Spis Treści




Pobierz 277.26 Kb.
NazwaSpis Treści
strona7/14
Data konwersji09.10.2012
Rozmiar277.26 Kb.
TypDokumentacja
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   ...   14

Kronika Kościelna


Annus 1690

W tym roku 1690 daj Boże bardzo szczęście tą plebanię suchożebrską odebra­łem i do kościoła przez Wiel. Ks. Karola Stotkimera Pisarza Apostolskiego Re­genta i proboszcza Łosickiego Die Dominice przy wiel. zgromadzeniu Panów parafianów szlachty i różnego pospólstwa jestem Solenniter wprowadzony w sekrety i zaraz bta Marii Inwentarz przy pooarciu Panów Kollatorów ustąpi sam i tą książkę już wyżej jest ingropowany.

Przy moim odebraniu tego beneficjum zastałem pustki wielkie. Żadnego zboża, ani jednej garści, ani też jednego snopa nie zastałem i samej słomy, oprócz siana wozów kilka.

Budynki wszystkie, jedne się już powaliły, a drugie jako te obory, stodoły pod­parte, walą się jakkolwiek wszelką ruinę zastałem.

Z Huszlewskiej plebanii zwiozłem zboże tak jare jako i ozime, koni oborę do­bytków piękną przygnałem sztuk kilkadziesiąt i tak we plebanię suchożebrską. Tamtą plebanię Huszlewską napełniłem i chlebem huszlewskim prawie cały rok z czeladzią żyłem, jarzyną z Huszlewa.

Nie zastałem tu tegorocznego ani żadnego ziarna nie wysiałem, bom raz go nie zastał. Księży wikarym, którzy przed moim nastaniem służyli płaciłem zatem plus minus złotych kilkadziesiąt. Przywiozłem z sobą drzewa heblowanego sztuk plus minus półtorasta. W tym roku jakiem tylko nastał zaraz naprzód Panu Bogu na chwałę postawiłem figur trzy, jedną od Przygód, drugą przed cmenta­rzem, trzecią przed dworem w Suchożebrach, z tego drzewa z Huszlewa. Co mnie te kosztowały figury niechaj będzie Panu Bogu rachunek i one mu na chwałę.

W tym roku reperowałem wierzch na plebanii i że wszędzie ciekło poszyłem z gonta. W tym roku płoty popalone pogrodziłem. W tym roku chłopca na imię Józefka osadziłem i onemu zasiewku z Huszlewa zboża przywiozszy zaraz na wiosnę tak na wyżywienie jako i na zasiewki udzieliłem i chłopom innym chleba udzielić musiałem.

W tym roku zaraz po fundacyje różańca zamyślać poczęłem i zapisałem na dob­rach moich dziedzicznych Przygodach złotych dwa tysiące, a tysiąc złotych da­łem do żydów do Węgrowa. W tymże roku i JWP Lasocki za moim staraniem zapisał na różaniec dwa tysiące złotych.


Annus 1691

W tym roku drzewa różnymi sposobami przyczyniłem, gdzie gumna stare już powalone i walące się drzewa przyczyniwszy kosztem wielkim/czrum cirka/ po­budowałem to me na poszycie także i drzewo kupowałem. Co mi to także Pan Bóg o tym wie i jemu to na chwałę ofiaruję. A tak sukcesora mego przecie pro­szę aby w modlitwach swoich kapłańskich na duszę moją pamiętał, gdyż mu znaczną reperacje krwawym prawie potem moim w gumnie i innych budynkach uczynił i o tą reperację pilną by i z rodzicami moimi starał. Czego mi było po­trzeba z Przygód z mojej własnej substancji, co mi się podobało od ojca brałem. W czynie i ojciec mój kochany w starości swojej pracami dopomagał.

W tym roku ojciec mój kochany Panu Bogu ducha oddał, po którym żyta kop i jarzyny plus wel minus sto do plebanii zwiozłem.Konie dobytki, woły i statki rozmaite do plebani pobrałem, wszystką substancję po ojcu w mojej z pożyt­kiem wziąłem w posiadanie.

W tym roku 1691 Panu Bogu na chwałę wierzch wszystek na kościele repero­wałem i podbiłem gontami. Kopule na kościele reperowałem i podbiłem gon­tami. Kopule na kościele, która mię siła kosztów, bo wszystko na żelazie pordze­wiałem i krzyż z nowy na niej. Jako należy pięknie i porządnie blachą kopułę pobiłem i wszystek wierzch kościoła jak ma byś wyreperowałem.

W tymże roku ze starego śpichlerzyny chałupę dla chłopów postawiłem.

W tymże roku przy moim pilnym staraniu i nie zalega się wszelkiej pracy i inne reperacje tak wedle domu Bożego jako też i wedle plebanii pilnie starając, czy­niłem w tymże roku obrazy do kościoła, ołtarzyk do noszenia i inne do kościoła rzeczy posprowadzałem, bądź też i ................ kosztem.

W tym roku postawiłem piec w plebanii bo bardzo z tej zastałem tylko na samej glinie wisiał.

Także w tym roku i ołtarze ............ postawiłem, które różnie są walory, tak że według mojej możliwości wszystek ten rok na pracy i kłopocie wedle budynków jak tych co się wyżej opisało jako i innych.


Annus 1692

W tym roku 1692 starałem się o drzewo na kaplice, którego kosztem dębów i sosnów z różnych borów naprowadziłem.

W tymże roku zaciągnąłem majstra i cieślę, i z czeladzia, którym na złotych pięć­set plus Vel minus i wydałem, aby kaplicę pobudował za to drzewo tylko opra­wił. A potem i z czeladzią przez pośpiech roboty nieskończywszy, w czym wielką szkodę poniosłem.

W tym roku cum cirka plebanię ogrodziłem jako i płoty według pastwiska.

W tym roku wierzbinę wedle grodzi sadziłem.

W tymże roku i inne wedle domu Bożego reperacje robiły się, chór zbudowa­łem.


Anno Domini 1693

W tym roku 1693 zaciągnąłem rzemieślników, gdzie chór przeszłego roku zbu­dowałem kosztem dużym. Daj Boże szczęśliwie dla Kaplicy Różańcowej zaraz w poście zaczętym. Zimą drzewa przysposobiwszy Kaplicę Różańcową kazałem kosztem moim do czego się i W.P. Hiacenta Lasocka przyłożyła znacznie, wybudowałem.

W tym roku swoim kosztem wybudowałem kaplicę na imię Józefa Św. Do któ­rej to kaplicy jeśli Pan Bóg zachowa fundacje jaką w czynie zamyślonym.

W tymże roku, tych kaplic skończyć nie mogłem, bo zima nastała.


Annus 1694

W tym roku 1694 kaplice obydwie skończyłem, tarcicami w koło obiłem, pułap dałem, podłogę ze wszystkiem wystawiłem.

W tymże roku facyjat tuże i inne reperacje poczyniłem.

W tymże roku o karczme towarową i wytyczny.

Dziesięcine wymiaru poczołem, co wielka kościelną uważając krzywdę, gdzie karczmy odebrałem, piwo swoje na karczmy dawać poczołem i szynk wolny dawny kościelny w posesyję swoją wziąłem. Targowe odebrałem, o wytyczne dzierżawne jako Dekret opiewa upominać poczołem poza wniesienie po wszel­kiej włości wyszynk zakarczmy kościelnej i za towarowe tylko po złotych trzy­sta dawano. Com ja w posesje odebrał w tym roku 1694.

Nastąpiła po tym komplanacya, zwabiono mnie do Warszawy, do księcia, co gdzie ze mną komplarował i do dziesięciny swej tycznej i karczmy kościelnej. Złotych co roku sto postawił i co przed tym za pomniejszane dziesięciny i karczmy kościelne dawano złotych trzysta, to teraz złotych czterysta dawać po­winni, a targowe przy sobie na potrzebę plebańską zostawiłem, której komlanacy z Oświeconym Księciem Kazimierzem na Klewaniu i Korcu Czartoryskim, Krzemienieckim, Wieliskim eyc Starostą z jednej a J.W. Ks. Józefem Przygoc­kim Plebanem Suchożebrskim z drugiej strony.

W ten sposób Ks. pleban suchożebrski stosując się do kontaktów tak anteistwa swe jako raz przez osobę swoją z asesorami księcia względem dziesięciny wy­tycznej po wsiach: Chodowie, Woli Chodowskiej, Suchożebrach, Kopciach, tu­dzież względem szynku karczemnego, we wsi Suchożebrach 400 złotych pol­skich.

W tym roku 1694 chłopa Barana kościelnego odszukałem, którego swoim kosztem z żoną i dziećmi żywiłem i gruntu jego zasiewkami, i dobytkiem zało­żyłem. Temu ja chłopu stodołę postawiłem.

W tymże roku i inne reperacje, tak wedle domu Bożego, jak też wedle plebanii czyni się.


Annus 1695

W tym roku 1695 drzwi w plebanii były złe, zostały poprawione, kazałem wsta­wić nowe okna, bo stare były złe, stare i małe, kazałem wstawić nowe i duże. Porobiłem stoły i inne naprawy.


Annus 1696

W tym roku 1696 daj Boże szczęśliwie wedle ołtarza Józefa Św. robić snycerz zaczął, którego przy łasce Bożej wystawił w tymże roku ołtarzyk Antoniego Świętego, wystawiłem w ramce roku 1696. Ołtarzyk w kaplicy różańcowej Św. Franciszka Ksawerego, wystawiłem i inne reperacje.


Annus 1697

W tym roku 1697 ołtarz Józefa św., ołtarzyk Antoniego św., ołtarzyk św. Fran­ciszka Xsawerego, ołtarzyk do różańca św. Józefa, św. Teresy i chorągiew, w Warszawie malowano oraz i obraz Pana Świętego.

W tym roku Prosnwo Józefa św. do której to kaplicy pro Mona poczynione do­bra może dziedzicznie Sosna Trojanki, Osiny Górne, Sosna Kozółki, Podnieśnie i Kisielany, wiecznymi czasy zapisałem.

W tymże roku pro Mona Fundusz na ubogich siedmioro z tysiąca złotych w Sy­nagogi sokołowskiej zapisy uczyniłem, których po zejściu moim promisyja do­chodzić ma. A teraz za mego wieku co piątek po bochen chleba dawać, lub po groszy sześć, postanowiłem dożywocie sobie zostawiając.

W tymże roku na dobrach moich Przygodach doręcze kaplicy św. Józefa do oł­tarza św. Antoniego tysiąc złotych. Imć. Ks. Kryńskiemy proboszczowi memu Suchożebrskiemu zapisałem.

W tym roku Kościół i Kaplicę postanowiłem kosztem moim, w tymże roku chłopcu Maćkowi Putarce chałupę nową postawiłem.

W tymże roku budynek w Domanicach dwie izbie dla I.U.U Ks. proboszcza szpitalnego kupiłem do Trojan lub do Osin.

W tymże roku drzewa szt.60 dla Ks. Przechodzicza i dla Ks. Prometora na bu­dynki kupiłem, w tymże roku i inne czynili.


Annus 1698

Zaczyna się daj Boże szczęśliwie rok 1698 żem sobie o dziesięcinę sprawą po­żywał z Panami z obydwu Kisielan Kisielińskim. Do dekretu nie dopuścili, zgo­dzili pięć korcy.

W tym roku 1698 My niżej na podstawie mianowani obywatele dziedzice i po­sesorowie dóbr Kisielan Żmich potwierdzamy naszymi podpisami, że każdy rok mamy dawać dziesięcinę snopową.


Annus 1699

Zaczyna się rok daj Boże szczęśliwie 1699.

W tym roku sprawiłem pożytek stojący alias pod organie, który kapłanom moim przeze mnie fundowany tak proboszczowi jako o promatorowi aplikowałem Tu­dzież i memu przy tym sukcesorowi, aby wolno onego do zażywania nabożeń­stwa – posesja obydwu stron była.

W tym roku 1699 budynek w Trojankach dla ks. Proboszcza karczmę w Osinach budować poczęto.

W tym roku do Kamieńca wielkim kosztem jeździłem.


Annus 1700

Zaczyna się rok daj Boże szczęśliwy 1700. Już ku starości słaby osobliwie, już na nogi upadłem kiedy od bólu i słabości chodzić nie mogę. Daj panie Boże śmierć za przyczynę patronów moich.

W tym roku wierzbie wedle kościoła i na grodzie sadziłem.

W tym roku drogę kamieniecką odprawiłem kolasem dużym.

W tym roku tynki w kościele kosztem własnym restaurowane.

Zacząłem i skończyłem w tym roku i inne, reperacje czy niby się.


Annus 1701

W tym roku nic się nie konnotowało, zaniechałem.


Annus 1702

W tym roku zaniechało się konnować. Tylko są komentarze, że Szwedzi weszli do Polski w same Świątki.


Annus 1703

Dla wielkiej innausy Sużęckich ruiny ich nie są niekonuarowato.


Annus 1704

Zaczyna się rok daj Boże szczęśliwy 1704 ..... a w tym roku jako i przyszłych lat wielka ci Szwedów ruina w Polsce.


Annus 1705

W tym roku wszakże największa ruina przez Szwedów, Moskwę i swoich Pa­nów żołnierzy, zewsząd nieszczęścia.


Annus 1706

Ten rok też wielkiej podlega ruinie, trudno wymówić jaka przez tychże panują­cych ruina.


Annus 1707

Ten rok taką przyniósł biedę większą ruiną, kto póki i ruinę trudno wytrzymać.


Annus 1708

I ten rok w ruinie, dużym każdy przez nie wzgląd, tą ruinę trudno wytrzymać.


Annus 1709

Zawsze należy się chronić od Szwedów, Sasów i swoich żołnierzy.

Duża ruina, daj Boże aby koniec lepszy był.

Powietrze ciężkie pomorowate.


Annus 1710

W Polsce nierządy, są nieurodzaje, wojny między dwoma królami, dla ich pa­nami ruina.

Powietrze takie panowało po wszystkie Polsce, w parafii tej suchożebrskiej siła pomarli. Jam będąc plebanem zachodzić musiałem do umarłych i zapowietrzo­nych, wchodzić musiałem i nędzę w domach śledziłem, odprawiałem. A osobli­wie w Krześlinie, Krynicy, Przygodach, Sosna, Korabie mało co ludzi zostało, wymarli.

W tym roku wielka ruina w domu, w kościele, w plebani, opalenie wszystkich budynków, ruina i samej kościoła A po piwnicach szczury pozjadali pożytek, wielkie szczury zaplenili, lęgli się wszędzie.

W tymże roku Moskwa woły, konie, dobytki pozabierała, wielką ruinę czyniła – trudno wypisać.


Rok 1711

W tym roku powietrze i mokrym lecie potężne byli, kiedy poddani kościoła marli przez cały zapust. Powietrze grasowało ............ .

My księża dla powietrza nie mogliśmy przychodzić do kościoła, aż przed samą wielkanocną spowiedzią. A gdybyśmy do domu.

Przyszła Moskwa ciężko nas ograwowała kraju żyd karmili przez cały rok.

Gdy moskale trochę dalej ustąpili, to swoje przechodzący żołnierze kończyli ru­inę, tak klęskę trudno wypisać.


Rok 1712

W tym roku trudno wypisać wielkiej ruiny, w tym i przyszłym roku.

Panu Bogu na chwałę dzwonnicę swoim kosztem wybudowałem. Na te dzwon­nicę nikt mi nic nie dał, oprócz drzewa. Tylko Pan Mateusz Soszyński żoł­nierz........, który dzwonnicę w tym i przeszłym 1711 skończyłem, lubo przy ustawicznej inkursy Moskwy i swoich.


Rok 1713

W tym roku takaż ruina od panów Sasów i swoich po kilkadziesiąt tynfuf z dy­mów płacić musieliśmy. A z takich dymów, że ledwo znak, że kiedy chałupa tu była. A roli snadno wypisać, wszelkie na ubogich ludzi.

Uciążenia w tym roku 1713 kościół suchożebrski restaurować zacząłem, którego wywarzyłem wkoło stare podwaliny, dałem dyle, poprawiłem pogniłe, rytnowy i kaplice w nim budową zaczęłem. To wszystko swoim kosztem, na to nikt mi nic nie dał, oprócz drzewa tego, w którym roku nie skończyłem.

Panowie parafianie i kollarowie nic, a nic dopomóc nie chcieli, a mnie raz już nie stali i uprzykrzyło mi się, gdyż rozumiałem, że tak zawsze to oni mnie dopomogą aż z tego nie ma nic. Lub prosiłem i zawsze zalecałem nie było z tego nic, gdyż i prawda, że ubogi lud, zrujnowany nie ma nic, a ci co mają nie chcieli dopoma­gać.


Rok 1714

Kilkadziesiąt tynfuf z domu dawać musieliśmy, a przychody swoich PP żołnie­rzy ubogich ludzi i z panami Sasami w niwecz obrócili, głód wielki, wielki nie­urodzaj. Ludzie od głodu umierali, puchli, wszędzie wielkie choroby z głodu, trudno tego opisać, bo bardzo siła z głodu pomarło.

W tym roku sklep przed wielkim ołtarzem wymurowałem nowy i podłogę na nim dałem swoim Kosztem. Cegła z Krześlina za wielkim moim uproszeniem dana. Mój wszystek koszt, oprócz JWm Pan Kłobukowski Cześnik dał czerwony złoty, a sama Imć Pan Matulewicz Skarbnik Owrucki złotych sześć na rzemieśl­nika i inne expensy.


Rok 1715

W tym roku żadnego nie masz pokoju. Takoż jak lat przeszłych. Ruina od Sa­sów, od swoich. Po kilkadziesiąt tynfuf z dymu lud ubogi dawać musiał i choćby dawali po staremu wszystko saskie.

W parafie wszystkie przez tydzień święto księże.

W Krześlinie to wojsko w parafii więcej niż na sto tysięcy korcy zboża, owsa i jęczmienia i żyta. Wieprze karmione, połci słoniny co kiedy należy za­bierali. Podwody wzięli prawie wszystkie w parafii. Zabrali, inne powracali a drugie pozabrali, pojechali. A rok widno wysiłku taka i w tym roku ruina.

Dla wszelkich niepokojów w tym roku wedle kościoła nic nie robiło się.

W tym roku dla wielkiej PP Sasów niewoli, szlachta na koń siadła, stanęła z Pa­nami Sasami. Wojna. Co dalej z Polską i z nami będzie – Pan Bóg wie.


Rok 1716

W tym roku nie ustaje wojna z Panami Sasami, przy której wielka nasza ubogich ludzi, ubogich gospodarzów ruina.

W tym roku prawie ze wszystkim Panowie Sasowie Polskę zrujnowali, a oso­bliwsze te naszą stronę zabużoną.

Kilku ludziom woły pozabierali porznęli wszystkie zboże, porabowali także wieprze pobili, torturowali, rujnowali, tylko że nie palili i nie ścinali. Woły ubo­gim ludziom poprzedali, wszystko co odzyskał nie ubogiemu. Plebanowi wołów pół siedemnasty zabrali, za którymi dni kilkanaście jeździłem. Kilka niedobitków odzyskałem i konsków dwa. A drugie woły po drogach pozdychały, porzucone poginęły. Znowu drugim nawrotem za temi końmi i wołami kilkadziesiąt mil dookoła jeździłem aż do Lublina w koło sam, od głodu i niewczasu, iż prawie umierać mi przychodziło.

Wróciłem se dla słabości zdrowia z Lublina i wołów odnotowawszy.

Rabunki, wilki, konsublów, spichrzów, skrzyni, futrów co tylko z nami będzie Pan Bóg wie i Rusina i po dwadzieścia tynfów musieli ubodzy ludzie dawać – z kretesem ruina. Po tym z wioski wyprawy jak ruina tak ruina.

Pan Liturgowski Marszałek pod Węgrowem i z wojskiem stanął, czary, śpichle­rze odbijali i z nich wszystko zabierali. Potem chorągwie po trzy dni stali, jedna drugą wyganiała. Już ludzie ubodzy czasem są żywicielami.”

Na tym zakończył ks. Józef Przygocki pisanie swojej kroniki.


Ksiądz Józef Przygocki był organizatorem i powołał „Erekcyie Probostwa Szpitalnego Suchożebrskiego oraz Alteryię Różańcową w tymże miejcu”. W tym celu zabezpieczył potrzebny fundusz, robiąc zapis na swoim majątku. Ce­lem tej lnstytucji było służenie miejscowym księżom Kommunistom i oddzie­lona była od funduszy probostwa parafialnego i służyła pieczołowicie tworząc starania o dobro dusz ubóstwa i edukacje dzieci szlacheckich, mieszkańców tejże parafii i ościennych.

Erekcya została podpisana dnia 26 sierpnia 1697 r.

Zapis dotacji napisanej na miejscu w parafii brzmi następująco;

Iżby stane się do Fundacji Jejmości Księdza Józefa Jana na Przygodach Przy­gockiego Kanonika Katedralnego Kamienieckiego Plebana i reformatora Ró­żańca Świętego Kościoła naszego Suchożebrskiego. Kościół swoiem kosztem remontował a do tego dwie kaplice wybudował. Do tych dwóch kasplic fundował różaniec. Dobra swoje dziedziczne: wioskę Sosna Trojanki, części pewne kondy­cje szlacheckie wszystkie na Sosnej Kozułkach, Osinach Górnych, na Kisiela­nach i Podnieśniu, tylko execeppto Przygód dał darował i wieczystymi czasy za­pisał”.

Dotację podpisali: Wawrzyniec Suchożebrski

Walenty Stanisław Bieliński

Jan Suchożebrski

Wojciech /nieczytelne/ Wojciech Podniesiński

Marian Podniesiński – Kolator

Urzędowo działo się to w mieście Drohiczynie, w poniedziałek, po niedzieli czwartej wielkiego posty w roku Pańskim 1698.

Ksiądz Przygocki swoją działalność nie ograniczał tylko do parafii suchoże­brskiej. Jego staraniem również wybudowano ··nowe budynki dla zgro­madzenia Marianów w Skórcu.16

Z ksiąg wynika, że ks. Józef Przygocki zakończył pisanie metryk w lutym 1720 roku. A kiedy zmarł nie wiemy, pisanie metryk zgonu zaczęto dopiero od dnia 22 listopada 1720 roku.

W okresie swej trzydziestoletniej pracy proboszcza z parafii suchoże­brskiej ksiądz ten współpracował z wieloma księżmi, a szczególnie dobrze z proboszczem szpitalnym Kazimierzem Kryńskim. Od początku był z nim ks. wikary Jan Kuczabiński. W drugiej połowie 1690 roku zaczął współpracę ks. Adam Wąż – alturysta – występował gościnnie.

W marcu 1691 roku przybył ks. Kazimierz Gebczyński, pojawił się również ks. Rafał Wincenty Kulicki – gościnnie. W lipcu 1694 roku rozpoczął pracę ks. wi­kary Mikołaj Adam Głuchowski. W 1698 r. pojawił się ks. Kazimierz Kryński.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   ...   14

Powiązany:

Spis Treści iconSpis treści spis treści error: Reference source not found

Spis Treści iconSpis treści Spis treści 2 Wstęp 2

Spis Treści iconSpis treści

Spis Treści iconSpis treśCI

Spis Treści iconSpis treśCI

Spis Treści iconSpis treści

Spis Treści iconSpis treści

Spis Treści iconSpis treści

Spis Treści iconSpis treści

Spis Treści iconSpis treści

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom