Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r




Pobierz 71.65 Kb.
NazwaUchwała z dnia 20 grudnia 2007 r
Data konwersji24.11.2012
Rozmiar71.65 Kb.
TypUchwała
Uchwała


z dnia 20 grudnia 2007 r.


Sąd Najwyższy


I KZP 37/07


[Następny akapit zawierający znalezione słowa] 1. Ze względu na

niezamieszczenie w Konstytucji PRL z 1952 r. zakazu tworzenia przepisów

karnych z mocą wsteczną (zasady lex retro non agit) oraz brak mechanizmu

prawnego umożliwiającego uruchamianie kontroli zgodności przepisów rangi

ustawowej z Konstytucją lub z prawem międzynarodowym, a także ze względu na

brak regulacji określającej miejsce umów międzynarodowych w krajowym

porządku prawnym, sądy orzekające w sprawach karnych o przestępstwa z

dekretu Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. Nr

29, poz. 154) nie były zwolnione z obowiązku stosowania retroaktywnych

przepisów karnych rangi ustawowej.

2. Uchwałę wpisać do księgi zasad prawnych.

OSNKW 2007/12/86, Biul.SN 2007/12, Prok.i Pr. 2008/3

323769

Dz.U.81.29.154: art. 61

Dz.U.69.13.94: art. 1; art. 121

Przewodniczący: Pierwszy Prezes SN L. Gardocki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: T. Artymiuk, W. Błuś, H. Gradzik, J. Grubba, W. Płóciennik,

A. Tomczyk.

Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego: sędzia w st. spocz. A. Konopka.


Sąd Najwyższy - Izba Karna w sprawie Zdzisława B., sędziego Sądu

Najwyższego w stanie spoczynku, co do którego złożono wniosek o zezwolenie

na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za przestępstwa z art. 231 § 1

k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 2

ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej -

Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz.U. z 1998 r. Nr

155, poz. 1016 ze zm.), po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 441 §

2 k.p.k., postanowieniem Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego w składzie

3 sędziów z dnia 28 września 2007 r., do rozstrzygnięcia przez skład

powiększony Sądu Najwyższego zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej

wykładni ustawy:

"Czy oczywiste jest, że na gruncie postanowień Konstytucji Polskiej

Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36 ze zm.), zawartych

w szczególności w art. 8 ust. 2 i 3, art. 30 ust. 1 pkt 3 i 8 oraz art. 62,

przy jednoczesnym braku regulacji niektórych podstawowych zasad prawnych,

sąd rozpoznający sprawę o przestępstwo określone w dekrecie z dnia 12

grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. Nr 29, poz. 154 ze zm.) był

zwolniony z obowiązku respektowania

1) daty wskazanej w organie promulgacyjnym (14 grudnia 1981 r.) jako dnia

«prawnego ogłoszenia» tego dekretu w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 30

grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej i

Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski» (Dz.U. Nr

58, poz. 524 ze zm.),

2) normy art. 61 wymienionego dekretu w części nadającej mu moc wsteczną

«od dnia uchwalenia»,

a jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej i w jakich okolicznościach?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.


Rozpatrywane zagadnienie prawne wyłoniło się na tle następującej sytuacji

procesowej:

Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej - Oddziałowej Komisji Ścigania

Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach wnioskiem z dnia 13 lipca

2007 r., wystąpił o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej

sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku Zdzisława B. "wobec istnienia

uzasadnionego podejrzenia", że tenże:

"I. W okresie od 5 lutego 1982 r. do 5 czerwca 1982 r. w Warszawie, jako

funkcjonariusz państwa komunistycznego, będąc sędzią Izby Karnej Sądu

Najwyższego w Warszawie, działając wspólnie i w porozumieniu z Wacławem Ż.

i Feliksem K., ówczesnymi sędziami Sądu Najwyższego w Warszawie, w toku

prowadzonego w Sądzie Wojewódzkim w Katowicach pod sygnaturą akt IV K 19/82

postępowania karnego, dopuścił się zbrodni komunistycznej, polegającej na

niedopełnieniu obowiązku i bezprawnym pozbawieniu wolności Eugeniusza R.,

poprzez wydanie w dniu 5 lutego 1982 r. postanowienia, sygn. V KZ 25/82, o

nieuwzględnieniu zażalenia obrońcy ww., na postanowienie Sądu Wojewódzkiego

w Katowicach z dnia 13 stycznia 1981 r. (w rzeczywistości 1982 - uwaga SN),

o utrzymaniu w mocy tymczasowego aresztowania wobec ww., pomimo tego, że

czyn, który zarzucano Eugeniuszowi R., a określony w art. 46 ust. 1 i 2

dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. Nr 29, poz. 154),

który stanowił podstawę jego stosowania, nie był przez prawo zabroniony,

przez co pozbawił bezprawnie wolności Eugeniusza R. do dnia 5 czerwca 1982

r., to jest do dnia wyznaczenia składu orzekającego do rozpatrzenia sprawy

ww., które to zachowanie nosiło cechy represji politycznej stosowanej wobec

Eugeniusza R. za jego przynależność do NSZZ "Solidarność" i było działaniem

na jego szkodę, tj. przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k.

przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18

grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz.U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1016 z późn.

zm.).

II. W okresie od 5 lutego 1982 r. do 24 maja 1982 r. w Warszawie, jako

funkcjonariusz państwa komunistycznego, będąc sędzią Izby Karnej Sądu

Najwyższego w Warszawie, działając wspólnie i w porozumieniu z Wacławem Ż.

i Feliksem K., ówczesnymi sędziami Sądu Najwyższego w Warszawie, w toku

prowadzonego w Sądzie Wojewódzkim w Katowicach pod sygnaturą akt IV K 19/82

postępowania karnego, dopuścił się zbrodni komunistycznej, polegającej na

niedopełnieniu obowiązku i bezprawnym pozbawieniu wolności Henryka B.,

poprzez wydanie w dniu 5 lutego 1982 r. postanowienia sygn. V KZ 25/82, o

nieuwzględnieniu zażalenia obrońcy ww., na postanowienie Sądu Wojewódzkiego

w Katowicach z dnia 13 stycznia 1981 r. (w rzeczywistości 1982 r. - uwaga

SN), o utrzymaniu w mocy tymczasowego aresztowania wobec ww., pomimo tego,

że czyn który zarzucano Henrykowi B., a określony w art. 46 ust. 1 i 2

dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. Nr 29, poz. 154),

który stanowił podstawę jego stosowania, nie był przez prawo zabroniony,

przez co pozbawił bezprawnie wolności Henryka B. do dnia 24 maja 1982 r.,

to jest do dnia rozpoznania przez Sąd Wojewódzki w Katowicach wniosku

obrońcy ww. o uchylenie stosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania,

które to zachowanie nosiło cechy represji politycznej stosowanej wobec

Henryka B. za jego przynależność do NSZZ "Solidarność" i było działaniem na

jego szkodę, tj. przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy

zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18

grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz.U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1016 z późn.

zm.)".

Prezes Sądu Najwyższego kierujący pracami Izby Karnej, działając w

zastępstwie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - Prezesa Sądu

Dyscyplinarnego w sprawach dyscyplinarnych sędziów Sądu Najwyższego, na

podstawie art. 80 § 2b zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o

ustroju sądów powszechnych (Dz.U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) w zw. z art. 8 §

1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. Nr 240,

poz. 2052 ze zm.), zarządzeniem z dnia 26 lipca 2007 r., odmówił przyjęcia

wniosku jako oczywiście bezzasadnego.

Zarządzenie to zaskarżył zażaleniem prokurator IPN, wnosząc o "uchylenie

zaskarżonego zarządzenia i przekazanie sprawy Rzecznikowi Dyscyplinarnemu w

celu jej przekazania do rozpoznania Sądowi Dyscyplinarnemu przy Sądzie

Najwyższym jako sądowi pierwszej instancji".

Postanowieniem z dnia 28 września 2007 r., Sąd Najwyższy - Sąd

Dyscyplinarny na podstawie art. 441 § 2 k.p.k. w zw. z art. 8 § 1 ustawy o

Sądzie Najwyższym przekazał powiększonemu składowi Sądu Najwyższego

zagadnienie prawne wymagające zasadniczej interpretacji ustawy:

"Czy oczywiste jest, że na gruncie postanowień Konstytucji Polskiej

Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36 ze zm.), zawartych

w szczególności w art. 8 ust. 2 i 3, art. 30 ust. 1 pkt 3 i 8 oraz art. 62,

przy jednoczesnym braku regulacji niektórych podstawowych zasad prawnych,

sąd rozpoznający sprawę o przestępstwo określone w dekrecie z dnia 12

grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. Nr 29, poz. 154 ze zm.) był

zwolniony z obowiązku respektowania

1) daty wskazanej w organie promulgacyjnym (14 grudnia 1981 r.) jako dnia

"prawnego ogłoszenia" tego dekretu w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 30

grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej i

Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" (Dz.U. Nr

58, poz. 524 ze zm.),

2) normy art. 61 wymienionego dekretu w części nadającej mu moc wsteczną

"od dnia uchwalenia",

a jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej i w jakich okolicznościach?"

Uzasadniając przedstawienie zagadnienia prawnego Sąd Najwyższy - Sąd

Dyscyplinarny wskazał m.in. na to, że żaden przepis ustawy z dnia 30

grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw (...) nie przewidywał w ogóle

możliwości zakwestionowania daty wskazanej w dzienniku jako dzień "prawnego

ogłoszenia" konkretnego aktu prawnego, a Konstytucja PRL w brzmieniu

obowiązującym w okresie stanu wojennego (Dz.U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36 ze

zm.) w art. 8 nakładała na sądy, jako organy państwa, obowiązek "ścisłego

przestrzegania praw" PRL (ust. 2) i "działania na podstawie przepisów

prawa"(ust. 3), który to obowiązek ciążył odpowiednio także na sędziach w

zakresie orzekania, w którym według art. 62 "podlegali tylko ustawom".

Zarazem Konstytucja ta nie upoważniała ani sądów, ani sędziów do badania

ważności ustanowionego prawa, zaś czuwanie nad jego zgodnością z nią samą

powierzała w art. 30 ust. 1 pkt 3 Radzie Państwa. Również w doktrynie

dominowała wówczas koncepcja, wedle której data prawnego ogłoszenia aktu

normatywnego w rozumieniu art. 3 wymienionej ustawy nie mogła być

skutecznie podważana w toku postępowania w konkretnej sprawie (zob. S.

Rozmaryn: Podpisanie i ogłoszenie ustawy w Polskiej Rzeczypospolitej

Ludowej - PiP 1959, z. 1, s. 18).

Z drugiej strony Sąd występujący z pytaniem prawnym wskazał na stanowisko,

które poczynając od początku lat 90., na ogół zgodnie i powszechnie

prezentuje orzecznictwo i doktryna, w myśl którego norma art. 3 ust. 2

ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw (...) nie

zawierała bezwzględnie wiążącego wskazania, lecz stwarzała jedynie

domniemanie, wiążące dopóty, dopóki nie zostanie dowiedzione, że fakt

którego dotyczy, nie odpowiada rzeczywistości. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego świadczą o tym zarówno wyroki w sprawach karnych, chociażby z

dnia 20 września 1991 r., II KRN 154/91 (OSNKW 1992, z. 1-2, poz. 3) oraz z

dnia 17 marca 1992 r., WO 19/92 (OSNKW 1992, z. 9-10, poz. 69), jak i

uchwały w sprawach dyscyplinarnych, przykładem których jest m.in. uchwała z

dnia 13 stycznia 2003 r., SNO 54/02 (OSN - SD 2003, z. I, poz. 16),

natomiast w doktrynie artykuł M. Stanowskiej: Dekrety "wojenne" - wbrew

zasadom prawa ("Rzeczpospolita" z 19 listopada 1991 r.) czy opracowanie J.

Kochanowskiego : Z zagadnień ogłoszenia ustawy ("Studia Iuridica", t. 19 z

1992 r.). Zwykły skład podniósł przy tym, że stanowisko to ukształtowane

zostało w jakimś stopniu dopiero pod wpływem wymagań stawianych przez

standardy demokratycznego państwa prawnego, ale formuła przyjęta w art. 3

ust. 2 wymienionej ustawy, wskazując dzień "prawnego ogłoszenia" aktu

normatywnego, a nie zwyczajnie dzień "ogłoszenia" takiego aktu, sama przez

się mogła tu być argumentem sprzyjającym.

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny wskazał również na to, że dekret o stanie

wojennym, według pierwszej części formuły przyjętej w jego art. 61 wchodził

w życie "z dniem ogłoszenia", czyli nominalnie z dniem 14 grudnia 1981 r.

Gdyby formuła ta skończyła się na tej pierwszej części, nie ulegałoby

wątpliwości, że czyny penalizowane na podstawie przepisów tego dekretu, a

popełnione przed dniem 14 grudnia 1981 r., nie mogłyby być uznane za czyny

zabronione. Jednakowoż, formuła przyjęta w art. 61 dekretu miała i drugą

część: "z mocą od dnia uchwalenia", tj. od dnia 12 grudnia 1981 r. i

dopiero to uregulowanie oznaczało jego retroakcję, obejmującą czyny

popełnione w dniu 13 grudnia 1981 r. Ze względu na zaistnienie w tymże

przepisie wyjątku, dniem tym niekoniecznie musiał być dzień ogłoszenia, bo

mógł być także np. dzień uchwalenia. Kwestią problematyczną w uznaniu sądu

występującego z pytaniem prawnym jest także to, czy jeżeli dekret w art. 61

przyjął formułę pośrednią pomiędzy ustanowioną zasadą a dopuszczalnym

wyjątkiem - "z dniem ogłoszenia", ale "z mocą od dnia uchwalenia" - to była

ona do pogodzenia z treścią art. 4 ustawy. Za bezsporne Sąd Najwyższy - Sąd

Dyscyplinarny uznał, że formuła, o której mowa, nie była zgodna z logiką,

ze względu na wewnętrzną sprzeczność obu jej części, co niezmiernie

utrudniało jej zrozumienie i komplikowało zastosowanie w praktyce.

Wszystkie poruszone powyżej kwestie uzasadniły w ocenie Sądu Najwyższego -

Sądu Dyscyplinarnego konieczność wystąpienia z zagadnieniem prawnym w

trybie art. 441 § 2 k.p.k. w zw. z art. 8 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym.


Sąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje.

Zagadnienie prawne przekazane przez Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny na

podstawie art. 441 § 2 k.p.k. w zw. z art. 8 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym,

jako wymagające zasadniczej wykładni ustawy, powiększonemu składowi Sądu

Najwyższego zostało sformułowane w sposób akcentujący problem istnienia

bądź nieistnienia po stronie sędziów orzekających w sprawach o przestępstwa

określone w dekrecie z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. Nr

29, poz. 154 ze zm.) określonych obowiązków. Chodzi mianowicie, po pierwsze

o to, czy sąd orzekający w takiej sprawie był zwolniony z ustawowego

(wynikającego z ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika

Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej i Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej

Polskiej "Monitor Polski", powoływanej dalej jako "Ustawa o wydawaniu

Dziennika Ustaw") obowiązku respektowania jako dnia prawnego ogłoszenia

daty wskazanej w organie promulgacyjnym jako dzień publikacji tego organu.

Po drugie, Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny pyta skład powiększony o to,

czy sąd był zwolniony z obowiązku respektowania normy art. 61 dekretu o

stanie wojennym. Klamrą spinającą te dwa pytania jest fragment początkowy

sformułowania zagadnienia prawnego, w którym Sąd Najwyższy - Sąd

Dyscyplinarny pyta, czy takie zwolnienie sądu od wymienionych obowiązków

"jest oczywiste" na gruncie postanowień Konstytucji Polskiej

Rzeczpospolitej Ludowej (Dz.U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36 ze zm.) zawartych w

szczególności w art. 8 ust. 2 i 3, art. 30 ust. 1 pkt 3 i 8 oraz art. 62,

przy jednoczesnym braku regulacji niektórych podstawowych zasad prawnych.

Analizując przedstawione zagadnienie należy dojść do wniosku, że

sformułowanie "czy jest oczywiste" pojawiło się w nim w związku z tym, że

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny zajmował się zażaleniem prokuratora IPN

na zarządzenie Prezesa Sądu Najwyższego odmawiające na podstawie art. 80 §

2b zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz.U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.) przyjęcia wniosku o

zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej (zwane potocznie

uchyleniem immunitetu) sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku

Zdzisława B. jako oczywiście bezzasadnego. Pojęcie "oczywistej

bezzasadności" jest adekwatne w ramach podejmowania decyzji w konkretnej

sprawie, natomiast pytanie o "oczywistość" istnienia lub nieistnienia

obowiązku po stronie sądu orzekającego w sprawach karnych z dekretu o

stanie wojennym jest pewnym superfluum, ponieważ istotą sprawy jest to,

jaki był ówczesny stan prawny, niezależnie od tego, czy interpretujący

ówczesne przepisy rangi ustawowej i konstytucyjnej uważa konkluzję w tej

kwestii za oczywistą, czy też dochodzi do niej w drodze złożonej analizy

tekstu prawnego. W sumie więc, skład powiększony postawiony został przed

pytaniem o zgodność obowiązującego wówczas (tj. w momencie orzekania)

uregulowania ustawowego, nakazującego traktowanie daty umieszczonej na

określonym numerze Dziennika Ustaw, jako daty rzeczywistej publikacji, z

obowiązującą w tym czasie Konstytucją i wiążącymi PRL umowami

międzynarodowymi. W odniesieniu do pytania sformułowanego w punkcie 2, jest

to kwestia zgodności art. 61 dekretu o stanie wojennym, w części nadającej

mu moc wsteczną "od dnia uchwalenia", z obowiązującą wówczas Konstytucją

PRL i umowami międzynarodowymi.

W tym miejscu jednak należy podkreślić, że ewentualne określenie ówczesnych

regulacji ustawowych jako niezgodnych z przepisami konstytucyjnymi lub z

przepisami prawnomiędzynarodowymi, co w konsekwencji prowadziłoby do oceny

jako obiektywnie bezprawnego stosowania takich przepisów przez sąd, nie

przesądziłoby jeszcze odpowiedzialności konkretnego sędziego, a w dalszej

konsekwencji zasadności ewentualnego wniosku o zezwolenie na pociągnięcie

go do odpowiedzialności karnej. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że

odpowiedzialność karna sędziego w takiej sytuacji, tak jak odpowiedzialność

karna każdej innej osoby, wymaga nie tylko spełnienia przesłanki

wypełnienia znamion czynu zabronionego pod groźbą kary i przesłanki

bezprawności działania, ale musi opierać się na zasadzie winy.

Przechodząc do zagadnienia zgodności art. 3 ustawy o wydawaniu Dziennika

Ustaw z Konstytucją PRL, należy zauważyć co następuje.

Spośród powoływanych w pytaniu Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego

przepisów tej Konstytucji żaden (poza art. 25 ust. 2 i art. 31,

zobowiązującymi Przewodniczącego Rady Państwa do zarządzania publikacji

ustaw i dekretów z mocą ustawy w Dzienniku Ustaw) nie odnosi się do

problematyki publikowania aktów normatywnych i sposobu określania daty ich

wejścia w życie. Artykuł 8 ust. 2 i 3 Konstytucji PRL zobowiązywał

wszystkie podmioty do przestrzegania prawa PRL ( ust. 2 art. 8: "Ścisłe

przestrzeganie praw Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest podstawowym

obowiązkiem każdego organu państwa i każdego obywatela.", ust. 3:

"Wszystkie organy władzy i administracji państwowej działają na podstawie

przepisów prawa."). Artykuł 30 ust. 1 pkt 3 nadawał Radzie Państwa

kompetencje i zobowiązywał ją do czuwania nad zgodnością prawa z

Konstytucją. Zaś art. 62 deklarował zasadę niezawisłości sędziów i ich

podleganie tylko ustawom (podkreślenie SN). Jest więc rzeczą oczywistą, że

sądy w PRL (do czasu utworzenia Trybunału Konstytucyjnego ustawą

zmieniającą Konstytucję PRL z dnia 26 marca 1982 r., a praktycznie dopiero

od dnia 1 stycznia 1986 r., kiedy to weszła w życie ustawa z dnia 29

kwietnia 1985 r. o Trybunale Konstytucyjnym), nie miały uprawnień ani nie

dysponowały mechanizmami sprawdzania konstytucyjności ustaw i dekretów.

Nawet i od tej daty, aż do wejścia w życie Konstytucji Rzeczypospolitej

Polskiej z 1997 r., nie była to kontrola w pełnym znaczeniu tego słowa,

jako że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie były ostateczne.

Jeśli chodzi natomiast o art. 61 dekretu o stanie wojennym, to również

analiza Konstytucji PRL prowadzi do wniosku, że nie było w niej przepisu

zakazującego uchwalania retroaktywnych ustaw karnych, a więc odpowiednika

obecnego art. 42 ust. 1 Konstytucji RP z 1997 r. W orzecznictwie

"rehabilitacyjnym" Sądu Najwyższego z lat 90. (w sprawach wyroków zapadłych

na podstawie dekretu o stanie wojennym) trafnie zauważono, że: "obecnie

(podkreślenie SN), gdy art. 1 Konstytucji określa Rzeczpospolitą Polską

jako państwo prawne, obowiązywanie zasady lex retro non agit nie może

budzić najmniejszych wątpliwości" (wyrok Sądu Najwyższego w składzie 7

sędziów z dnia 20 września 1991 r., II KRN 154/91, OSNKW 1992, z. 1-2 poz.

3). Teza ta była niewątpliwie trafna w momencie wydania wyroku, w którym ją

zawarto, a więc w 1991 r., już po nowelizacji Konstytucji z 1952 r. i

wprowadzeniu do niej sformułowania o państwie prawnym, jako że zasada lex

retro non agit jest z pewnością jedną z najważniejszych zasad

obowiązujących w takim państwie. Jednakże z tej tezy wynika jednocześnie,

że zasada ta nie należała do zasad zakotwiczonych w Konstytucji PRL z 1952

r., ponieważ Polska Rzeczpospolita Ludowa demokratycznym państwem prawnym,

w rozumieniu art. 2 Konstytucji RP z 1997 r., nie była (podobnie, zob.

uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 11 października 2002

r., SNO 29/02, OSN - SD, z. I-II, poz. 36). Pogląd taki wyrażany był także

w piśmiennictwie prawniczym [zob. glosa A. Wąska do wyroku Sądu Najwyższego

z dnia 20 września 1991 r., III KRN 154/91, PiP 10/1993, s. 114-115 oraz

artykuł H. Kmieciaka: W kwestii odpowiedzialności karnej za respektowanie

klauzuli o retroakcji dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym

(art. 61) przy stosowaniu jego przepisów, WPP 2006, nr 1, s. 30].

W sumie prowadzi to do wniosku, że ani art. 3 ustawy o wydawaniu Dziennika

Ustaw ani art. 61 dekretu o stanie wojennym nie były niezgodne z

Konstytucją PRL, a wobec tego Konstytucja ta nie mogła stanowić podstawy

prawnej do zwolnienia sądów z obowiązku stosowania przepisów rangi

ustawowej, nawet, jeżeli naruszało to zasadę lex retro non agit.

Inaczej przedstawia się natomiast kwestia zgodności wymienionych wyżej

przepisów ustawy i dekretu z art. 15 w zw. z art. 4 Międzynarodowego Paktu

Praw Obywatelskich i Politycznych (MPPOiP) z 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38,

zał.). Pakt ten został ratyfikowany przez PRL w 1977 r. W art. 15

zakazywał on karania na podstawie przepisów karnych retroaktywnych, zaś

art. 4 Paktu wykluczał zawieszenie tej zasady nawet w razie wprowadzenia

stanu wyjątkowego. Na ten temat Konstytucja PRL stanowiła tylko, że

ratyfikowanie i wypowiadanie umów międzynarodowych leży w kompetencji Rady

Państwa. Nie zawierała natomiast uregulowania co do ewentualnej

bezpośredniej mocy obowiązującej umowy międzynarodowej. Nie ulega

wątpliwości, że owo prawnomiędzynarodowe zobowiązanie państwa do

przestrzegania zasady lex retro non agit nie zostało wypełnione przez

Polską Rzeczpospolitą Ludową przez zamieszczenie w Konstytucji PRL przepisu

stanowiącego, że ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe mają

bezpośrednie zastosowanie w wewnętrznym porządku prawnym i mają

pierwszeństwo przed ustawami, jak to obecnie uregulowano w art. 91 ust. 1 i

2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. W nauce prawa wyrażano

różne poglądy na temat możliwości bezpośredniego stosowania umów

międzynarodowych (zob. na temat tych poglądów: H. Kmieciak, jw., s. 33-34;

A. Wąsek, jw., s. 115, który stwierdzał, że "zarówno w 1982 r. w PRL, jak i

w 1992 r. w RP kwestia umiejscowienia ratyfikowanych umów międzynarodowych

w hierarchii źródeł prawa nie jest jednoznacznie unormowana przez

ustawodawcę i wciąż budzi kontrowersje w doktrynie"; M. Masternak-Kubiak:

Umowa międzynarodowa w prawie konstytucyjnym, Warszawa 1997, s. 128; A.

Michalska: Podstawowe prawa człowieka, Warszawa 1976, s. 277-278; K.

Skubiszewski: Prawa jednostki, umowy międzynarodowe i porządek prawny PRL,

PiP 1981, z. 7, s. 16-17 i 19).

Brak takiej regulacji, przy jednoczesnym braku dostosowania ustawodawstwa

do wymogów wynikających z zasady lex retro non agit, a nawet tworzenie

przepisów karnych z mocą wsteczną, oznaczało pośrednio, że ustawodawca: a)

nie podziela niektórych wypowiedzi nauki prawa (która nie reprezentowała,

co należy podkreślić, w tym zakresie jednolitego poglądu) o bezpośrednim

stosowaniu norm prawa międzynarodowego, i b) uznaje, że retroaktywne

przepisy karne nie naruszają porządku prawnego obowiązującego w PRL,

zwłaszcza że w art. 121 k.k. z 1969 r. nie wyłączono możliwości

uregulowania zasad odpowiedzialności karnej w innych aktach prawnych

odmiennie od unormowanych w części ogólnej tego kodeksu, a więc także w

art. 1 k.k. z 1969 r. Należy tu zwrócić uwagę na znamienny fakt, że owe

retroaktywne przepisy dekretu o stanie wojennym wydała Rada Państwa, a więc

organ konstytucyjnie zobowiązany do czuwania nad zgodnością ustaw z

Konstytucją.

Tak więc, z uwagi na brak mechanizmu prawnego umożliwiającego uruchamianie

kontroli zgodności przepisów rangi ustawowej z Konstytucją PRL lub z prawem

międzynarodowym sądy orzekające w sprawach o przestępstwa z dekretu o

stanie wojennym nie były zwolnione z obowiązku stosowania przepisów (w tym

przepisów retroaktywnych) rangi ustawowej. Dotyczy to m.in. sytuacji

powstałych w związku z treścią art. 3 ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o

wydawaniu Dziennika Ustaw, nakazującego traktować dzień wskazany na każdym

numerze Dziennika Ustaw jako dzień prawnego ogłoszenia zamieszczonych w nim

przepisów, jak również w związku z treścią art. 61 dekretu o stanie

wojennym z dnia 12 grudnia 1981 r. (Dz.U. z 1981 r. Nr 29, poz. 154),

nadającego przepisom dekretu moc wsteczną od dnia jego uchwalenia.

Na marginesie trzeba stwierdzić, że w uzasadnieniu niniejszej uchwały, w

związku z jej treścią, zbędne okazało się zajmowanie się problemem wiedzy

sędziów orzekających w sprawach o przestępstwa z dekretu o stanie wojennym,

na temat antydatowania Dziennika Ustaw, w którym ten dekret opublikowano.

Z podanych wyżej powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej

uchwały.

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconUchwała 1 z dnia 20 grudnia 2007 r

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconUchwała z dnia 20 grudnia 2007 R
«prawnego ogłoszenia» tego dekretu w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r o wydawaniu Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej...

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconDo Uchwały Nr xvii/170/2007 Rady Miejskiej w Szklarskiej Porębie z dnia 28 grudnia 2007

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconZ dnia 27 grudnia 2007 r

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconLublin, dnia 5 grudnia 2007 r

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconZ dnia 28 grudnia 2007 roku

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconUchwała nr vi/21/40/2007 rady gminy suszec z dnia 29 marca 2007 r

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconDecyzja komisji z dnia 21 grudnia 2007 r

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconUchwała z dnia 1 grudnia 1970 r

Uchwała z dnia 20 grudnia 2007 r iconUchwała z dnia 30 grudnia 1993 r

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom