Kształtowanie granic II rzeczypospolitej




Pobierz 44.3 Kb.
NazwaKształtowanie granic II rzeczypospolitej
Data konwersji05.10.2012
Rozmiar44.3 Kb.
TypDokumentacja
Kształtowanie granic II Rzeczypospolitej


Kształtowanie się granic odradzającej się po pierwszej wojnie światowej, po 123 latach niewoli Rzeczypospolitej Polskiej było procesem długotrwałym i obfitującym w konflikty z sąsiadami. Poza ziemiami centralnej Polski, o wszystkie pozostałe – kresy zachodnie, wschodnie, północne i południowe trwały zacięte konflikty – dyplomatyczne i militarne z sąsiadami. Tak więc z Niemcami toczył się spór o Górny Śląsk, Pomorze Środkowe, Wielkopolskę, Gdańsk i część Prus Wschodnich (Mazury, Warmia, Powiśle); z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński, Orawę i Spisz; z Ukraińcami, a następnie z bolszewicką Rosją o ziemie wschodniej Galicji ze Lwowem, z bolszewicką Rosją o całe wschodnie kresy państwa polskiego (zachodnia Ukraina i zachodnia Białoruś); z Litwą o Wileńszczyznę.

Zakres przestrzenny pracy obejmie całość ziem polskich, a zakres chronologiczny lata od 1918 roku – od zakończenia pierwszej wojny światowej, do 1938 roku – kiedy to Polska zajęła sporne tereny sporne z Czechosłowacją i w takich granicach pozostała już do wybuchu drugiej wojny światowej.

Pracę przedstawię w ujęciu przestrzenno-problemowym i podzielę ją na trzy części. Część pierwsza będzie dotyczyć kształtowania się granicy polsko-niemieckiej – a więc ziem Górnego Śląska, Wielkopolski, Pomorza, Mazur, Warmii, Powiśla i Gdańska. Część druga dotyczyć będzie granicy południowej – opiszę w nim konflikty terytorialne Polski z Czechosłowacją ( o Śląsk Cieszyński, Orawę, Spisz). Część trzecia obejmować będzie procesy kształtowania się wschodniej granicy Rzeczypospolitej – będą w niej opisane konflikty z bolszewicką Rosją, Ukraińcami i Litwą.

W zakończeniu postaram się odpowiedzieć na pytanie czy Polacy byli w stanie osiągnąć większe nabytki terytorialne. Ocenię proces kształtowania się granic. Postaram się odnieść do kwestii – czy lepsza była idea federacji czy inkorporacji co do wschodnich kresów. Postaram się również wykazać, czy wywalczone granicy były dobre ze strategicznego punktu widzenia.

Część I – granica polsko-niemiecka



W Wielkopolsce, zagarniętej przez Prusy w czasie drugiego rozbioru, nigdy w praktyce nie wygasły dążenia do uwolnienia się spod zależności niemieckiej. W prowincji poznańskiej największe wpływy mieli narodowi demokraci, którzy za swój rząd uznawali Komitet Narodowy Polski w Paryżu. Naczelna Rada Ludowa powołana przez Sejm Dzielnicowy zaczęła stopniowo przejmować władzę z rąk niemieckich. Jednak walki wybuchły niespodziewanie. Zbiegło się to z przyjazdem do Poznania (27 XII 1918 r.) Ignacego Paderewskiego. Wybitnemu artyście zgotowano owacje. W ich trakcie doszło do starcia Polaków z kontrpochodem niemieckim. Podczas starcia dwóch tłumów padły strzały. Walki rozprzestrzeniły się błyskawicznie i w ciągu kilku godzin miasto zostało opanowane przez Straż Ludową i POW. Walki rozprzestrzeniły się na całą Wielkopolskę, gdzie przybrały jeszcze bardziej spontaniczny charakter. W małych miastach rolę organizatora powstania przejęły na siebie Rady Żołnierskie opanowane przez Polaków. Lokalni dowódcy opanowali węzły kolejowe, mosty i obiekty o znaczeniu strategicznym. Już w pierwszych dwóch tygodniach powstańcy osiągnęli znaczne sukcesy. Na północy doszli do linii Noteci opanowując Inowrocław i Chodzież, na zachodzie do Wielunia i Zbąszynia, na południu do Rawicza i Ostrowa Wielkopolskiego. Powstanie w szybki czasie okrzepło i przeszło w fazę systematycznej organizacji. Naczelna Rada Ludowa, początkowo przeciwna działaniom zbrojnym i pokładająca nadzieje w konferencji pokojowej, z czasem stanęła na czele powstania i wprowadziła polską administrację we wszystkich urzędach, szkołach, sądach itd.. Przystąpiła też do tworzenia silnego wojska i powołała Główne Dowództwo Wojsk Wielkopolskich, na którego czele stanął gen. Józef Dowbor-Muśnicki. W końcu stycznia 1919 Niemcy ruszyli jednak do kontrofensywy. Walki objęły całą linię frontu i były wyjątkowo ciężkie i krwawe, zwłaszcza pod Babimostem, Kcynią, Kargową i Rawiczem. Trwały one do 16 lutego tj. do rozejmu w Trewirze zawartego pod naciskiem Francji. Jednak w rzeczywistości wojna polsko-niemiecka przedłużała się. Niemcy wprowadzali do akcji nowe formacje, a od maja rozpoczęli wielką koncentrację armii w granicach Prus, Wielkopolski i Śląska – przygotowywali ofensywę nie tylko przeciw Wielkopolsce, ale także przeciw pozostałym ziemiom polskim. Kres zagrożeniu ze strony Niemiec położyło stanowcze ultimatum francuskiego marszałka Focha i podpisanie traktatu wersalskiego.

Ustaleniem granic Polski po pierwszej wojnie światowej, podobnie jak prawie wszystkich granic europejskich, zajęła się konferencja pokojowa w Paryżu. W Wersalu Polskę zaliczono do kategorii uczestników kongresu o ograniczonych interesach tj. uprawnionych do wypowiadania się wyłącznie we własnych sprawach. W wyniku powołania rządu Paderewskiego mocarstwa zachodnie uznały suwerenne państwo polskie i jego delegację, w skład której weszli wybitni działacze polityczni i naukowcy. Przewodzili jej delegaci pełnomocni – Roman Dmowski, Ignacy Paderewski i Władysław Grabski. Polska delegacja miała w Wersalu wielu wrogów. Należeli do nich Litwini, Ukraińcy, „biali” Rosjanie, a przede wszystkim Niemcy, jak również Czesi. Silna i duża Rzeczypospolita nie była też na rękę Wielkiej Brytanii. Nie powiodła się koncepcja odbudowy kraju w granicach przedrozbiorowych z 1772 roku. Odpowiedni memoriał złożył w tej sprawie w styczniu 1919 Roman Dmowski. Sprzeciwił się temu premier brytyjski Lloyd George i popierający go amerykański prezydent Woodrow Wilson. Na nieprzychylne stanowisko tego państwa złożyła się niechęć tego państwa do uszczuplenia terytoriów Niemiec i Rosji. Lloyd George obawiał się wzmocnienia potęgi Francji na kontynencie i blokował wszystkie inicjatywy francuskie. Pod wpływem tych obaw Lloyd George uniemożliwił przyznanie Polsce Gdańska. W efekcie „wielka czwórka” konferencji zadecydowała 3 kwietnia 1919 roku o utworzeniu z Gdańska wolnego miasta. Na nic zdały się w tej sprawie protesty polskie, materiały dowodzące prawa Polski do Gdańska i inne zabiegi delegacji Rzeczypospolitej. W wielu przypadkach decyzje mocarstw były delegacji polskiej tylko ogłaszane. Sprawą ogromnej wagi był dostęp Polski do morza. Niemcy chciały odsunąć od niego Polskę, aby zachować pas łączący Prusy Wschodnie z Rzeszą. Ostatecznie podpisany 28 czerwca 1919 roku traktat wersalski przyznawał Polsce niemal całą Wielkopolskę i Pomorze Gdańskie (bez Gdańska, który stał się wolnym miastem). Na terenach Górnego Śląska, Warmii, Mazur i Powiślu miały być przeprowadzone plebiscyty, w których ludność tych ziem sama miała zadecydować o ich przynależności państwowej.

Jak już wspomniałem traktat wersalski przyznał niemal całą Wielkopolskę Rzeczypospolitej. Już 11 lipca 1919 zniesiono granicę między Wielkopolską, a pozostałym terytorium Polski, a 1 sierpnia rząd uchwalił ustawę o tymczasowym systemie administracyjnym byłej Prowincji Poznańskiej. Po podpisaniu traktatu wersalskiego zaczęto również wprowadzać administrację polską na Pomorzu Gdańskim, skąd w listopadzie 1919 wycofały się ostatecznie wojska niemieckie. Na tym obszarze utworzono województwo pomorskie. Symbolicznym aktem odzyskania przez Polskę dostępu do morza, choć był to zaledwie niewielki skrawek wybrzeża, były zaślubiny Polski z Bałtykiem. Uroczystość ta odbyła się 10 lutego 1920 roku z udziałem gen. Józefa Hallera.

O przynależności państwowej Warmii i Mazur miał zadecydować plebiscyt. Działały tu komisje alianckie – w Kwidzynie i Olsztynie. Plebiscyt odbył się 11 lipca 1920 roku, przesądzając o przegranej Polaków i włączeniu tych ziem do Niemiec. Ogółem oddano na tych terenach 476 tys. głosów, z czego 16 tys. (czyli 3,4%) za Polską. Na porażkę Polski w tym regionie złożyło się kilka przyczyn. Na Warmii i Mazurach brakowało inteligencji polskiej, daleko zaszła germanizacja zwłaszcza na Mazurach. Mazurzy byli w większości ewangelikami, tak jak Niemcy. Strona niemiecka miała ogromną przewagę materialną, organizacyjną i propagandową, a ponadto na terenach tych działały niemieckie bojówki terroryzujące polską ludność. Co więcej Komisja Międzysojusznicza była stronnicza i popierała raczej Niemców. Rząd polski, zaangażowany w wojnie, zaniedbał obowiązku odpowiedniej propagandy na rzecz plebiscytu. Na niekorzyść działała także krytyczna sytuacja państwa polskiego, zagrożonego ofensywą bolszewicką. Polacy z Warmii i Mazur mieli podstawy, by sądzić, że niepodległa Rzeczpospolita rychło upadnie. Na tereny plebiscytowe przywiezionych zostało z głębi Niemiec 150 tys. Niemców urodzonych na terenach plebiscytowych. Do dezorientacji Mazurów przyczyniło się też to, iż mieli oni wybrać między kartami z napisem „Polska-Polen” i „Prusy Wschodnie-Ostpreussen”, choć ta druga powinna mieć napis „Niemcy-Deutschland”. 12 sierpnia 1920 roku Rada Ligi Narodów zatwierdziła wyniki plebiscytu, przyznając Polsce jedynie osiem wsi na Warmii i Mazurach – pięć na wschodnim brzegu Wisły, naprzeciw Gniewu, oraz trzy wsie pod Lubawą. Północno-wschodnia granica Polski biegła więc wzdłuż dawnej granicy Prus Wschodnich.

Decyzje traktatu wersalskiego dotyczące Górnego Śląska obie strony, i polska, i niemiecka przyjęły z niezadowoleniem. O przynależności państwowej tego obszaru miał zadecydować plebiscyt. Dla strony polskiej było to za mało, musiała się bowiem liczyć z przegraną, natomiast Niemcy miały podstawy sądzić, że w części Górnego Śląska wyniki plebiscytu mogą być korzystne dla Polski. Po konferencji pokojowej nastąpił na terenach Górnego Śląska wzrost działań antypolskich. 17 sierpnia 1919 roku doszło wskutek tego do wybuchu pierwszego powstania śląskiego. Wobec miażdżącej przewagi oddziałów niemieckich zakończyło się ono klęską. Ponad 20 tys. jego uczestników musiało szukać schronienia w Polsce. Zaangażowany w walkach na wschodzie rząd polski nie był w stanie udzielić powstańcom odpowiedniej pomocy, a ponadto obawiał się, że śmielsza interwencja na Śląsku mogłaby zaszkodzić sprawie polskiej w Paryżu. W lutym 1920 roku, po ratyfikacji traktatu wersalskiego, w Opolu rozpoczęła działalność Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa, która miała nadzorować przygotowanie i przebieg plebiscytu. Wraz z komisją na Górny Śląsk przybyły oddziały francuskie, angielskie i włoskie. Niemieckie wojska wprawdzie wycofano, ale pozostały niemieckie urzędy i policja. Zorganizowano także narodowe komisariaty plebiscytowe: polski, na czele z Korfantym, oraz niemiecki. Wiosną i latem 1920 roku nasiliły się terrorystyczne akcje Niemców przeciw Polakom i coraz ostrzejsza propaganda plebiscytowa, w czym jawnie uczestniczyła niemiecka policja. W lipcu i sierpniu Niemcy postanowili wykorzystać zaangażowanie Polski w wojnie z Rosją Radziecką i fakt, że mocarstwa zachodnie negatywnie oceniały polską politykę. Podjęli też akcję zmierzającą do przekreślenia decyzji o plebiscycie i oddania im całego spornego obszaru. Wskutek narastającego konfliktu, któremu Komisja Międzysojusznicza nie potrafiła zapobiec, 20 sierpnia 1920 roku wybuchło drugie powstanie śląskie, zorganizowane przez POW obszaru śląskiego. Także tym razem rząd polski, właśnie odpierający ofensywę bolszewicką spod Warszawy, nie był w stanie pomóc powstańcom. Dzięki mediacji Komisji Międzysojuszniczej 28 sierpnia doszło do przerwania walk. Podpisano również umowę polsko-niemiecką o wyrzeczeniu się terroru i utworzeniu mieszanej polsko-niemieckiej policji. Oba powstania śląskie oraz przegrana w plebiscycie na Warmii i Mazurach przyczyniły się do wzrostu zainteresowania w samej Polsce przygotowaniami do plebiscytu na Śląsku. Zarówno Sejm Ustawodawczy, jak i rząd podjęły konkretne działania na rzecz Śląska. Sejm uchwalił statut autonomiczny dla Górnego Śląska, przyspieszono prace nad konstytucją i traktatem z Rosją Radziecką. Intensywną akcję propagandową rozwijał Polski Komisariat Plebiscytowy i Wojciech Korfanty. Zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego do głosowania dopuszczono wszystkie osoby urodzone na Górnym Śląsku (ale niekoniecznie mieszkające tam na stałe). Zapis ten wprowadzono na życzenie polskiej delegacji, która chciała umożliwić udział w plebiscycie polskim emigrantom ze Śląska. Większości z nich nie było jednak stać na taką podróż. W rezultacie na Śląsk przetransportowano ponad 150 tys. niemieckich emigrantów ze Śląska (tzw. ziomków), podczas gdy Polaków przybyło zaledwie 50 tysięcy. 20 marca 1921 roku odbyło się głosowanie. W plebiscycie wzięło udział 1200 tys. uprawnionych, z czego 40% głosowało za Polską, co wymownie dowodziło o sile polskiej narodowości w tym regionie. Plebiscyt nie przyniósł jednak Polsce zwycięstwa i obie strony były niepewne co do ostatecznego podziału Górnego Śląska. Gdy alianci ogłosili swój projekt podziału Śląska, przyznający Polsce jedynie powiaty pszczyński i rybnicki, 3 maja 1921 roku wybuchło trzecie powstanie śląskie. Tym razem powstanie objęło większość Górnego Śląska, było też znacznie lepiej przygotowane. Walki trwały ponad miesiąc, osiągając największe natężenie w drugiej połowie maja w starciach pod Górą Świętej Anny. Dzięki mediacji podjętej przez aliantów 5 lipca 1921 roku podpisano zawieszenie broni. Mimo iż nie zakończyło się zwycięstwem, trzecie powstanie śląskie wpłynęło w dużym stopniu na decyzję aliantów o ostatecznym podziale Górnego Śląska. Rada Ligi Narodów 12 października 1921 roku przyznała Polsce 29% obszaru plebiscytowego tzn. powiaty: katowicki, lubliniecki, pszczyński, rybnicki, świętochłowicki i tarngórski z 46% ludności Górnego Śląska. Po polskiej stronie znalazło się 736 tys. Polaków i 260 tys. Niemców, po niemieckiej około 530 tys. Polaków i 630 tys. Niemców. Po stronie niemieckiej pozostały takie miasta jak Bytom, Miechowice, Zabrze i Gliwice, po polskiej Katowice, Królewska Huta, Mysłowice, Tychy, Pszczyna, Radlin i Tarnowskie Góry. W lipcu 1922 roku, po podpisaniu w maju tego roku polsko-niemieckiego porozumienia o podziale, administracja polska ostatecznie przejęła swoją część Górnego Śląska.

Część II – granica polsko-czechosłowacka


Południowa granica Polski była jedyną, którą można uznać za coś w rodzaju naturalnej bariery. Łańcuch środkowych Karpat od tysiąclecia oddzielał ziemie polskie od dorzecza Dunaju i krainy Węgier. Był granicą zarówno szlacheckiej Rzeczypospolitej, jak i austriackiej Galicji. W latach 1918-1919 natychmiast uznano go za naturalną granicę między Polską i Czechosłowacją. Jednak w trzech miejscach tej granicy doszło do konfliktów terytorialnych między sąsiadami. Były to: okolice Cieszyna, Spisz i Orawa.

Stworzona 19 października 1918 roku Rada Narodowa dla Księstwa Cieszyńskiego zawarła 5 listopada 1918 roku układ z czeskim Narodnim Viborem pro Slezsko, w którym obie strony godziły się na pokojowe uregulowanie sprawy granic na zasadzie etnicznej. Jednak rząd w Pradze nie uznał tego układu i w połowie grudnia 1918 roku skoncentrował wojsko w rejonie Cieszyna. Na wiadomość o tym Józef Piłsudski wysłał do prezydenta Masaryka list z prośbą, aby wszelkie sprawy sporne załatwić drogą negocjacji. Odpowiedzią nań było podstępne zajęcie przez wojska czeskie Spisza i Orawy. Następnie (23 stycznia 1919 r.) Czesi, łamiąc zawarte umowy, uderzyli zbrojnie na Bogumin, Karwinę i Jabłonkę. Zaatakowane nieliczne oddziały polskie stawiły opór, jednak wobec ogromnej początkowo przewagi przeciwnika wycofały się najpierw ku Cieszynowi, później nad Wisłę. Samorzutny zryw obronny polskich robotników i przybycie oddziałów ochotniczych z głębi kraju zwiększyły siły polskie do 4000 ludzi i w trzydniowym boju pod Skoczowem (29-31 stycznia 1919 r.) Czesi zostali zatrzymani i wystąpili z propozycją zawieszenia broni. Zawarta 3 lutego 1919 roku pod presją koalicji umowa polsko-czeska stanowiła, iż o przynależności spornych ziem rozstrzygnie kongres pokojowy, na razie zaś obowiązywać miała tymczasowa linia demarkacyjna, pozostawiająca po stronie czeskiej Zagłębie Karwińskie, Bogumin i znaczną część powiatu cieszyńskiego. Ta krzywdząca decyzja, równoznaczna z aprobatą czeskiego najazdu wywołała protest polskiej Rady Narodowej w Cieszynie. Swoje zastrzeżenia zgłosił aliantom Paderewski, który stwierdził stanowczo, że z obszaru zagarniętego przez Czechy w drodze podstępu i najazdu Polska nie zrezygnuje i domagać się będzie jego rewindykacji. Mimo znacznych zdobyczy, Czesi uderzyli kolejny raz w nocy z 23 na 24 lutego 1919 na oddziały polskie w celu opanowania Cieszyna. Atak ten został odparty. We wrześniu 1919 roku Rada Najwyższa Sprzymierzonych postanowiła przeprowadzić plebiscyt na całym obszarze Śląska Cieszyńskiego, w Orawie i Spiszu. Zmiana tej decyzji nastąpiła w lipcu 1920 roku, gdy w wyniku bolszewickiej ofensywy aliantom wydawało się, że los Polski jest już przesądzony. Rząd polski zwracając się o pomoc do mocarstw zachodnich, musiał zgodzić się na rozstrzygnięcie przez nie sporu z Czechosłowacją. Konferencja Ambasadorów Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych uważając, że Polska poniosła klęskę walcząc z Rosją bolszewicką, decyzją z 28 lipca 1920 roku przyznała Czechosłowacji większą część Śląska Cieszyńskiego, ze wszystkimi kopalniami węgla i całą linią kolejową Bogumin-Koszyce. Miasto Cieszyn zostało przecięte na pół – granicę ustanowiono na rzece Olzie. Po stronie polskiej pozostała niewielka wschodnia część Śląska Cieszyńskiego. Równocześnie przyznano Czechosłowacji prawie całą Orawę (po stronie polskiej pozostała tylko jedna wieś – Jabłonka) i 5/6 terytorium ziemi spiskiej. Polacy nie chcieli pogodzić się z tymi niekorzystnymi postanowieniami. Na Spiszu oddziały polskie zwlekały z opuszczeniem Jaworzyny aż do grudnia 1923 roku, kiedy to Liga Narodów podjęła kolejną niekorzystną dla Polski decyzję. Narzucony przez aliantów podział ziem spornych między Polska a Czechosłowacją utrzymał się w mocy od marca 1924 roku do października 1938 roku. Łącznie po stronie Czechosłowackiej pozostało 150 tys. ludności rdzennie polskiej. Poczucie krzywdy utrzymywało się w Polsce przez cały okres międzywojenny. W okresie kryzysu monachijskiego ją pomszczono. Począwszy od roku 1935, Józef Beck – polki minister spraw zagranicznych, bezustannie ponawiał żądania poprawy losu Polaków z Zaolzia. 2 października 1938 roku wojska polskie, wykorzystując fakt rozkładu państwa Czechosłowackiego, zajęły Zaolzie, a także część terenów Spisza i Orawy.


Część III – wschodnie granice Polski


Równie skomplikowany był proces kształtowania się wschodniej granicy II Rzeczypospolitej. Od czasu gdy państwa centralne uznały Ukraińską Republikę Ludową za swego satelitę, wyznaczyły jej również zadanie osłabienia polskich dążeń niepodległościowych. Pod koniec wojny dowództwo austro-węgierskie usunęło ze Lwowa oddziały rekrutujące się w znacznym stopniu z Polaków, a na ich miejsce sprowadziło ukraińskich Strzelców Siczowych. 1 listopada 1918 roku ludność polska we Lwowie została postawiona przed faktem dokonanym jakim było opanowanie miasta przez oddziały ukraińskie. Reakcja Polaków była natychmiastowa i spontaniczna. Do tworzonego przez ochotników batalionu piechoty dołączyła podziemna POW i cywilni ochotnicy. Polakom udało się zdobyć kluczowe punkty miasta. Ukraińcy szybko jednak opanowali chaos w swych szeregach i przy poparciu milicji żydowskiej rozpoczęli natarcie. Apele o pomoc dla okrążonego Lwowa wywołały odzew w całym kraju. Samorzutnie tworzyły się grupy ochotnicze idące miastu z odsieczą. 11 listopada oddział majora Juliana Stachiewicza opanował Przemyśl i otwarł drogę na wschód. Na odsiecz Lwowa wyruszyły oddziały dowodzone przez pułkownika Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego. Opanowały one miasto, ale nie były w stanie utrzymać połączenia z resztą kraju. Dopiero w kwietniu 1919 ofensywa polska rozbiła wojska ukraińskie i wyparła je w kierunku wschodnim. Rokowania polsko-ukraińskie podjęte z udziałem aliantów, mające na celu rozstrzygnięcie problemu Galicji Wschodniej, nie przyniosły rezultatu. Polacy i Ukraińcy chcieli włączyć te ziemie do swych państw, alianci chcieli je zachować dla „białej” Rosji, bolszewicy dążyli do wprowadzenia tam swej komunistycznej władzy. Granica na terenach Galicji Wschodniej została ustalona na mocy układu zawartego 24 kwietnia 1920 roku między władzami polskimi a ukraińskim rządem Semena Petlury. Została ona oparta na linii rzeki Zbrucz, pozostawiając po polskiej stronie Lwów, Tarnopol i Stanisławów. Granica ta została ostatecznie potwierdzona pokojem ryskim (1921 r.), po zwycięskiej wojnie Polski z bolszewikami.

W sprawie wschodniej politycy polscy reprezentowali dwie koncepcje. Narodowa Demokracja z Romanem Dmowskim na czele głosiła program inkorporacji czyli integralnego wcielenia do Polski tych ziem, na których Polacy stanowili znaczny odsetek ludności i główną siłę gospodarczą i kulturalną. Wschodnie granice Polski miały by być zbliżone do przedrozbiorowych. Natomiast idea federacji, głoszona prze Józefa Piłsudskiego opierała się na tym, by na wschód i północ od granic Polski powstały wolne państwa narodowe. Niepodległa Litwa i Białoruś miały stworzyć z Polską federację, a federacja ta miała być związana sojuszem z samodzielną narodowo Ukrainą i Łotwą.

Rychło doszło do konfliktu zbrojnego miedzy Polską a Rosją bolszewicką. Prące na zachód oddziały Armii Czerwonej na przełomie grudnia 1918 i stycznia 1919 pokonały oddziały polskiej samoobrony na terenie Białorusi. Na opanowanych terenach powołano w lutym 1918 r. Litewsko-Białoruską Republikę Rad. 12 stycznia 1919 dowództwo Armii Czerwonej wydało rozkaz przejścia do wykonania operacji „Wisła” tj. do udzielenia pomocy rewolucji komunistycznej w Niemczech. Jednak 16 kwietnia 1919 pod dowództwem Piłsudskiego rozpoczęło się polskie natarcie na Lidę, Nowogródek i Wilno. Po kilku dniach zaciętych walk wyparto z tych terenów Armię Czerwoną. Kolejna ofensywa polska prowadzona od lipca do września 1919 doprowadziła do zajęcia znacznych obszarów kresowych. Kolejna zwycięska polska ofensywa miała miejsce w styczniu 1920 roku. W marcu tego roku naczelny dowódca Armii Czerwonej, Siergiej Kamieniew, zatwierdził wielki plan inwazji Armii Czerwonej na Europę. Plan przewidywał uderzenie na zachód dwóch frontów – jeden na linii Smoleńsk-Warszawa-Berlin, a drugi na osi Kijów-Lwów-Kraków (a dalej na Czechosłowację i Austrię). Piłsudski postanowił uderzyć przed osiągnięciem przez Rosjan pełnej mobilizacji. 25 kwietnia 1920 roku wojsko polskie rozpoczęło uderzenie wyprzedzające na Kijów. 7 maja armia generała Edwarda Rydza-Śmigłego zajęła Kijów. Natychmiast wojska rosyjskie przystąpiły do kontrofensywy. Na kierunku smoleńskim zostały jednak powstrzymane przez Polaków, natomiast w rejonie Kijowa udało im się osiągnąć sukces. 10 czerwca wojska polskie wycofały się z miasta. Wielka ofensywa bolszewicka na froncie zachodnim rozpoczęła się 4 lipca 1920 roku. Szybko padło Wilno, Mińsk, Grodno, Białystok i Bielsk. 12 sierpnia 1920 roku Armia Czerwona z Tuchaczewskim na czele rozpoczęła frontalny atak na Warszawę. Po bojach pod Radzyminem, Zielonką i Ossowem, polska I Armia gen. F. Latinika odparła ataki wroga i sama przeszła do działań zaczepnych. W nocy z 14 na 15 sierpnia tyły dywizji rosyjskich zostały zaatakowane pod Wólką Radzymińską przez batalion por. S. Pogonowskiego. Armia Czerwona zaczęła się cofać. 14 sierpnia znad Wkry ofensywę rozpoczęła V Armia gen. W. Sikorskiego, wbijając się klinem we front radziecki. 16 sierpnia ruszyła znad Wieprza Grupa Manewrowa pod dowództwem Piłsudskiego i po rozniesieniu tzw. Grupy Mozyrkiej, wyszła na tyły, gromiąc wojska Tuchaczewskiego. Od tej pory rozpoczął się gwałtowny pościg za nieprzyjacielem aż do granicy Prus i Niemna. Ofensywa polska ruszyla też na południu. Rozbito Armię Konną Budionnego pod Komarowem i do końca września południowy front osiągnął linię Pińsk-Sarny-Płoskirów-Jampol. W październiku wojska polskie znajdowały się już w pobliżu Kijowa. W tym czasie Tuchaczewski odtworzył nad Niemnem swoje armie, jednak Polacy rozpoczęli tam natarcie 20 września. Ciężkim bojem o Grodno rozpoczęła się bitwa nad Niemnem. Armie radzieckie rozsypały się i nastąpił gwałtowny ich odwrót. Dywizje polskie dotarły do Dźwiny i zajęły Mińsk. Zwycięskie polskie oddziały wycofały się na ustaloną linię przyszłej granicy, opuszczając ziemie zdobyte w ostatniej fazie pościgu za Tuchaczewskim. Piłsudski osiągnął zamierzone zwycięstwo militarne, przegrał jednak koncepcję federacyjną. W czasie rokowań pokojowych w Rydze delegacja polska, zdominowana przez endeków ze Stanisławem Grabskim na czele, dokonała zasadniczego ustępstwa – zrezygnowała z popierania niezawisłości Ukrainy. W zamian Rosjanie chcieli oddać „pod polskie wpływy” całą Białoruś, ale stanowczo sprzeciwił się temu Grabski, obawiając się, że ułatwi do Piłsudskiemu realizację idei federacji. W marcu 1921 roku podpisano w Rydze pokój polsko-rosyjski, który ustanawiał wspólną granicę wzdłuż rzek: Dzisna, Słucz i Zbrucz. Po polskiej stroni znalazły się takie miasta jak Lida, Grodno, Nowogródek, Pińsk, Kowel, Równe, Łuck, Tarnopol, Kołomyja, Stanisławów, Lwów i Kołomyja. Traktat ryski nie regulował granicy polsko-litewskiej.

Problem Wilna i Litwy był równie skomplikowany. Litwa proklamowała swą niepodległość w lutym 1918 roku. W grudniu tego roku, kiedy bolszewicy kontynuując swój „czerwony marsz”, opanowali Wilno, rząd litewski bez prób jakiejkolwiek obrony miasta wycofał się do Kowna. Nie zdołała obronić miast również polska samoobrona, która po trzydniowych bojach (styczeń 1919) wycofała się na południe. 16 kwietnia 1919 roku rozpoczęła się polska ofensywa na Wilno, Lidę i Baranowicze. Piłsudskiemu, ze względów nie tylko sentymentalnych zależało na opanowaniu tej części Litwy, aby mieć argumenty przed aliantami, którzy wtedy jeszcze uważali, że po klęsce bolszewików tereny te i tak zajmie „biała” Rosja. Z tej samej przyczyny popierali też wygórowane roszczenia Litwinów. Zajęcie Wilna, choć kontrowersyjne dla Zachodu, zgodne było z linią prezydenta Wilsona, który lansował tezę o samostanowieniu narodów (Piłsudski, po zajęciu miasta wydał odezwę dopuszczającą mieszkańców do zarządzania oraz umożliwiającą opowiedzenie się, po której chcą pozostać stronie). Przeciw zajęciu miasta ostro protestowali zarówno bolszewicy jak i rząd litewski w Kownie. Mimo nieprzejednanej postawy rządu w Kownie, Polacy dążyli do osiągnięcia porozumienia z Litwinami. Przewodniczący delegacji litewskiej Jurgis Szaulys zerwał jednak w maju 1919 roku rozmowy z Polską, protestując przeciw „okupacji” miasta (w Wilnie na 195 tys. mieszkańców, Polaków było 129 tys., a Litwinów tylko 2 tys.). W lipcu 1919 roku marszałek Foch na zlecenie alianckiej Rady Najwyższej ustalił linie demarkacyjną miedzy Polską a Litwą, która przebiegała równolegle do toru kolejowego Grodno-Wilno-Dyneburg. Piłsudski, obstając przy swoim, oferował Litwinom przeprowadzenie równoległych wyborów na zajętych przez władze polskie i litewskie terenach oraz ewentualne stworzenie wspólnego sejmu w Wilnie, który miałby podjąć decyzję o dalszych losach tych ziem. Litwini jednak odrzucili ten projekt. W czasie walk gen. Rydza-Śmigłego z Rosjanami o Dyneburg (styczeń 1920 r.) Litwini uderzyli na tyły polskie. „Kwestii litewskiej” nie rozwiązała również bolszewicka ofensywa w lipcu 1920 roku. 12 lipca zawarty został układ litewsko-bolszewicki, w którym Rosja nie uznała niepodległego państwa litewskiego, ale „przyznała” Litwie Wilno, Lidę i Grodno. Litwini w tej części walk udzielili pomocy bolszewikom m.in. rozbijając i internując polską brygadę płk Pasławskiego. Gdy Armia Czerwona w pośpiechu uciekała spod Warszawy, bolszewicy cofając się oddali Wilno Litwinom. Sami Litwini od 2 września 1920 roku rozpoczęli ataki na oddziały polskie. Polacy, chcąc uniknąć rozlewu krwi, skierowali sprawę do Ligi Narodów i wysłali do Kowna misję pokojową. Nie odniosło to żadnego skutku. Jedynie Wielka Brytania groziła konsekwencjami w razie zajęcia przez Polaków Wilna. Kiedy zwycięska polska ofensywa osiągnęła Niemen, Piłsudski postanowił radykalnie rozwiązać problem Wilna. Nie chcąc wchodzić w kolizję z aliantami użył podstępu. Stworzył w tym celu grupę wojskową „Bieniakonie” (dywizja litewsko-białoruska, pułk ułanów oraz oddział ochotniczy), której dowództwo powierzył zaprawionemu w bojach generałowi Lucjanowi Żeligowskiemu. Naczelnik rozkazał mu się „zbuntować” i samowolnie zająć Wilno, co też Żeligowski uczynił. 9 października 1920 roku grupa „Bieniakonie”, złożona z kresowiaków, zajęła miasto proklamując niezależną od Polski Litwę Środkową z własnymi władzami cywilnymi. Wybrany w wolnych wyborach parlament ogłosił w 1922 roku akt inkorporacji Litwy Środkowej do Polski. Piłsudskiemu nie przeszkodziły w tym nawet gwałtowne protesty ambasadorów mocarstw akredytowanych w Warszawie. Ostatecznie polska granica wschodnia została zatwierdzona przez Radę Ambasadorów 15 marca 1923 roku.

Granice państwa polskiego z pozostałymi sąsiadami tj. z Wolnym Miastem Gdańskiem, Łotwą i Rumunią zostały ustalone na drodze pokojowej. Przebieg granicy z Wolnym Miastem Gdańskiem został ustalony na konferencji wersalskiej. O granicę Polski z Rumunią nie było między tymi państwami żadnych sporów, gdyż przebiegała ona przez obszar etnicznie ukraiński. W marcu 1921 roku Polska i Rumunia zawarły układ polityczny przewidujący wzajemną pomoc przeciwko Rosji Radzieckiej celem utrzymania wschodnich granic obydwu państw. Pokojowo została także ustalona niewielka granica polsko-łotewska.


Proces kształtowania się granic odrodzonej po pierwszej wojnie światowej niepodległej Polski był niezwykle krwawy i trwał kilka lat. Ostatecznie w granicach państwa polskiego znalazł się obszar o powierzchni 388,4 km2 i był zamieszkany (w 1921 r.) przez 27,2 mln. ludności z czego 31% stanowiły mniejszości narodowe. Polacy nie byli w stanie osiągnąć większych zdobyczy terytorialnych. Powodem tego był fakt, że jednocześnie kształtowały się granice zachodnie, wschodnie i południowe i Polacy musieli walczyć niemal jednocześnie z Niemcami, Czechami, Ukraińcami, Rosjanami i Litwinami, przez co nie mogli skupić dostatecznych sił w jednym miejscu. Niekorzystnie ukształtowała się szczególnie granica z Prusami Wschodnimi – plebiscyt na Mazurach, Warmii i Powiślu przeprowadzony w sytuacji, gdy sytuacja Polski w wojnie z bolszewikami była bardzo ciężka i przepowiadano rychły upadek naszego kraju, nie mógł zakończyć się sukcesem Polaków. Większość Górnego Śląska także pozostała w rękach niemieckich, ale na terenie przyznanym Rzeczpospolitej znajdowała się większość kopalń i hut. Poważnym niepowodzeniem było to, iż Polska nie uzyskała Gdańska – portu o ogromnym znaczeniu gospodarczym. Uzyskała zaledwie skrawek wybrzeża (około 140 km) pozbawiony portu, którego tak potrzebowała w celach handlowych i militarnych. Z niekorzystnymi dla Polski postanowieniami Konferencji Ambasadorów Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych w sprawie Śląska Cieszyńskiego, Orawy i Spisza Polacy nigdy się nie pogodzili i w kilkanaście lat później zajęli sporne obszary. Na szczególne uznanie zasługuje zajęcie Wileńszczyzny, wbrew sprzeciwowi wielu państw w tym Wielkiej Brytanii. Co do granicy wschodniej, to lepsza moim zdaniem byłaby idea federacji niż inkorporacji. Na mocy pokoju w Rydze Polska zyskiwała tereny z liczną mniejszością ukraińską i białoruską, które były niechętnie (szczególnie Ukraińcy) nastawione wobec polskich władz. Działania ukraińskich organizacji nacjonalistycznych destabilizowały sytuację na wschodnich kresach państwa polskiego przez cały okres międzywojenny. Ich akcje terrorystyczne i prowokacje były wspierane z zewnątrz przez Niemcy, ZSSR i Czechosłowację. Tymczasem idea federacji mogłaby być dla Polski bardzo korzystna – gdyż zostałaby ona odgrodzona od Rosji państwami buforowymi związanymi sojuszem wojskowym z Rzeczypospolitą. Ograniczony byłby także problem mniejszości ukraińskiej i białoruskiej. Ze strategicznego punktu widzenia wywalczone granice Polski były dla naszego kraju niekorzystne. Były one bardzo długie. Najdłuższe granice posiadaliśmy z Niemcami – 1912 km, z ZSRR – 1412 km i Czechosłowacją – 884 km. Jedynie granica południowa opierała się na naturalnej barierze – łuku Karpat. Pozostałe natomiast przebiegały przez równiny, były więc sztuczne. Granica z Niemcami była szczególnie niekorzystna dla Polski. Należący do Polski „korytarz pomorski” i Wielkopolska wrzynały się klinem w niemieckie obszary. Przebieg granicy polsko-niemieckiej sugerował możliwość jej wyrównania – na korzyść Niemiec. O tym, że granice II RP były złe ze strategicznego punktu widzenia, dowiodły wydarzenia z września 1939 roku.

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconKształtowanie się granic polski po I wojnie światowej”

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconKształtowanie się granic polski po I wojnie światowej”

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconTemat: Kształtowanie granic Polski na zachodzie, północy I południu

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconTest – Walka o niepodległość I kształtowanie się granic II rp (1918-1922)

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconInformacja dla podróżnych sprawie przewozu środków odurzających I substancji psychotropowych, jakie są niezbędne do leczenia medycznego w przypadku przekraczania granic Rzeczypospolitej Polskiej

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconPrzekraczanie granic (6) Kilka granic wstecz?

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconOrganizacyjneGeneza II rzeczypospolitej I formowanie ośrodków władzyKształtowanie się granic II rp 1918-1922Ugrupowania polityczne 1918-1939 cz. 1Ugrupowania polityczne 1918-1939 cz. 2Stosunki polityczne 1918-1926System rządów I życie polityczne po maju 1926Dyplomacja II rp do 1933Dyplomacja II rp 1

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconOrdynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej I do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej1

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej icon1. Organizacja wojskowa Rzeczypospolitej a Siły zbrojne Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII-XVIII wieku

Kształtowanie granic II rzeczypospolitej iconSejm I senat w II rzeczypospolitej I wyniki wyborów I podział mandatów w parlamencie II rzeczypospolitej 1919 – 1930

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom