Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00




Pobierz 54.56 Kb.
NazwaProtokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00
Data konwersji16.09.2012
Rozmiar54.56 Kb.
TypProtokół


OR.0012.6.8.2012

Protokół nr 8/12

z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14.05.2012r. w godz. 1000 – 1100
w Gimnazjum Nr 2 w Chojnicach

Obecni na posiedzeniu:

  • członkowie Komisji:

  1. Bogdan Kuffel - przewodniczący

  2. Edward Gabryś

  3. Marian Rogenbuk

  4. Józef Skiba

  5. Marek Szmaglinski

członkowie nieobecni:

  1. Leszek Pepliński - usprawiedliwiony

  2. Joanna Warczak - usprawiedliwiona

  3. Tomasz Pajdak - usprawiedliwiony

Komisja prawomocna do odbycia posiedzenia.

  • spoza Komisji:

  1. Marta Szczukowska - dyrektor Gimnazjum Nr 2 w Chojnicach

  2. Janusz Ziarno - dyrektor Wydziału Edukacji, Wychowania i Zdrowia

Posiedzenie otworzył Przewodniczący Komisji Pan Bogdan Kuffel, powitał zebranych gości oraz członków Komisji, stwierdził quorum i zaproponował następujący temat posiedzenia: Zapoznanie się z realizacją zadań nałożonych przez Urząd Miejski w Gimnazjum Nr 2.

Ad.1.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – proszę Panią dyrektor o przedstawienie informacji, jak przebiega realizacja zadań nałożonych przez Urząd Miejski w Gimnazjum Nr 2 w Chojnicach? Proszę o zapoznanie nas ze swoją placówką, przedstawienie swoich sukcesów, bolączek i problemów.

  • p.Szczukowska – bardzo mi miło, że Państwo gościcie u mnie tutaj w placówce. Otóż placówka, czyli Gimnazjum Nr 2 w Chojnicach liczy 18 oddziałów, tj. 481 uczniów, przypada na klasę prawie 27 dzieci. Mam w szkole 266 dziewcząt i 215 chłopców. Nad tymi dziećmi panuje i te dzieci uczy 48 nauczycieli zatrudnionych na pełnych etatach. Również w mojej szkole jest 1 nauczyciel zatrudniony na 2 godziny, to jest nauczyciel religii protestanckich. Religia się nie odbywa w szkole, ona się odbywa poza placówką, ale jakby nie było ten nauczyciel jest przypisany do mojej szkoły. Również pracuje 12 osób administracji i obsługi i ten stan rzeczy pozwala, że tak powiem, zapanować nad całą sytuacją oraz utrzymać należyty porządek i organizację. Wszyscy nauczyciele są wykształceni. Każdy z nauczycieli uczy swojego przedmiotu i wszyscy nauczyciele mają zagwarantowane etaty. Nie ma nauczycieli, którzy by dochodzili z innych szkół, czy nauczycieli jakichś niewykształconych. Nie było sytuacji
    w szkole, gdzie byłby problem z zastępstwami za nauczycieli chorych, czy nauczycieli na urlopach dla poratowania zdrowia, czy nauczycieli, którzy korzystali z urlopów macierzyńskich. Tak, że realizujemy tę podstawę programową, która jest taką najważniejszą rzeczą
    i kluczową w tej naszej nowej reformie. W szkole mam 20 sal lekcyjnych, w tym 2 sale komputerowe, a więc można się łatwo zorientować, że na 18 oddziałów 20 sal, stąd wniosek jest jeden, że pracujemy na jedną zmianę. Lekcje w szkole odbywają się do godziny 14.15 trzy razy w tygodniu, a 2 razy w tygodniu do godziny 15. Z tego wynika, że wszystkie zajęcia pozalekcyjne, których mamy tutaj mnóstwo, bo tych zajęć jest ponad 100 godzin w tygodniu, bardzo łatwo można wkomponować po lekcjach, bo jak powiedziałam o godz. 14.15 jest koniec lekcji, czy o godz. 15., więc uczniowie mogą zostać i kontynuować jak gdyby douczanie, czy te wszystkie zajęcia pozalekcyjne, które realizują nauczyciele z art. 42 karty nauczyciela, ale również jest mnóstwo zajęć społecznych, już poza tym art. 42. Czyli takich nieobowiązkowych dla nauczyciela, ale nauczyciele chcą i pracują. Najwięcej jest to zajęć sportowych. Oprócz tych sal, o których powiedziałam również w szkole mam 2 świetlice, 2 sale gimnastyczne. Świetlice – jedna mała, druga duża i tak sama sale gimnastyczne – jedna mała, druga duża. Osobny gabinet psychologa, osobny gabinet pedagoga i gabinet pielęgniarki. Pielęgniarka jest na 2 szkoły, ale wystarczająco. Troszeczkę pracuje u nas, troszeczkę u sąsiadów. Tak, że zupełnie to wystarczy na moich uczniów tutaj. Jeżeli chodzi o sytuację w szkole, jak się przedstawia. Otóż ze względu na to, że szkoła jest tak dość kameralna i te kwestie bezpieczeństwa też są u nas realizowane. Nie mamy jakichś takich sytuacji, w których byśmy mięli tutaj jakieś „ustawki”, czy uczniowi byliby agresywni, czy się bili. Mamy taką nowość,
    w szkole wprowadziłam, to są dyżury przy bramach wyjściowych ze szkoły tutaj przy ul. Szpitalnej oraz przy tej ulicy koło Szkoły Podstawowej Nr 1 i właściwie przed każdą dużą przerwą nauczyciele idą i stoją przy tej bramie, żeby uczniowie nie wychodzili poza boisko szkolne. No, nie mogą wychodzić, aczkolwiek wiemy, że jest to sytuacja tego typu, że czasami trudno upilnować te dzieci, ale przynajmniej utrudniamy im wyjście poza teren naszego boiska szkolnego. Jest problem, ponieważ uczniowie z podstawówki mogą wychodzić, a moi nie mogą. No, ale musimy nad tym zapanować. Ponadto mamy też taką nowość w tej szkole, że wyłapujemy uczniów spóźniających się. A więc przed godz. 8. już właściwie staje nauczyciel przy drzwiach wejściowych i wszyscy, którzy się spóźniają do szkoły zostają zapisani
    i w ten sposób zlikwidowaliśmy spóźnianie się do szkoły. Absolutnie nie w 100%, bo tego się nie da zrobić, natomiast przynajmniej ograniczyliśmy to spóźnianie. I tak samo po długich przerwach. Są 2 długie przerwy – po godz. 11. oraz po godz. 13. i też stoi nauczyciel, i wyłapuje tych uczniów, którzy się spóźniają, którzy gdzieś tam zamarudzili troszeczkę. Tak, że
    z tymi spóźnieniami, no bardzo się poprawiło. Aczkolwiek, jak powiedziałam, w 100% tego nie da się wyeliminować. Na tych dyżurach stoi psycholog, albo pedagog, bo nauczyciele oczywiście są na lekcjach. Wyposażenie, a więc cała szkoła, wszystkie sale lekcyjne są wyposażone w nowe krzesła i w nowe stoliki. Tak, że nie ma takich podwójnych ławek, są wszędzie pojedyncze. Odkąd tutaj dyrektoruję udało mi się zakupić do każdej sali. Tak, że są to świeże, nowe meble. Uczniowie i nauczyciele dbają o nie, na tyle, na ile potrafią, na tyle, na ile się da zadbać o te rzeczy. Sale są odnowione wszystkie. Tak, że tylko zostały właściwie do odnowienia tylko 2 sale i byłaby to biblioteka oraz świetlica. Wiem, że w tym roku będę miała odnawianą dużą salę gimnastyczną i to już pozwoli mi na taki spokój. Natomiast wszystkie sale lekcyjne są odnowione. Niektóre już po raz drugi, jeżeli coś tam odpada itd. Na bieżąco to mi się udaje zrobić. Ponadto mam mnóstwo w szkole sprzętu multimedialnego. No, oprócz tych rzutników, ekranów, które są przyporządkowane przynajmniej na każdym piętrze, ponieważ szkołą ma 3 piętra, na każdym piętrze są 2 dla nauczycieli, którzy mogą się wymieniać. W prawie każdej sali jest telewizor. Również mam tablicę multimedialną, z której najczęściej korzystają nauczyciele języków obcych, no bo to jest takie najbardziej atrakcyjne dla uczniów. No, nie wspomnę tutaj o programach, magnetofonach, wyposażonej bibliotece, bo to oczywiście jest w każdej szkole. Tak, że na bieżąco jest tutaj uzupełniane, ten księgozbiór. Jeżeli chodzi o nauczanie, no to w szkole są prowadzone 4 innowacje. Wiem, że to chyba druga szkołą w Chojnicach, bo chyba najwięcej jest w Szkole Podstawowej Nr 3. Nie wiem, jak jest w innych. Tak, że prowadzone są 4 innowacje, a 3 są w kuratorium do zatwierdzenia. Czekam teraz, że kuratorium zatwierdzi te kolejne, czyli będę miała 7 innowacji. To są takie programy, które nauczyciele realizują najczęściej z art. 42 poza lekcjami, ale one się łączą po prostu
    z przedmiotem. I tak np. Pani od chemii prowadzi taką innowację „Proste eksperymentowanie”, Pani od biologii „Ptaki drapieżne. Wrogowie czy przyjaciele”, Pani od historii „Ślady przeszłości w źródłach historycznych” i Pani od matematyki ma taką najśmieszniejszą „Bez matematyki nie da rady”. Czekają w kuratorium innowacje Pani z języka angielskiego, taka pod język angielski, Pani psycholog i również następnej Pani biolog. Ale dopóki nie mam odpowiedzi, więc mogę tylko Państwu powiedzieć, że one zostały wysłane i czekam właściwie na odpowiedź. One będą realizowane. Przez 3 lata się realizuje. Najczęściej tak to robią nauczyciele, że zaczyna się to w I klasie i potem przez 3 lata ciągnie się te innowacje. No, jak się kończy, to nauczyciel najczęściej powtarza ją kolejny raz dla swojej klasy. Prowadzą to nauczyciele na poziomach klas albo pierwszych, albo dla swojej klasy. Tak, że to już należy do ich decyzji. Jeżeli chodzi o osiągnięcia, to co roku mam w szkole mnóstwo finalistów i laureatów. W ubiegłym roku miałam 4 laureatów Wojewódzkiego Konkursu Kuratoryjnego z różnych przedmiotów. W tym roku mam 17 finalistów. Nie ma laureata, ale za to są finaliści. Najwięcej z religii, bo aż 3 z naszej szkoły. Tak, że to takie fajne. Z chemii 2, a tak z reguły to po jednym. To są uczniowie, którzy dzięki temu, że tam zaistnieli, to po prostu będą mięli 10 punktów do szkoły ponadgimnazjalnej, czyli właściwie oni są już przyjecie do wybranej przez siebie szkoły ponadgimnazjalnej. 24 – 27 mój uczeń, akurat z mojej szkoły, jako jedyny
    w województwie, bo wygrał taki Konkurs wojewódzki, jedzie do Zgierza i reprezentuje nasze województwo w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Promocji Zdrowego Stylu Życia. Tak, że 24. wyjeżdżają, a 27. przyjeżdżają. No, miejmy nadzieję, że ten nasz uczeń, ten nasz reprezentant akurat mojej szkoły zaistnieje na 16 województw. No, więc 16 miejsce mamy w Polsce, ale jest to przygotowany, bardzo zdolny, bardzo mądry chłopiec z II klasy gimnazjum, więc myślę, że ma też ochotę powalczyć sobie o podium. Tak, że to jest takie bardzo duże osiągnięcie. Zresztą osiągnięcia są we wszystkich konkursach. Uczniowie startują bardzo chętnie dlatego, że nauczyciele są zaangażowani. Siedzą, pracują z nimi biegają po tej sali gimnastycznej, tworzą co się da, wysyłają różne projekty. Tak, że zawsze gdzieś tam istniejemy. W ostatnim konkursie w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych przy ul. Dworcowej mój nauczyciel zajął II miejsce, a mój uczeń zajął III miejsce, zaraz za tym nauczycielem moim. Tak, że widać, że się po prostu uczą tej historii Chojnic i z tego co wiem, ale mogę się pomylić, to chyba na 25 uczniów, którzy tam reprezentowali w pierwszej 10 jest 5 moich. Tak, że super. W każdym bądź razie bardzo fajnie tam zaistnieli. Szkoła oprócz tego, że ma osiągnięcia organizuje również organizuje również konkursy. Jesteśmy organizatorem 6 konkursów kuratoryjnych na szczeblu rejonowym. Więc przyjeżdżają do mojej szkoły uczniowie z całego rejonu na chemię i tutaj rozwiązują te testy rejonowe i uczniowie, którzy tu przechodzą już są w województwie. Matematykę, historię, język polski dla szkół gimnazjalnych oraz dla szkół podstawowych. Tak, że robię coś w szkole, coś dodatkowego. Przyjeżdżają tutaj dzieciaczki ze wszystkich szkół podstawowych z rejonu i tutaj piszą ten test z tego języka polskiego z historią. Zostaje to potem wysyłane gdzieś tam do Gdańska i tam już, albo są finalistami, albo są laureatami. Tak, że tych konkursów u mnie organizowanych jest 6. Trzeba zabezpieczyć logistycznie to wszystko, trzeba te dzieci poczęstować cukierkami, czy czymś innym, trzeba kupić jakiś soczek, trzeba przyjąć nauczycieli, czy rodziców, no i na to wszystko trzeba poszukać sponsora i się udaje znaleźć, i co roku te dzieci otrzymują soczki, wafelki, batoniki. No i chcą przyjeżdżać tutaj w związku z tym, że jest fajnie. A poza tym, powiem Państwu szczerze, że uczniowie ze szkół podstawowych chcą potem przyjść do gimnazjum, no i jakaś tam promocja jest. Ja ich w jakiś sposób staram się zachęcić, więc potem przychodzą tutaj do gimnazjum, bo było fajnie, bo była fajna atmosfera itd. Tak, że te 6 konkursów organizujemy. To jest dość duże przedsięwzięcie, ponieważ te konkursy są w tej chwili organizowane w piątki, albo w czwartki i trzeba tak zorganizować lekcje, żeby setka tych dzieci z całego rejonu przyjechała, poustawiali samochody, zmieścili się na sali gimnastycznej, krzesła się ponosiło, powynosiło, wykładziny porozkładało itd. Ale dajemy radę. Kuratorium również jest zadowolone i co roku bardzo nas prosi o powtórzenie. Dostajemy tutaj taki podziękowanie i pochwały, że chcemy to robić. A dlaczego nie? Oprócz tego organizuję 3 wojewódzkie konkursy. Matematyczno-plastyczny, na który dzieci nadsyłają prace z całego województwa, takie kolorowe matematyczno-plastyczne. Już było rozwiązanie tego konkursu. W tym roku mięliśmy prawie ponad 900 tych prac. Mam również drugi konkurs wojewódzki historyczno-plastyczny. To są takie prace – historia związana z plastyką. Będę miała rozwiązanie tego konkursu w przyszłym tygodniu. Tak, że też przyjedzie tutaj ileś osób z województwa i zobaczą jak to wygląda oraz mam konkurs taneczny. Ale to nie jest konkurs tylko przegląd, więc przyjeżdżają różne zespoły taneczne z województwa i tańczymy na tej sali. Całą sobotę jest hałas niesamowity. Oprócz tego konkurs ortograficzny, konkurs wiedzy o Chojnicach, który mój nauczyciel organizuje
    u mnie w szkole dla gimnazjum i mnóstwo innych, o których nie będę wspominać. Jaka współpraca? Współpracujemy ze wszystkimi innymi szkołami w Chojnicach, współpracujemy ze szkołami ponadgimnazjalnymi. Akurat dzisiaj moi nauczyciele są w liceum ogólnokształcącym na maturach i również byli nauczyciele w Liceum Akademickim. Tak, że ta współpraca jest tutaj tak fajnie nawiązana. Oprócz tego bierzemy udział w ich konkursach. Oni oczywiście biorą udział w naszych konkursach. Współpraca ze sponsorami się bardzo dobrze układa. O co poproszę, kogo bym nie poprosiła, to naprawdę jest fantastyczny oddźwięk i dzięki temu są jakieś tam pieniądze na nagrody. Z Urzędem Miejskim jest rewelacyjna współpraca. Pan dyrektor trzyma rękę na pulsie, co potrzeba to załatwia. No i dzięki temu fajnie rozwija się w szkole wolontariat, bo pracujemy w wolontariacie w hospicjach. Tak, że dzieci zdobywają tam również punkty, które są im potrzebne. Oprócz tego, że się tam uwrażliwiają na krzywdę drugiego człowieka, no to te punkty są im potrzebne do szkół średnich. Ponadto fantastycznie działa zespół teatralny. Staramy się jak możemy, dzieci świetnie grają i jutro i pojutrze wyjeżdżają na dwa wielkie takie przedsięwzięcia, konkursy do Starogardu i do Tczewa. Mam nadzieję, że będzie dobrze. A jak oni tak fajnie grają, występują i zdobywają laury, to ja im pozwalam wyjeżdżać na wycieczki i na biwaki. Mnóstwo jest tego. Powiem tylko, że w sobotę wróciły dzieci z wycieczki do Brukseli i tam po tej północnej Europie, a więc Bruksela, Rotterdam, Amsterdam itd., a z drugą wycieczką wyjeżdżają do Londynu. Trzeba zacieśniać kontakty z innymi krajami, a przede wszystkim język. Generalnie chodzi mi o poznanie kultury,
    o język, żeby te dzieci miały jakieś wspomnienia, rozwijały się, no bo o to chodzi. Niech sobie tam popłyną jakimś stateczkiem, czy cokolwiek, bo to są chyba jedyne wycieczki i wspomnienia, jakie są, bo potem trudno. W szkołach średnich wiem, że nie organizuje się, bo dzieci już są takie troszeczkę inne. Tak, że ta druga wycieczka przede mną. A 1 czerwca zapraszam wszystkich Państwa do siebie, tutaj na ekojarmark, na Dzień Dziecka, gdzie wielka impreza się szykuje, łącznie z takim namiotem edukacyjnym z Nadleśnictwa Rytel z sadzonkami itd. Będzie zbiórka makulatury, grochówka. Co roku mamy taki ekojarmark, na którym jest mnóstwo nagród, mnóstwo rzeczy, które przynieśli rodzice z Rady Rodziców: bony, talony na pływanie w basenie i takie nawigacje. Będziemy wszystko to losować. Tak, że się będzie mnóstwo tutaj rzeczy działo. Od godziny 8. zaczynamy robienie sałatek, kanapek, surówek
    i soków zdrowotnych, a kończymy o godz. 13. Tak, że ja zapraszam wszystkich Państwa
    i chciałabym państwa gościć tutaj u siebie na grochówce.

Jakie są potrzeby szkoły? No to przede wszystkim, jak już powiedziałam, żeby odnowić salę gimnastyczną, ale wiem, że to będzie. Następnym naszym takim przedsięwzięciem to są schody, którymi Państwo wchodziliście do szkoły. One są źle zrobione kiedyś. Już tutaj wiemy
z Panem dyrektorem, że my je cofniemy po prostu do budynku, tak jak w „jedynce”. Odetniemy to i tak jak w „jedynce”, tutaj u sąsiadów, będziemy wchodzić schodami do góry, bo tam zacieka, leje się i jest ślisko. Ja mam taką małą salę jeszcze, którą zaadoptowałam w piwnicy na taką salę do języków obcych. Tam uczymy języka angielskiego, ona jest mała, więc się zmieści pół klasy, bo język obcy jest prowadzony w grupach. No i tam czasami, jak są roztopy po zimie, to po prostu cieknie woda i na podłodze, na gumolicie jest woda. To dlatego, że przez te schody coś tam jest nie tak i trzeba tą wodę ścierać. Zawsze rano pani sprzątaczka, no musi tam iść i to wiadro wody zetrzeć. I to tam jest po prostu jakiś błąd. Ale myślę, że jak to odetniemy i wsuniemy do środka, to się skończy zalewanie przynajmniej tej sali, bo ją trzeba odnawiać i co roku ją malujemy, bo taki jest defekt, a sala jest fajna, sympatyczna, a poza tym powinna być. No i najważniejsza sprawa, to jest boisko. Ja już od samego początku mówię
o boisku, że chcielibyśmy, żeby tutaj w centrum miasta powstało takie wielofunkcyjne fajne boisko. Przyznam szczerze, że już nawet narysowałam projekt i był tutaj u mnie Pan Domozych. Koszlawy ten mój projekt, ale wiadomo, o co chodzi. Nie zmieści się tu „Orlik”, ponieważ nie ma tych wymiarów, ale gdybyśmy zrobili takie fajne wielofunkcyjne boisko z wysokim płotem, z jakąś bieżnią, na dwie szkoły, bo tu są dwie szkoły. Nie wiem, no koszt będzie niesamowity, ale też jest centrum miasta, też byłoby to fajne reprezentacyjnie. No to jest taka moja bolączka i chciałabym dożyć tego momentu, w którym ja otworzę drzwi, przetniemy wstęgę, a tutaj kochane dzieci macie boisko na dwie szkoły. Dogadamy się. Moje dzieci, jeszcze będę szczera, idą na stadion. To są duże dzieci, więc one tam sobie przejdą. Natomiast te biedne maleństwa, no zanim dojdą, zanim przyjdą, zanim się rozbiorą, to bez sensu iść z nimi na stadion, bo one się rozbiegną i niewiele skorzystają. Natomiast w centrum miasta powinniśmy mieć takie fajne wielofunkcyjne boisko z jakąś tam murawą, z jakąś bieżnią. Ona nie musi być jakaś wymiarowa. Chodzi o to, żeby te dzieci znały tory, umiały na tej bieżni się poruszać itd. Jest blisko, szatni nie musimy budować. Szatnię mamy tutaj. Tak, że tylko trzeba by to boisko wysoko ogrodzone, jakieś ławeczki, siedzonka, no i będzie fajnie. Z drugiej strony rozumiem, to jest centrum miasta i wszystkie teatry uliczne i konie, i rycerze no mają się gdzie przechować. No, ale czy to o to chodzi? Oni tutaj przychodzą raz w roku. To jest właśnie taką największą potrzebą. Tak, że serdecznie Państwu dziękuję i proszę o pytania.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – tu podała Pani informację o tej mnogości zajęć pozalekcyjnych – 100 godzin tygodniowo. Jak jest z frekwencją, czy młodzież chętnie uczęszcza?

  • p.Szczukowska – tak. Na tych zajęciach frekwencja jest. Największa frekwencja jest na sali gimnastycznej. Tam dzieci w 100%. Natomiast na te inne zajęcia dzieci uczęszczają. One chcą się dowartościować, chcą coś nowego poznać. W związku z tym, że jest tak dużo tych zajęć one mogą nawet wybierać, gdzie się douczyć, czegoś nie potrafię, czegoś nie umiem, Więc uczniowie chętnie uczestniczą w tych zajęciach. One potrafią znaleźć coś dla siebie. Jeżeli są jakieś zajęcia gdzie nie ma frekwencji, to jesteśmy elastyczni, bo potrafimy zrobić coś innego. Jeżeli dzieci nie chciały uczęszczać na jakieś psychologiczne wykłady, no to zrobiliśmy warsztaty i dzieci już są chętniejsze, już się bardziej dowartościowują. A więc to są warsztaty takie psychologiczne, przychodzą, każdy jest psychologiem, no i każdy potrafi się, że tak powiem uleczyć. Tak, że nie ma problemów z frekwencją na tych zajęciach pozalekcyjnych.
    I rodzice również gonią te dzieci.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – czy w szkole jest stołówka, ile wydaje obiadów, jak jest
    z obłożeniem? Czy jest to potrzebne, czy młodzież chętnie chodzi?

  • p.Szczukowska – tak w szkole jest stołówka. Zatrudniamy 2 panie w stołówce – kucharkę
    i pomoc kuchenną. Obłożenie na obiadach to jest ok. 100 obiadów. To różnie bywa, ponieważ jeżeli dziecko chce sobie wykupić na tydzień akurat obiad, to proszę bardzo nie ma żadnego problemu. Natomiast generalnie dzieci wykupują te obiady na cały miesiąc. Połowa z tych dzieci, a nawet powiedziałabym 60% to są obiady z MOPS-u i z GOPS-u, 40% to są obiady płacone przez dzieci tutaj u nas w sekretariacie. Ja myślę, że tak jest we wszystkich szkołach. Natomiast chętnie korzystają z obiadów, ponieważ te obiady są dobre. Obiady wydajemy na 2 długich przerwach. Oprócz tego bardzo dobrze się współpracuje z Bankiem Żywności. On nas tutaj, no niesamowicie wspiera i na przykład ostatnio przed egzaminami ten Ban Żywności,
    o ile dobrze pamiętam 3000 jogurtów dostaliśmy. Tak, że ja karmiłam dzieci, szczególnie trzecim klasom kazałam jeść te jogurty, no bo egzaminy. Ja karmiłam prawie przez cały tydzień dzieci jogurtami. No to było takie fantastyczne. Każdy chętnie zjadał ten jogurt. Pierwszego dnia to ciężko było, ale drugiego dnia już każdy miał łyżkę. Już nie było tak źle. Tak, że fantastycznie się z nimi współpracuje. Wystarczająca jest ta stołówka. Tak jak powiedziałam 100 dzieci, czasami więcej korzysta z obiadu. Moglibyśmy wydawać ich więcej, gdyby były chętniejsze dzieci po prostu. Ale mówię, obiady są bardzo dobre, bardzo smaczne, no i gdybyście Państwo chcieli polecam skorzystanie z obiadów – 5 zł dla dorosłych, dzieci płacą 2,50 zł.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – jak jest z naborem w tym roku i czy powstanie gimnazjum w Charzykowach, które będzie funkcjonowało od 1 września, wpłynie na ten nabór? No, też wiemy od Pana dyrektora Janusza Ziarno, że też są zgłoszenia na nowe gimnazja, które mają powstać w Chojnicach, a więc czy Pani odczuwa to w naborze?

  • p.Szczukowska – powiem szczerze, nie odczuwam. Jeżeli chodzi o moją placówkę, to ja za dużo nie odczuwam, że powstaje gdzieś jakieś gimnazjum. Wypuszczam w tym roku 7 klas trzecich, no i powinnam przyjąć tyle samo i tyle dzieci jest. Ja wiadomo, że tego nie zrobię i w związku z tym, że jest niż itd. No wiadomo, w innych szkołach też są nauczyciele, też chcieliby uczyć i też powinny być te dzieci. Jeżeli chodzi o moją placówkę, to za bardzo tego nie odczuwam, aczkolwiek już wiadomo, że tych dzieci jest rzeczywiście mniej. Rejon mam taki mały, taki stary, bo tutaj, przepraszam, jest stare miasto, a wszyscy młodzi ludzi gdzieś tam poszli na obrzeża, czy ewentualnie mieszkają w blokach. Natomiast ten rejon nie jest duży tutaj i tak jak powiedziałam starzeje się ten rejon tutaj, centrum tego miasta. Troszeczkę jest rzeczywiście tych dzieci mniej, ale nie jest to tak drastycznie, żeby od razu, gdy powstaje gimnazjum w Charzykowach, czy jakieś inne gimnazjum, to następuje jakieś tąpnięcie zdecydowane, no i nie mamy dzieci. Ja nie odczuwam tego bardzo. Naprawdę to są minimalne jakieś, bardzo małoprocentowe odczucia. Dzieci z Charzyków chodzą do mnie do szkoły i w tym roku również się zapisały dzieci z Charzyków. Czy one przyjdą do tej szkoły, ja nie wiem, ponieważ oni sami nie wiedzą, czy tam na 100% powstanie ta klasa pierwsza? Bo jeżeli tam będzie wystarczająca liczba dzieci, to powstanie klasa pierwsza. Być może któreś z tych dzieci, które się tu zapisały pójdą tam, a być może zostaną? Nie jestem w stanie w tej chwili powiedzieć. Natomiast wiem, że ma powstać drugie gimnazjum tam przy CKU – „Omnibus”. Nie wiem, co będzie, czy dzieci tam pójdą, czy nie pójdą? Tak samo jak akademickie powstało. No rzeczywiście troszeczkę tych dzieci było mniej, ale nie było to aż takie drastyczne, że reszta gimnazjów zamyka się. Nie, bo to są pojedyncze przypadki, które tam idą. Lepiej, żeby powstało gimnazjum dla uczniów, którzy sobie nie radzą w szkole. No mamy takich uczniów. Ja mam akurat w III klasie dwóch osiemnastolatków. Oni są już pełnoletni, oni już przyszli mi na egzaminy z dowodami osobistymi. Dobrze, że oni w ogóle doszli do tej trzeciej klasy i że oni skończą tą trzecią klasę. Ale te dzieci się męczyły, my się męczymy z nimi, my ich prosimy, błagamy, robimy za nich itd., żeby skończyły, a gdyby poszli do takiego gimnazjum dla tych dzieci, gdzie jest niższy poziom, to my byśmy byli szczęśliwsi i oni przede wszystkim też, bo byłoby im łatwiej, a tak niestety muszą pewien próg pokonać. Dlatego uważam, że utworzenie takiego gimnazjum miałoby sens i na pewno były nabór takiego gimnazjum. Natomiast każde takie inne… No zobaczymy. Ludzie mają prawo tworzyć gimnazja, mają prawo tworzyć szkoły, jest niż demograficzny i trochę tam na pewno będą jakieś wahnięcia. Natomiast, tak jak powiedziałam, nie odczuwam tego w zdecydowany sposób, jeżeli chodzi o moją szkołę, bo dzieci do szkoły chcą przychodzić i nabór jest naprawdę duży.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – czy Pani ma jakąś orientację na ile dzieci ze Szkoły Podstawowej Nr 1 przechodzą do Gimnazjum Nr 2? Czy to jest jakaś mechaniczna sprawa? Czy taka analiza była robiona, w ilu procentach?

  • p.Szczukowska – tak. Generalnie w jakichś 70% te dzieci z tej szkoły chcą przyjść do nas, bo one znają boisko, widzą nauczycieli na boisku, wiedzą o relacjach, przychodzą tutaj czasami
    i sprzedają jakieś kartki na święta. No, tak jest, a więc my się tutaj jak gdyby komunikujemy. Zresztą umieją na boisku się poruszać między moimi dziećmi, więc widzą, że nie ma jakiejś agresji, nie ma czegoś. Dlatego też te dzieci chcą tutaj przyjść i nawet rodzice taką siłą rozpędu, że jeżeli chodził do „jedynki”, to musi przyjść do „dwójki” prawda, bo już ten rodzic się tam nachodził, to już przyjdzie tutaj, a to się okazuje, że to nie ten rejon i wtedy niestety musi iść do innej szkoły. Ale staramy się przyjąć zgodnie z życzeniem rodziców. Natomiast 70 – 80% tych dzieci chce przyjść do tej szkoły, ponieważ to jest to samo podwórko, tylko się zmienia szkoła, no i wiadomo jak jest. I oni z doświadczenia już widzą jak jest, co jest, zresztą znają szkołę. Przybiegają do pielęgniarki, ponieważ pielęgniarka siedzi raz u nas w szkole, albo w „jedynce”, więc jeżeli jest u nas na dyżurze, to dzieci z „jedynki” idą do nas i wiedzą jak jest. Jeżeli siedzi u nich, to moje dzieci idą do „jedynki”. To jest tak fajnie, ponieważ jest jedno boisko, jeden zespół jak gdyby nauczycieli, wszystko się wie o obu szkołach, co można,
    a czego nie i rodzice są też bardzo tacy pewni, że posyłają w to środowisko znana, bo już wiedzą mniej więcej, jak to wygląda.

  • Radny Józef Skiba – ja też uczyłem się w tej szkole, ale to są lata koniec 50. początek 60. i to boisko prawie się niczym nie różniło oprócz nawierzchni. Było to wtedy klepisko, taka ziemia jakby z pola przywieziona, udeptana i prawdę mówiąc myśmy tutaj się fajnie bawili. Ja chciałem Panią zapytać, czy Pani w przybliżeniu wie, jaki byłby koszt przebudowy tego boiska? Bo, w co jak w co, ale w dzieci trzeba inwestować i czy nie warto by było się nad tym zastanowić, czy w przyszłorocznym budżecie, jeżeli nie byłaby to horrendalna kwota, wywalczyć jakieś pieniądze na przebudowę tego boiska? Chociażby zacząć, a jeżeli zaczniemy, to musimy skończyć i nad tym by się warto było zastanowić. Bo prawda jest taka, że chyba, nie obrażając nikogo, jest to najgorsze boisko z naszych szkół. A dzieci muszą gdzieś bywać, a tutaj jakiś upadek, czy coś, to już jest uraz. To było bezpieczniejsze jak ja wiele lat temu uczęszczałem do tej szkoły, bo była ziemia i jak ktoś się przewrócił, to nic poważnego się nie stało. Z tym, że trzeba by było mieć tylko do gry więcej futbolówek, bo jak wyleciała za płot jakaś, to albo samochód zniszczył, albo jak ktoś przechodził szybko w te krzaki po drugiej stornie ulicy z tą piłką uciekał. Dlatego taki byłby nawet mój wniosek, czy nie warto by się zastanowić nad ujęciem tego w przyszłorocznym budżecie, jeżeli nie byłby to taki horrendalny koszt
    i wywalczyć jakieś pieniądze.

  • p.Ziarno – ja może bym tutaj wyręczył Panią dyrektor dlatego, że dyrektor Domozych w tej chwili zlecił opracowanie projektu i będziemy wiedzieli niebawem, jakie to są koszty. Tu nie dość, że ten plac jest betonowy, to jest on jeszcze mały i trudno tutaj wygospodarować jednocześnie miejsce do uprawiania sportu, ale przecież w danym momencie sport uprawia kilka klas, jest sala, ale co zrobić z resztą tych dzieci? Więc trzeba to tak sprytnie zakomponować, że jak ta młodzież się wysypie, chociaż mamy to już rozwiązane w taki sposób praktyczny, bo o innej godzinie są przerwy w „jedynce” i o innej w „dwójce” i to też jakoś rozładowuje. Ale mimo wszystko ta masa tych dzieci tutaj się kręci. Musi być rekreacja, musi być spacer, a jednocześnie musi być miejsce do uprawiania sportu na świeżym powietrzu. I to w tej koncepcji, w tych założeniach się znajduje i ja myślę, że w tym roku zrobimy projekt, a jak będzie projekt, to będzie i kosztorys, i wtedy będziemy dyskutowali. Jeżeli by to ode mnie zależało, to ja jestem za całym sercem.

  • Radny Józef Skiba – ja jednak swój wniosek podtrzymuję.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – ja uważam, że powinna być gradacja celów. W pierwszym rzędzie te schody, które naprawdę są miejscem newralgicznym. Możemy taki wniosek postawić, ale tutaj chyba słusznie dyrektor Ziarno mówił, aby zrobić ten projekt, zanalizować koszty. No, można nad tym przysiąść. Możemy taki wniosek podjąć, aby zasugerować burmistrzowi znalezienie środków, ale generalnie to jest kwestia i tak roku przyszłego.

  • Radny Józef Skiba – chodzi mi o to, aby to nie było zapomniane.

  • Radny Marian Rogenbuk – ja myślę, że jak najbardziej możemy przyjąć z uwagi na to, że to byłoby coś na miarę „Sępika”. Czyli nie był to wydatek 1,2 mln zł, czy 1,5 mln zł, to bodajże w granicach 500 tys. zł się zamknęło. I teraz wygląda to tak, że my co najmniej od 10 lat,
    a chyba nawet więcej, corocznie coś w szkolnictwie naszym robiliśmy. Przez ostatnie lata – przypomnę – to był Zespół Szkól Nr 7. Bardzo mocno zainwestowany, jakby policzył to było ok. 9 mln zł. Teraz z kolei Szkoła Podstawowa Nr 5 jest do remontu – elewacja i pewna przebudowa. I teraz, gdybyśmy ją skończyli w tym roku, to można w przyszłym roku pomyśleć
    o tym boisku. Natomiast, jeżeli realizacja „piątki” wydłuży się na 2013r., to realnie można obiecać 2014r. Myślę, że wniosek jak najbardziej, finasowania w przyszłym roku, ale realnie patrząc najpierw trzeba skończyć „piątkę” i wtedy to zadanie. Bo wydawało mi się do tego momentu, że w zasadzie my kończąc „piątkę”, to skończymy w oświacie. Ale wydaj się, że daleko i nie, bo teraz tutaj boisko, jak najbardziej słuszne, ale za chwilę pewnie jakieś problemy będziemy mieli w Gimnazjum Nr 1, które jako obiekt będzie za duży itd., i do zagospodarowania i do zainwestowania. Tak, że prawdopodobnie my do końca świata nie przestaniemy w oświacie inwestować. Ale nikt nie mówi, że to jest negatywni. Oczywiście na pewno taki wniosek przyjmiemy, jesteśmy za.

Komisja podjęła następujący wniosek:

Komisja Edukacji wnioskuje o przygotowanie dokumentacji kosztorysowo-projektowej budowy boiska wielofunkcyjnego przy Gimnazjum Nr 2 i Szkle Podstawowej Nr 1 z ewentualną realizacją w roku 2013 lub w latach następnych.

/5 za – jednogłośnie/

  • Radny Marek Szmaglinski – czy jakieś zagrożenia zewnętrzne typu alkohol, narkomania tutaj gdzieś mają miejsce, czy nie? Bo to wiek coraz bardziej schodzi na dół i być może, że już młodzież gimnazjum to dotyka?

  • p.Szczukowska – powiem Panu szczerze, że to, że młodzież wie gdzie kupić narkotyki, to
    w każdej szkole wiedzą. I moje dzieci też oczywiście wiedzą, te które są zainteresowane gdzie kupić te narkotyki. Natomiast w szkole do tej pory, jak dyrektoruję, nie pojawiła się żadna taka sytuacja, gdzie dziecko przyszłoby z narkotykami, czy pod wpływem narkotyków, czy coś byśmy znaleźli ewentualnie tego typu.

  • Radny Marek Szmaglinski – a w tym temacie edukację też proponujecie?

  • p.Szczukowska – mamy. Oczywiście, że tak. Mamy cały program antynarkotykowy, mamy cały program, jak się ustrzec. Zresztą są nawet plakaty tego typu dotyczące papierosów, bo chyba największą taką plagą były papierosy. Ale w tej chwili one zeszły na drugi plan. Narkotyków to nie ma w szkole. Były papierosy, ale w tej chwili papierosy schodzą na drugi plan. One są takie, no bo są gdzieś tam po tej fosie itd., doskonale wiem, ale alkohol. Alkohol
    w gimnazjum zaczyna jak gdyby tak dominować. Te dzieci po prostu, no spożywają coraz więcej alkoholu. No, oczywiście nie w szkole, absolutnie nie w szkole, nie przynoszą alkoholu, ale wiemy, no bo musimy wiedzieć, musimy badać, mamy cały czas kontakty, że piątki popołudnia, soboty, niedziele itd. dzieci po prostu piją alkohol. Oczywiście nie wszystkie, ale są takie środowiska, takie ulice w mieście, które jak gdyby bardziej potęgują taką chęć picia tego alkoholu. No, skąd to się bierze? Czasami w rodzinie jest za mało opieki ze strony rodziców, za mało jakiejś takiej odpowiedzialności, no i te dzieci uderzają w ten alkohol. Aczkolwiek w szkole nie, nie przychodzą pijane, nie przynoszą tego alkoholu. Natomiast wiem, że popijają. My mamy kontakty z kuratorami. Pewien procent dzieci ma kuratorów, rodziny mają kuratorów, więc na podstawie kontaktów z kuratorami, z tego co sobie tam opowiadamy, z tego co opowiadają dzieci, to coś takiego jest. Natomiast w szkole nie. To jest też taki znak czasu i rocznika. Czasami rocznik przychodzi jakiś taki spokojniejszy, czasami rocznik przychodzi jakiś taki bardziej naładowany, taki bardziej nerwowy, roczniki przychodzą mocniejsze, czyli mądrzejsze, roczniki przychodzą słabsze i jak się taki rocznik pojawi, to po prostu coś się za tym rocznikiem wlecze. No i są trzy lata, żeby go wyprostować, żeby ten rocznik się uspokoił, żeby jakąś motywację chwycił. Jak chwyci tą motywację, to my się żegnamy i ten rocznik nam idzie gdzieś do szkół ponadgimnazjalnych. Jeżeli chodzi o nabór do szkół ponadgimnazjalnych, no to u mnie w szkole 87% uczniów idzie do szkół licealnych, kilka procent do techników, no i 11% w ubiegłym roku dzieci poszło do szkół zawodowych. Jak będzie
    w tym roku nie wiem, zobaczymy. Tak, że co roku badamy te losy absolwentów.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – odbył się egzamin gimnazjalny i kiedy będzie Pani znała wyniki?

  • p.Szczukowska – 22 czerwca jest uwolnienie wyników. Tak, że 22 czerwca będziemy wiedzieli na jakim poziomie uczniowie zdali egzamin. W związku z tym, że jest to nowa formuła egzaminu, więc będzie wynik procentowy. Uczniowie otrzymają zaświadczenie o egzaminie, jak zaliczyli, na ile procent dany przedmiot oraz ilu uczniów w kraju było od nich lepszych, ilu było w kraju do nich gorszych procentowo. Oni sami będą mogli wejść na stronę internetową, ponieważ jest serwis dla uczniów otwarty i samo sobie nawet to sprawdzą. Kiedy przyjdą te zaświadczenia, to dajemy im te zaświadczenia 29 czerwca razem ze świadectwem szkolnym. Tak, że do tego czasu czekamy co będzie. Wszyscy uczniowie u mnie byli na egzaminie, czyli nie mam terminu dodatkowego, ponieważ jest jeszcze dodatkowy, gdyby ktoś nie przyszedł z różnych powodów. U mnie w szkole tego nie ma, wszyscy uczniowie byli, całe 171 osób, wszyscy ten egzamin zdali, bo tego się nie da nie zdać. Jaki będzie wynik, jaki będzie procent? To jest pierwszy raz coś nowego, sami jesteśmy ciekawi, sami oczekujemy, sami nie wiemy, jak to będzie wyglądało. A więc takie kolejne doświadczenie dla dzieci i dla nauczycieli.

Członkowie komisji i zaproszeni goście zwiedzili szkołę i wysłuchali informacji dyrektora na temat bazy placówki.

Na tym Przewodniczący zamknął posiedzenie komisji.


Protokółował



Przewodniczący








Komisji Edukacji










Mariusz Nica













Bogdan Kuffel



Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconProtokół nr 9/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 12 00 14 00

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconProtokół nr 13/11 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 15. 12. 2011r w godz. 13

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconProtokół nr 1/10 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 21. 12. 2010r w godz. 11 30 12 30

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconZ posiedzenia Komisji Kultury I Sportu, odbytego w dniu 31 marca 2011r w godz od 1000 do 1150

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconZ posiedzenia Komisji Kultury I Sportu, odbytego w dniu 17 czerwca 2008r w godz od 930 do 1030

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconProtokół Nr 28/09 z posiedzenia komisji rewizyjnej odbytego w dniu 14 grudnia 2009r

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconProtokóŁ z posiedzenia Komisji Budżetu I Finansów odbytego w dniu 17 września 2007 roku

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconProtokół Nr 48/09 z posiedzenia Komisji Sportu I Turystyki Rady Miasta Krakowa odbytego w dniu 19 maja 2009 r

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconP r o t o k ó ł Nr 2/12 ze wspólnego posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej I Mieszkaniowej oraz Komisji Rewizyjnej, odbytego w dniu

Protokół nr 8/ 12 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 14. 05. 2012r w godz. 10 00 11 00 iconP r o t o k ó ł Nr 11/07 z posiedzenia Komisji Kultury I Sportu, odbytego w dniu

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom