Człowiek istota społeczna




Pobierz 1.06 Mb.
NazwaCzłowiek istota społeczna
strona1/26
Data konwersji06.09.2012
Rozmiar1.06 Mb.
TypDokumentacja
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26
Aronson Elliot


Człowiek - istota społeczna

Elliot Aronson (ur. 1932) należy do grona powszechnie znanych amerykańskich psychologów społecznych. Prowadził badania i wykłady z zakresu psychologii społecznej na Uniwersytecie Harvarda, Uniwersytecie Minnesota, na Uniwersytecie Teksaskim w Austin, a od r. 1976 na Uniwersytecie, Kalifornijskim w Santa Cruz. W roku 1970 uzyskał nagrodę Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego za twórcze badania z zakresu psychologii społecznej, a w r. 1973 - nagrodę za książkę „Człowiek - istota społeczna”. Aronson należy do twórców ruchu znanego jako psychologia humanistyczna. Zajmuje się głównie problematyką badawczą dotyczącą małych grup społecznych i dynamiki ich rozwoju, teorią motywacji oraz problematyką dysonansu poznawczego w zastosowaniu do zagadnień psychologii społecznej. Przy jego współudziale, jako redaktora naukowego i współautora wydano pięciotomowy podręcznik psychologii społecznej „The Handbook of Social Psychology” (1968), monografię poświęconą poznawczej regulacji zachowania „Theories of Cognitive Consistency” (1969) oraz tom rozpraw o kierunkach rozwoju psychologii „Voices of Modern Psychology” (1969). Jest także współautorem pracy pt. „Experimentation in Social Psychology” oraz o stosowaniu i funkcjo-nowaniu propagandy „Age of Propaganda” (1992). Jest też autorem pozycji „The Jigsaw Classroom” oraze „The Methods of Research in Social Psychology”.

Przedmowa do wydania polskiego


Jaki charakter ma napisana przez wybitnego amerykańskiego psychologa społecznego, Elliota Aronsona, książka „Człowiek - istota społeczna?” Tytuł, świadomie zapożyczony przez autora z Arystotelesowskich dociekań nad naturą ludzką, może sugerować pozycję podejmującą problemy filozofii człowieka i rozważania nad uwarunkowaniami i kształtem ludzkich wartości. Może się też nasuwać przypuszczenie, że praca mówi o przekształcaniu się - w trakcie rozwoju historyczno-społecznego - człekokształtnych w gatunek homo sapiens. Faktycznie jednak książka Aronsona zawiera całkiem inne treści, pokazuje mianowicie różne badania z kręgu psychologii społecznej i omawia prawidłowości zachowania się współczesnych ludzi w kontaktach społecznych.

Człowiek, zdaniem Aronsona, może być sensownie rozumiany tylko jako istota społeczna, formowana przez społeczne wpływy i sytuacje, nie zaś jako uspołecznione zwierzę, któremu kultura nałożyła w gruncie rzeczy łatwe do zerwania wędzidła. Przekorą autora, a może prawami rynku wydawniczego i potrzebą zwrócenia uwagi potencjalnych nabywców, tłumaczyć można to, że w tytule książki znalazło się „zwierzę społeczne”.

Można w tej książce widzieć przede wszystkim wprowadzenie do problematyki psychologii społecznej. W sposób rzetelny, aczkolwiek nie nazbyt pedantyczny, prezentowane są niektóre z ważnych zasad czy praw ustalonych przez psychologię społeczną, omówione wyniki wielu podstawowych badań empirycznych, ujawnione tajniki warsztatu badacza, rekonstruującego i modelującego niektóre zjawiska społeczne w warunkach laboratoryjnych.

Po drugie, jest to praca popularyzująca problematykę badawczą i odkrycia psychologii społecznej. Autor omawia m.in. takie zagadnienia, jak: konformizm, uprzedzenia, atrakcyjność, agresja interpersonalna, przedstawiając tę problematykę językiem łatwym do zrozumienia i ukazując, w jakim stopniu potoczone przekonania znajdują oparcie bądź go nie znajdują w systematycznych badaniach z zakresu psychologii społecznej.

Wreszcie, w książce Aronsona występują wątki eseistyczne, poświęcone jednak nie dywagacjom o naturze ludzkiej, lecz możliwościom wykorzystania ustaleń psychologii społecznej do objaśnień fundamentalnych problemów życia społecznego. Tak więc autor wyjaśnia nie tylko to, skąd się biorą i na czym polegają uprzedzenia, czy też od czego zależy eskalacja agresji i pomiędzy ludźmi, lecz także poddaje te zjawiska ocenie, zdecydowanie opowiadając się za wartościami humanistycznymi. Książka Elliota Aronsona Człowiek - istota społeczna łączy więc w sobie cechy wprowadzającego w podstawy nauki podręcznika, pracy popularnonaukowej i eseju naukowego z zakresu psychologii społecznej.

Takie połączenie niosło, oczywiście, ze sobą ryzyko uproszczeń. Jednakże ogromna wiedza fachowa i kultura intelektualna autora, jak też rzadka umiejętność pisania w sposób prosty o skomplikowanych rzeczach sprawiają, że jego książkę czyta się łatwo, jednocześnie gruntownie poznając elementy współczesnej psychologii społecznej.

Przed napisaniem tej pracy (r. 1972) Aronson miał już za sobą bardzo znaczny dorobek naukowy, jako wykładowca psychologii społecznej na Uniwersytecie Harvardzkim, potem na Uniwersytecie Minnesota, wreszcie jako kierownik Ośrodka Badawczego Psychologii Społecznej Uniwersytetu Teksaskiego w Austin. Uzyskał także znaczące wyróżnienia za twórcze badania z zakresu psychologii społecznej i aktywnie uczestniczył w kreowaniu psychologii humanistycznej, stanowiącej w owym czasie tyleż progresywny ruch społeczny, co i koncepcję uprawiania badań psychologicznych. Przy jego współudziale, jako redaktora naukowego i współautora, wydano pięciotomowy podręcznik psychologii społecznej (The Handbook of Social Psychology, 1968 r.), monografię poświęconą poznawczej regulacji zachowania (Theories of Cognitive Consistency, 1968 r.) i tom opracowań o kierunkach rozwoju psychologii (Voices of Modern Psychology, 1969 r.).


Czym właściwie zajmuje się psychologia społeczna? Nie zamierzamy w odpowiedzi na to pytanie podejmować systematycznej dyskusji nad definicjami psychologii społecznej - nie robi tego zresztą w swojej książce Elliot Aronson - ale przed lekturą prezentowanych w pracy poglądów warto mieć nieco szerszy punkt widzenia. W różnych próbach określania przedmiotu tej dyscypliny zazwyczaj powtarzają się dwa elementy. Pierwszy z nich zawiera się w pojęciu sytuacji społecznej, drugi natomiast - w pojęciu wpływu czy oddziaływania sytuacji społecznej na jednostkę. Zakres i sposób ujmowania każdego z tych pojęć są różne u różnych autorów. Tradycyjnie przyjmuje się, zgodnie z koncepcją Gordona W. Allporta , że psychologia społeczna bada wpływ obecności ludzi na procesy psychiczne i zachowanie się jednostki. Inaczej mówiąc, psychologia społeczna stara się opisać i wyjaśnić, w jaki sposób takie procesy, jak spostrzeganie, myślenie i uczucia oraz zachowanie się zmieniają się w sytuacjach społecznych. Sytuację społeczną utożsamia się z obecnością innych ludzi, z ich bezpośrednimi i symbolicznymi interakcjami. Przyjmuje się nieraz, iż sam fakt wyobrażenia sobie przez jednostkę, że inne osoby mogą się pojawić, konstytuuje sytuację społeczną w sensie psychologicznym. Według Leonarda Berkowitza psychologia społeczna ogniskuje swoje wysiłki badawcze na poznaniu reakcji jednostki na bodźce o charakterze społecznym, czyli na obecność innych ludzi, ich aktywność, wytwory ich pracy, jak też wszelkie symbole o charakterze społecznym. Również zdaniem Stanisława Miki psychologia społeczna zajmuje się badaniem procesów psychicznych i zachowania się ludzi, którzy znajdują się w sytuacjach społecznych. Sytuacja społeczna jest w tej koncepcji rozumiana bardzo szeroko, obejmuje bowiem zarówno ludzi (jako jednostki, jako grupy, jako elementy instytucji i organizacji), jak i wszelkie materialne i niematerialne wytwory działalności człowieka (mowa, normy społeczne, ideologia).

Na zarysowanym tle poglądy Elliota Aronsona w sprawie psychologii społecznej, jego wskazania, czym owa dyscyplina powinna się zajmować i w jaki sposób ma uprawiać badania, prezentują odmienne, specyficzne podejście. Wprawdzie Aronson zastrzega się, że nie zamierza w omawianej książce podejmować systematycznej dyskusji nad definicjami psychologii społecznej, niemniej wyraźnie opowiada się za pewnym rozumieniem przedmiotu tej dyscypliny. Przedmiotem studiów psychologii społecznej jest według Aronsona wpływ społeczny, zachodzący w sytuacjach socjopsychologicznych. Ogólnie biorąc, przez sytuację socjopsychologiczną, jak można wnosić z podawanych w książce przykładów i prowadzonych analiz, rozumie się każdą interakcję ludzi. Jest to znaczne zawężenie w stosunku do poprzednio przedstawionych określeń sytuacji społecznej, eliminujące z tego obszaru zarówno subiektywne wyobrażenia o innych, jak i znaczną klasę wytworów społecznej działalności. Wpływ społeczny oznacza natomiast zjawisko czy proces zachodzący pomiędzy osobami, a jego wyrazem są zmiany przekonań i zachowania się tych osób, wynikające z faktu interakcji. W tym wypadku akcent położony jest nie na reakcję jednostki wobec innych ludzi, lecz na sam fakt wpływu, a zatem na zjawisko czy proces, które można opisywać tylko w kategoriach relacji.

Inaczej mówiąc, psychologia społeczna opisuje i objaśnia prawidłowości odnoszące się do tego, jak jedni ludzie wpływają na przekonania i zachowanie się innych, czy to w sposób zamierzony, czy też przez samą swą obecność. Psychologia społeczna stara się określić, na czym ów wpływ polega i jakie jego rodzaje można wyodrębnić, dzięki jakim procesom psychologicznym dokonuje się, a także jakie czynniki i okoliczności określają efektywność i trwałość wpływu społecznego. Ze zjawiskiem wpływu społecznego mamy do czynienia zarówno wówczas, gdy dwoje podobających się sobie ludzi układa plany wspólnej wycieczki, jak też w sytuacji ofiarowania własnemu dziecku imieninowego prezentu; w sytuacji zabierania głosu na zebraniu i krytycznego wypowiadania się o tezach oponenta; wreszcie, przy oglądaniu dziennika telewizyjnego i słuchaniu przekazywanych informacji, opinii, komentarzy. Przebieg dyskusji w kolektywie, prowadzącej do ustalania programów działania i celów do osiągnięcia, czy będą to konkretne i bliskie zadania, czy też odległe zamierzenia o wielkiej wadze społecznej - również może być analizowany w kategoriach wpływu społecznego.

Przyjęta przez Aronsona w niniejszej książce koncepcja psychologii społecznej akcentuje autonomię przedmiotu badawczego tej dyscypliny. W tym ujęciu psychologia społeczna przestaje być wersją psychologii ogólnej, jest natomiast nauką o interakcjach i o czynnikach określających ich następstwa, wyrażające się w przekonaniach i zachowaniu poszczególnych osób. Wiedza z zakresu psychologii społecznej odnosi się do mechanizmów i uwarunkowań funkcjonowania jednostek w tym sensie, że stanowi podstawę do wyjaśniania i przewidywania zachowania się poszczególnych ludzi w określonych sytuacjach socjopsychologicznych.

Tak więc, zainteresowania psychologii społecznej koncentrują się w gruncie rzeczy na jednostce, nie zaś na zjawiskach czy procesach społecznych, aczkolwiek wiedza o podstawowych prawach rozwoju społecznego stanowi zasadniczą przesłankę dla szerszych rozważań nad zachowaniem się ludzi. Innym aspektem dyskusji nad specyfiką psychologii społecznej są kwestie związane z metodami badawczymi. Również to zagadnienie wymaga obszerniejszego komentarza, bowiem sugestie na ten temat zawarte w książce Aronsona reprezentują specyficzny punkt widzenia. Poza tym takie pojęcia, jak metoda badawcza, technika badania, postępowanie badawcze, używane są w rozmaitym znaczeniu, dobrze więc będzie przyjrzeć się nieco dokładniej temu, co naprawdę rozumie Aronson, mówiąc o postępowaniu badawczym w psychologii społecznej.

W psychologii społecznej, zgodnie z koncepcją Stanisława Miki, należy odróżniać metody badawcze, rozumiane jako ogólne sposoby postępowania, które prowadzą do gromadzenia odpowiednich danych i weryfikacji hipotez, oraz techniki badawcze, służące do gromadzenia konkretnych danych. Tak więc, metoda eksperymentu laboratoryjnego lub metoda obserwacji, istotnie różniące się ogólnymi założeniami, mogą być zastosowane do badania tych samych zjawisk interesujących psychologa społecznego. Bardzo ważnym czynnikiem różnicującym metody badawcze jest stopień, w jakim badane zjawisko czy proces podlegają kontroli: w przypadku obserwacji badane zjawisko występuje zwykle w swych naturalnych uwarunkowaniach, w przypadku zaś eksperymentu pojawia się ono i jest zmieniane w warunkach z góry określonych i znanych. Na takim tle można dokładniej charakteryzować konkretne metody badawcze stosowane w psychologii społecznej i opisywać poszczególne techniki.

Innym wariantem porządkowania wiedzy o metodach badawczych stosowanych w psychologii społecznej jest wprowadzenie podziału na dwa typy badań, mianowicie odróżnianie badań korelacyjnych i badań eksperymentalnych, przyjęte m.in. w podręczniku L. Berkowitza. Podział taki uwzględnia właściwości postawionego pytania badawczego oraz rodzaj manipulacji dokonywanych w trakcie prowadzenia badań i opracowywania wyników.

Jeśli prowadzona eksploracja ma pokazać, czy i w jakim stopniu dwa lub więcej czynniki (w języku metodologii nazywane zmiennymi) współwystępują z sobą, to takie badanie będzie określone jako korelacyjne. Jeśli więc określamy np. zależność pomiędzy ilością czasu spędzonego na oglądaniu programów telewizyjnych przez członków rodziny a częstością pojawiania się konfliktów w rodzinie, to tego typu badanie nazwiemy korelacyjnym. Wykrycie pozytywnego lub negatywnego współwystępowania zmiennych i wskazanie siły występującego związku nie implikuje jednak zależności przyczynowej pomiędzy badanymi zjawiskami. Tak więc wykazanie, że w rodzinach oglądających wiele programów telewizyjnych pojawia się mniej konfliktów, nie oznacza, że telewizja „łagodzi obyczaje” i czyni ludzi mniej wybuchowymi; może się okazać, że rodziny zainteresowane telewizją odznaczały się znacznie spokojniejszym stylem życia jeszcze przed nabyciem odbiornika.

Badaniami eksperymentalnymi nazywa się w omawianej konwencji poszukiwanie zależności przyczynowo-skutkowej poprzez systematyczne, z góry określone manipulacje jedną ze zmiennych i rejestrowanie pojawiających się wówczas następstw w drugiej zmiennej. Podstawowym i niezbędny na założeniem modelu eksperymentalnego jest uznanie, iż wszelkie pozostałe czynniki (zmienne) nie podlegają modyfikacjom. Ustalenie, jakie czynniki mają się zmieniać i w jaki sposób oraz jakie czynniki mają mieć stałe wartości, stanowi złożone zadanie do wykonania w czasie planowania eksperymentu. Jeśli staramy się np. wykazać, jaki wpływ ma podobieństwo postaw na natężenie kar zastosowanych przez jednego z partnerów w pewnej sytuacji, to w eksperymentalnym modelu badawczym należy przede wszystkim zapewnić, aby poczucie podobieństwa było ściśle określone. Należy także zapewnić dokładny pomiar natężenia karania i wówczas, wiedząc, że pozostałe czynniki były stałe, możemy wykazać, w jakim stopniu pierwsza ze zmiennych określa drugą.

Przedstawione uwagi stanowią niezbędne tło dla zlokalizowania stanowiska Elliota Aronsona w sprawie metod badawczych psychologii społecznej. Pojęcie „badanie” bądź „postępowanie badawcze” ma, w pracy Człowiek - istota społeczna, szczególne znaczenie. Badaniem czy postępowaniem badawczym nazywa autor zabiegi i manipulacje prowadzące do ustalania i wyjaśnienia zależności implikowanych przez istniejące twierdzenia i teorie oraz weryfikujące założenia wyprowadzone z potocznej obserwacji zjawisk. Opis zdarzeń i rejestrowanie zachowania się ludzi w sytuacjach naturalnych zawsze cechują się małym - zdaniem Aronsona - stopniem precyzji. Obserwacja zdarzeń i zachowania ma wątpliwą wartość dowodową dla weryfikacji twierdzeń i wykrywania podstawowych praw, nie zapewnia bowiem kontroli występujących zmiennych. Wymóg powtarzalności i kontroli spełnia wyłącznie badanie typu eksperymentalnego, zwłaszcza eksperyment laboratoryjny, i autor przyjmuje, iż takie właśnie podejście stanowi jedyny sposób weryfikacji twierdzeń naukowych psychologii społecznej. Zdaniem Aronsona, prawdziwie naukowa psychologia społeczna - to eksperymentalna psychologia społeczna. Rygoryzm metodologiczny Elliota Aronsona ogranicza obszar zainteresowań badawczych psychologii społecznej. Przede wszystkim wszelkie prace podejmujące genetyczną analizę społecznego funkcjonowania ludzi nie mogą spełniać postulatu badań typu ekspery-mentalnego. Eksperymentalnie nie sposób np. badać, jak uprzedzenia i postawy powstają w trakcie wychowania. Ponadto, prowadzenie badań wyłącznie na laboratoryjnych analogiach sytuacji prowadziłoby do atomizacji zjawisk mających złożoną naturę. Psychologii społecznej nie zależy przecież na bezbłędnym i dokładnym przewidywaniu zachowania się ludzi w laboratorium, ale przeciwnie, twierdzenia formułowane przez tę dziedzinę nauki spełniają swoją rolę dopiero wówczas, gdy dobrze objaśniają funkcjonowanie ludzi w realnych sytuacjach socjopsychologicznych. Podobny postulat głosi zresztą również Aronson, kiedy mówi, iż podstawowym źródłem pytań badawczych psychologii społecznej jest uważna obserwacja otaczającego świata i refleksja nad naturalnymi zdarzeniami. Z jego własnych rozważań wynika również, że odkrycia psychologii społecznej w ostatecznej instancji sprawdzają się, bądź nie, w konfrontacji z realnymi sytuacjami socjopsychologicznymi. Szersze rozważania na temat przedmiotu i metod badawczych psychologii społecznej mają cel dydaktyczny.

Aronson napisał swoją książkę z intencją, że będzie służyła przede wszystkim studentom, dostarczając im informacji z zakresu psychologii społecznej i zachęcając ich do naukowej fascynacji problematyką podejmowaną przez tę dziedzinę wiedzy. Warto więc wiedzieć, że istnieją również inne, niż przedstawiona, wersje obrazu psychologii społecznej.

Na zakończenie wróćmy do ogólniejszych refleksji, pojawiających się przy lekturze książki Aronsona. Jest całkiem oczywiste, że książka ta, przybliżając czytelnikowi psychologię społeczną i pobudzając jego zainteresowanie badaniami z tego zakresu, nie zastąpi jednak systematycznego podręcznika. Z drugiej strony, ze względu na zawarte w niej treści i sposób prezentowania materiału, będzie ona miała niewątpliwie ważne znaczenie dla rozwoju kultury psychologicznej, pomagając w rozumieniu relacji występujących pomiędzy ludźmi i w poznawaniu prawidłowości oddziaływań społecznych.

Wiedza z zakresu psychologii społecznej umożliwia nie tylko racjonalną analizę ustosunkowań i wpływów społecznych, lecz także pozwala przewidywać następstwa różnych zdarzeń dla społecznego zachowania się ludzi. Ma więc ona ważne znaczenie dla tych wszystkich, których działalność wiąże się bezpośrednio bądź pośrednio z kierowaniem innymi ludźmi oraz z kształtowaniem stosunków międzyludzkich. Z tego względu książkę Elliota Aronsona można bez wahania rekomendować nie tylko zawodowym psychologom, socjologom, pedagogom, lecz także twórcom i organizatorom kultury, ekonomistom i organizatorom produkcji, dziennikarzom i działaczom związanym ze środkami masowej informacji, administratorom życia społecznego i politykom. W każdym jednak wypadku jest to zachęta do refleksyjnej i krytycznej lektury „Człowieka - istoty społecznej”, nie zaś do biernej aprobaty twierdzeń, koncepcji czy zaleceń zawartych w tej pracy.

Zwróćmy przede wszystkim uwagę na fakt, że zgodnie ze świadomym zamiarem autora cel tej pracy nie ogranicza się do pokazania wybranych problemów i warsztatu badawczego psychologii społecznej. Elliot Aronson stara się wykazać użyteczność wiedzy z zakresu psychologii społecznej dla objaśniania problemów społecznych dręczących współczesny świat. W warstwie faktograficznej książki otrzymujemy z jednej strony wyniki badań prowadzonych w laboratoriach psychologów społecznych, z drugiej zaś - przykłady ilustrujące rzeczywiste problemy społeczne. Powstaje więc uzasadnione pytanie - po pierwsze, z jakiego świata czerpie autor swoje obserwacje dotyczące problemów społecznych, które następnie analizuje w świetle psychologii społecznej, a po drugie - w jakim stopniu ten właśnie poziom wyjaśniania zjawisk społecznych o wielkiej wadze jest wystarczający i zasadny.

Czytając książkę Aronsona, łatwo możemy zauważyć, że wiele podnoszonych w niej problemów stanowi odzwierciedlenie problemów nurtujących współczesne społe-czeństwo amerykańskie. Gdy przedmiotem analizy są takie np. kwestie, jak moralne następstwa wojny wietnamskiej, wysiłki podejmowane w celu doprowadzenia do desegregacji rasowej w szkolnictwie, uprzedzenia etniczne i wynikające z nich napięcia społeczne, gwałtowne narastanie przestępczości i agresji wśród młodego pokolenia, starania o rozwiązanie sprawy ubezpieczeń społecznych - to nie ma wątpliwości, iż chodzi o zjawiska charakteryzujące odmienną od naszej rzeczywistość społeczną. Portret specyficznie amerykańskiego świata społecznego zaznacza się również w przykładach, które pokazują zachowanie się ludzi bardziej lub mniej bezpośrednio związane ze sferą uznawanych tam wartości. W świecie, o którym mówi Aronson, towarem stały się nie tylko elegancko opakowane płatki owsiane i prywatne stacje telewizyjne, lecz na podobnej zasadzie funkcjonuje wyczyn sportowy czy informacja prasowa, a sukces życiowy jest jednoznacznie skojarzony z osiągnięciami indywidualnymi, rzadko uwzględniającymi szersze dobro społeczne. Świat społeczny dostarczający autorowi przesłanek do stawiania pytań badawczych i do refleksji obywatelskich, a nie tylko poznawczych, opiera się na innych zasadach i kieruje innymi prawami, niż to ma miejsce w naszym społeczeństwie. Odmienność ta dotyczy zarówno podstawowych wymiarów systemu społecznego, jak też wytworzonych przez niego wartości i norm regulujących zachowanie się ludzi. W związku z tym wiele obserwacji, tez i koncepcji zawartych w niniejszej książce ma ograniczoną użyteczność w naszych warunkach.

Odpowiedź na drugie z wysuniętych pytań, mianowicie sprawa wykorzystania wiedzy socjopsychologicznej do wyjaśniania zjawisk społecznych, wymaga kilku ustaleń. Jeżeli przedmiotem analizy są ustosunkowania społeczne występujące pomiędzy ludźmi i psychologiczne prawidłowości wpływu społecznego, to pojęcia psychologii społecznej i wypracowane przez tę dyscyplinę założenia dobrze nadają się do tego celu. Psychologiczne objaśnianie społecznego funkcjonowania ludzi jest niewątpliwie ważną przesłanką do rozumienia i przewidywania różnych zjawisk i zdarzeń społecznych, w których uczestniczą ludzie. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że badania i dociekania socjopsychologiczne koncentrują się w gruncie rzeczy na zachowaniu się człowieka w aktualnej sytuacji bądź na opisie i wyjaśnianiu mechanizmów sterujących owym zachowaniem, a formujących się w trakcie rozwoju osobniczego. Nawiasem mówiąc, Elliot Aronson, jak to już pokazaliśmy poprzednio, ogranicza swoje zainteresowania badawcze tylko do pierwszego z powyżej zasygnalizowanych problemów. Stwierdzenia dokonane przez psychologię społeczną nie dają zatem wystarczającego wglądu w podstawowe uwarunkowania szeroko rozumianego rozwoju społecznego i w procesy tworzenia się struktur społecznych. Dla rozstrzygania tego rodzaju problemów niezbędna wydaje się z jednej strony perspektywa historyczna, z drugiej zaś - przyjęcie podstawowego założenia o ekonomicznych uwarunkowaniach przemian społecznych i egzystencji człowieka. W pracy Człowiek - istota społeczna sygnalizowane są ważne problemy społeczne, jednakże ich analiza nie wykracza poza kategorie socjopsychologiczne. Rzecz nie w tym, aby psychologowie społeczni, wypowiadając się o zjawiskach socjopsychologicznych, posługiwali się językiem i metodami charakterystycznymi dla innych dyscyplin nauki, ale skoro już podejmują rozważania na temat źródeł i mechanizmów przemian społecznych, nie powinni pomijać pozapsychologicznych aspektów i uwarunkowań tych przemian. Elliot Aronson jest wnikliwym obserwatorem zdarzeń społecznych i trafnie oddziela rzeczy ważne od drugorzędnych, jednakże, ograniczając się do socjopsychologicznej perspektywy, traci czasami z pola widzenia bardziej podstawowe procesy, determinujące życie społeczne. Z pewnym zdziwieniem dochodzi np. do wniosku, że desegregacja rasowa w szkolnictwie amerykańskim wymaga określonych decyzji ustawodawczych i konsekwentnej ich realizacji w praktyce społecznej, nie zaś modyfikowania postaw środkami socjopsychologicznymi, a rozważając socjotechniczne warunki skutecznego uodporniania żołnierzy amerykańskich na ideologię komunistyczną, nie bierze pod uwagę faktu, że atrakcyjność tej ideologii może mieć całkiem inne źródła niż słowami zapisane informacje, że jej akceptacja może być wynikiem bezpośredniej obserwacji zmian dokonujących się w świecie współczesnym.

Parafrazując własny komentarz autora, moglibyśmy powiedzieć, że patrzy on na otaczający go świat przez okno domu, który w tym świecie został wybudowany.


Adam Frączek


Podziękowania


Na tytułowej stronie figuruje moje nazwisko jako jedynego autora tej książki. Z pewnością jest prawdą, że to ja napisałem wszystkie zawarte w niej słowa i wykonałem większość pracy myślowej przy ich produkowaniu. Jeśli więc są w książce jakieś głupstwa, to pochodzą one ode mnie, a jeśli coś, co przeczytasz na tych stronach, rozgniewa cię, to ja właśnie jestem osobą, którą powinieneś zwymyślać. Jednocześnie chcę wyznać, że nigdy nie robię niczego zupełnie samodzielnie: wielu ludzi wniosło swą wiedzę i swoje myśli do mej fabryki słów, chciałbym więc skorzystać z tej sposobności, aby podziękować im za ich szczodrą pomoc.

Szczególną pomoc okazały mi Vera Aronson i Ellen Berscheid. Starannie przejrzały rękopis, strona po stronie i wiersz po wierszu, czyniąc liczne uwagi i sugestie, które miały znaczny wpływ na ostateczny kształt tej książki. Co więcej, ich entuzjazm dla całego przedsięwzięcia był zaraźliwy i pomagał mi wygrzebywać się z licznych nawrotów „pisarskiej desperacji”.

Wielu ludzi wniosło do tej książki wartościowe idee i sugestie. Trudno byłoby wymienić wszystkich, lecz ci, których wkład był największy, to: Nancy Aston, Leonard Berkowitz, David Bradford, John Darley, Richard Easterlin, Jonathan Freedman, James Freel, Robert Helmreich, Michael Kahn, John Kaplan, Judson Mills i Jev Sikes.

Podziękowania należą się także paniom: Judy Hilton i Faye Gibson, które wielokrotnie przepisywały na maszynie różne wersje rękopisu, tak jakby naprawdę sprawiało to im przyjemność, Lynowi Ellisorowi, który opracowywał cierpliwie noty bibliograficzne, oraz Williamowi Ickesowi, który sporządził indeksy. Większą część tej książki napisałem wówczas, gdy gościłem w Ośrodku Badawczym Nauk Behawioralnych (Center for Advanced Study in the Behavioral Sciences) w Stanford w Kalifornii, i jestem głęboko wdzięczny personelowi tej wspaniałej instytucji za zapewnienie mi wolnego czasu oraz wszelkich udogodnień.

Na koniec miło mi stwierdzić, że mój przyjaciel i mistrz, Leon Festinger, nie miał bezpośrednio do czynienia z tym rękopisem. Nigdy go nie przeczytał, i o ile wiem, nie wiedział nawet, że nad nim pracuję. Jest on jednak odpowiedzialny za powstanie tej książki. Mógłbym powiedzieć, że nauczył mnie wszystkiego, co wiem o psychologii społecznej, lecz to byłoby kłamstwem. Nauczył on mnie czegoś znacznie bardziej wartościowego, a mianowicie - jak odkrywać rzeczy, o których istnieniu nie wiedziałem ani ja, ani zapewne nikt inny.

Elliot Aronson

Marzec 1972


Dlaczego napisałem tę książkę?


W roku 1970/71 zostałem zaproszony na roczny pobyt do Ośrodka Badawczego Nauk Behawioralnych w Stanford w Kalifornii. W ciągu tego roku udzielano mi wszelkiej pomocy i zachęty, pozwolono mi robić wszystko, na co bym miał ochotę, i zapewniono, że nie będę odpowiedzialny za nic przed nikim. Tam właśnie, na pięknym wzgórzu, położonym w odległości ok. 50 km od San Francisco (mojego ulubionego miasta), mając przed sobą cały rok, aby robić to, czego dusza zapragnie, postanowiłem napisać tę książkę. Dlaczego przebywając w tak pięknej okolicy i tak blisko pokus San Francisco, zamknąłem się w czterech ścianach i pisałem książkę? Nie dlatego chyba, abym był pomylony, i nie dlatego również, że potrzebowałem pieniędzy. Jeśli istniał jakiś konkretny powód, który skłonił mnie do napisania tej książki, to jest nim zapewne fakt, że pewnego razu uderzyły mnie moje własne słowa, wypowiedziane do dużej grupy studentów II roku - że psychologia społeczna jest nauką młodą; słowa te sprawiły, że poczułem się nagle podobny do tchórza.

Postaram się to wyjaśnić. My, psychologowie społeczni, lubimy mówić, że psychologia społeczna jest nauką młodą - i rzeczywiście jest to młoda nauka. Oczywiście, już co najmniej od czasów Arystotelesa wnikliwi obserwatorzy dzielili się interesującymi spostrzeżeniami i wysuwali fascynujące hipotezy w odniesieniu do zjawisk społecznych, lecz owe spostrzeżenia i hipotezy nie były poważnie i naukowo sprawdzane aż do XX wieku. O ile mi wiadomo, pierwszy eksperyment z zakresu psychologii społecznej przeprowadził Triplett w r. 1897 (badał on wpływ współzawodnictwa na wykonanie danej czynności), lecz eksperymentalna psychologia społeczna wystartowała naprawdę dopiero pod koniec lat trzydziestych naszego stulecia, głównie z inspiracji Kurta Lewina i jego utalentowanych uczniów. Interesujące jest również, że chociaż Arystoteles jako pierwszy sformułował ok. 350 r. p.n.e. niektóre podstawowe zasady społecznego oddziaływania i przekonywania, to jednak dopiero w połowie XX w. zasady te sprawdził eksperymentalnie Carl Hovland wraz ze swymi współpracownikami.

Jednakże z drugiej strony stwierdzenie, że psychologia społeczna jest nauką młodą, stanowi coś w rodzaju wykrętu: jest to pewien sposób usprawiedliwiania się przed ludźmi, aby nie oczekiwali od nas zbyt wiele. Może to być zwłaszcza z naszej strony sposób uchylania się od przyjęcia odpowiedzialności w zakresie stosowania naszej wiedzy do rozwiązywania problemów świata, w którym żyjemy, i nieodłącznie związanego z tym ryzyka. W tym sensie oświadczanie, że psychologia społeczna jest nauką młodą, może być niedalekie od stwierdzenia, że nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby powiedzieć coś ważnego, użytecznego czy (jeśli czytelnik wybaczy mi posłużenie się tym nadużywanym słowem) istotnego.

Celem tej książki jest ukazanie bez osłonek (choć czynię to z pewnym niepokojem), jakie znaczenie mogą mieć badania z zakresu psychologii społecznej w odniesieniu do niektórych problemów dręczących współczesne społeczeństwo. Większość danych omawianych w tym tomie oparto na wynikach eksperymentów, natomiast większość ilustracji i przykładów zaczerpnąłem z problemów społecznych aktualnie występujących w Stanach Zjednoczonych - takich, jak uprzedzenia, propaganda, wojna, alienacja, agresja, zamieszki i wstrząsy polityczne. Ta dwoistość odzwierciedla dwa moje osobiste przeświadczenia - przeświadczenia, które troskliwie pielęgnuję. Pierwsze - że metoda eksperymentalna jest najlepszym sposobem zrozumienia złożonego zjawiska. Jest truizmem w nauce stwierdzenie, że jedyna droga wiodąca do prawdziwego poznania świata polega na odtworzeniu go - innymi słowy, aby naprawdę zrozumieć, „co powoduje co”, nie - możemy ograniczać się do samej tylko obserwacji, lecz musimy wytworzyć pierwsze „co”, jeśli chcemy być pewni, że naprawdę spowodowało ono drugie „co”. Zgodnie z drugim moim przeświadczeniem, jedynym sposobem zdobycia pewności, że związki przyczynowe odkryte w laboratorium są prawdziwe, jest przeniesienie ich z laboratorium do świata realnego. Tak więc, jako naukowiec, lubię pracować w laboratorium; jednakże jako obywatel lubię także mieć okna, przez które mogę wyjrzeć na świat. Okna, oczywiście, funkcjonują w obu kierunkach: często hipotezy wyprowadzamy właśnie z życia codziennego. Najlepiej można sprawdzać te hipotezy w sterylnych warunkach laboratorium; aby zaś uchronić nasze idee od wyjałowienia, staramy się nasze odkrycia laboratoryjne „wyprowadzać” z powrotem przez to okno na zewnątrz, aby przekonać się, czy dadzą się one utrzymać w świecie rzeczywistym.

U podstaw tego wszystkiego tkwi moje przekonanie, że psychologia społeczna jest niezwykle ważną nauką i że psychologowie społeczni mogą odegrać znaczącą rolę w uczynieniu świata miejscem bardziej nadającym się do życia. Istotnie, w bardziej podniosłych momentach skłonny jestem żywić w skrytości przekonanie, iż psychologowie społeczni znajdują się w szczególnie uprzywilejowanej pozycji pod względem możliwości wywierania głębokiego i korzystnego wpływu na nasze życie, a to dzięki coraz lepszemu poznawaniu i rozumieniu takich ważnych zjawisk, jak konformizm, przekonywanie, uprzedzenia, miłość i agresja. Teraz, kiedy moje pielęgnowane w skrytości przekonanie przestało już być tajemnicą, mogę tylko obiecać, że nie będę starał się „wciskać” go czytelnikowi na dalszych stronicach książki. Przeciwnie, czytelnikowi pozostawię rozstrzygnięcie, po przestudiowaniu tego tomu, czy psychologowie społeczni odkryli lub mogą kiedykolwiek odkryć coś użytecznego - nie mówiąc już o czymś niezwykle ważnym.

Nie jest to gruby tom - i nie jest takim celowo. Książka ta jest pomyślana jako krótkie wprowadzenie do świata psychologii społecznej, nie zaś jako encyklopedyczny katalog badań i teorii. Ponieważ zdecydowałem, iż nie będzie nazbyt obszerna, musiałem dokonywać selekcji. Tak więc pewnych tradycyjnych tematów postanowiłem w ogóle nie uwzględniać, a ponadto nie wchodziłem zbyt drobiazgowo w te tematy, które zdecydowałem się omówić. Z tego powodu książka była trudna do napisania. Musiałem być w niej bardziej „komentatorem” niż „sprawozdawcą”. Na przykład wielu sporów nie opisałem w całej ich rozciągłości, lecz wyrażałem raczej swoją własną o nich opinię. Dokonałem oceny (mam nadzieję - w sposób uczciwy) tego, co najwierniej obrazuje stan: rozważanej gałęzi wiedzy w r. 1972 - i przedstawiłem to tak jasno, jak tylko umiałem.

Decyzję taką podjąłem z myślą o studentach - dla nich bowiem napisana została ta książka, nie zaś dla moich kolegów. Jeśli przez 15 lat prowadzenia wykładów nie nauczyłem się niczego innego, to w każdym razie nauczyłem się tego, że chociaż szczegółowa prezentacja wszystkich stanowisk jest użyteczna (a niekiedy nawet fascynująca) dla kolegów wykładowców, to jednak nie potrafi ona rozpalić studentów. Studenci pytają nas, która godzina, a my na to pokazujemy im mapę przedstawiającą różne strefy czasu na całym świecie, zapoznajemy ich z historią pomiaru czasu od wynalezienia zegara słonecznego do supernowoczesnych urządzeń pomiarowych (accutron Bulova), wreszcie opisujemy szczegółowo budowę zegarka naręcznego. Zanim skończymy, znika już całe ich zainteresowanie pytaniem. Nie ma nic bezpieczniejszego od przedstawienia wszystkich stron wszelkich zagadnień, lecz niewiele jest rzeczy nudniejszych. Chociaż więc omawiałem zagadnienia kontrowersyjne, nie wahałem się wyciągać wniosków. Krótko mówiąc, starałem się być zwięzłym, nie będąc stronniczym, i próbowałem przedstawić złożone zagadnienia prosto i jasno, bez nadmiernych jednak uproszczeń. Tylko czytelnik może rozstrzygnąć, w jakiej mierze udało się mi osiągnąć każdy z tych celów.

Rozdział 1.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Człowiek istota społeczna iconCzłowiek istota społeczną

Człowiek istota społeczna iconKonspekt nr 2: Człowiek istota społeczna

Człowiek istota społeczna iconCzłowiek jako istota społeczna

Człowiek istota społeczna icon1. Człowiek jest istotą społeczną

Człowiek istota społeczna iconSpołeczeństwo temat: Człowiek jako istota społeczna

Człowiek istota społeczna iconCzłowiek jako istota społeczna Społeczeństwo jest charakteryzowane przez

Człowiek istota społeczna iconLekcja 1 Dział: Jednostka a społeczeństwo Temat: Człowiek jako istota społeczna

Człowiek istota społeczna iconJednostka a społeczeństwo człowiek jest istotą społeczną, ukształtowaną przez kulturę w procesie socjalizacji

Człowiek istota społeczna iconCzłowiek będąc istotą biologiczną by żyć, musi wypełniać podstawowe prawo natury, jakim jest ruch. Człowiek powstał wiele tysięcy lat temu I przez całe swoje

Człowiek istota społeczna iconCzłowiek istotą

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom