Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków




Pobierz 38.02 Kb.
NazwaUwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków
Data konwersji19.09.2012
Rozmiar38.02 Kb.
TypDokumentacja
Uwarunkowania rodzinne dzieci i młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków.


Zjawisko nadużywania środków psychoaktywnych i uzależnienie się od nich stało się w drugiej połowie XX wieku problemem społecznym o międzynarodowym zasięgu. Substancje narkotyzujące były znane i używane w celach medycznych, sakralnych oraz rytualnych od najdawniejszych czasów. Dopiero jednak w XIX wieku opium, morfina oraz kokaina zaczęły odgrywać rolę środków używanych powszechnie w celach rekreacyjnych, a to wiodło wprost do uzależnienia. Działo się tak, ponieważ w ówczesnym okresie świadomość konsekwencji, jakie niesie zażywanie tych substancji była słabo rozwinięta.. Przemysł farmaceutyczny w kolejnych latach wprowadzał nowe wynalazki, jak na przykład amfetaminę, która bardzo szybko ze środka leczniczego przekształciła się w popularny narkotyk. Także wynalezienie LSD i powiązanie go z kulturą młodzieżową – ruchem hippisowskim, przyczyniło się do masowego używania narkotyków przez młode pokolenie. Współczesna kultura młodzieżowa, wraz z gwiazdami muzyki pop, stanowi zachętę dla ludzi młodych do sięgania po narkotyki. Z drugiej strony agresywne i prężne podziemie produkcyjno-handlowe, posiadające szerokie międzynarodowe powiązania, dostarcza na chłonny rynek wystarczające ilości marihuany, przetworów kokainy i opium, jak tez wiele środków syntetycznych. W ten sposób tworzą sprzyjające warunki do rozpowszechniania się konsumpcji narkotyków.

Polska znalazła się w strefie opisanych oddziaływań w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Narkomania stała się stopniowo problemem medycznym, społecznym i kulturowym. Dziś zaliczana jest do chorób o złożonym charakterze, gdyż w narkomanii, w odróżnieniu od choroby alkoholowej, oprócz uzależnienia fizycznego i psychicznego, występuje również uzależnienie społeczne. Jest to też problem prawny, gdyż są one nielegalne (Karpowicz, 2002).


Branie narkotyków można porównać do jazdy rozpędzonym pociągiem, z którego nie da się wysiąść. Szybka jazda na początku wydaje się zabawna, wręcz ekscytująca. Po pewnym czasie robi się jednak niedobrze. Niestety, pociągu nie da się tak łatwo zatrzymać. Rozpędzony mknie na oślep coraz szybciej. Nie można wyjść, kiedy się ma dość”.


Co w takim razie sprawia, że młodzi ludzie sięgają po narkotyki? Sami uzależnieni, którzy leczyli się z narkomanii, wymieniają (Koczurowska, 1995):

  1. Bunt i chęć zaszokowania ludzi zwłaszcza dorosłych.

  2. Poczucie przynależności do grupy.

  3. Dobrą zabawę.

  4. Nudę.

  5. Łatwość przeżycia czegoś nowego.

  6. Chęć poczucia się bardziej dorosłym.

  7. Młodzieżowy zwyczaj spędzania wolnego czasu.

  8. Presję kolegów.

  9. Brak zainteresowań.

  10. Chęć zaimponowania innym

  11. Chęć ucieczki od stawianych przez życie wymagań, odcięcia się od otaczającego świata


Natomiast Marek Kotański wskazuje na społeczne, moralne i duchowe uwarunkowania narkomanii (Kotański, 1994), takie jak:

  1. Bezwzględna pogoń za sukcesem w społeczeństwie współczesnym („wyścig szczurów”), który powoduje odpadanie i marginalizację słabszych jednostek.

  2. Rosnący stres codziennego życia.

  3. Pogarda społeczna wobec osób nieprzystosowanych, nadwrażliwych i słabszych psychiczne.

  4. Brak przestrzegania norm moralnych przez zdecydowaną większość społeczeństwa.

  5. Niedostatek pozytywnych modeli i wzorców zachowań wśród starszego pokolenia, które mogą być przekazane młodzieży.

  6. Niedostatek miłości do drugiego człowieka i uwrażliwienia na jego dobro.


Jak postrzega się rolę rodziny w kontekście ryzyka zagrożenia narkomanią?

Współczesna rodzina przestała być przystanią, do której chętnie się powraca i za którą się tęskni. Jest z reguły nietrwała lub zagrożona rozbiciem. Z takiej rodziny każdy chce się jak najszybciej wyrwać”.

W środowisku rodzinnym mogą kształtować warunki przesądzające o tym, czy dana osoba stanie w obliczu ryzyka nadużywania narkotyków i uzależnienia od nich. Potwierdzają to zgodnie badacze, naukowcy i praktycy. Przytoczę tutaj trzy znaczące wypowiedzi:

1. Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii – „Jako organizacja specjalizująca się w działaniu wśród dzieci i młodzieży podkreślamy z powagą i naciskiem, że zdecydowana większość uzależnień w tych grupach jest następstwem dysfunkcji rodziny i wymaga kompleksowego oraz integralnego modyfikowania tej instytucji jako całości”. (Problemy Narkomanii, Biuletyn nr 3/98, s.6)

2. Biskup Antoni Długosz, założyciel ośrodka leczenia uzależnień „Betania” – „Początkiem uzależnienia dziecka jest jakiś rodzaj patologii w rodzinie. Było tak we wszystkich przypadkach osób, którymi się zajmowałem od 1982 roku. W tych rodzinach mamy do czynienia z tresurą a nie wychowaniem. Rodzice funkcjonują jak satelity. Są pozbawieni rzeczywistych kontaktów z dziećmi”. (wypowiedź na VIII Europejskiej Konferencji Przeciwdziałania Narkomanii, Warszawa 2001).

3. „Badania wykazały, że narkomani w zdecydowanej większości pochodzili z rodzin rozbitych i konfliktowych… nasilone konflikty w rodzinie były często powodem ucieczek z domu i przystawania do grup nieformalnych, do melin przestępczych i alkoholików, co pogłębiało jeszcze bardziej proces niedostosowania do środowiska rodzinnego i szkolnego. Gdy rodzice stosowali zbyt surowe kary, łącznie z cielesnymi, ich dzieci uciekały z domu. Taką prawidłowość stwierdzono w 55% przypadków”

( Cekiera, 1993).

Jeżeli większość wzorców zachowań prezentowanych przez rodziców jest pozytywna, jeżeli w rodzinie panuje ciepło i klimat bliskości oraz wzajemnego szacunku to istnieje małe prawdopodobieństwo, że między dziećmi a rodzicami dojdzie do zerwania więzów miłości. Wobec tego dziecko będzie odporne na proponowane mu wzorce subkulturowe i zachowania dewiacyjne, związane z używaniem narkotyków.

Kiedy natomiast w rodzinie dochodzi do niekorzystnego i niebezpiecznego nagromadzenia negatywnych uwarunkowań, dzieci tracą podstawę do obrony przed zewnętrznymi zagrożeniami, z których najpoważniejszym są narkotyki.

Rozważmy zatem różnorodne czynniki rodzinne, które prowadzą do uzależnienia od narkotyków (por. Cekiera, 1993, Gaś, 1993, Rogala-Obłękowska 1999).

W warunkach polskich szczególnie często w rodzinach młodych narkomanów występuje alkoholizm, który dotyka któregoś z członków starszego pokolenia (najczęściej dotyczy to mężczyzn – ojciec, dziadek, czasami też kobiet – matka, babcia). Niekiedy w rodzinie młodego narkomana na pierwszy rzut oka trudno jest stwierdzić istnienie jakiegoś problemu, związanego z uzależnieniem starszego pokolenia. Dopiero głębsza analiza pozwala odkryć różne formy dewiacyjnych i obsesyjnych zachowań, takich jak: alkoholizm, uprawianie gier hazardowych (uzależnienie od hazardu), skłonności do niekontrolowanych reakcji seksualnych (uzależnienie od seksu), tendencja do nadmiernej pracy (pracoholizm), nadużywanie substancji psychoaktywnych (nikotyna, środki farmakologiczne).

Innym problemem społecznym jest przemoc w rodzinie, choć w niedostateczny sposób akcentuje się związki narkomanii z faktem bycia ofiarą przemocy. Długoletnie obserwacje leczącej się z uzależnienia młodzieży potwierdzają, że zdecydowana większość tych osób stawała od wczesnego dzieciństwa w sytuacjach, które nosiły znamiona przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej czy tez głębokiego zaniedbania. Równie niebezpieczna jak przemoc fizyczna (bicie), jest przemoc psychiczna, która może przyjmować postać manipulacji uczuciowej, oszukiwania dziecka, niedotrzymywania obietnic, wyśmiewania, wyszydzania, publicznego piętnowania i poniżania, używania wulgarnych, niecenzuralnych określeń wobec dziecka.

U dzieci podlegających długotrwałej przemocy powstaje swoisty syndrom, który charakteryzuje się nagromadzeniem wielu bolesnych, trudnych i niemożliwych do zniesienia uczuć. Wśród nich najczęstsze to: zablokowana złość, wściekłość, nienawiść; lęk, strach i przerażenie; żal, smutek, rozpacz; poczucie winy; bezradność, bezsilność, poczucie beznadziejności i chęć zemsty. Wiele jest przykładów na to, że młodzież wchodząc w uzależnienie i degradując się fizycznie, psychicznie i moralnie, dokonuje swoistego rewanżu oraz zemsty na rodzicach – potrafi zadać im ból i cierpienie, okradać, okłamywać i poniżać. W ten sposób jednak zamyka się błędne koło przemocy.

Podobnie niekorzystny wpływ na rozwój dziecięcej psychiki wywiera zaniedbanie. Jest to długotrwałe odmawianie dziecku uczuć, opieki, uwagi i obecności za strony dorosłych. Są to przypadki chłodnych, odtrącających matek, które na dłuższy czas powierzają opiekę nad dzieckiem innym osobom, a także ojców, którzy pod pozorem pracy, spraw zawodowych czy wyjazdów zagranicznych nie chcą dać dziecku uwagi i miłości. Podobne reakcje mogą się pojawić u dzieci, w rodzinach których, we wczesnym okresie ich życia nastąpił rozwód rodziców. Dla małego dziecka takie wydarzenie niesie ze sobą traumatyczne skutki, zwłaszcza, gdy dochodzi do porzucenia dziecka przez jedno z rodziców.

Uboga komunikacja pomiędzy członkami rodzin młodzieży uzależnionej od narkotyków jest naturalnym faktem w sytuacji, gdy sami rodzice pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, gdzie występowały uzależnienia, przemoc i zaniedbania. Badania potwierdzają, że takie osoby wybierają na partnera życiowego człowieka o podobnej historii osobistej (Beattie, 1994). Wtedy oboje małżonkowie posiadają poważne deficyty, jeśli chodzi o poziom zaspokojenia ich podstawowych potrzeb psychologicznych. Prezentowany przez nich poziom świadomości uczuć i umiejętności ich okazywania jest niski. Nic więc dziwnego, że dość wcześnie dochodzi do poważnych nieporozumień, konfliktów i kłótni pomiędzy małżonkami, których efektem staje się wrogość, nieufność i izolacja. Ojciec wycofuje się zwykle do sfery zawodowej, a matka przenosi swoją uwagę na dzieci. Lokuje w nich także swoje niespełnione nadzieje i nierozwiązane problemy emocjonalne (Rogala-Obłękowska, 1999, Herberger, 1998). Komunikacja w takiej rodzinie charakteryzuje się tym, że:

  1. Repertuar uczuć jest jednostronny i ubogi, dominują głównie lęk, żal, nieufność, złość, poczucie winy i wstydu.

  2. Uczucia rzadko są uświadamiane, a ich wyrażanie przyjmuje postać wybuchów i manipulacji.

  3. Brakuje rozwiniętego języka dla wyrażania uczuć i przeżyć.

  4. Istnieje oczywiste przekonanie, że „rodzice kochają dzieci”, wobec tego nie trzeba o tym mówić

  5. Konflikty, różnice postaw, poglądów, opinii są na ogół ukrywane. Brakuje umiejętności dyskusji, negocjacji, argumentacji i zawierania kompromisów.

  6. Powstają trwałe zniekształcenia i przeszkody w komunikacji. Tworzone są koalicje – zwykle matki i dziecka przeciwko ojcu. Matki ukrywają pewne fakty dotyczące zachowania dziecka, gdyż obawiają się gwałtownej i nieobliczalnej reakcji ojca. Bywa też tak, że ojciec wycofuje się z komunikacji rodzinnej, a swoją aktywność ogranicza do płaszczyzny finansowo-materialnej.

  7. Nie istnieje zwyczaj wspólnych otwartych i szczerych rozmów-osoby żyją obok siebie, a nie z sobą, są zamknięte w swoich oddzielnych światach.

Brak jest dostatecznie rozwiniętej komunikacji z pozycji „ja”, gdzie przyjmuje się odpowiedzialność za własne myśli, uczucia oraz postawy. Zamiast tego wiele jest komunikatów typu „ty”: oceniających krytycznych, osądzających drugą osobę.

W rodzinach młodych narkomanów często kultywowane są postawy i przekonania, które nazwane zostały mianem „toksycznej pedagogiki” (Miller, 1991, Bradshaw, 1994).


1. Dzieci nie zasługują na szacunek, gdyż są dziećmi

2. Dorośli zasługują na szacunek, gdyż są dorośli.

3. Posłuszeństwo czyni dziecko silnym.

4. Poczucie własnej wartości jest dla dziecka szkodliwe, gdyż wpędza je w dumę.

5. Czułość, delikatność i okazywanie miłości jest dla dziecka szkodliwe.

6 Surowość i chłód w stosunku do dziecka dają mu dobre przygotowanie do życia.

7. Ani rodzice ani Bóg nie zniosą obrażania ich.

8. Silne uczucia są szkodliwe

9. Rodzice zawsze mają rację.


Jak wiadomo prawidłowe wychowanie dziecka stanowi prawdziwą sztukę. W przypadku pełnienia innych ważnych ról społecznych, jak lekarza, nauczyciela czy terapeuty niezbędne jest odbycie długoletniego edukacyjnego przygotowania. Natomiast, aby stać się rodzicem, co nakłada na osobę poważną odpowiedzialność i szereg znaczących obowiązków, nie potrzeba kończyć żadnego bodaj kursu. Rodzicem może być każdy. W efekcie wiele osób jest nieprzygotowanych do roli matki lub ojca. Co więcej, jeśli oni sami pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, wnoszą do swoich nowych rodzin niewłaściwe, wadliwe, a często toksyczne wzorce wychowawcze (Siudem, 2000).

Jakie są najczęstsze błędy wychowawcze popełniane przez rodziców?

  • traktowanie dziecka nieadekwatnie do jego wieku

- nadmierne wymagania, musztra, tresura

Przykładowo narzucają rygorystyczny trening czystości, oczekują od dziecka rocznego czy dwuletniego, że nie będzie popełniało błędów i srogo je strofują, np. za pomazanie kredką ściany, rozlanie płynu podczas posiłku, rozrzucenie jedzenia czy też pobrudzenie ubrania. Mogą też oczekiwać, że dziecko będzie się doskonale uczyło, że nigdy nie dostanie gorszego stopnia i nie popełni błędu w zachowaniu w szkole. Są to nierealistyczne i nieludzkie wymagania i oczekiwania, które można raczej stosować w stosunku do młodzieży niż małych dzieci.

- niedostatek wymagań i wymagania niejasne

Bywa też tak, że rodzice nie potrafią dostatecznie jasno i jednoznacznie określać, czego wymagają od dziecka. Tacy rodzice-wychowawcy mają trudności z jednoznacznym wytyczeniem granic pomiędzy tym, co właściwe i niewłaściwe, co dobre a co złe. Są nazbyt przyzwalający, nie reagują zdecydowanie i jednoznacznie nawet wtedy, gdy dziecko narusza swoim zachowaniem istotne reguły i normy społeczne. Traktują swoje dzieci tak, jakby ich wiek był o kilka lat niższy – nie wdrażają w system obowiązków domowych, nie uczą odpowiedzialności za podejmowane przez młodzież działania, nie wymagają sumienności i obowiązkowości.

- wymagania rozbieżne i niekonsekwentne

Ojcowie i matki często formułują wymagania i oczekiwania, z których szybko się wycofują i zastępują je odwrotnymi. Mogą na przykład przerzucać się od postawy rygorystycznej do nadmiernie przyzwalającej, chroniącej i nadopiekuńczej. Niekorzystne dla dziecka jest też, jeżeli matka i ojciec stosują rozbieżne kryteria, co do oceny zachowania dziecka. Dziecko otrzymuje wtedy sprzeczne komunikaty. Bywa też tak, że w obliczu narastającego konfliktu małżeńskiego dziecko staje się kartą przetargową w grze, która toczy się między rodzicami.

  • nieumiejętne korzystanie z władzy rodzicielskiej

Rodzice do czasu pełnoletności dziecka posiadają nad nim władzę prawną. Stwarza to sytuację, w której mogą oczekiwać i wymagać od dziecka podporządkowania się ich decyzjom. Rodzice osób uzależnionych od narkotyków, natomiast, charakteryzują się syndromem wyuczonej bezradności. Prowadzi to z jednej strony do zachowań gwałtownych, brutalnych i agresywnych wobec dziecka, a z drugiej do postawy wychowawczo biernej, niepewnej i wycofanej. W obu przypadkach rodzice nie potrafią zbudować swojego autorytetu na autentycznych podstawach i ich władza rodzicielska ulega zachwianiu. Z czasem dziecko uczy się lekceważyć, unikać, nie spełniać poleceń rodziców, także tych, które są właściwe.


  • brak umiejętności posługiwania się systemem nagród i kar

Ostatni czynnik, który stanowi o niewydolności wychowawczej rodziców młodzieży uzależnionej, to brak dostatecznej umiejętności posługiwania się systemem nagród i kar. We właściwym systemie wychowawczym nagrody są zespołem wzmocnień pozytywnych i przywilejów, kary natomiast tych przywilejów odbieraniem lub też koniecznością wykonania określonych zadań. W ramach „toksycznej pedagogiki” (Bradshaw, 1994) karanie wiąże się z poniżaniem godności dziecka i odbieraniem mu szacunku. Przyjmuje formę ciosów fizycznych lub psychicznych-może być szantażem emocjonalnym i manipulacją uczuciami dziecka (zawstydzanie, budzenie poczucia winy, zastraszanie, groźba odebrania miłości). Tacy zdezorientowani rodzice nie mieli właściwych wzorców we własnym domu rodzinnym i są przekonani, że tylko silne, bezpośrednie kary są odpowiednim narzędziem wychowawczym. Tymczasem nadawanie i odbieranie dziecku określonych przywilejów, jasno umotywowane i przekazane, stanowi o wiele bardziej skuteczną i bezpieczną drogę kształtowania zachowań, charakteru i osobowości dziecka (por. Furman, 1994).

Uzależnienie od narkotyków, podobnie jak choroba alkoholowa, na trwale wpisały się w społeczny pejzaż Polski i krajów należących do cywilizacji Zachodu. Nic nie wskazuje na to, by obecne młode pokolenie oraz pokolenia następne zechciały zrezygnować z tych psychoaktywnych substancji. Utrwala się trend, w którym inicjacja narkotykowa wyprzedza lub wypiera inicjację alkoholową wśród coraz szerszych kręgów młodzieży.


Opracowała Aleksandra Foryńska


Literatura przedmiotu


Beattie M., (1994) Koniec współuzależnienia. Poznań: Media Rodzina of Poznań.

Bradshaw J. , (1994) Zrozumieć rodzinę. Rewolucyjna droga odnalezienia samego siebie. Warszawa: Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości.

Cekiera Cz., (1993) Psychoprofilaktyka uzależnień oraz terapia i resocjalizacja osób uzależnionych. Lublin: Wydawnictwo Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Furman E. , (1994) Jak wspierać dziecko w rozwoju. Podręcznik psychoanalizy dla rodziców. Warszawa: Jacek Santorski & CO. Agencja Wydawnicza. Porównaj szczególnie rozdział „Dyscyplina wewnętrzna i dyscyplina” s. 231-248.

Gaś Z. , (1993) Rodzina wobec uzależnień. Marki-Struga: Michalineum.

Herberger J., (1998) Terapia rodzin z problemem narkomanii w CPM „Kontakt” w Głogowie (w:) Problemy Narkomanii. Biuletyn nr 4/98 s. 45-58.

Karpowicz P. , (2002) Narkotyki. Jak pomóc człowiekowi i jego rodzinie. Białystok: Instytut Wydawniczy Kreator.

Koczurowska J., (1995) Co czynić aby dzieci nie sięgały po narkotyki. Rady i propozycje dla rodziców i wychowawców. Gdańsk: Towarzystwo „Mrowisko”.

Kotański M., (1994) Ty zaraziłeś ich narkomanią. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich.

Miller A. , (1991) Mury milczenia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Rogala-Obłękowska J. , (1999) Młodzież i narkotyki. Rodzinne czynniki ryzyka nałogu. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.

Siudem A. , (2000) Błędy wychowawcze rodziców a uzależnienia dzieci. Problemy Narkomanii nr 4/2000.






Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconNabytki II kwartał 2008 Agresja dzieci I młodzieży : uwarunkowania indywidualne, rodzinne I szkolne

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconAgresja dzieci I młodzieży : uwarunkowania indywidualne, rodzinne I szkolne / pod red. Irena Pufal-Struzik. Kielce : Wydaw. Pedagog. Znp, cop. 2007

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconUzależnienia dzieci I młodzieży

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconWpływ rodziny na powstawanie niedostosowania społecznego dzieci I młodzieży

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconUzależnienia od mediów wśród dzieci I młodzieży (siecioholizm)

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconUzależnienia wśRÓd dzieci I młodzieżY – nikotynizm, alkoholizm I narkomania

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconUzależnienia od narkotyków

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconUzależnienia od narkotykóW, proponowany do realizacji przez wychowawcóW

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconŚrodowiskowe uwarunkowania procesu wykolejania się dzieci I młodzieży

Uwarunkowania rodzinne dzieci I młodzieży, a powstawanie uzależnienia od narkotyków iconŚrodowisko rodzinne, jako jeden z czynników determinujących występowanie narkomanii wśród dzieci I młodzieży

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom