Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke




Pobierz 2.15 Mb.
NazwaStanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke
strona4/53
Data konwersji04.09.2012
Rozmiar2.15 Mb.
TypDokumentacja
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   53

"...pierwszym i naturalnym kręgiem środowiskowym, do którego dziecko wchodzi

25


Andrzej W. Janke, Stanisław Kawula

przez sam fakt narodzin. Od momentu narodzin dziecka aż do pełnej dojrzałości rodzina ponosi główną odpowiedzialność za zaspokojenie jego potrzeb i wychowanie" (A. Kelm - 1974, s. 11). ,

Także i dzisiaj powyższa koncepcja rozpatrywania rodziny ma w pedagogice zwolenników. Odnajdujemy ją bowiem na przykład w analizach Józefy Brągiel nad uwarunkowaniami sukcesu szkolnego dziecka z rodziny rozwiedzionej. W ich podstawach tkwi założenie autorki, że: ("Rodzina jako podstawowe, naturalne i pierwotne środowisko, w którym dziecko rozwija się i wychowuje ma ogromny wpływ na kształtowanie osobowości dziecka, rozwój jego zdolności i umiejętności osiągania sukcesu" (J. Brągiel - 1994, s. 12).) Również Andrzej Olubiński przyjmuje środowiskowy punkt widzenia w analizach i interpretacjach zjawiska konfliktów rodziców i dzieci (A. Olubiński - 1994, s. 29 i dalsze).

Nierzadko także przypisujemy rodzinie charakter grupy. W istocie idzie tu jednak jedynie o małą zbiorowość, którą odróżnia się od rodziny dużej - zwanej też kręgiem rodzinnym.

Kategoria grupy stwarza jakościowo nowe, w porównaniu ze środowiskiem, możliwości interpretowania rodziny i analizowania jej działalności. Opcja grupy w aspekcie psychologicznym zakłada, że interesują nas takie kwestie jak: interakcje łączące osoby w grupie, wspólne cele i normy, rozwinięta struktura grupowa i poczucie odrębności grupowej. Socjologiczny punkt widzenia nakazuje ponadto zwrócić uwagę na wykrystalizowanie się struktur wewnętrznych, istnienie systemów wartości, trwałych stanów świadomościowych i specyficznej kultury. Jedynie wówczas mamy do czynienia z grupą społeczną w pełnym tego stówa znaczeniu (J. Szmatka- 1989, s. 53-54). W grupach jednostki ustosunkowują się do siebie i poddają wpływom różnorodnych mechanizmów wewnątrzgrupowych, takich jak nacisk grupowy, odniesienie porównawcze, wpływ ról społecznych i kulturowego wzoru życia. Stanisław Kawula konstatuje, iż "... jest to grupa społeczna (mała, pierwotna), za podstawę której przyjmuje się instytucję małżeństwa (w naszych warunkach kulturowych jest to związek monogamiczny) i wynikający z niego stosunek pokrewieństwa lub adopcji". Pedagog ten odróżnia rodzinę małą od kręgu rodzinnego i zakłada, że chodzi tylko o "...osoby powiązane najbliższym pokrewieństwem (dzieci, rodzice lub rzadziej dziadkowie), zamieszkujące razem i prowadzące z reguły wspólne gospodarstwo domowe" (S. Kawula -1978, s. 125). Jeszcze inaczej traktuje rodzinę, grupę Zbigniew Zaborowski. Jest ona dla tego psychologa, prezentującego w tym przypadku orientację psychopeda-gogiczną, nie tylko "...grupą naturalną opartą na związkach krwi, małżeństwa lub adopcji", ale także "... grupą społeczno-wychowawczą, która kultywuje określone normy i wartości, realizuje je za pomocą mniej lub bardziej świadomych metod

26


Polimorficznosć i koplementarnosc badań nad współczesną rodziną

i technik, posiada taką, a nie inną strukturę wewnętrzną, tj. układ ról, pozycji i wzajemnych stosunków" (Z. Zaborowski - 1980, s. 14 i 18).

Nieco inaczej kształtuje się spojrzenie na rodzinę jako instytucję. Podobnie jak w przypadkach operowania kategoriami środowiska i grupy, analizowanie rodziny w ujęciu instytucjonalnym nawiązuje do jej społecznego i wychowawczego charakteru. Według Jana Szczepańskiego, "... instytucje są zespołami urządzeń, w których wybrani członkowie grup otrzymują uprawnienia -do wykonywania czynności określonych publicznie i impersonalnie, dla zaspokajania potrzeb jednostkowych i grupowych, dla regulowania zachowań innych członków grupy". Rodzinę zalicza Szczepański do instytucji wychowawczych i kulturalnych, które "... istnieją dla utrzymywania, rozwijania dziedzictwa kulturalnego zbiorowości, dla socjalizacji i wychowania młodego pokolenia, dla przekazywania mu dziedzictwa kulturalnego i kształcenia go na obywateli" (J. Szczepański - 1970, s. 204 i 209).

W pedagogice kategoria instytucji rodziny pojawia się również stosunkowo często. Stanisław Kawula twierdzi, że: "Jeśli przez instytucję rozumiemy urządzanie "czegoś", co służy jakiemuś celowi i osiąga go w sposób dla siebie charakterystyczny, to również rodzina może być uznana jako instytucja wychowawcza. Wszak ta grupa społeczna m.in. wychowuje własne dzieci. W niej również wychowuj ą się dorośli członkowie grupy (rodzice)" (S. Kawula -l 978, s. 14). Także^ Edmund Trempała podtrzymuje pogląd o instytucjonalności rodziny. Jego zdaniem, "... rodzina może być nie tylko instytucją wychowania naturalnego i spontanicznego, lecz także intencjonalnego". Ale przede wszystkim stanowi ona "... pierwszą! podstawową instytucję opieki, wychowania i kształcenia jednostki" (E. Trempała- 1984, s. 155-156).

Zdecydowanie rzadziej podchodzi się w pedagogice do rodziny jako wspólnoty życia. Ma to zapewne związek z ugruntowaniem orientacji psychologicznej i socjologicznej w rozważaniach pedagogicznych nad rodziną. Kategorie środowiska, grupy i instytucji są bowiem obecne przede wszystkim w aparaturach pojęciowych tych dyscyplin i wyrażają tym samym społeczny charakter rodziny. Ze wspólnotą rzecz ma się jednak inaczej.

W psychologii, jak stwierdza Wiesław Łukaszewski, termin wspólnota jest "traktowany dość marginalnie". Jest ona dla tego psychologa szczególnym związkiem międzyludzkim, różnym od innych związków, w którym funkcjonują takie cechy, jak: spostrzegana podmiotowość partnerów, tożsamość interesów, pospólna negocjacja, współtworzenie i inne. Łukaszewski formułuje podstawowe prawo opisujące wspólnotę następująco: "Wspólne dobro można tworzyć tylko wspólnymi siłami" (W. Łukaszewski - 1984, s. 324-327). Kategorią tą posługiwali się również inni psychologowie - np. Stefan Baley. Warto tu wspomnieć o ba-

27


Andrzej W. Janke, Stanisław Kawula

ley'owskim wątku wspólnotowym, gdyż odwołuje się on do tego samego źródła, do którego nawiązują współcześni socjologowie (Ferdinand Tonnies). Stefan Baley rozpatrując kwestię wychowania przez grupę stwierdził: "Wysoki stopień zwartości grupy podnosi ją do stopnia wspólnoty (Gemeinschaft), za której najlepszy przykład podawana bywa rodzina. /.../ Członkowie wspólnoty tworzą jak gdyby jeden organizm; jej struktura opiera się na zasadzie bezinteresownej miłości i życzliwości, podczas gdy podstawą stowarzyszeń jest raczej wzajemna wymiana usług". Jest tu wspólnota przeciwstawiona za Tónniesem stowarzyszeniu, co znajduje wyraz w następującej konstatacji Baley'a: "Rodzina jest głównym przedstawicielem swoistego typu organizacji społecznej, tzw. wspólnoty, w przeciwieństwie do różnego rodzaju innych zrzeszeń mających charakter stowarzyszenia. Dla pewnych zbiorowisk, takich np. jakimi początkowo są klasy szkolne, wspólnota rodzinna jest ideałem..."(S. Baley- 1965, s. 275 i 321).

Można przyjąć, iż na tym właśnie zasadza się także podejście pedagogiczne do rodziny jako wspólnoty. Znajduje ono odbicie w różnych interpretacjach rodziny dokonywanych przez pedagogów. I tak na przykład, Aleksander Kamiński traktując rodzinę jako jeden z fundamentalnych kręgów środowiskowych, a jednocześnie instytucję (podstawową komórkę życiaspołecznego) zwraca uwagę, że wspólnota stanowi jedną z cech cementujących nowoczesną rodzinę. Ten pedagog społeczny twierdzi, że: "Rodzina pozostaje dla ogromnej większości dzieci i dorosłych podstawowym zespołem wspólnoty życia; jest to wspólnota głównie emocjonalna..."(A. Kamiński- 1974, s. 98-101). Jeszcze inaczej próbuje wspólnotowy charakter rodziny określić Janina Maciaszkowa,,dla której rodzina: "... jako naturalna grupa społeczna oparta na więzach pokrewieństwa, małżeństwa, a niekiedy także adopcji przyjmuje postać wspólnoty. Jest to wspólnota ogarniająca życie swych członków w sposób dość wielostronny. We wspólnocie tej zaspokajane są potrzeby wszystkich członków rodziny..., a przedmiotem wspólnej troski są potrzeby ekonomiczne, fizyczne, jak również psychiczne". W ogólnym sensie rodzina dla Maciaszkowej oznacza "powszechne środowisko wychowawcze" (J. Ma-ciaszkowa - 1980, s. 9). Ciekawy punkt widzenia prezentuje też Andrzej M. Tchorzewski. Jego zdaniem, rodzinę należy traktować "... jako szczególny i niepowtarzalny byt społeczny...", zaś za jej cechę konstytutywną uznać "...wspólnotowy charakter życia określonego zbioru podmiotów zespolonych w różnym stopniu więzami biologicznymi, emocjonalnymi, kulturowymi i gospodarczymi". Chodzi więc najczęściej o rodzinę jako wspólnotę życia, wyrażającą charakter stosunków łączących członków w aspekcie wypełnianej funkcji wychowawczej (A. M. Tchorzewski - 1990, s. 10).

Należy przyjąć, iż stosowanie każdej z powyższych kategorii stwarza inne możliwości dla pedagogicznej eksploracji rodziny i teoretycznej nad nią refleksji.

28


Polimorficznosć i koplementarnosć badań nad współczesną rodziną

Stanisław Kawula twierdzi, iż najkorzystniej jest analizować rodzinę jako grupę Hnstytucję wychowawczą, gdyż to pozwala "... na wniknięcie w wewnętrzne mechanizmy funkcjonowania rodziny jako grupy społeczno-wychowawczej oraz wjej związki z innymi grupami i instytucjami wychowawczymi". Ponadto S. Kawula zakłada, iż można wyraźniej w taki sposób określać cechy rodziny jako środowiska wychowawczego (S. Kawula- 1978, s. 9).

Rozwój refleksji i badań psychologicznych nad rodziną w latach 90-tych stawia nowe wyzwania przed pedagogami rodziny. Wydaje się zwłaszcza, iż zasadne jest w pedagogice spojrzenie na rodzinę jako polikategorialny układ pedagogiczny. Takie właśnie podejście pozwala na wieloaspektowe jej ujmowanie z pozycji pedagogicznej, co w efekcie wyraża polimorficzny z natury rzeczy obraz rodziny.

Rodzina w znaczeniu pedagogicznym ujawnia swoją wewnętrzną istotę, strukturę, sens egzystencjalny oraz powiązania ze światem względem niej zewnętrznym zawsze w kontekście wychowania (edukacji) człowieka. Jest zarazem środowiskiem wychowawczym, grupą i instytucją wychowawczą. Tym. co zespala te różne przecież punkty spojrzenia na rodzinę jest rodzinność człowieka. Rodzin-ność zaś osiąga swą pełnię jedynie w warunkach dochodzenia przez rodzinę do postaci wspólnotowej. Traktowanie człowieka jako jednostki rodzinnej prowadzi w konsekwencji do humanistycznego dopełnienia tradycyjnego obrazu człowieka -jednostki biologicznej, psychicznej, społecznej i duchowej. Rodzinność nie stanowi tutaj jednak jakiegoś szczególnego przypadku społeczności człowieka. Jest po prostu na nowo odkrywaną, ale i wyraźnie zaznaczającą odrębność jakością, wyrażającą znany przecież fakt, iż człowiek przychodzi na świat i żyje w rodzinie, a to co stanowi o jej wyjątkowości zawiera się w pierwotności, naturalności, niepowtarzalności i niemożności zastąpienia. Rodzinność tak jak biologiczność, psy-chiczność, społeczność i duchowość człowieka jest cechą tkwiącą w nim imma-nentnie. Jest więc człowiek istotą rodzinną niezależnie od tego jak toczy się jego osobisty los. Rodzinność oznacza jednak nie tylko to, co kojarzymy na ogół z pojęciem rodziny pochodzenia czy też rodziny własnej w sensie strukturalnym i funkcjonalnym, ale także wszystko to, co dotyczy rzeczywistych związków krwi bądź tylko upragnionych czy też umownych, ale potwierdzonych miłością i braterstwem więzi z bliskimi sobie ludźmi.

W tym wszystkim wyraża się uzasadnienie dla traktowania rodziny nie tylko jako wspólnoty życia, ale także wspólnoty wychowawczej. Na tym też zasadza się istota pedagogicznego funkcjonowania rodziny, gdyż wspólnota nie oznacza stanu statycznego. Ona się rodzi, dopełnia i pogłębia, nie wykształca bądź zanika -zawsze jednak w każdej swej postaci rzutuje na kształtowanie się jednostki ludzkiej. Wspólnota stwarza wzajemne ustosunkowania (relacje - realne albo myślne,

29


Andrzej W. Janke, Stanisław Kawula

jak przyjmuje Mieczysław Gogacz), dzięki którym rodzina nie tylko trwa, ale posiada zarazem sprawczą moc wywoływania zmian w swych członkach oraz warunkach egzystencji (M. Gogacz - 1995, s. 94-96).

3. Przesłanki i konsekwencje dla pedagogicznych analiz (A. W. Janke)

W świetle powyższego wywodu można przyjąć, że pedagoga rodziny interesuje rodzina rozpatrywana jako grupa wychowawcza, w której na bazie stosunków małżeństwa i pokrewieństwa (pokrewieństwa rzeczywistego bądź "zastępczego") kształtują się relacje wychowawcze pomiędzy członkami rodziny. Zarazem jednak ma on w polu widzenia rodzinę ujmowaną jako instytucję wychowawczą, w obrębie której podejmowana jest społecznie doniosła działalność opiekuńczo-wychowawcza, wprowadzająca członków rodziny w kulturę oraz przygotowująca do życia (przede wszystkim młode pokolenie), a także współpracująca wychowawczo z innymi grupami i instytucjami w bliższym i dalszym otoczeniu społecznym. Pedagog rodziny koncentruje się również na aspekcie wspólnotowym egzystencji rodzinnej, zwłaszcza na tym jego wymiarze, który dotyczy upatrywania w rodzinie wspólnoty wychowawczej, jako szczególnego interpersonalnego odniesienia do kształtowania się członków rodziny - jednostek ludzkich. W sumie więc chodzi o refleksję nad rodziną stanowiącą środowisko życia człowieka, zwłaszcza zaś środowisko wychowawcze stwarzane przez rodzinę. Właśnie kategoria środowiska umożliwia wieloaspektowe ujęcie rodziny jako kategorii pedagogicznej. Środowisko życia łączy w sobie: naturalność człowieka, jego związki ze światem przyrody i naturę biologiczną; psychiczność wyrażającą się w fakcie spostrzegania, myślenia, odczuwania, przeżywania i działania (różniącego świat ludzki i świat zwierzęcy); duchowość dającą poczucie, że jest w człowieku coś więcej niż tylko pierwiastek cielesny; społeczność ukazującą człowieka jako twórcę i współuczestnika zbiorowości ludzkich oraz kultury;

rodzinność dopełniającą i uszlachetniającą akt prokreacji.

Pedagogiczne analizy rodziny prowadzone licznie w II połowie XX wieku bazują zwykle na określonej kategorii interpretacji rodziny. Są one różnorodne pod względem treści i podejścia badawczego. Wydaje się, iż obecne kierunki poszukiwań będą kontynuowane w nadchodzących latach, choć zapewne pojawią się też i nowe tendencje. Kilka zagadnień wydaje się szczególnie ważnych i wartych kontynuacji. Można tu wskazać parę kwestii o istotnym znaczeniu:

l. Ogarnianie złożoności problematyki rodzinnego obcowania wychowawczego, kojarzącego elementy refleksyjności i bezrefleksyjności w stosunkach pedagogicznych kreowanych na gruncie rodziny. Kategoria obcowania wyraża tu

30


Polimorficznosc i koplementarnosc badań nad współczesną rodziną

humanistyczny aspekt podejścia do pedagogicznego funkcjonowania rodziny, gdyż zaznaczają się w niej nie tylko bliskość stosunków, żywość kontaktów i współżycie z innymi wewnątrz samej rodziny, ale także związki z ludźmi spoza kręgu rodzinnego.

2. Rozwijanie zagadnienia rodzinnych uwarunkowań opiekuńczo-wychowa-wczych, których splot ułatwia bądź utrudnia osiąganie jednostkowych i zbiorowych celów stawianych przez członków rodziny. Chodzi przede wszystkim o całościowe koncepcje dotyczące pedagogicznych uwarunkowań procesu kształtowania się człowieka jako jednostki ludzkiej, we wszelkich możliwych zakresach i wymiarach. •

3. Poszukiwanie racjonalnych, ale i opartych na intuicji uzasadnień dla innego jakościowo, bardziej humanistycznego spojrzenia na rodzinę, wyrażającego tendencję "w stronę człowieka i rodziny" a przeciwstawiającego się socjo-centrycznej determinacji życia rodzinnego, co w teorii i praktyce pedagogicznej znalazło odbicie w szkoło - i pedeutocentryzmie. Wymaga to zapewne innego odniesienia rodziny do jej zewnętrznego otoczenia, w tym także szkoły. Rodzinę bowiem należy traktować jako najbliższe człowiekowi środowisko życia i zarazem środowisko jego edukacji. W takim ujęciu rodzina i szkoła mogą spotykać się we wspólnej płaszczyźnie rodzinno-szkolnej i dopełniać na równych prawach, choć w swoisty dla siebie sposób, płaszczyznę edukacyjną.

4. Osadzenie rodzinnej problematyki pedagogicznej w płaszczyźnie aksjologicznej i etyczno-deontologicznej. Jest to podejście do rodziny jako społecznego tworu zrodzonego przez świat humanistyczny, ważkiej z punktu widzenia procesu kształtowania się człowieka -jednostki ludzkiej przestrzeni życiowej, w której ów proces dokonuje się. Rodzina bowiem ujawniła wyraźnie w ostatnich dziesięcioleciach swoją pedagogiczną i humanistyczną wartość, wykazując naturalną odporność na koniunkturalne (ideologiczne i polityczne) manipulacje. Ukazała więc wartość jako grupa odniesienia i wspólnota życia -jakość godna szacunku, pielęgnowania i oferowania następnym pokoleniom. W swej istocie nie dała się ona zastąpić ani przez szkołę, państwo, ani też "anonimowe społeczeństwo". Pozostała rodzina tak blisko człowieka jak było to możliwe w konkretnych warunkach. Potwierdziła swą siłę i przyczyniła się do ujawnienia słabości społecznego świata - wobec niej zewnętrznego, podatnego na przenikanie "zło-bytu".
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   53

Powiązany:

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconZarządzanie prof. Andrzej Wiatrak, ćwiczenia: Stanisław Bogiński

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconStanisław MoskaL, Andrzej Kotala Katedra Socjologii I Rozwoju Wsi Akademia Rolnicza w Krakowie

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconMariola Kawula BĄDŹ ostrożny na drodze

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconJest kilku świętych Andrzejów: św. Andrzej Bobola, św. Andrzej męczennik wietnamski ale św. Andrzej Apostoł jest najbardziej znany

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconKlobassa Zręcki Stanisław Karol (1869-1943) (Stanisław Brzozowski, s. 1)

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconW ładysław Stanisław Reymont właściwie Stanisław Władysław Rejment. Powieściopisarz, nowelista, reportażysta. Urodził się 7 maja 1867 we wsi Kobiele Wielkie w

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconStanisław Ulam urodził się w 1909 roku, we Lwowie, w rodzinie adwokata. Jego ojciec w czasie I. wojny światowej był oficerem armii austriackiej. Młody Stanisław

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconAndrzej chojnacki dr hab inż., profesor wwsi I wat e-mail: Andrzej. C czas trwania przedmiotu: sem. V

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconI niedziela Św. Józefa siedem niedziel Św józefa
«kraje I narody, w których niegdyś ( ) religia I życie chrześcijańskie kwitły», a które «dzisiaj wystawione są na ciężką próbę»....

Stanisław Kawula, Józefa Brągiel, Andrzej W. Janke iconJustyna dobrosz-oracz "Kwadrans po ósmej", witam Państwa I witam moich gości, a są nimi dziś Andrzej Halicki, Platforma Obywatelska, Andrzej Szejna, Sojusz

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom