Pochodzi od gr. Ethos I oznacza




Pobierz 222.23 Kb.
NazwaPochodzi od gr. Ethos I oznacza
strona1/7
Data konwersji03.09.2012
Rozmiar222.23 Kb.
TypDokumentacja
  1   2   3   4   5   6   7






Wykłady


Etyka pochodzi od gr. ETHOS – i oznacza:


- stałe miejsce zamieszkania

- obyczaj

- oznacza teorię powinności moralnej

- teorię faktycznie uznawanych norm w określonym środowisku

- ich praktykownie(tu będzie moralność)

- bądź to są same oceny i praktyki moralne danej społeczności, lub poszczególnych przedstawicicieli.


Czym jest etyka

- najogólniej jest to dyscyplina filozoficzna, obejmująca zespół zagadnień związanych z określeniem istoty powinności moralnej(dobra lub zła moralnego), zajmuje się również wyjaśnianiem faktu powinności moralnej, oraz genezą zła (upadku moralnego i sposobami jego przezwyciężania)


Dzieje etyki: to ujęcie istoty jej przedmiotu tj. powinności moralnej. Ojcem etyki jest Sokrates(469-399). To on tworzy teorię definiowania pojęć etycznych. Odkryć powinność moralną - to odkryć to, co należy się człowiekowi od człowieka, ze względu na jego godność). Sokrates mówił „poznaj samego siebie”


Grecja

Wielki ośrodek życia umysłowego. Z koloni przeniósł się z koloni do miasta Ateny. Ateny stały się stolicą greckiej kultury. Był to złoty wiek kultury:

  • wiek Peryklesa- czas pokoju i bogactwa rozkwitu cywilizacji, sztuki, nauki

  • czas Sofoklesa

  • czas Eurypidesa i Arystofanesa

  • Fidiasza i Polikleta


Umysłowość grecka uległa w owym czasie gwałtownej przemianie. Szybko wyzbyła się pierwotności i naiwności. Zwiększyła się intensywność życia umysłowego, bo do tego czasu przedmiotem zainteresowania zamiast przyrody stał się człowiek i jego dzieła. Przemiana objawiła się też w filozofii, która weszła w okres humanistyczny.


Pierwszymi wyrazicielami owej przemiany umysłów stali się nauczyciele wychowawcy - sofiści i Sokrates, dopiero potem zawodowi filozofowie: Platon, Arystoteles i inni.


Sofiści byli prawie humanistami, Sokrates tym bardziej. Natomiast Platon pod koniec życia, a zwłaszcza Arystoteles, połączyli filozofię człowieka z filozofią przyrody. Dało to historykom filozofii podstawę do oddzielenia dwóch okresów filozofii: okresu humanistycznego - do którego należeli Sofiści i Sokrates, okresu systematycznego – do którego należą Platon i Arystoteles. Można powiedzieć, że był to złoty klasyczny wiek kultury greckiej. Filozofia była generalną nauką, brakowało innych nauk, co w najbliższym czasie pojawiło się: bo nastąpił:


-wzrost szybki matematyki i astronomii pitagorejczyków


-medycyna Hipokratesa (460—370)


Podstawą działalności Hipokratesa była nauka filozofów przyrody (Tales VII/VI w. p.n.e, Anaksymenes z Miletu VI w. p.n.e, Leucyp V w. p.n.e, Heraklit VI/V w. p.n.e).

Hipokrates zerwał z praktykami nadprzyrodzonymi- oparł się na racjonaliźmie. Oczyszczał medycynę od przesądów i zabobonów. Medycyna hipokratesowa miała charakter racjonalno- empiryczny, ale nade wszystko była to etyka. Nauka Hipokratesa i jego szkoły została spisana w Corpus Hippocraticum.

Primum non nocere to aforyzm- ostrzeżenie, ponieważ pomóc choremu czasem trudno, a zaszkodzić łatwo. Lekarz ma być pomocnikiem, sługą natury (minister naturae ), bowiem – natura sanat, medicus curat (koncepcja terapeutyczna ). Lekarz podpatruje, podaje naturalne środki przeciwbólowe (naturyzm, fizjatria)


Przysięga Hipokratesa zawiera wiele praw etycznych, które powinien przestrzegać każdy lekarz (składano ją po skończeniu studiów, a przed rozpoczęciem praktyki)

Szacunek dla mistrza sztuki lekarskiej wyrażający się w gotowości pomocy. Uczeń będzie traktował rodzinę swego nauczyciela jak najbliższe osoby, przekazując wiedzę zarówno swoim, jak i jego dzieciom oraz tym uczniom, którzy złożyli przysięgę- nikomu więcej.


Żyć tak, by chorym świadczyć dobro, angażując w swą pracę siły i zdolności, nie zaniedbując się w wykonywaniu zawodu.


Nikomu nie podać trucizny, a kobiecie środka na poronienie- taki zamiar nawet nie zrodzi się w umyśle lekarza.

Lekarz to człowiek, którego nie da się przekupić


Lekarz wykonuje te zadania, które do niego należą, na których się zna. Jest specjalistą w swojej dziedzinie.


Lekarz żyje w czystości i niewinności. W podejściu do pacjenta wolny jest od pożądań zmysłowych.


Lekarz służy choremu bez względu na płeć czy pochodzenie.


Lekarz dochowuje tajemnicy zawodowej.


Przykazania Hipokratesa:

Natura nie może stawiać oporu. Lekarz musi mieć wrodzoną skłonność do wykonywania zawodu. Gdy natura wskazuje drogę, studiowanie prowadzi do najlepszych rezultatów.


Święte sprawy mogą być pokazane tylko poświęconym ludziom, profanom nie można ich odsłaniać- studiowanie wtajemnicza w misteria medycyny.


“Bądź lekarzem w istocie”, nie z imienia, bo wielu jest takich ludzi, a niewielu lekarzy.


Dąż do doskonałości zawodowej, zdobywaj ją przez studiowanie. Skuteczna pomoc wymaga, by się do niej przygotować.


Medycyna to sztuka, w której należy nie tyle mówić o dobru, ale dobro czynić.


Nie odrzucaj starych metod leczenia, bo one są już sprawdzone.


Masz możliwość zobaczenia rzeczy strasznych, lecz przez swą pracę możesz ratować ludzi.


Bądź solidny, bo złe strony tej sztuki nie zauważy laik, tylko lekarz (nie tyczą się ciała, lecz umysłu).


Cnoty, którymi winien odznaczać się lekarz:

Bezinteresowność
Wyrozumiałość
Skromność
Godność
Czystość
Uważność
Rozumność
Podejmowanie szybkiej decyzji
Zwięzłość w mowie (ograniczanie się do najkonieczniejszych rzeczy)
Łatwość w obcowaniu z ludźmi
Radość (z człowiekiem ponurym nawet zdrowy nie może wytrzymać, co dopiero chory)
Wolność od przesądów
Odróżnianie rzeczy pożytecznych od szkodliwych
Dbałość o rozwój ducha
Cierpliwość- w wielu przypadkach lekarze działają skutecznie, lecz w innych potrzeba czasu, aby choroba ustąpiła (samowyleczenie)

Wskazówki dotyczące sposobów postępowania (propedeutyka hipokratesowa- jak podchodzić do pacjenta):

Gdy zaczynasz pracować w nowej miejscowości poznaj wpierw warunki życia, tj. klimat, glebę, sposób życia jej mieszkańców (O powietrzu, wodach i miejscach)


Przy rozpoznawaniu chorób zwracaj uwagę na całość (holos). Gdy cierpi jeden narząd, upośledzone jest działanie innych.


Badaj chorego skrupulatnie, drobiazgowo, uwzględniając jego warunki bytowe i zachowanie- każdy człowiek to indywidualny przypadek.


Lekarz musi zjednywać sobie pacjentów, imponować im wypowiedziami o przyszłości i przebiegu choroby (traktat Hipokratesa- Prognosticon- tu opisane są ostre schorzenia w których trudno jest przewidzieć dalszy przebieg).

Rokowanie zawsze musi się odbywać przy łóżku chorego. Sala szpitalna winna być największą mistrzynią i nauczycielką lekarza.


Umiarkowanie- w leczeniu chorób obserwuj, ile masz podać lekarstwa. Ważna jest dieta, która odnosi się nie tylko do odżywiania, ale głównie do higieny życia (ruch, kąpiel- ten aspekt zależy od pacjenta)


Myślenie indukcyjne, wnioskuj od szczegółu do ogółu, od faktów niezbitych do uogólnień (kojarzenie, powiązywanie faktów)


Myślenie logiczne (gdy są ciężkie choroby, rozum jest ważniejszy niż zręczność.


Zapobiegaj chorobie z góry.


Skuteczność medycyny jest ograniczona. Lekarz nie jest nieomylny, sztuka lekarska boryka się z trudnościami “vita brevis, ars longa, tempus praeceps, experimentum periculosum iudicium difficile”- życie krótkie, sztuka długa, sposobność przemijająca, doświadczenie złudne, wyrokowanie trudne.

Założenie etyki Hipokratesa są przykładem stawiania lekarzowi bardzo wysokich wymagań, które wypływają z przeświadczenia o szczególnym powołaniu i godności tego zawodu. Dążenie do perfekcjonizmu jest nakazem sumienia.


-historia Tucydydesa


-lingwinistyka


Utworzyły one zasób wiedzy trudny już do objęcia przez jeden umysł i wymagały podziału pracy. Przez to filozofii przypadł inny zakres badań, niż miała dotychczas.

Sofiści i Sokrates zwłaszcza Platon i Arystoteles, zajęli pierwszy plan epoki zarówno w oczach współczesnych jak i potomności.

Sofiści - nie byli filozofami z zawodu, ale byli nauczycielami i wychowawcami, przygotowującymi do życia publicznego, działali w Atenach, zaczęli odgrywać rolę, gdy w wychowaniu zaczęto kłaść nacisk na wykształcenie, a nie na tężyznę fizyczną . Sofistom wypadało uczyć nie tylko młodzież, ale i dorosłych. Uczyli ich mówić i działać i sami występowali jako mówcy i działacze. Spełniali oni funkcję, jaką w dzisiejszych czasach spełnia publicystyka, uniwersytety. Sofista był na wpół dziennikarzem i na wpół profesorem. Zawód ich wymagał, aby byli ludźmi współczesnymi, aby uczyli zgodne z duchem czasu, stąd reprezentatywność ich poglądów. Nie wszyscy byli filozofami, ale pomiędzy nimi było wielu wybitnych myślicieli jak: Protagoras, Gorgiasz, Hippiasz, Prodyk, ale byli i tacy, którzy pogardzali nauką, paradoksiści, konserwatyści, liberałowie, radykałowie, filozofowie na serio i na żarty. Trwali dosyć długo. Prodyk i Hippiasz znaleźli uznanie, stanowili elitę umysłową Grecji, wielcy politycy greccy, poeci jak Eurypides, a nawet Sofokles, mówcy jak Izokrates, uczeni jak Tucydydes uczyli się od nich a nawet szukali ich towarzystwa.


Po czasie stosunek ten uległ zmianie, arystokratyczne społeczeństwo zarzucało im, że uczą za pieniądze, w oczach Greków było to poniżanie pracy umysłowej, konserwatyści zarzucali im, że burzą tradycję i wiarę. Nawet wystąpił przeciw nim Platon i zwalczał ich w środkach nie przebierając. Sam termin sofista początkowo oznaczał „uczony” a potem „pseudouczony”. Sofistyka stała się synonimem erystyki tj. rozumowania które dla fałszywego twierdzenia stwarza pozory prawdy. Wzory takich zachowań znamy z parodii Platona(Eutydem) i Arystotelesa (De sophisticis elenchis). Prawdą jest, że sofiści nadużywali dialektyki, ale czynili to wszyscy wtedy uczniowie Sokratesa i sam Platon. Początek temu dali nie sofiści, ale eleaci, oni nauczyli że wszystkiego można dowieść i wytworzyli upodobanie do dowodzenia tez najmniej prawdopodobnych.


Protagoras - (481-411) filozof w nowym stylu, mniej badacz, więcej nauczyciel, mówca, popularyzator. Należał do przyjaciół Peryklesa, mieszkał w Atenach Główne pismo „Rozprawa polemiczna o prawdzie i bycie”. Był także autorem prac gramatycznych, etyczno-społecznych i technicznych. Dzieło o Bogach, które odczytał w domu Eurypidesa, zostało na skutek denuncjacji spalone i wywołało proces przeciw autorowi, chcąc uniknąć procesu opuścił Ateny i płynąc na Sycylię utonął


Poglądy:


-prawdę poznajemy tylko przy pomocy zmysłów- sensualizm


-nie ma prawdy powszechnej, bo prawda jest dla każdego inna- relatywizm


-prawda jednego człowieka ma wyższość nad prawdą drugiego, o tyle tylko, ile posiada użyteczność praktyczną- praktycyzm


-pewne prawdy uchodzą za obowiązujące powszechnie- to był ich konwencjonalizm

Sensualizm zaprowadził ich do relatywizmu


Wszystko co jest zjawiskiem dla ludzi, to istnieje. Zjawiska są różne i względne, mogą przybierać różne postacie, nawet sprzeczne natury. Relatywizm zapoczątkowany przez Protagoras miał zabarwienie antropologiczne. Hasłem jego było „Wszystkich rzeczy miarą jest człowiek”


Konsekwencją relatywizmu jest konsekwencjonalizm. Wśród względnych prawd niektóre uważane są przez ludzi za obowiązujące. Może to być wynikiem umowy. Genezę umowności rzeczy ludzkich przyjmowali bardzo rozmaicie:


-jedne poglądy wytworzone wśród silnych i narzucone dla pozyskania słabszych


-chytry wymysł słabych dla obrony przed silnymi


-sofista – Krycjusz prawo to wytwór większości słabych


-prawo natury- to prawo silniejszego


Protagoras – była zdania, że w życiu muszą panować konwencje, konwencje odpowiadają rozumowi, dążył do zreformowania prawa, by było racjonalne, a kara nie była zemstą, ale odstraszeniem od dalszych przestępstw.


Sofiści zajęli się teorią sztuki. Pionierem był Gorgiasz, tu rolę odegrała poezja. Poezja sceniczna. Operowała ona trzema pojęciami: naśladownictwo, iluzja i oczyszczenie


Protagoras on dał podstawy sensualizmu, relatywizmu, praktycyzmu, konwencjonalizmu. To był pierwszy filozof relatywista „O bogach nie potrafię wiedzieć ani że są, ani że ich nie ma, wiele bowiem rzeczy przeszkadza mi to wiedzieć, niejasność samej rzeczy i krótkość życia ludzkiego”


Jego opozycjonistą był Sokrates, zwalczał go Platon, jego następcami byli sceptycy


W tym samym czasie i w tych samych Atenach, gdzie kwitła sofistyka, wystąpił myśliciel, który wbrew relatywizmowi sofistów usiłował odnaleźć powszechne zasady poznania i działania. Był nim Sokrates.


Sokrates (469-399) urodził się w Atenach i w Atenach spędził całe swe życie. Był człowiekiem, w którym myśliciel w nierozerwalny sposób zespolił się z działaczem. Gdy tego wymagały potrzeby kraju, służył mu jako żołnierz i jako urzędnik. Podczas wojny dawał dowody męstwa, podczas pokoju – rozwagi i odwagi cywilnej, występując sam jeden przeciw roznamiętnionemu tłumowi. Na ogół jednak nie brał udziału w sprawach państw owych, całkowicie poświęcił się działalności innego rodzaju, działalności nauczycielskiej. Przypominała pod wieloma względami czynności nie tylko to, że uczył bezinteresownie, ale też i cała treść nauki. Działanie jego polegało na tym, że uczył ludzi cnoty, a ściślej mówiąc, uczył ich rozumu, aby przez to doprowadzić do cnoty. W tej działalności widział sens swojego życia. Absorbowała go tak, że o własnych sprawach nie myślał, żył wraz z rodziną w niedostatku. Był wszędzie tam, gdzie mógł znaleźć rozmówców, zatrzymywał ludzi na rynku, w palestrze, czy na biesiadzie, by m a dla istniejącego porządku rzeczy analiza i krytyka przekonań i stosunków wydawała się groźna w. Zyskał sobie koło zwolenników i uczniów, najwykwintniejsza młodzież ateńska jak Alcybiades, Krycjusz, Platon, Ksenofont przystawała z nim stale.


Ale obok zwolenników miał krytyków. Zyskał popularność, ale popularność jego nie była połączona z uznaniem. Ogół widział w nim tylko dziwaka, przeciętny Ateńczyk nie traktował na serio człowieka, który zaprząta sobie głowę cudzymi sprawami, a nie może zdobyć się na nowy płaszcz. Z tego stanowiska wydrwił go w swojej komedii Ameipsjas.

Arystofanes, który w 423 r. przedstawił Sokratesa w Chmurach, widział w nim ucieleśnienie bezcelowych rozważań, szkodliwej wolnomyślności, pychy, wymyślonych oszukaństw i braku szacunku do tradycji. Pomimo takich o nim opinii mógł jednak przez ćwierć wieku czynić swoje. Sokrates gdy doszedł do 70 roku życia, to spotkało go publiczne oskarżenie, ze działalność jego jest szkodliwa. Może działały tu przyczyny polityczne, poczucie zaczynającego się upadku Aten kazało szukać jego winowajców. W 399 r. fabrykant Anytos, mówca Likon i poeta Meletos wnieśli przed sąd skargę na Sokratesa, ze winien jest bezbożności oraz demoralizacji młodzieży. Sąd uznał winę Sokratesa. O karze śmierci nie myśleli zapewne ani oskarżyciele, ani sędziowie, tak ciężki wymiar kar wywołała postawa Sokratesa, który winy swej nie uznał, przeciwnie, kładł nacisk na doniosłość swej działalności. Z powodów religijnych wyrok nie mógł być wykonany zaraz i Sokrates spędził 30 dni w więzieniu. Mógł łatwo uniknąć śmierci, uczniowie chcieli mu ułatwić ucieczkę, lecz nie zgodził się, stojąc na stanowisku posłuszeństwa prawu. Ostatnie dni spędził na rozmowach z uczniami. Plato choć wówczas z powodu choroby nieobecny, opisał w Fedonie na podstawie relacji, ostatnie chwile Sokratesa „Wszyscy jednozgodnie przyznają, że żaden jeszcze człowiek, ile pamięć sięga, nie zajrzał w oczy śmierci z większą godnością, napisał uczeń Sokratesa, Ksenofont.


Potomność po wszystkie czasy widziała w Sokratesie ideał filozofa, a w jego życiu i śmierci doskonałe wypełnienie obowiązków filozofa. Chłodny umysł łączył się w nim w przedziwny sposób z gorącym sercem.. Silna, raczej zmysłowa natura była opanowana przez silną duszę. Brzydota przysłowiowa jego postaci była jakby symbolem wyższości ducha. Cechowała go równość i pogoda usposobienia, humor i łagodność „Wydawał mi się najlepszym i najszczęśliwszym z ludzi” pisał Ksenofont.


Pism nie zostawił, uczył tylko ustnie. O nauce jego wiemy tylko z pism uczniów, głównie z dialogów Platona i Wspomnień o Sokratesie Ksenofonta. Również i Arystoteles informuje o jego zasługach dla filozofii.


Poglądy. Sokrates jak sofiści i większość ludzi jego epoki, zajmował się tylko człowiekiem. W człowieku zaś interesowało go jedynie to, co uważał za najważniejsze, a zarazem mogące być przedmiotem reformy i ulepszania. Zajmował się jak podaje Arystoteles- „jedynie sprawami etycznymi, całą zaś przyrodą nie zajmował się wcale. Mówił, że drzewa niczego nie mogą go nauczyć, uczą natomiast ludzie w mieście. I pracował na dwóch tylko polach: na polu etyki, oraz logiki, którą uważał za niezbędną dla etyki.


Poglądy etyczne Sokratesa dają się sformułować w trzech głównych tezach:


  1. Cnota jest dobrem bezwzględnym. Cnota była starodawnym pojęciem Greków, ale rozumiana była ogólnikowo, jako tężyzna fizyczna, działalność, sprawność w spełnianiu zawodowych czynności. Jeszcze sofiści tak rozumieli cnotę i stwierdzali, że jest to zaleta całkowicie względna, różna od mężczyzny i dla kobiety, młodzieńca i męża dojrzałego. Sokrates zaoponował przeciw temu relatywizmowi, wskazał na zalety, które są jedne dla całego rodu ludzkiego:

-sprawiedliwość, odwaga czy panowanie nad sobą są zaletami zawsze i wszędzie. Nazywając te zalety cnotą dał temu wyrazowi bardziej specjalne, a właściwie zupełnie nowe znaczenie. Wytworzył nowe pojecie cnoty przez to, że pośród zalet człowieka wyodrębnił specjalne zalety moralne.

Prawa dotyczące cnoty moralnej są „niepisane” w kodeksach ich nie ma, niemniej są trwalsze od pisanych. Wwodzą się bowiem z samej natury rzeczy, a nie z ustanowienia ludzkiego, jakże mogłyby być ustanowione, skoro są powszechne, jednakowe dla wszystkich ludzi- wszak tak rozumiał Sokrates, wszyscy ludzie nie mogli zejść się razem i ustanawiać praw. Na powszechność praw moralnych kładł szczególny nacisk, stając w opozycji do relatywizmu sofistów, powszechność była zasadniczą cechą cnoty w jej nowym znaczeniu.

To dopiero co wyodrębniona zaleta wysunęła się od razu dla Sokratesa na szczyt dóbr. Wszystko inne , co ludzie zwykli uważać za dobro-zdrowie, bogactwo, sława- niejednokrotnie, w skutkach okazuje się złe. Człowiek powinien zabiegać o dobro najwyższe, nie licząc się nawet z niebezpieczeństwem i śmiercią. Dla dóbr moralnych powinien poświęcić dobra niższe i pozorne „Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza”

Sokrates był tedy pierwszym, który wyróżnił dobra moralne, właściwy przedmiot etyki (za to nazwano go twórcą etyki), a także był pierwszym przedstawicielem stanowiska- nazwijmy je moralizmem – wynoszącego dobra moralne ponad wszystkie inne.


  1. Cnota wiąże się z pożytkiem i szczęściem. Sokrates mawiał, że rad by posłać do piekieł tego, kto pierwszy rozdzielił dobro i pożytek. Ale związek obu nie widział w tym, iż dobro zależne jest od pożytku, lecz, przeciwnie, iż pożytek zależny jest od dobra.. Tylko to co naprawdę dobre jest, jest naprawdę pożyteczne. Ludzie dlatego często błądzą i działają wbrew własnemu pożytkowi, że nie wiedzą, co jest dobre. Sokrates był tedy przeciwieństwem utylitarysty, ale stojąc na stanowisku nierozdzielności dobra i pożytku często wyrażał się tak samo jak utylitaryści. Twierdził, że czyn jest niezawodnie dobry, gdy wypływa zeń pożytek, a zalecając sprawiedliwość czy lojalność, wysiłek w pracy czy kompetencję w zawodzie, powoływał się na płynącą stąd korzyść. A podobnie rozumiał również stosunek dobra do szczęścia. Szczęście związane jest z cnotą, bo z cnoty wynika. Szczęśliwy jest bowiem ten, kto posiada największe dobra, a największym dobrem jest cnota.




  1. Cnota jest wiedzą. Wszelkie zło ;pochodzi z nieświadomości. Nikt umyślnie i z świadomością zła nie czyni. I nie może być inaczej, skoro dobro jest pożyteczne i gwarantuje szczęście, nie ma powodu, aby ktoś, kto je zna, nie czyni go. Wiedza jest tedy warunkiem dostatecznym cnoty, a mówiąc językiem jaskrawym, jakiego Sokrates używał, jest tym samym, co cnota. Jest jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym. To była definicja Sokratesa. Cnota jest wiedzą.


Na zarzut, że w działaniach ludzkich nieraz przejawia się rozdźwięk między wiedzą a czynem, między tym, co dyktuje rozum, a tym, do czego pcha namiętność, że do cnoty, oprócz wiedzy, potrzebna jest jeszcze wola- na to Sokrates odpowiedziałby, że jeśli wiedza nie wystarcza do cnoty, to musi być powierzchowna i niezupełna. Kto natomiast posiada wiedzę prawdziwą i pełną, to nie może nie przyjąć się nią do głębi i nie może czynić inaczej niż dobrze. Wiedza potrzebna do cnoty jest oczywiście innego rodzaju niż ta, którą zbierali filozofowie greccy: to nie wiedza o żywiołach, gwiazdach, o kosmosie, lecz o sprawiedliwości i o odwadze, nie przyrodnicza, lecz etyczna. Opiera się na nie czysto teoretycznym rozstrząsaniu, lecz na praktycznym rozsądku


Stanowisko to nazywa się intelektualizmem etycznym. Sokrates zresztą nie był odosobniony na tym stanowisku. Grecy mieli w ogóle skłonność do intelektualnego pojmowania życia, a już szczególniej było ono rozpowszechnione w V wieku w Atenach, w dobie greckiego oświecenia. To że Sokrates zajmował stanowisko intelektualistyczne, to miało jeszcze specjalne powody:

Najpierw, sam był typem refleksyjnym, nie działającym odruchowo, a przy tym posiadającym wolę tak silną i pewną, że nie znał jej wahań i nie odczuwał jej udziału w decyzjach.. Sokrates zalety moralne wyobrażał sobie przez analogię z zaletami pracy zawodowej, zwłaszcza, rzemielśniczej. Mawiał: w tej dziedzinie robi się dobrze, gdy się umie robić, gdy się wie, jak robić.


Jako tezy intelektualizmu, powstały tezy sokratejskiej etyki.


  1. Najpierw cnoty można się uczyć, choć cnota jest wiedzą, a wiedzy można się uczyć. Była to teza doniosła: wszelkie dobro, jakim jest cnota, nie jest wrodzone. Można je nabyć, przeto od nas samych zależy, czy dobro to posiadamy




  1. Następną konsekwencją było, że cnota jest jedna. Sprawiedliwość była zdefiniowana jako wiedza o tym, co się komu należy, ostatecznie wszystkie cnoty są wiedzą, więc są w istocie swej jednym i tym samym. Tą tezą o jedności cnoty wyrażał swój sprzeciw wobec pluralizmu etycznego sofistów.


Sokrates niczym swej teorii intelektualistycznej nie ograniczał. Natomiast w swych osobistych decyzjach powoływał się nieraz na głos wewnętrzny- na głos demona, jak się wyrażał- który go od złego czynu powstrzymywał. Ten głos wewnętrzny nie był uzupełnieniem intelektu przez inny czynnik psychiczny, w rodzaju woli czy czucia, ale raczej uzupełnieniem etyki przez czynnik religijny, powołaniem się na pomoc, jakiej bóstwo udziela ludziom.


Etyczne tezy Sokratesa łączyły się w łańcuch i prowadziły do jasnego wniosku. Ludzie dążą do szczęścia i do pożytku. Prawdziwe szczęście i prawdziwy pożytek daje tylko dobro. Prawdziwym dobrem jest tylko cnota. Cnota jest jedna, bo każda cnota jest wiedzą. Zdobywając wiedzę, osiągamy dobro, a z nim pożytek i szczęście. Wyłania się stąd proste wskazanie życiowe: należy szukać wiedzy, a kto może, powinien i innych wiedzy uczyć. Sokrates nie tylko głosił taką ogólną teorię, ale zastosował ja do siebie z żelazną konsekwencją i kierował swym życiem zgodnie z teorią. Uważał nauczanie za najważniejsze, cały mu się poświecił. Nie licząc się z osobistymi skłonnościami i warunkami życia dążył niezłomnie do tego, co jest dobrem najwyższym i co obowiązuje wszystkich i zawsze. Jego życie i śmierć były w zupełnej jedności z jego nauką.


Poglądy logiczne:


Sokrates wzywał nie wprost do cnoty, lecz do zastanawiania się nad cnotą. Sam, choć był nauczycielem, nie posiadał gotowej wiedzy, którą by mógł komunikować innym: nie obiecywał, jak sofiści, że uczniów prawdy nauczy, lecz że będzie razem z nimi prawdy szukać. Jego teoria wiedzy była teorią poszukiwania wiedzy, czyli metodologią. I właśnie przez to była rzeczą szczególnej wagi, bo spowodowała, że dla poszukiwania wiedzy została obmyślona specjalna metoda. Uwaga filozofów, skierowana dotąd na rzeczywistość, spoczęła teraz na wiedzy i na sposobie jej zdobywania.

Sokrates nie był teoretykiem, lecz wirtuozem metody, nie formułował jej przepisów, lecz własnym przykładem pokazywał, jak ją stosować. Metoda jaką się posługiwał to metoda dyskusji, współpracy umysłowej. Składa się z dwóch części: negatywnej i pozytywnej. Pierwsza uczyła jak usuwać fałszywe przekonania, druga- jak zdobywać prawdziwe.


Opozycja przeciw Sokratesowi wyładowała się w procesie. Była to opozycja laików. Natomiast filozofowie stanowczo wypowiedzieli się za Sokratesem. Wpływ jego był olbrzymi. Dwaj wielcy filozofowie klasycznej filozofii byli jego uczniami: Platon- bezpośrednim, Arystoteles-pośrednim. Przejęli się jego wiarą w poznanie bezwzględne, a na podłożu jego teorii pojęć etycznych stworzyli systemy filozoficzne. Platonizm i arystotelizm były owocami akcji Sokratesa. Ale to była tylko część uczniów jego. Inni dziejowo mniej ważni, ale liczniejsi, wyzyskali w inny sposób jego doktrynę. Byli to wspólni uczniowie Sokratesa i sofistów, którzy od Sokratesa przejęli tylko pewne składniki jego nauki, bądź jego moralizm, bądź jego teorię pojęć, nie zrywając wszakże z relatywizmem sofistów.


Uczniowie sofistów i Sokratesa


Choć sofiści z Protagorasem na czele i Sokrates stali na przeciwległym stanowisku filozoficznym, to jednak znaleźli się ludzie, którzy łączyli ich poglądy. Tak czynili przede wszystkim Antystenes i Arystyp. Pierwszy z nich założył szkołę cyników, drugi szkołę cyrenaików. Obaj uchodzą za sokratyków, faktycznie przeważa w nich Protagoras. W teoretycznej filozofii wierni byli całkowicie protagorejskiemu relatywizmowi. Pod wpływem zaś Sokratesa położyli nacisk na etykę, w której rozwinęli dwie najbardziej skrajne teorie: cynicy- teorię moralizmu, a cyrenaicy- hedonizmu.


  1. Cynicy- Antystenes z Aten był założycielem szkoły, której nazwa pochodzi od gimnazjum Cynosarges, gdzie wykładał. Był najpierw uczniem Gorgiasza, a potem Sokratesa. Zewnętrznie bardzo przypominał mistrza. Należał do proletariatu ateńskiego i w swej doktrynie dał ideologię proletariatu. Był płodnym pisarzem, cenionym w starożytności za dobry styl, do nas pisma jego nie doszły. Stosunki jego z Platonem były wrogie. Obaj mieli świadomość, iż są najwybitniejszymi uczniami, między którymi musi się rozegrać walka o puściznę Sokrtesa, a zarazem, że reprezentują krańcowe ujęcia tej puścizny, między którymi nie może być porozumienia.


Poglądy jego:


Od Sokratesa wziął przeświadczenie, że najważniejszą rzeczą w życiu jest cnota. W porównaniu z tym, co najważniejsze, wszystko inne jest obojętne, między innymi obojętna jest wiedza. Antystenes wyprowadził ten pogląd z nauki Sokratesa, ale to był pogląd Sokratesowi obcy. Właśnie on dzielił cyników od Sokratesa.

Zaprzeczał tedy Antystnes wraz z sofistami, jakoby pojęcia były samoistnym źródłem poznania i ograniczał poznanie do spostrzeżeń. I gdy inni sokratycy z Platonem na czele, poznanie odróżnali od opartego na postrzeżaeniach domysłu, on określał je właśnie jako trafny pomysł połączony z wytłumaczeniem. Stając na stanowisku sensualistycznej koncepcji poznania, skłaniał się też do materialistycznej koncepcji przyrody i ostro występował przeciw antymaterialistycznym teoriom, zainicjowanym przez Platona. Sokrates wypowiedział się tylko w części zagadnień filozoficznych i wypowiedział się tylko formalnie, dlatego to następcy mogli uzupełnić jego zarówno w duchu sensualizmu i materializmu i idealizmu.

Cechą cyników było to, że oderwali się od tradycji., przyzwyczajeń, konwenansów. W poglądach filozoficznych tak samo, jak w moralnych i politycznych. Ignorując nowe pomysły filozofów, wrócili do poglądów najprostszych. Twierdzili, że istnieją jedynie konkretne rzeczy, a jeśli mówimy o czymś więcej, to o słowach, a nie o rzeczywistości. Istnieje tylko konkretny człowiek, a nie ma człowieczeństwa. Istnieją stoły i krzesła, a nie ma sprzętu w ogóle. Próżną jest rzeczą definiować rzeczy, można je tylko opisywać. Wiele wieków przeszło, aż w XX wieku filozofowie zaczęli głosić poglądy zbliżone do tych cynickich, na pozór tak prostych.

Etyka stanowiła ośrodek filozofii Antystenesa. W niej zaś doprowadził do skrajności pogląd Sokratesa. Jedynym dobrem i celem życia jest cnota, wobec tego wszystko inne jest obojętne. Posługując się znanymi, zwłaszcza wśród sofistów pojęciami, mówił, że jedynie cnota jest z natury swej dobrem, wszystko zaś inne, jeśli jest uważane za dobro, to tylko przez konwencję. Zresztą, poza cnotą, wszystko jest niepotrzebne, bo ona sama wystarcza do szczęścia.


Opinie te cyników tłumaczą się dość łatwo. Twórcy cynizmu należeli do proletariatu, pozbawionego wszelkiego, majątku, stanowiska. Antystenes był synem niewolnicy, nie posiadającym praw obywatelskich, a najsławniejszy jego uczeń, Diogenes, był synem bankruta, pozbawionym środków do życia. Nic nie posiadali, pozostała nim tylko – natura.. I pozostało to, co mieli w sobie samych, a więc –cnota. Jeśli cynicy sławili cnotę, to nie dlatego, by nie dbali o zadowolenie. Przeciwnie sławili ją, a potępiali dobra zewnętrzne z intencją hedonistyczną. Dobra te nie dały im zadowolenia, bo ich nie mieli i tłumaczyli sobie, że nie dałyby także, gdyby nie mieli. Temu, czego nie posiadali, odmówili wartości. Ich filozofia wyrosła nie z rozważań teoretycznych, lecz z warunków życiowych.

Należy tedy zobojętnieć dla wszystkiego poza cnotą, wtedy jest się prawdziwie wolnym i niezależnym. Obojętność i osiągana przez nich niezależność- to były główne hasła tej filozofii.

Antystenesa pozytywne określenia cnót - jeśli w ogóle istniały- poszły w zapomnienie, a przechowały się tylko negatywne, że jest obojętnością dla pozornych dóbr i niezależnością wobec losu. Ludzi, którzy całkowicie unieżależnili się, cynicy nazywali mędrcami. Z wzór mędrca mieli Sokratesa. Był on niejako żywym modelem ich teorii

Wszelkie urządzenia społeczne i państwowe, uważając je za konwencjonalne.


Sokratesem twierdzili, że cnota jest jedna, taka sama dla wszystkich, przedkładając zaś wagę tylko do cnoty, a nie do pochodzenia czy majątku, wszystkich ludzi mieli za równych. Występowali przeciw wszystkim nierównościom, byli byli za równouprawnieniem kobiet i niewolników. Nie uznawali granic państwowych,

uważali się za obywateli świata „kosmopolitów”


  1. Szkoła cynicka. Uczniem Antystenesa był Diogenes z Synopy. Uczniem zaś najwybitniejszym Diogenesa był Krates z Teb, który wraz z żoną Hiparchią i innymi członkami rodziny należał do szkoły cynickiej. Był on pierwszym z cyników, który posiadał majątek i stanowisko, ale je dobrowolnie porzucił, bo go przekonała teoria

  2. Cynizm zaczął od teorii, potem poszedł dopiero do praktyki. Krok ten zrobił Diogenes, jeden z najpopularniejszych filozofów, choć filozofia nie zawdzięcza mu żadnych teoretycznych zdobyczy. Zarzucał on Antystenesowi, że wygłaszał teorie, a dość je stosował w życiu i sam rozpoczął życie wedle cenickiej teorii. Wymagała ona jak mniemał wyzbycia się ujemnych się nie tylko ujemnych, ale i w ogóle wszelkich wytworów kultury. Tradycja uczyniła z niego cynika. Istotnie wielu było zeń cyników, co żyli jak on, jako dobrowolni proletariusze i abnegaci, bez domu i własności, byli to dziwacy, obrażający opinie publiczną i drwiący z niej. Gdy zaś pismem zwalczali cywilizację, to czynili to zwykle w stylu drastycznym i grubiańskim. Jeszcze dość liczni byli w czasach cezarów. Od nich sposób życia naigrawający się z opinii i powszechnie cenionych dóbr nazywano – cynizmem. Z filozofią nie mieli już nic wspólnego.


Rozpowszechnienie ideii cynickich było w starożytności ogromne. Wiele z nich przeszło do stoików. Zwłaszcza niektórzy stoicy i to właśnie poźni, jak Epiklet, niczym prawie w poglądach swych nie różnili się od cyników. Przede wszystkim zaś zaś poźnostarożytne pojecie filozofii wytworzyło się pod wpływem cyników. Prawdziwy filozof miał ich rysy, był ubogi ale szczęśliwy. Nawet myśliciele innych kierunków i to między sobą różnili się jak Julian Apostata i Grzegorz z Nazjansu, wróg chrześcijaństwa i jego obrońca, pisali pochwałę filozofa, a charakteryzowali go jak cynika. W szczególności idee cyników odpowiadały wczesnemu chrześcijaństwu. Wpływ ich daleko sięgał poza szkołę. A i sam szkoła istniała do VI wieku.


Cyrenaicy


  1. Arystyp z Cyreny był założycielem szkoły, która od jego ojczyzny wzięła nazwę cyrenajskiej. Datami życia zbliżony był do Platona. Najpierw poznał poglady Protagorasa, później Sokratesa, stał się jego uczniem, ale doktrynie sofistów został w wielu miejscach wierny. Arystoteles nazywa go sofistą, dawał do tego podstawę zarówno swą doktryną, jak i wędrownym trybem życia, był też pierwszym z uczniów Sokratesa, który powrócił do obyczaju sofistów brania zapłaty za naukę. Stanowił typ skrajnie odmienny od Antystenesa, podczas gdy tamten przystał na żywot proletariusza, on wiódł życie dworaka i światowca. Anegdoty jakie kursowały o nim w starożytności, przedstawiały go jako oportunistę i serwilistę i specjalnie przeciwstawiały jego zachowanie pełnemu godności zachowaniu Platona, z którym spotkał się na dworze sycylijskim. Doktrynę swą wytworzył wcześnie, jeszcze za życia Sokratesa. I zył wedle niej, stosując w praktyce hedonizm.


Poglądy Cyrenaików:


Od Sokratesa i sofistów nauczył się tego samego, co Antystenes, że sprawy praktyczne są ważniejsze od teoretycznych. Toteż lekceważenie wiedzy i niewiara w nią cechowały cyrenaików tak samo jak cyników. Wiedzę pojmowali całkowicie w duchu Protagorasa, jako dostarczaną wyłącznie przez zmysły i zupełnie względną. Ponadto ograniczali się ją jeszcze w myśl subiektywizmu: poznajemy tylko własne stany, a nie rzeczy, które te stany wywołują.


Stąd już naturalne było przejście do jego etyki. Znane nam są tylko stany, te zaś są bądź przyjemne, bądź przykre, i to są jedyne ich własności, które dają podstawę, aby miedzy nimi wybierać. I faktycznie zabiegamy zawsze tylko o przyjemność, a unikamy przykrości. Więc przyjemność jest jedynym dobrem, a przykrość jedynym złem. To stanowisko od greckiego terminu hedone, oznaczającego przyjemność, przyjęto nazwać hedonizmem. Arystyp był możliwie najbardziej zdecydowanym i bezkompromisowym hedonistą, jakiego nie zna historia etyki. Że mógł jednakże mienić się sokratykiem, miało podstawę w tym, iż jak Sokrates łączył dobro i przyjemność, ale czynił to w odwrotnym kierunku. Sokrates głosił, że jedynie dobro (mianowicie moralne) daje przyjemność, podczas gdy Arystyp – że przyjemność jest jednym dobrem.


W pięciu tezach można ująć skrajny hedonizm Arystypa:


  1. Przyjemność jest jedynym dobrem. To teza zasadnicza. Uzupełniającą tezą jest, że przykrość jest jedynie złem.




  1. Przyjemność bedąca jedynym dobrem jest stanem przelotnym, chwilowym, trwającym tylko, póki działa bodziec. Taka częściowa przyjemność jest celem życia, szczęście zaś jest tylko zespołem częściowych przyjemności. Częściowa przyjemność jest godna pożądania sama przez się, szczęście zaś nie samo przez się, lecz ze względu na częściowe przyjemności jakie obejmuje. Niesłuszną rzeczą jest wyrzekać się obecnej przyjemności dla przyszłego szczęścia, lecz należy chwytać przyjemność, jaka nadarza się „carpem diem” odpowiadało doktrynie Arystypa.




  1. Przyjemność jest natury cielesnej. Przyjemność cielesna jest celem życia.




  1. Przyjemność jest stanem pozytywnym. To w przeciwieństwie do niektórych późniejszych hedonistów, jak Epikur, którzy ją mieli za stan negatywny, twierdząc, że polega na braku cierpienia; Arystyp zaprzeczał, jakoby sam brak cierpienia i przykrości był już przyjemnością, bo jak twierdził, przyjemność i przykrość są rodzajami ruchu dokonywającego się w nas, podczas gdy brak przyjemności jak i brak przykrości są właśnie brakiem takiego ruchu.




  1. Przyjemności różnią się nie tylko intensywnością, natomiast nie różnią się między sobą jakością, czyli nie ma przyjemności, które same z siebie byłyby wyższe lub niższe od innych. Wszystko jest równie dobre, gdy daje równą przyjemność, nawet cnota jest cenna jedynie w miarę dostarczanej przez nią przyjemności. Przyjemność różni się od przyjemności tylko tym, że jedna od drugiej jest przyjemniejsza.



Szkoła Cyrenajka


Arystyp pozyskał dla swej filozofii spore grono zwolenników. Poza jego córką, a także jego wnuczką i Arystypem, należał do nich Teodoros, zwany Ateistą, Hegezjusz, zwany nawołującym do śmierci, Annikeris i inni.

Cyrrenaicy ci rozwijali swą hedonistyczną etykę w 5 działach:


  1. o dobru i złu lub o tym mówili, o tym , o co warto zabiegać, i czego należy unikać




  1. o stanach wywoływanych przez dobro i zło




  1. o czynach wywoływanych przez te same stany




  1. o wewnętrznych przyczynach tych stanów




  1. o podstawach decyzji


Pierwotne stanowisko Arystypa, proste a nieprzejednane w swym hedonizmie okazało się zbyt jednostronne i trudne do obronienia, toteż uczniowie jego zaczęli niebawem robić ustępstwa, szukać kompromisów i porzucali jedną po drugiej jego tezy.


    1. Teodoros przyznał, ze prawdziwym dobrem i celem życia jest nie chwilowy stan przyjemności, lecz stała radość, a złem nie chwilowa przykrość, lecz stały smutek. Przyjemność przelotna stała się być najwyższym dobrem, a przelotna przykrość najwyższym złem.




    1. Przyjemności duchowe zostały uznane jako odrębna klasa przyjemności obok cielesnych, gdyż nie wszystkie duchowe przyjemności i przykrości dają się wywieść z przyjemności i przykrości cielesnych.




    1. Hegezjasz zaś zrezygnował z pozytywnego charakteru przyjemności, ten pesymista mniemał, że pozytywne przyjemności nie dadzą się w życiu osiągnąć i że przeto jako cel należy sobie stawiać brak trosk i smutków. Cel hedonistów stał się więc negatywny, zredukowany został do braku przykrości. Aby ten cel osiągnąć, należy wyrzec się dóbr, bogactw, zaszczytów, zobojętnieć wobec wszystkiego, wobec życia i śmierci, tak oto ideologia użycia przemieniła się w ideologię wyrzeczenia i hedonista ten zbliżał się poglądami swymi do cyników, a przejęty pesymizmem, namawiał do śmierci, która łatwiej niż życie może uwolnić od cierpień.




    1. Wreszcie Annikeris wprowadzał różnice jakościowe między przyjemnościami, zachęcając hedonistów do służenia przyjaźni, miłości, ojczyźnie, które dostarczają wyższych przyjemności.




    1. Przez te ustępstwa, zwłaszcza ostatnie, porzucona została nawet i pierwsza zasadnicza teza hedonizmu, bo przyjemność przestała być dobrem jedynym.


Ta ewolucja dokonana w łonie szkoły cyrenajskiej, stworzyła podłoże dla nowej hedonistycznej szkoły. Szkoła ta została przez Epikura, mniej więcej w sto lat po cyrenajskiej. Wchłonęła doktrynę cyrenaików, podobnie jak równocześnie szkoła stoicka wchłonęła cyników.


  1   2   3   4   5   6   7

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconEtyka etyka Ethos – sposób zachowania Pochodzi od Sokratesa, ale jako nauka ustalona przez Arystotelesa

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconNazwa pochodzi od francuskiego słowa "impression" I oznacza wrażenie

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconArte pochodzi od słowa ars – „sztuka” I oznacza wykonanie czegoś „doskonale”, greckie słowo therapeuein

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconNazwa "fizyka" pochodzi od greckiego słowa, które oznacza przyrodę, naukę. Fizyka jest więc nauką o przyrodzie

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza icon“Ethos 19: 2006 No. 3 (75)

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza icon“Ethos 20: 2007 Nos. 1-2 (77-78)

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza icon"Ethos" 16: 2003 Nos. 1-2 (60-61)

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconEthos rok 17 2004 nr 1-2(65-66) dramat judasza

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconEthos rok 18 2005 nr 3(71) wojna sprawiedliwa?

Pochodzi od gr. Ethos I oznacza iconEuropejska Typologia Bezdomności I Wykluczenia Mieszkaniowego ethos

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom