Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą




Pobierz 325.4 Kb.
NazwaPoradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą
strona3/10
Data konwersji12.10.2012
Rozmiar325.4 Kb.
TypPoradnik
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10



Jak pokonywać zniechęcenie?



  1. Zaczynać od najprostszych czynności i stopniowo podnosić poprzeczkę

  2. Podzielić działanie na logiczne segmenty i wykonywać stopniowo

  3. Zaprosić innych do współpracy

  4. Odciąć sobie odwrót (np. napisać list do redakcji z propozycja zajęcia się ta sprawą)

  5. Wyznaczać sobie konkretne terminy

  6. Odnotowywać najdrobniejsze sukcesy

  7. Zobowiązać się wobec znajomych do załatwienia sprawy

  8. Po prostu zacząć



3. Wolontariat jako odpowiedź na problemy społeczne


Co to są problemy?

Wg teorii gier - z problemem mamy do czynienie wtedy gdy nie wiemy jaki będzie rezultat naszego działania, naszej decyzji, gdy następstwa pewnych zdarzeń są nieprzewidywalne.

Jest typowo decyzyjne ujęcie problemów. Nie mówi ono nic o tym, skąd się biorą problemy. Kiedy jakaś sytuacja staje się problematyczna i wymaga podjęcia decyzji? Tu odpowiedzi mogą dostarczy nam teorie bardziej podstawowe tj. teoria funkcjonalna lub teoria systemów.

W pierwszym przypadku problem pojawia się wtedy, gdy jakiś element czy strategia postępowania jest dysfunkcjonalny dla całości, w drugim - gdy system ulega częściowej lub całkowitej dezorganizacji. Mówiąc prościej - problem jest wtedy, gdy coś nie spełnia swojej podstawowej roli, do jakie jest wyznaczone np. długopis nie pisze, kura nie znosi jajek, słońce przygrzewa w lipcu zbyt mocno, że zboże wysycha zamiast dojrzewać itp.. Znaczy to również, że problemem jest, gdy czyjeś pismo staje się nieczytelne, gdy jajko dociera zbyt późno do konsumenta i jest już zepsute, gdy zima jest ciepła, a lato deszczowe. Im bardziej skomplikowany obiekt i im więcej funkcji spełnia, tym łatwiej o problem.

Nic dziwnego, że najwięcej problemów spotyka się w życiu społecznym, a ich źródłem jest przede wszystkim rozdźwięk między tym co jest, a tym co być powinno. Przy czym to, co być powinno, nie jest dane raz na zawsze, ale stale na nowo określane przez podmioty życia społecznego. Od ich potrzeb, preferencji, poglądów i systemu wartości zależy wrażliwość
i umiejętność dostrzegania tego, co i dlaczego powinno być zmienione. Drugi rodzaj problemów wiąże się nieodmiennie z pytaniem, „jak to zrobić”.


Ćw. 3)

Prosimy grupę o wypisanie różnych przykładów problemów, z którymi mieli okazję zetknąć się osobiście. Wybrane przykłady problemów mogą posłużyć później do pracy nad szukaniem rozwiązań. Próbujemy wspólnie podjąć dyskusję, które z tych problemów mają charakter społeczny i dlaczego.


Kiedy problem staje się problemem społecznym?

- kiedy dotyka całe grupy społeczne, a nie tylko poszczególne osoby,

- kiedy jego źródła i uwarunkowania są społeczne,

-kiedy ma konsekwencje dla całych społeczności.


O tym, że problem indywidualny zyskuje miano problemu społecznego decydują zatem dwa czynniki: ilościowy i jakościowy. Czynnik ilościowy oznacza, że rangę społeczną przypisujemy problemowi wtedy, gdy liczba przypadków i częstotliwość ich występowania przekroczy pewną granicę. Nie jest łatwe precyzyjne wytyczenie tej granicy, bo nie można kategorycznie odpowiedzieć na pytanie od ilu uczniów biorących narkotyki rozpoczyna się problem narkomanii w szkole. Będzie to bardziej kwestią intuicji, porównywania z pewnymi normami czy średnimi statystykami w globalnym środowisku. Z kolei czynnik jakościowy wskazuje na zjawiska społeczne, jakie tkwią u podstaw indywidualnych zachowań. Podobnie jak to było w słynnych badaniach Durkheima, który wykazał, że odsetek samobójstw w danej grupie (etnicznej lub religijnej) jest ściśle skorelowany z więzią społeczną charakteryzującą tę grupę. Poza motywami ściśle osobistymi podejmowania patologicznych zachowań istnieją zatem uwarunkowania strukturalne, które wywierają na te zachowania wpływ tak zasadniczy, że nie można szukać rozwiązań tylko na drodze terapii indywidualnej, pomijając zmiany
w strukturze społecznej.

Wolontariat jako odpowiedź na problemy społeczne musi zatem wyjść od dokładnego rozpoznania problemu i odpowiedniego poziomu rozwiązania.

Możemy mówić o trzech podstawowych poziomach zaangażowania:

  1. indywidualny - osobista pomoc potrzebującemu: wyrażanie stanowiska, „grosik”, zrobienie porządków itp

  2. grupowy, zbiorowy - angażowanie innych w działania: zorganizowanie spotkania, upowszechnianie informacji o problemie, zachęcenie innych do akcji pomocowych, skierowanie osób potrzebujących do specjalistów itp.

  3. instytucjonalny, zorganizowany - zaangażowanie się w organizowanie nowych instytucji, stowarzyszeń, placówek permanentnie zajmujących się jakimś problemem.



Ćw. 4

Dzielimy uczestników na 2-4 mniejsze równe grupy i rozdajemy formularze. Ćwiczenie ma 2 lub 3 etapy. Pierwszy etap to praca indywidualna, drugi – w grupach (wybór przez dyskusję
i uzgodnienie wspólnych 5 cech). Natomiast na trzecim etapie wybrani reprezentanci grup również muszą uzgodnić wspólny zestaw. Ćwiczenie jest okazją do dyskusji nad cechami wolontariusza i jego rozwojem osobistym, a także testem umiejętności pracy w zespole.


I. Z podanych niżej cech wybierz 5, które uważasz za najważniejsze i niezbędne cechy dobrego wolontariusza:


wytrwałość

stanowczość

pracowitość

pomysłowość

niecierpliwość

energia

uprzejmość

dokładność

inicjatywa

powolność

opanowanie

pewność siebie

upartość

perfekcjonizm

wyobraźnia

dyscyplina

systematyczność

porządek

ekspresywność

pobłażliwość

rzeczowość

autorytaryzm


odporność psych.

zaradność

spokój

krytycyzm

wrażliwość

wykształcenie

inteligencja

wyrozumiałość

rozrzutność

współczucie

skąpstwo


Możesz dopisać własną cechę. Zastanów się nad uzasadnieniem swojego wyboru.

II. Spróbuj w trakcie dyskusji z innymi wypracować wspólny dla wszystkich zestaw cech:

1.

2.

3.

4.

5.

III. Ostateczny konsensus:


Ćw. 5

Dzielimy uczestników na dwie grupy: jedna ma wyszukać w opowiadaniu pozytywne, a druga - negatywne cechy zajączka. Po przeczytaniu wymieniają swoje uwagi. W ramach podsumowania analizujemy rodzaje problemów, z jakimi zetknął się zajączek: indywidualne i społeczne, w jaki sposób je rozwiązywał, a także poruszamy problem osób, które z różnych powodów nie proszą o pomoc i jej nie oczekują.


Opowiadanie o zajączku


W małej norce na skraju lasu mieszkał sobie zajączek. Zajączek był bardzo uczynny i zdobył wielu przyjaciół wśród zwierząt, zaś największym przyjacielem zajączka był królik.

Pewnego dnia zajączek dowiedział się od sowy, że królik złamał nogę.

Hu!Hu!-zahuczała sowa. Złamał nogę, złamał nogę! Jest sam!

- W takim razie muszę go odwiedzić - powiedział zając. Zrobię mu zakupy, pomogę w praniu. Biedak, nigdzie się nie może ruszyć. Może nawet nie ma z kim porozmawiać. Puchaczu leć do królika i powiedz mu, że niedługo do niego zawitam.

Zając wszedł do swej norki, pomyślał chwilę, jakie smakołyki i prezenty zabrać ze sobą i wyruszył w drogę. Królik mieszkał na drugim końcu lasu.

Idzie zając przez młody zagajnik i śpiewa sobie dla animuszu. Wtem nagle słyszy żałosny lament i popiskiwanie.

- O ja biedna! O moje biedne pisklę, o co ja zrobię!

Patrzy, a to mama sójka biega wokół drzewa i żałośnie macha skrzydełkami.

- Co się stało sójko?- pyta zając i słyszy piski dobiegające z gęstego mchu. Okazało się, że jeden maluch wypadł z gniazda.-Nie martw się. Chętnie ci pomogę. Jak powiedział, tak zrobił. Trochę to trwało, bo przecież zając nie umie chodzić po drzewach. Wreszcie jednak maluch trafił z powrotem do gniazda i mama sójka rozpływała się w podziękowaniach. Zając nie został dłużej, bo przecież czekał na niego królik. Ruszył dalej. Nie dotarł jeszcze do połowy lasu, gdy zobaczył, że drogę zatarasowało zwalone drzewo.

Hmm – zamyślił się zając. Ja się prześliznę pod pniem, bo jestem mały, ale inne zwierzęta maja zagrodzona drogę do źródła. Co tu robić? Sam tego pnia nie udźwignę. Ale, ale! Przecież tu niedaleko mieszkają bobry. Na pewno mi pomogą. Poszedł zając szukać bobrów, a gdy je znalazł, opowiedział o problemie i poprosił o pomoc. Bobry niezbyt się kwapiły do pomocy, bo miały swoje sprawy, ale zając tak długo przekonywał i namawiał, że wreszcie dla świętego spokoju zgodziły się przegryźć drzewo na małe kawałki i w ten sposób usunąć je z drogi. Kiedy skończyły było już późne popołudnie i zając z niepokojem pomyślał o króliku. „Pewnie nie może się mnie doczekać”. Ruszył więc dalej w drogę. Idzie, pogwizduje, aż nagle przed sobą zobaczył ślimaku.

- Cześć ślimaku, dokąd idziesz.

Ślimak milczał.

- Nie chcesz ze mną rozmawiać?

- Idę przed siebie –rzekł wreszcie ślimak powoli. – I wolę być sam.

- Wiesz, chętnie dotrzymam ci towarzystwa –zaproponował zając.

Ślimak nic nie odpowiedział i nadal pełzł powoli. Zając, żeby dotrzymać mu kroku, musiał zwolnić i dostosować się do tempa ślimaka. Raz po raz próbował go wciągnąć w rozmowę. Tak się zaangażował, że dopiero gdy słońce zaszło, przypomniał sobie o króliku.

- Ojej!- pomyślał. Nie zdążę dzisiaj odwiedzić królika. Musze znaleźć bezpieczne miejsce na nocleg. Jutro rano wyruszę znów o świcie.


4. Etyka społeczna


Żeby zrozumieć i w sumieniu przyswoić sobie zasady i wartości kierujące moralnością społeczną, trzeba zaakceptować fakt, że adresatem działań jednostki nie musi być druga konkretna jednostka, lecz mniej lub bardziej określona grupa, społeczność. Obok relacji: osoba - osoba istnieją więc relacje: osoba - grupa, grupa - grupa, grupa - organizacja, istnieją też między nimi wzajemne powiązania i uwarunkowania. Przestrzeń społeczna charakteryzuje się dużą złożonością takich związków. Osoba, która w tej przestrzeni żyje i działa musi być świadoma, że żadne jej zachowanie nie trwa w próżni, ale właśnie w tej społecznej siatce zależności. Oznacza, że zawsze ma ono społeczne znaczenie, mniejsze lub większe konsekwencje dla innych. Im bardziej znaczącą pozycję zajmuje osoba w strukturze społecznej, tym większe są konsekwencje jej jednostkowych decyzji. Konsekwencje te są jednak często nieuświadomione i ukryte w złożoności międzyludzkich relacji. Mogą dotyczyć ludzi, z którymi brak jest bezpośredniego kontaktu. Z tego właśnie powodu ulega osłabieniu odpowiedzialność jednostki za jej zachowania społeczne. W bezpośrednich relacjach międzyludzkich zachowanie jednej osoby w stosunku do drugiej spotka się z jej natychmiastową reakcją, w której zawarta jest informacja zwrotna, jak ta reakcja została odebrana. Ułatwia to kształtowanie sumienia, bo zachowania moralnie pozytywne lub negatywne spotykają się z natychmiastową oceną osób bezpośrednio zaangażowanych, z ich aprobatą lub dezaprobatą. Osoba działająca ma szansę, bezpośrednio po zachowaniu, odczuć czy postąpiła dobrze czy źle.

Inaczej jest na poziomie społecznym. Jak powiedział Albert Schweitzer - „Nikt z nas nie zna zasięgu swego działania i tego, co ludziom daje. Jest to przed nami ukryte i takim powinno pozostać”.




osoba B osoba C





osoba A




osoba E

osoba D


W przypadku decyzji, które za pośrednictwem instytucji społecznych (prawo, administracja, praca, działalność gospodarcza, finanse i podatki) wywierają wpływ na wiele anonimowych osób, odbieranie informacji zwrotnych o skutkach jest bardzo utrudnione. Po pierwsze dlatego, że odległość między decydentem a adresatem działań jest duża i informacja zwrotna może dotrzeć z pewnym opóźnieniem. Po drugie - adresaci są rozproszeni. Informacja zwrotna płynąca od jednego z nich ma zbyt małą wagę, która może być wzmocniona jedynie przez zastosowanie mechanizmów społecznego oddziaływania opinii publicznej (np. media, referendum, wybory, manifestacje, petycje).





osoba B



osoba A osoba C osoba E




osoba D

Gdy brak jest sygnałów o moralnym odbiorze danej decyzji przez adresatów wrażliwość społeczna łatwo ulega zniekształceniu. Budzenie jej nie jest wtedy tylko sprawą przyswojenia norm etycznych, ale wymaga również wiedzy na temat mechanizmów społecznych, które wypełniają przestrzeń między decyzją a jej konsekwencjami. Ta wiedza wyznacza granice odpowiedzialności.

Chcąc więc zastosować reguły etyki społecznej do codziennego życia, trzeba najpierw zobaczyć dokładnie tę codzienność, całe tło społeczne, w jakim dana osoba żyje: rodzinę, sąsiadów, miejsce nauki, pracy, wspólnotę religijną lub organizację społeczną, miejscowość. Trzeba uświadomić sobie relacje, powiązania własne z tymi społecznościami i ich między sobą.

Zarówno krytykowanie nieprawidłowości i niesprawiedliwości społecznych, jak
i postulaty zmian muszą być oparte na rzeczywistych przykładach i zrozumieniu procesu zmian.

Proces ten ma trzy zasadnicze i niezbędne etapy:

etap I - analiza społecznych problemów

etap II - etyczna ocena sytuacji

etap III - metody wdrażania zmian i ocena skuteczności.


Ad I.

Przy pomocy specjalistów z rożnych dziedzin trzeba znaleźć odpowiedź na pytania: na czym polega problem, jakie są jego źródła, jaki jest obecny kontekst, jakie mogą być społeczne skutki, jakie są tendencje zmian. Wypracowane praktyczne procedury postępowania pozwalają „wziąć na warsztat” dowolną sytuację społeczną na poziomie lokalnym. Ten etap jest domeną wiedzy społecznej, który ukazuje wielorakie zależności i procesy, która konkretną jednostkową sytuację ustawia w świetle zjawisk i mechanizmów globalnych. Często się zdarza, że problem z pozoru indywidualny jest przejawem wadliwie funkcjonującej struktury społecznej. Analiza społecznych czynników tkwiących u podstaw jednostkowych problemów wymaga złożonego, wielostronnego podejścia, a zwłaszcza: psychologicznego, socjologicznego, ekonomicznego i prawnego.

Ad II.

Do podstawowych zasad etyczno-społecznych zaliczamy:

- zasadę pomocniczości – czyli preferencji dla mniejszych, oddolnych i samodzielnych inicjatyw,

- zasadę dobra wspólnego – czyli dodatkowych trwałych korzyści, które pozostaną
w społeczności w wyniku rozwiązywania problemu

- zasadę solidarności – czyli współodpowiedzialności za sytuację innych i preferencję dla najbardziej potrzebujących.


Zasady i wartości etyczno-społeczne należy „przetłumaczyć” na język codziennych zachowań w sytuacjach społecznych. Dyskusja powinna objąć następujące problemy:


1. Zasada pomocniczości

- jaka jest autonomia osób i mniejszych grup w procesie rozwiązywania problemu?

- czy są zapewnione możliwości, warunki autonomii dla wszystkich (dostęp do środków, prawo działania, podział kompetencji)?

- czy ma miejsce respektowanie praw osoby (wolnościowych)?

-czy proponowana pomoc usamodzielnia czy uzależnia osoby potrzebujące?

- czy osoby potrzebujące mają swój wkład w tworzenie rozwiązań?


2. Zasada dobra wspólnego

- czy jest uwzględnione równe prawo podmiotów do określania i wyrażania swoich potrzeb?

- czy podjęta decyzja, przyjęte rozwiązanie ma maksymalny zasięg („rozwój każdego i całego człowieka”)?

- czy wszystkie podmioty wywiązały się z obowiązków społecznych (publicznych)?


3. Zasada solidarności

- czy zapewniono potrzebującym równy dostęp do środków pomocy?

- czy zapewniono potrzebującym uczestnictwo w grupie wsparcia, wspólnocie?

- czy podjęta została praca na rzecz praw rozwoju (do pracy, do czystego środowiska itp.)?


Wartości

1. Prawda

- Czy wszystkie zainteresowane strony mają dostęp do informacji (pewnej, kompletnej)?

- Czy jest zapewniona rzetelność i wiarygodność informacji?

- Czy jest zapewniony dostęp do mass-mediów?


2. Wolność

- Czy jest zapewniona możliwość uczciwej konfrontacji poglądów?

- Czy jest zapewniona samodzielność, inicjatywa, przedsiębiorczość zainteresowanych stron?

- Czy jest zapewniona swoboda wyboru najlepszego rozwiązania?


3. Sprawiedliwość

- zamienna - Czy wymiana przyniosła obu stronom oczekiwane korzyści?

-rozdzielcza - Czy wymiana przyniosła obu stronom korzyści proporcjonalne do wkładów?

- spółdzielcza - Czy każda strona miała możliwość wniesienia swego wkładu w rozwiązanie?


Ad. III.

Na koniec od krytyki przechodzi się do sformułowania pozytywnych warunków, jakie powinno spełniać dobre rozwiązanie. Uczestnicy szukają odpowiedzi na pytania: na czym polega zło danej sytuacji, w czym tkwi zagrożenie dla pełnego rozwoju osób zaangażowanych w daną sytuację, co i w jaki sposób należy zmienić. Przez te pytania przechodzą od ujęcia negatywnego do pozytywnego modelu zmiany.

Zgodnie w wymienionymi we wstępie trzema poziomami zaangażowania w rozwiązanie problemu (indywidualny, grupowy i organizacyjny), wolontariusze muszą wypracować
u siebie trzy podstawowe rodzaje umiejętności potrzebne do działania odpowiednie na danym poziomie.

Do tych umiejętności należą:

- umiejętność komunikacji (słuchanie, mówienie, doradzanie, dyskutowanie i przekonywanie);

- umiejętność działania zespołowego (organizacji zebrań, współpracy z mediami)

- umiejętność organizacji przedsięwzięć (planowanie, koordynowanie, ewaluacja).


Organizowanie przedsięwzięć zostanie rozwinięte w ostatnim rozdziale.


5. Karta wolontariusza


WOLONTARIAT JEST SZANSĄ DLA KAŻDEGO NIEZALEŻNIE OD PŁCI, RASY, NARODOWOŚCI, WYZNANIA, PRZEKONAŃ POLITYCZNYCH, WIEKU CZY STANU

ZDROWIA.


KAŻDY MA PRAWO BYĆ WOLONTARIUSZEM


WOLONTARIAT DAJE SZANSĘ :

  • WYKORZYSTANIA WŁASNYCH UMIEJĘTNOŚCI I DOŚWIADCZEŃ,

  • ROZWINIĘCIA ZAINTERESOWAŃ,

  • ZDOBYCIA DOŚWIADCZENIA W NOWYCH DZIEDZINACH,

  • ZAWARCIA PRZYJAŹNI,

  • WYWARCIA WPŁYWU NA ZMIANY SPOŁECZNE,

  • SZANSĘ ZAANGAŻOWANIA SIĘ.


Wolontariusz powinien:

  1. Mieć jasno określony zakres pracy.

  2. Zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności zawiązanej z jej wykonaniem.

  3. Wiedzieć przed kim jest odpowiedzialny za wykonanie swojej pracy i mieć regularny kontakt z tą osobą.

  4. Mieć zapewniony udział w formowaniu programu, w którym uczestniczy. Zapewni to reprezentację potrzeb i zainteresowań wolontariusza.

  5. Być chronionym przed jakimkolwiek ryzykiem związanym z wykonywaniem powierzonych mu zadań.

  6. Być objęty ubezpieczeniem od odpowiedzialności i następstw wypadków.

  7. Mieć satysfakcję z wykonywanej pracy.

  8. Przestrzegać kodeksu etycznego związanego z wykonywaną pracą.


Organizacje zatrudniające wolontariuszy powinny przestrzegać następujących zasad:

  1. Wolontariusz ma prawa i należy zapewnić ich respektowanie.

  2. Praca wolontariusza i pracownika etatowego powinna mieć charakter wzajemnie się uzupełniający.

  3. Wolontariusz podnosi jakość wykonywanych usług i nigdy nie powinien wykonywać prac objętych polityką etatową.

  4. Wolontariusz nie powinien być zatrudniony w miejsce uprzednio zatrudnionego pracownika etatowego.

  5. Obie grupy powinny być poinformowane o swoich kompetencjach i odpowiedzialności.

  6. Wolontariusz nie powinien ponosić strat finansowych w związku z wykonywaną pracą.

  7. Interesy wolontariusza powinny być chronione i nie wolno wywierać na niego presji moralnej do wykonywania zadań pozostających w konflikcie z jego przekonaniami.



II. Psychologia komunikacji w sytuacji pomocy oraz konstruktywne sposoby radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych


Osoby zajmujące się szeroko pojętym pomaganiem lub usługami dla innych osób powinny mieć świadomość tego, jakie procesy uruchamiają się w kontakcie jednego człowieka z drugim. Pełniąc rolę tego, który ma pomagać czy służyć drugiemu, musimy być świadomi siebie, a więc tego, co się dzieje z nami w kontakcie z drugą osobą. Wymaga to też umiejętności rozumienia tego, co się dzieje z drugim człowiekiem, zrozumienia zgłaszanych, czy doświadczanych przez niego kłopotów. Żeby dobrze towarzyszyć, rozumieć i pomagać innym trzeba najpierw znać siebie i radzić sobie z trudnymi sytuacjami.


1. Umiejętność dobrego słuchania


Należy poszerzyć samoświadomość tego jak słucham, jakie postawy w pomaganiu innym uruchamiają się we mnie automatycznie, co sprawia mi trudność w kontakcie z drugim człowiekiem, z jakimi sytuacjami sobie nie radzę. Jak to robić? - oto pewne propozycje:

  1. Można to robić poprzez przerzucenie uwagi na siebie, jakby obserwować siebie
    w sytuacji relacji z drugim człowiekiem, czy w sytuacji pomagania mu. Co czuję w tym kontakcie, czy jest mi wygodnie czy nie, co robię ze swoim ciałem, co mówię, czy mam ochotę coś powiedzieć, ale z jakich względów powstrzymuję się od tego? To tylko kilka pytań, które można sobie zadawać analizując swoje zachowanie.

  2. Warto też wypisać sobie grupę osób, z którymi trudno mi być w kontakcie, np. osoby, które dużo mówią, są pesymistami, czy krzyczą, itp. Jeśli uświadomię sobie, że z takimi osobami trudno mi wchodzić w kontakt mogę, albo być uważniejszym w takiej relacji, albo przy pomocy specjalisty zbadać co się kryje za tą trudnością (aspekt terapeutyczny), albo po prostu unikać wchodzenia w kontakt z taką osoba. Nie radząc sobie w kontakcie z taką osobą możemy bardziej zaszkodzić niż pomoc.

  3. Ważna jest też pewna uważność na sygnały płynące od osoby, która jest biorcą naszej pomocy. Jeśli na przykład unika mówienia o najtrudniejszych dla siebie sprawach, to należy się zastanowić czy to przypadkiem nie my robimy czegoś, co sprawia, że nie czuje się bezpiecznie.


Pomagając innym ludziom mamy często swoje nawyki dotyczące tego jak pomagać i tego, co należy zrobić, aby pomóc. Warto rozpoznać swój spontaniczny sposób reagowania
w sytuacji pomagania innym. Najczęściej spotykane postawy czy zachowania u osób udzielających pomocy to: tendencja do oceniania, interpretowania, pocieszania innych, udzielania rad, postawa badania problemu lub zrozumienia drugiego. Najlepiej, gdy te sposoby będziemy umieli elastycznie dostosować do potrzeb osób oczekujących naszej pomocy. Dla zobrazowania podam kilka przykładów:

  1. Czasami osoba chce tylko zrozumienia i wysłuchania. Wtedy najlepiej jest słuchać, wyrażać zainteresowanie sprawami, które porusza, pomóc jej nazwać emocje, które przeżywa. Nie oceniać, nie interpretować i nie pocieszać. Dobrze słuchać i okazywać zrozumienie.

  2. Gdy osoba oczekuje rady lub pomocy w rozwiązaniu sytuacji należy przede wszystkim dobrze poznać sytuację, w jakiej ona się znalazła. Nasze rady mają być propozycjami, najlepiej tworzonymi razem z zainteresowanym. Warto najpierw zapytać się osoby, jak jej się wydaje, co można zrobić w danej sytuacji. Tu można zastosować technikę „burzy mózgów” – wspólne wymyślanie możliwości wyjścia z sytuacji. Celem takiego ćwiczenia jest próba wyprowadzenia osoby z pewnego schematycznego myślenia na dany temat. Potem dopiero można oceniać, która z propozycji jest realna.

  3. Innym razem człowiek oczekuje pomocy w zrozumieniu własnej sytuacji czy problemu, w czym umiejętnie zadawanymi pytaniami możemy mu pomóc. Pytania mają być tak zadawane, aby otwierać i poszerzać myślenie osoby na daną sprawę. Przykładowe pytania otwierające: „Jak myślisz, co się stanie, jeśli podejmiesz się tego, co zamyślasz?”, „Co się stanie, jeśli nic się nie zmieni?”, „Czego się obawiasz?”

Czy w danej sytuacji możesz zrobić coś innego?” itp.


W sytuacji pomocy pierwszą ważną umiejętnością jest umiejętność dobrego, aktywnego słuchania osoby zgłaszającej problem. „Dobre słuchanie” odbywa się w na wielu poziomach.

Należy pamiętać, że w komunikacji między ludźmi jedynie ok. 30 % tego, co przyjmujemy, odbieramy, ale i wysyłamy, pochodzi z komunikacji werbalnej - słownej. Pozostałe 70 % komunikatu to sfera niewerbalna, czyli gesty, mimika, ton i tempo głosu, wygląd, przestrzeń, w której się komunikujemy, sposób, w jaki patrzymy, modulujemy swoim ciałem. Dla ludzi, czasami na poziomie nieświadomym, ważniejsze jest to, w jaki sposób do nich mówimy, mniej to, co do nich mówimy. Na przykład, jeśli ktoś mówi, że słucha a w tym samym czasie pisze coś na komputerze, patrzy często nie na osobę mówiącą czy zagląda na zegarek to w osobie mówiącej zrodzi się przekonanie, że nie jest słuchana. Może poczuć się nawet zignorowana. Nie będzie chciała wtedy mówić o ważnych dla siebie sprawach.

Aby człowiek mówił o swoich problemach i na tym pierwszym etapie kontaktu czuł się słuchany i zrozumiany należy przyjąć tzw. otwartą postawę ciała. Łączy się z nią takie ułożenie ciała, aby nie krzyżować kończyn, być zwróconym przodem i twarzą do osoby mówiącej. Ważne jest także utrzymywanie kontaktu wzrokowego, jednak nie dłuższego niż 60 – 80 % czasu trwania spotkania. Nieustanne utrzymywanie kontaktu wzrokowego, czy patrzenie na osobę może wywołać w niej nieprzyjemne uczucie niepewności, czy nawet podenerwowania i złości.

Należy też pamiętać, aby podczas rozmowy nie było w pomieszczeniu innych osób, aby miejsce spotkania było przyjemne i dostosowane do przeprowadzania rozmów.

Inną ważną umiejętnością sprzyjającą dobremu słuchaniu jest umiejętność skupiania się, na tym, co mówi inna osoba, wyrażająca się zmianą wyrazu twarzy, lub nadawaniem innych sygnałów świadczących o kontakcie i uważnej obecności słuchającego. Może to przejawiać się na przykład.: uśmiechaniem się, gdy osoba powie coś zabawnego, wyrażeniem współczucia, gdy mówi o przykrych dla niego sprawach (współgranie emocjonalne), prośbą o wyjaśnienie, gdy coś jest niezrozumiałe (uwidacznia się wtedy nasze uważne słuchanie i zainteresowanie poruszanymi tematami), potwierdzanie krótkimi słowami (aha, a rozumiem, o, itp.), że słuchamy.


2. Radzenie sobie z własnymi i cudzymi emocjami


Niezwykle ważne w komunikacji miedzy ludźmi są emocje, które ludzie świadomie, a częściej nieświadomie, przekazują. Często fakt, że wysłuchamy tego, co człowiek przeżywa, pozwolimy mu w kontakcie z nami na ujawnienie i przeżywanie trudnych dla niego emocji, pomożemy mu te emocje nazwać, jest tą właśnie pomocą, której potrzebuje i oczekuje od nas.

Nie ma „złych” ani „dobrych” emocji. Emocje po prostu są, należy je przyjmować jak informacje o czymś dla nas ważnym. Na przykład, możemy odczuwać złość w sytuacji, gdy ktoś nas krzywdzi. Złość wtedy odczuwana każe nam się bronić i to jest zdrowy odruch. Ważne jest jednak, abyśmy potrafili to robić konstruktywnie, bez krzywdzenia innych. Emocje mogą być przez nas źle spożytkowane. Możemy w złości ranić słowem innego człowieka, uderzyć dziecko lub tłumić złość, nie umiejąc sobie z nią poradzić, co może doprowadzić nas do zaburzeń psychosomatycznych lub nawet choroby na tym tle. Dlatego tak często jesteśmy skłonni już od początku kwalifikować niektóre emocje jako złe, bo łatwiej przejść od nich do destruktywnych i nieakceptowanych społecznie zachowań.

Aby pomagać innym radzić sobie z trudnymi dla nich emocjami, trzeba najpierw radzić sobie ze swoimi. Co to znaczy „radzić sobie z własnymi emocjami”? To znaczy odczuwać je, nazywać i pozwalać sobie na przeżywanie ich. Może nam być trudno pozwalać sobie na nie zwłaszcza, gdy dostaliśmy od naszych bliskich przekaz, żeby nie pokazywać pewnych emocji. Proponuję, zrobić sobie krótki test, a właściwie refleksję na temat własnych emocji. Odpowiedzieć po kolei na pytania:

  1. Jakich emocji nie wolno Ci było okazywać w domu rodzinnym?,

  2. Okazywania, jakich emocji nie akceptuję u innych?

  3. Jakich emocji nie akceptuję u siebie?

Czy odpowiedzi są jakoś zbieżne? Często tak się właśnie okazuje, że to, z czym sam mam trudność, w tym też będę miał trudność towarzysząc innym.

Świadomość, z czego te moje trudności pochodzą, może pomóc w towarzyszeniu innym w wyrażaniu własnych emocji. Aby pomoc rozmówcy uświadomić mu przeżywane przez niego emocje warto posiłkować się odzwierciedlaniem. Jest to nasza próba nazwania tych emocji, z którym mówiący może się zgodzić lub nie. Można używać do tego następujących zwrotów:

  • Wyobrażam sobie, że jesteś…. smutny, zły, przygnębiony, itp.”

  • Wygląda na to, że jesteś zadowolony”

  • Wydaje mi się, że jest Ci przykro”, itp.

Aby dobrze zrozumieć drugą osobę, a tym samym uniknąć nieporozumień i domysłów, a także delikatnie zachęcać osobę do mówienia, należy stosownie często posługiwać się parafrazowaniem. Parafrazowanie, to ujmowanie w inne słowa tego, co ktoś powiedział. Takie działania służą sprawdzeniu czy dobrze zrozumieliśmy rozmówcę. Oto kilka przykładów, którymi można rozpoczynać zdania parafrazujące wypowiedź nadawcy komunikatu:

  • O ile cię dobrze zrozumiałem……”

  • Chcesz powiedzieć, że……”

  • Popraw mnie, jeśli się mylę, ale……”

  • Innymi słowy, uważasz, że……..”

  • Czy mam rację, że Twoim zdaniem…..”

Innym sposobem dobrego zrozumienia rozmówcy jest klaryfikacja, czyli wyjaśnianie, prośba opowiedzenie czegoś więcej na poruszany temat. Można także posługiwać się interpretacją wypowiedzi. Jest to jednak narzędzie trudne i należy uważać, aby nie podać interpretacji za wcześnie lub w nieodpowiednim momencie. Wtedy, gdy osoba nie jest w stanie jej przyjąć może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Do osoby pomagającej należy też utrzymywanie głównego wątku rozmowy, co jest szczególnie ważne w przypadku osób mających skłonność do rozwodzenia się na poboczne, mało istotne tematy. Należy wtedy konsekwentnie, ale delikatnie powracać do głównej sprawy poruszanej przez osobę. Ważne jest także okazywanie zainteresowania zgłaszanymi problemami, poprzez umiejętnie zadawane pytania otwierające osobę w mówieniu. Nie może być to absolutnie forma usilnego dopytywania, poprzez co osoba mówiąca mogłaby poczuć się jak na przesłuchaniu.

W sytuacjach konfliktowych należy pamiętać, że pierwszą czynnością jaką należy wtedy wykonać jest umożliwienie sobie i drugiej stronie, nazwania przeżywanych w związku
z konfliktem emocji. Dopiero potem można przejść do rozmowy o istocie konfliktu.
W przeciwnym wypadku konflikt będzie narastał, a sytuacja komplikowała coraz bardziej. Nie jest też dobrym rozwiązaniem udawanie, że konfliktu nie ma. Dobrze jest otworzyć i nazwać sytuację jako problemową. Wtedy można szukać rozwiązań. Oczywiście nabywanie
i pogłębianie umiejętności konstruktywnego radzenia sobie w sytuacji konfliktu, wymaga intensywniejszego treningu niż pozwalał na to niniejszy program. Nabycie i pogłębianie umiejętności dobrego komunikowania się zabezpiecza przed pojawianiem się, czy narastaniem konfliktów oraz pomaga w ich rozwiązywaniu. Podawane wcześniej informacje należy, więc wykorzystywać w sytuacjach problemowych.


3. Co przeszkadza, a co pomaga w relacji pomocy


Gdy pomagamy innym ludziom lub słuchamy ich w trudnych dla nich sytuacjach, wspieramy ich lub towarzyszymy im, ważną umiejętnością zabezpieczającą nas przed nadmiernym obciążeniem lub wręcz wypaleniem jest umiejętność asertywnego zachowania. Zachowujemy się asertywnie, gdy potrafimy zadbać o siebie, szanując potrzeby i uczucia drugiego człowieka. Szanując nie oznacza zawsze je zaspokajając. To ważne, np. gdy musimy odmówić prośbie kogoś lub dać sobie czas na odpoczynek, załatwić swoje sprawy. Własną umiejętność asertywnego zachowania można sprawdzić wykonując proste ćwiczenie: Jedna osoba wczuwa się w rolę osoby proszącej o coś (np. pożyczenie książki, zastąpienie na dyżurze, zaopiekowanie się dziećmi, itp.), druga próbuje jej odmówić. Czy umiem odmówić? Co się ze mną dzieje, gdy jestem postawiony w takiej sytuacji? Jakie emocje, myśli uruchamiają się niemal automatycznie? Czego się obawiam, gdybym odmówił? Co się ze mną dzieje w sytuacji, gdy zgodzę się na coś, na co nie mam wewnętrznej zgody? Nazwanie tych wewnętrznych przeszkód jest pierwszym krokiem, do dobrze pojętego asertywnego zachowania.

Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie tego, co może przeszkadzać pomagającemu w relacji z osobą zwracającą się o pomoc, a co w tej sytuacji chroni go przed popełnianiem błędów.

To, co przeszkadza:

  • własna wizja rozwiązania lub istoty problemu – nie słucham tylko koncentruje się na sobie,

  • zafiksowanie się na aspekcie sytuacji, problemu, który dla mnie jest ważny,

  • własne nastawienia, oczekiwania, obawy, lęki i wyobrażenia.

Co mnie chroni:

  • samoświadomość,

  • uznanie swoich ograniczeń i słabych stron,

  • zdolność przyjmowania krytyki,

  • zabiegi służące dobremu zrozumieniu nadawcy (dopytywanie, parafrazowanie, klaryfikacja),

  • grupa wsparcia lub superwizyjna,

  • utrzymywanie profesjonalnego dystansu,

  • jasne ustalenie kontraktu kontaktu,

  • dobre słuchanie.


Profesjonalne pomaganie to trudne i wymagające zadanie. Nie wystarczy chcieć pomagać, należy nabywać niezbędną wiedzę, rozwijać i pogłębiać posiadane umiejętności interpersonalne. Trzeba umieć zwracać uwagę na to, co mówi rozmówca, jak to mówi, co tak naprawdę komunikują jego gesty, ale także pamiętać o tym jak ja się zachowuję, co dzieje się ze mną, jakie informacje przesyłam niewerbalnie. Te podstawowe umiejętności służą temu, aby zrozumieć człowieka szukającego u nas wsparcia, a w konsekwencji udzielić mu stosownej pomocy. Służą także konstruktywnemu radzeniu sobie w sytuacjach konfliktowych. Tego trzeba się uczyć, trzeba uruchomić w sobie postawę zaciekawienia procesami rządzącymi naszym i innych zachowaniem.

III TRUDNE TEMATY W PRACY Z DZIEĆMI I MŁODZIEŻĄ


Jeśli chcesz pomóc dziecku w przeżywaniu bolesnych doświadczeń, przezwyciężaniu kryzysu i z wyczuciem rozmawiać na tzw. „trudne tematy”, najpierw powinieneś sprawdzić
w jaki sposób w ogóle porozumiewasz się z dziećmi. Korzystne skutki przynosi stosowanie komunikacji otwartej, czyli takiej, która pozwala wyrazić pojawiające się emocje, daje przestrzeń do dyskusji, zaistnienia dialogu. Otwierająco działają zdania:

Powiedz o tym coś więcej.”

To pewnie było trudne.”

Widzę, że trudno ci o tym mówić.”

Pewnie jest ci ciężko.”

Słyszę, jak o tym mówisz.”

Na początku używanie takich zwrotów może wydawać się sztuczne, ale słowa „widzę”, „słyszę” podkreślają, że słuchamy naprawdę uważnie, że zależy nam na zrozumieniu dziecka.


Przed przystąpieniem do rozmowy dobrze jest zdać sobie sprawę z własnych poglądów i emocji dotyczących poruszanego tematu, ponieważ maja one znaczący wpływ na przebieg rozmowy. Zadaniem osoby pomagającej, jest na początku tylko wysłuchanie i zrozumienie dziecka – samo to jest już pomocą, ponieważ czasami nie jest możliwe rozwiązywanie problemów i ingerencja w sprawy (zwłaszcza rodzinne) dotyczące dziecka.

ZASADY DOBREGO KONTAKTU:

  • Odłóż inne sprawy, skup na rozmówcy całą uwagę.

  • Pochyl się w stronę rozmówcy, zwłaszcza gdy mówisz do dziecka.

  • Utrzymuj kontakt wzrokowy.

  • Unikaj przerywania, pozwól się wypowiedzieć.

  • Pozwól rozmówcy widzieć twoje odpowiedzi, dawaj znaki, że słyszysz. Mogą to być delikatne mruknięcia lub potakiwanie głową.



1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

Powiązany:

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPoradnik dla nauczycieli zasady postępowania z dziećmi I młodzieżĄ

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPoradnik dla nauczycieli zasady postępowania z dziećmi I młodzieżĄ

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPoradnik metodyczny dla nauczycieli pracujących z dziećmi z uszkodzonym wzrokiem w systemie integracyjnym. Warszawa : men, 1997

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPoradnik dla nauczyciela ze specjalnym przygotowaniem pedagogicznym pracujących z dziećmi niepełnosprawnymi dla studentów kierunków pedagogicznych oraz osób zainteresowanych kształceniem integracyjnym

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPoradnik dla osób pracujących, chcących znaleźć pracę

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPoradnik dla rodziców I opiekunów "atopików"

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconPrzepisy dotyczące bezpieczeństwa w pracy z dziećmi I młodzieżą

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconSocjoterapia jako proces I metoda pracy z dziećmi I młodzieżĄ

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconP rofilaktyczna opieka zdrowotna nad dziećmi I młodzieżĄ w środowisku naucznia

Poradnik dla opiekunów I wolontariuszy pracujących z dziećmi I młodzieżą iconRamowy program kursu specjalistycznego opieka nad dziećmi I młodzieżą z cukrzycą (Nr 02/08)

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom