Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie




Pobierz 0.9 Mb.
NazwaSzaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie
strona6/23
Data konwersji04.09.2012
Rozmiar0.9 Mb.
TypDokumentacja
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   23
Wniosek dodatkowy: Wszystko jest ze sobą połączone

W wielu tradycjach szamańskich założenie, że wszystko jest ze sobą połączone, jest symbolizowane przez pajęczynę. Szaman jest pająkiem, który tka swoją pajęczynę (pajęczynę życia) w rozumnym śnie z subtelnych nici, wychodzących z poziomu wewnętrznego. Pajęczyna symbolizuje nie tylko śnienie życia, lecz również wzajemne powiązania w jego obrębie. Każda sfera naszej egzystencji jest powiązana z każdą inną jej sferą, a to, co ma wpływ na jedną z nich, wpływa jednocześnie na wszystkie pozostałe, chociaż w różnym stopniu. Pojedyncza myśl nacechowana miłością lub nienawiścią wywiera wpływ na cały Wszechświat, ale z całą pewnością jej oddziaływanie na ciało osoby, od której pochodziła, będzie silniejszy niż na jakąś odległą gwiazdę i podobnie mucha czy liść odkształcą bardziej tę część pajęczyny, której bezpośrednio dotkną niż inne jej części, choć drgnie ona cała. Mimo, że pajęczyna jest tradycyjną metaforą powszechnie stosowaną do wyjaśnienia rzeczywistych powiązań metafizycznych, łączących wszystko, dla niektórych ludzi bardziej zrozumiałe może być porównanie ich z polami elektromagnetycznymi, które istnieją wśród nieskończonego mnóstwa innych pól. Zakładając istnienie takich wzajemnych połączeń, możemy wyjaśnić możliwość działania na odległość, którym posługują się szamani w wielu rodzajach uzdrowień i w wywieraniu wpływu na środowisko.

Wniosek dodatkowy: Wszystko jest możliwe

Skoro nie istnieją żadne ograniczenia, to nasuwa się oczywisty wniosek, że możliwe jest wszystko. Z naszej strony wymagana jest jedynie wiara, wynikająca z pierwszej zasady szamańskiej. Ponieważ jednak nikt z nas nie jest we Wszechświecie sam, stopień, w jakim jesteśmy w stanie dzielić się pewnymi informacjami z innymi ludźmi, zależy od ich przekonań. Możemy doskonale lewitować w zaciszu swojej sypialni, ale jest mało prawdopodobne, byśmy potrafili zrobić to na oczach innych, ponieważ mało kto wierzy, że można tego dokonać. Możliwa jest także taka sytuacja, że bez problemu le-witujemy w towarzystwie kogoś, czyja wiara jest bardzo silna, ale bez obecności takiego człowieka nic nam nie wychodzi. Podróże kosmiczne są faktem, ale jedynym sposobem na pokazanie ich w naszej kulturze jest obraz filmowy lub opis słowny (przedstawiony w pisemnej formie, lub przekazany w formie ustnej przez ludzi, którzy osobiście byli w Kosmosie).

Zgodnie z Pismem Świętym nawet Jezus miał trudności z dokonywaniem cudów w swoim rodzinnym mieście z powodu tego, że ludzie nie wierzyli, iż cieśla może mieć taką moc (choć, zgodnie z uzyskanymi przeze mnie informacjami, możliwe są również inne interpretacje tego zdarzenia). W każdym razie, im więcej jest osób, które wierzą, że zmiana, jakiej pragniemy, jest możliwa, tym łatwiej jest jej dokonać.

Wniosek dodatkowy: Oddzielenie jest pożyteczna iluzją

Znałem ludzi, których bardzo silnie owładnęła idea istnienia połączeń i związków, skutkiem czego był paraliżujący strach przed przewidywanymi konsekwencjami każdej, najdrobniejszej nawet myśli, czy najprostszego działania lub też zbyt głębokie wczuwanie się w ból i cierpienie innych. Dlatego też, by móc lepiej funkcjonować, dobrze jest stosować pewne twórcze oddzielenie. Strach powoduje, że zatracamy wyczucie swojej roli jako „tkacza" snów, a założenie na chwilę, że rzeczy są niezależne od siebie pomaga nam powrócić do stanu równowagi. Również zbyt głębokie odczuwanie czyjegoś nieszczęścia wywołuje u nas poczucie bezradności równoważne cierpieniu danej osoby, toteż i tu wskazane jest zachowywanie pewnego oddzielenia, byśmy doświadczali tylko takiej empatii, przy jakiej jesteśmy świadomi cierpienia, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nie dotyczy ono bezpośrednio nas. Dopiero wówczas możemy pomóc nieszczęśliwej osobie wydobyć się z tego stanu. Chodzi głównie o to, że skoro rzeczywiście nie istnieją żadne ograniczenia, to jako szaman miejski masz swobodę w tworzeniu takich ograniczeń, które mogą odegrać pożyteczną rolę.


DOŚWIADCZ POŁĄCZEŃ ENERGETYCZNYCH

Wykonaj to ćwiczenie z jedną lub kilkoma osobami. Wyciągnij ręce przed siebie i umieść dłonie nad dłońmi innej osoby tak, by znajdowały się w odległości kilkunastu centymetrów od siebie. Wkrótce być może poczujesz ciepło, chłód lub mrowienie. Jeżeli delikatnie zaczniesz zbliżać swoje dłonie do dłoni partnera, możesz odczuć nawet rodzaj ciśnienia, tak jakbyś przysuwał do siebie dwa jednakowe bieguny magnesu lub ściskał miękki balon. Następnie odsuń dłonie i sprawdź, jakie masz wrażenia przy tej odległości. Intensywność odczuć i odległość, na której jeszcze coś wyczuwasz, zależy od Twojej indywidualnej wrażliwości. Najważniejszą rzeczą jest, byś uzmysłowił sobie, że dotykasz bezpośrednio danej osoby. Dotykasz jej pola energetycznego, które tak samo jak ciało fizyczne jest jej częścią. Skóra nie stanowi granicy człowieka. Nasza energia, nasz duch sięga granic Wszechświata. Wszyscy jesteśmy powiązani wzajemnie ze wszystkim, ponieważ nie istnieją żadne ograniczenia.


Zasada trzecia: MAKIA - Energia podąża za uwagą

Dwiema najskuteczniejszymi technikami od dawien dawna używanymi przez szamanów są medytacja i hipnoza. Obie wykorzystują trzecią zasadę szamańską. Medytacja jest rozumiana bardzo różnie zależnie od tego, w jakim systemie jest używana. Dla jednych jest to coś, co w celi klasztornej kreuje myśli samotnego mnicha, skupiającego się na obecności Boga. Inni wyobrażają sobie yuppies, siedzących w kręgu ze skrzyżowanymi nogami i recytujących mantry w niezrozumiałym języku. Innym zaś kojarzy się ona z popijaniem herbaty i obserwowaniem skrywającej się za horyzontem tarczy Słońca. Są to wszystko pewne rodzaje medytacji, których jest jeszcze bacznie więcej. Mówiąc najogólniej, oznacza ona po prostu głębokie, ciągłe myślenie, a ściślej - zatrzymaną, skoncentrowaną uwagę. Wyraz ten pochodzi od łacińskiego rdzenia med, oznaczającego „mie-rzyć", a w połączeniu z wyrazem, oznaczającym „uzdrawiać", daje wyraz medyczny. Medytujemy zawsze, kiedy nasza uwaga jest zatrzymana lub na czymś skupiona. Zgodnie z tą filozofią, skoncentrowana uwaga powoduje przyciąganie energii ze Wszechświata i przejawianie się odpowiednika przedmiotu koncentracji na planie fizycznym. Jednakże takie przejawienie się. nie jest po prostu ekwiwalentem tego, na co patrzymy, co mówimy, czego słuchamy lub co robimy. Jest ono odpowiednikiem sumy całej naszej uwagi, jaką skupiamy podczas medytacji, łącznie ze zwyczajowymi oczekiwaniami. Inaczej można to ująć tak, że zawsze, gdy lono medytuje, medytuje również ku, a rozwój zdolności szamańskich wymaga nauczenia się takiego medytowania, w którym lono i ku skupiają uwagę na tym samym obiekcie i w tym samym czasie. W momentach, gdy nam się to udaje, dokonują się cuda.

Hipnoza jest po prostu innym rodzajem medytacji. Nie ma jednej ogólnie uznawanej definicji hipnozy; jedni uważają, że jest lo proces, inni, że stan. Tu nie omawiamy procesu, lecz stan i jako taki hipnoza, podobnie jak medytacja, jest po prostu zatrzymaną, skoncentrowaną uwagą. Różnica polega głównie na tym, że medytacja uważana jest za stan bardziej duchowy, a hipnoza - za bardziej praktyczny. Medytacja stosowana jest do uwalniania się od karmy i uzyskiwania oświecenia, natomiast hipnozą posługujemy się, by, na przykład, rzucić palenie lub pozbyć się zbędnych kilogramów. W rzeczywistości jednak, we wszystkich przypadkach można zastosować dowolną z tych technik. Hipnoza była wyróżniana ze względu na to, że wymaga pomocy hipnotyzera, który wprowadza człowieka w stan skupionej uwagi, ale medytacja sterowana zniwelowała to wyróżnienie. Medytacja różniła się od hipnozy również tym, że była techniką całkowicie osobistą, ale autohipnoza też jest osobista, a więc i pod tym względem nie ma między nimi różnicy. W kategoriach procesu zarówno medytacja, jak i hipnoza są po prostu różnymi metodami robienia tego samego - przełączania uwagi na bardziej pozytywne przekonania i oczekiwania, natomiast jako stan obie te techniki proponują identyczne warunki zatrzymanej, skoncentrowanej uwagi. Skoro energia podąża za uwagą, to aspekty Twoich obecnych doświadczeń, które wydają Ci się niezmienne, są rezultatem tego, na czym Twoje ku jest przyzwyczajone koncentrować uwagę. Jeżeli jesteś zadowolony z tego, co dostajesz, to wszystko jest w porządku. Ale jeżeli nie jesteś, powinieneś znaleźć sposób na skierowanie uwagi ku na nowy wzorzec. Medytacja i hipnoza są do tego celu dobrymi narzędziami, ale podam jeszcze inne techniki.

Wniosek dodatkowy: uwaga podąża za przepływem energii

Jest rzeczą zupełnie naturalną, że uwagę przyciągają świecące obiekty, jaskrawe światło, głośne dźwięki, ale być może nie zdajemy sobie sprawy z tego, że najbardziej przyciąga nas intensywność energii, towarzyszącej takim okolicznościom. Uwaga przyciągana jest przez każde silne źródło energii, pobudzające nasze zmysły, nawet te subtelne, których większość z nas nie jest świadoma. Są ludzie, którzy na skutek swoich intensywnych emocji i skoncentrowanej pracy zmysłów posiadają tak silną aurę czy pole energetyczne, że automatycznie przyciągają uwagę innych, kiedy tylko pojawią się w ich polu widzenia. Jeśli chodzi o szerszą skalę, to są pewne obszary geologiczne (zwykle są to obszary, gdzie często występują trzęsienia ziemi, lub gdzie istnieje takie potencjalne zagrożenie), które charakteryzują się większą intensywnością energetyczną niż inne, dlatego też przyciągają więcej ludzi, a ci z kolei jeszcze bardziej wzmacniają ich energię. W obecnych czasach wiele się pisze o miejscach mocy, ale moim zdaniem moc ta jest pasywna, toteż pozwala nam się zrelaksować i uwolnić od stresów, jakie niesie życie w ośrodkach miejskich, położonych na obszarach, gdzie moc jest aktywna. Uczucie mrowienia i różne reakcje metapsychiczne, jakich doznajemy w tych, tak zwanych miejscach mocy, pojawiają się wtedy, kiedy pod wpływem odprężenia uruchamia się nasza zablokowana energia, uzyskana w bardziej aktywnym pod względem energetycznym miejscu, z którego pochodzimy. Jednakże ludzie sami są tak dobrymi generatorami wibracji, że kiedy wiele osób odwiedza jakieś piękne, spokojne miejsce, tające pasywną moc, wówczas w krótkim czasie przekształca się ono w miejsce aktywne i dynamiczne, choć najczęściej stresogenne.

Wniosek dodatkowy: Wszystko jest energią

Dla osób interesujących się sprawami matapsychiki stwier, że wszystko jest energią nie jest niczym nowym, ale wartozająć się logicznymi implikacjami tego faktu wiedząc, że również myśl jest energią i że jeden rodzaj energii można przekształcić w inny. Taka przemiana zachodzi, na przykład, wówczas, kiedy ciśnienie pary popycha turbinę i przekształca energię magnetyczną w energię elektryczną, lub kiedy energia elektryczna „przeciska się" przez drut o dużej oporności, wytwarzając energię cieplną. Ciepło wydziela się także wtedy, gdy w jakimś pomieszczeniu grupa ludzi ekscytuje się czymś lub wykonuje pewne ćwiczenia oddechowe czy medytacyjne. Takie rozumienie energii dobrze tłumaczy, jak myśl może wytworzyć swój materialny odpowiednik, zwłaszcza, gdy jest wzmocniona emocją lub głęboką wiarą.


DOŚWIADCZ PRZEPŁYWU ENERGII

Aby zademonstrować, jak energia podąża za uwagą i jak myśl wpływa na energię fizyczną, podnieś krzesło trzymając je za siedzenie i odczuj jego ciężar. Następnie postaw krzesło. Teraz skup uwagę na samym czubku jego oparcia i ponownie podnieś je za siedzenie. Jeżeli dobrze się koncentrujesz, to krzesło wyda Ci się lżejsze. Niezależnie od tego, jak chciałbyś to tłumaczyć, faktem jest, że podnosząc cokolwiek włożysz mniej fizycznego wysiłku, jeżeli skupisz uwagę na najwyższym punkcie danego przedmiotu lub nawet gdzieś w przestrzeni pół metra nad nim.


Jedna z moich uczennic, kobieta niewielkiego wzrostu, z dumą opowiedziała mi pewne zdarzenie. Otóż pewnego dnia poszła do sklepu ogrodniczego, gdzie kupiła cementowy posąg, który chciała postawić na cokole na podwórzu. Dwóch krzepkich mężczyzn z obsługi załadowało zakupiony przedmiot do jej ciężarówki i kobieta odjechała. Kiedy dotarła do domu stwierdziła, że nie ma nikogo, kto mógłby jej pomóc wyładować posąg z samochodu, donieść go do furtki, przenieść dziesięć metrów w głąb podwórza i ustawić na cokole. Początkowo bardzo ją to zmartwiło, ale potem przypomniała sobie, czego nauczyła się o skupianiu uwagi i przepływie energii. Wykorzystując tę wiedzę, krótkimi zrywami wykonała całą pracę sama.

Zasada czwarta: MANAWA - moment mocy jest teraz

Zgodnie z niektórymi tradycjami wschodnimi (ale również i z zachodnimi, związanymi z metafizyką), nasze obecne warunki życia są wynikiem decyzji i działań, podejmowanych w poprzednich wcieleniach. Jeżeli te decyzje i działania były dobre, w obecnym życiu mamy dobre warunki, ale jeżeli były złe, doświadczamy bólu, cierpienia i zmartwień w takim stopniu, w jakim poprzednio przysparzaliśmy je innym. Nazywa się to karmą. Wyraz ten pochodzi z Sanskrytu i oznacza „przyczynę i skutek" lub „nagrodę i dług", ale w rzeczywistości znaczy tyle, co „akcja i reakcja". Dobre uczynki, które spełniamy teraz, tworzą dobrą karmę na nasze przyszłe wcielenia, a złe uczynki tworzą złą karmę. W tych tradycjach karma jest traktowana jako coś, czego nie można zmienić; nie pozostaje nam nic innego, jak odbierać nagrody lub płacić długi z przeszłości.

Jedna z rozpowszechnionych tradycji zachodnich utrzymuje, że nagrody w tym wcieleniu otrzymujemy za przestrzeganie w poprzednich żywotach pewnych zasad społecznych i religijnych, a kary - za ich naruszanie i to niezależnie od tego, jak dawno przestrzegaliśmy lub łamaliśmy zasady i czy ktokolwiek widział nas, kiedy to robiliśmy. W związku z tym, niektórzy wykształceni w tej tradycji ludzie potrafią przez dwadzieścia lat mieć poczucie winy z powodu tego, że nie zatrzymali się przed znakiem "stop" o godzinie drugiej w nocy na pustyni, gdzie na przestrzeni tysiąca mil nie można spotkać żywej duszy.

Zgodnie z inną, bardziej współczesną tradycją zachodnią, nasze obecne postawy, działania i warunki są konsekwencją dziedziczenia i wpływów wczesnego środowiska społecznego. Twierdzi się w niej, że zostaliśmy ukształtowani przez siły, leżące poza zasięgiem naszej kontroli, że nie możemy być odpowiedzialni za to, co uczynili nam rodzice, społeczeństwo czy geny.

Tradycja szamańska, tak w wersji wojownika, jak i łowcy Przygód, jest całkowitym przeciwieństwem wspomnianych dwóch kierunków. Mówi ona, że to nie przeszłości zawdzięczamy wszystko, czego obecnie doświadczamy i czym teraz jesteśmy. To nasze obecne Przekonania i decyzje oraz podejmowane dzisiaj działania, a także nasze otoczenie, dają nam to, co mamy i to, czym jesteśmy. Karma istnieje i działa jedynie w chwili obecnej. Środowisko i okoliczności, w jakich się znajdujemy teraz, są bezpośrednim odzwierciedleniem naszych mentalnych i fizycznych zachowań w danym momencie. W wyniku tego, że przechowujemy pamięć przyzwyczajeń naszego ciała i umysłu, możemy je przenosić na kolejne dni; ale nowy dzień jest nowym tworzeniem, toteż każde przyzwyczajenie możemy zmienić w każdej teraźniejszej chwili - choć nie oznacza to, że dokonanie takiej zmiany jest łatwe. Nasze geny nie określają tego, czym jesteśmy, ani tego, co pojawia się w naszym ciele. Natomiast, dzięki swoim przekonaniom z bezgranicznych zasobów własnego banku genów wybieramy te cechy, które najlepiej odzwierciedlają nasze obecne przekonania i intencje. Również ani nasi rodzice, ani pochodzenie społeczne nie mają nic wspólnego z warunkami, w jakich znaleźliśmy się. Zasadniczy wpływ na nie ma to, jakie obecnie są nasze przekonania na ich temat i jak reagujesz na te przekonania. Zmieniać świat możesz w takim stopniu, w jakim jesteś w stanie w teraźniejszości zmieniać siebie - swoje myśli i zachowania.

Ja i moi uczniowie ciągłe jesteśmy świadkami gruntownych przeobrażeń osobowości i doświadczeń życiowych w momencie, kiedy człowiek zdecyduje się dokonać głębokich zmian w swoim myśleniu i zachowaniu. Tu opiszę tylko jeden przypadek takiej zmiany, dokonanej właśnie w czasie teraźniejszym. Zdarzenie miało miejsce na Tahiti po przeprowadzonym tam przeze mnie warsztacie. Jedna z uczestniczek, mieszkanka wyspy, od dawna prowadziła ze swoją siostrą zawziętą walkę o jakiś majątek. Konflikt był tak silny, że siostra złośliwie ciągała ją po sądach. Wieczorem, po moim wyjeździe kobieta przemyślała to, czego nauczyła się na warsztatach i postanowiła odmówić modlitwę w intencji przebaczenia siostrze, nie bacząc, co siostra jej uczyniła i co mogłaby jeszcze uczynić. Dosłownie następnego ranka siostra zadzwoniła do niej i powiedziała, że przemyślała wszystko, postanowiła więc wycofać sprawę z sądu i nie kłócić się już więcej.

Wniosek: Wszystko jest względne

Moment mocy jest teraz, lecz jak określić, czym jest teraz? Najprostsza i najbardziej praktyczna definicja to: obszar lub zakres teraźniejszej uwagi. A więc teraz może być sekundą, minutą, godziną, całym dniem, miesiącem lub rokiem, zależnie od naszej koncentracji. Jednakże definicja ta zakłada włączenie do tego pojęcia elementów, które zwykle nazywamy przeszłością i przyszłością, co miałoby miejsce w przypadkach skupiania uwagi na dzisiejszym dniu, bieżącym miesiącu czy roku. I jest to prawidłowe, ponieważ to, co nazywamy przyszłością lub przeszłością ma wobec tego, co uznajemy za chwilę obecną, charakter względny. Jeżeli nasza uwaga jest dostatecznie szeroka, możemy do teraźniejszości sprowadzić świadomość wszystkich minionych i przyszłych wcieleń (jeżeli, oczywiście, wierzymy w reinkarnację), włączając je w zakres naszych możliwości zmienienia ich. W ten sposób z pozycji teraźniejszości jesteśmy w stanie zmienić przeszłość i przyszłość.

Wniosek dodatkowy: moc zwiększa się wraz z uwagą sensoryczną

W dzisiejszych czasach jest bardzo dużo ludzi, którzy właściwie nie są obecni tu i teraz. Większa część ich uwagi pochłonięta jest wspomnieniami z przeszłości, albo skupiona na przyszłości, na fantazjowaniu o innym świecie lub na swój własny temat. W takim samym stopniu, w jakim podczas swoich rozmyślań ograniczają oni świadomość chwili obecnej, zmniejsza się ich moc i skuteczność jej wykorzystywania. Wycofywanie się ze świata teraźniejszości, jeżeli jest podejmowane okazjonalnie lub okresowo, na przykład, dla relaksu, rekreacji, uzyskania inspiracji, dokonania planowania lub dla sa-morozwoju, może być bardzo korzystne, ale ważne jest, by w przypadkach, kiedy takie wycofanie się trwa długo, skracać okresy powrotu do teraźniejszości. Czas trwania takiego powrotu może być u każdego inny. Niestety, znaczna, część ludzi jest obsesyjnie "zaklinowana" w przeszłości, przyszłości lub gdzie indziej, a to z powodu wielkiego lęku lub gniewu. Poczucie winy, uraza, zamartwianie się powodują ich nieobecność w teraźniejszości i nie pozwalają doświadczać radości życia. Znaczną część lęków i gniewu można rozproszyć, przenosząc uwagę na doświadczanie sensorycznej rzeczywistości chwili obecnej, ale osoby mające przekonanie, że chwila obecna jest miejscem niebezpiecznym, będą miały trudności ze stosowaniem tej metody.

Co to znaczy - skoncentrować się na sensorycznej rzeczywistości chwili obecnej i co nam może dać taka koncentracja? Oznacza to coraz większą świadomość impulsów, odbieranych przez zmysły. Mało kto praktykuje prawdziwą świadomość sensoryczną, nauczaną czasami w charakterze techniki medytacyjnej, ale są osoby, które w sposób całkowicie nieświadomy robią to tak doskonale, że bezwiednie wywierają ogromny wpływ na innych ludzi, znajdujących się w ich otoczeniu. Uzyskiwane w ten sposób rezultaty wynikają z trzeciej zasady szamańskiej, która mówi, że energia podąża za uwagą. Kiedy zaczniemy ćwiczyć skupianie się na sygnałach, pochodzących od zmysłów, zauważymy, że nasz odbiór zmysłowy staje się ostrzejszy, że odprężamy się i zwiększamy świadomość przepływu energii wewnątrz i wokół nas, że dostrzegamy większą niż normalnie liczbę zdarzeń, zachodzących w naszym otoczeniu; wszystko to pomaga nam w tworzeniu materialnej rzeczywistości, mającej cechy snu; pomaga też świadomie śnić ten sen. Niektóre z cech, nabywane dzięki stosownym ćwiczeniom, mogą przerazić Cię, gdyż będą bardzo intensywne, inne spowodują, że będziesz tryskał radością, ale jeżeli zdecydujesz się na połowiczny wysiłek, możesz doświadczyć jedynie znudzenia. Wskazówka do szamańskiego rozumienia tej praktyki zawarta jest w określającym ją hawajskim słowie ano (i jego wariancie 'ano), które ma następujące znaczenia: chwila obecna, nasienie, podobieństwo, spokój, podziw, święty, uświęcony, intensywny ogień (a plus no).


DOŚWIADCZ CHWILI OBECNEJ

Gdziekolwiek się znajdujesz, zdaj sobie sprawę z kolorów, jakie Cię otaczają; rozejrzyj się i zobacz, czy jest w Twoim otoczeniu coś białego, czerwonego, pomarańczowego, żółtego, zielonego, niebieskiego, fioletowego lub czarnego. Potem przyjrzyj się wszystkim liniom prostym i krzywym; skup też uwagę na kształtach przedmiotów i odległościach między nimi. Następnie wsłuchaj się w dźwięki, docierające do Ciebie z różnych kierunków. Teraz skup się na układzie swoich dłoni, stóp i całego ciała, uświadom sobie jakie są Twoje odczucia związane z ubraniem, które masz na sobie, ze wszystkim czego dotykasz, z rytmem Twojego oddechu. Na ile potrafisz, wyczuj energie działające wewnątrz i na zewnątrz Ciebie. Jeżeli chcesz, możesz na zakończenie włączyć pozostałe zmysły -smaku i powonienia, a potem doświadczać przełączania się z jednego zmysłu na drugi, by w ten sposób uzyskać jeszcze wyższą ich świadomość. Wykonuj to ćwiczenie to tak długo, jak chcesz, wypróbuj je podczas wszelkiego rodzaju czynności i sam zdecyduj, czy warto je kontynuować. Pamiętaj jednak, że takie skupienie jest umiejętnością, którą można doskonalić, a chwila obecna jest ogromnym polem do przeprowadzania eksperymentów i przeżywania przygód.


Zasada piąta: ALOHA - miłość jest po to, by przynosiła szczęście

Pojęcie miłości dla wielu ludzi jest trudne do zrozumienia, ponieważ znaczenie czasownika kochać w języku angielskim całkowicie się rozmyło. Używa się go do wyrażenia przyjemności („Kocham jeść lody"), pragnień erotycznych („Chcę się z tobą kochać"), intencji („Z rozkoszą zająłbym się tym" - po polsku nie w każdym z omawianych przypadków można użyć słowa „kochać" -przyp. tłum.), dowodu troski („Jeżeli mnie kochasz, zrób to, czego chcę") i potrzeb, mających charakter uzależnienia („Umrę, jeżeli nie będziesz mnie kochał"). We współczesnych piosenkach i opowiadaniach mówi się o efektach miłości prawie jak o niedoborze witamin (że powoduje bezsenność, zaburzenia żołądkowe, utratę apetytu, uginanie się kolan, palpitacje serca, zawroty głowy, pocenie się rąk, gorączkę, dreszcze itp.).

W języku hawajskim znaczenie słowa „miłość" jest bardzo precyzyjne i daje osobie kochającej i kochanej pożyteczne wskazówki. Słowem tym jest aloha. Rdzeń alo oznacza „być z kimś, doświadczając tego samego tu i teraz". Rdzeń oha ma znaczenie „uczucia, radości." Stąd całe słowo aloha tłumaczy się jako „kochać, znaczy być szczęśliwym". Należy przez to rozumieć, że miłość istnieje w takim stopniu, w jakim jesteś szczęśliwy z obiektem swojego uczucia. Jeżeli w jakimkolwiek związku z innym człowiekiem jesteś szczęśli-^y> wynika to ze stanu, który kryje się właśnie pod pojęciem, określanym hawajskim słowem aloha, jeżeli zaś jesteś nieszczęśliwy, to stan swój zawdzięczasz lękowi, złości i zwątpieniu. Ręce nie pocą nam się z miłości, lecz ze strachu. To nie z miłości, lecz ze złości doświadczamy poczucia krzywdy. Tym, co daje nam autentyczna miłość jest stan szczęścia, a jego głębia zależy od tego, na ile szczerze sami kochamy. Intensywne uczucie miłości oznacza silne wzajemne połączenie, a siła i klarowność związku wzrasta, kiedy znika strach, złość i zwątpienie.

Wniosek dodatkowy: Miłość wzmacnia się, gdy zaprzestajemy oceniania

Uczestniczyłem kiedyś w warsztacie pod nazwą „Aktualizowanie", na który składało się kilka medytacji i wiele ćwiczeń, polegających na dzieleniu się osobistymi doświadczeniami z bliźnimi. Do połowy drugiego dnia wzajemna miłość wszystkich uczestników stopniowo przybierała na sile, a w trzecim dniu było tam już sto zakochanych w sobie wzajemnie istot. Osoba prowadząca warsztat powiedziała, że nikt świadomie nie dążył do tego, nikt nawet nie wiedział, jak to się stało, a jednak się stało. Łatwo jest to zrozumieć, kiedy wiemy, jak działa bezwarunkowa miłość. W jednym miejscu zebrała się setka obcych sobie ludzi, nie mających w stosunku do siebie żadnych wzajemnych oczekiwań, ludzi, nie wiedzących o sobie nic, prócz tego, że gotowi byli podzielić się swoimi doświadczeniami, a czyniąc to uzyskiwali uznanie i wsparcie innych bez krytyki, czy oceny. Nie było strachu, gniewu, ani wątpliwości, toteż zrodziło się autentyczne uczucie miłości. Właściwie miłość istnieje zawsze; jest ona jednak przesłaniana lękiem, złością i zwątpieniem. Przyczyną negatywnego krytycyzmu i oceniania jest strach, gniew i wątpliwości, które powodują oddzielenie, a ono osłabia miłość. Krytyka niszczy związki między ludźmi, natomiast pochwała buduje je i odbudowuje, ponieważ jest przejawem miłości i wynikającego z niej stanu szczęścia, który harmonizuje i wzmacnia wszelkie relacje między ludźmi. Zgodnie z trzecią zasadą szamańską, kiedy wyrażasz pochwałę, wzmacniacz dobro, które chwalisz, toteż rozprzestrzenia się ono i wzrasta. Natomiast, kiedy coś krytykujesz, wzmacniasz to zło, które potępiasz; ono również rozprzestrzenia się i wzrasta. Nowy związek daje nam zwykle dużo radości, szczęścia i ekscytacji, ponieważ jest rzeczą normalną, że początkowo zauważamy i rozważamy to, co jest dobre w nas i między nami. Kiedy jednak pojawiają się u nas wątpliwości odnośnie samego siebie, partnera lub związku, wówczas zaczyna przeważać tendencja do krytykowania zauważanych lub wyobrażanych błędów i wad. Jeżeli dzieje się to szybko i otwarcie, ludzie szybko się rozstają, ale jeżeli proces jest powolny i stopniowy, związek trwa długo i jest nieszczęśliwy, a ulega zerwaniu wówczas, gdy jedna ze stron nie może już więcej tego znosić. Właściwie, związek taki dostarcza nam więcej bólu, niż przyjemności, ale można go uratować i uczynić ponownie szczęśliwym przez zaniechanie krytyki i wprowadzenie dużej dozy pochwał i komplementów. Jest to łatwiejsze, jeżeli w procesie naprawy uczestniczą obie strony, ale jest również możliwe, choć trudniejsze, wtedy, kiedy naprawą zajmuje się tylko jedna osoba. Klucz do sukcesu kryje się tutaj we wzmacnianiu swojego uznania dla tych cech i zachowań partnera, które nam się podobają, a także w zwiększeniu tolerancji dla tych elementów, które nas irytują. Pochwała telepatyczna jest równie dobra, jak i słowna, a na początek bywa nawet lepsza.

Wniosek dodatkowy: wszystko żyje, czuje i reaguje

Dla szamana świat nie ogranicza się do roślin, zwierząt i ludzi, ponieważ rozumie on życie jako ruch. Przemieszczanie się niektórych rzeczy, na przykład, skał, jest bardzo powolne, są też rzeczy poruszające się bardzo szybko, na przykład, światło. Ale dla szamana są to tylko odmienne formy życia. Z drugiej zasady szamańskiej wynika, że Źródło Życia jest nieskończone i posiada świadomość samego siebie, a skoro tak, to wszystko musi posiadać samoświadomość, toteż musi reagować na to, co dzieje się w otoczeniu. Dlatego też szamani, zwłaszcza ci, którzy reprezentują kierunek łowcy przygód, odnoszą się z szacunkiem do wszystkiego, również do przedmiotów rzekomo martwych. Takie podejście do życia można byłoby uznać jedynie za ciekawostkę, gdyby nie miało ono bardzo praktycznego zastosowania.

Tak więc, nasze ku jest żywe, świadome i reaguje na otoczenie. Kiedy krytykujemy samych siebie, czuje się ono atakowane i podejmuje próby obrony przez napinanie mięśni, a to wywołuje stres i blokuje świadomość, pamięć i przepływ energii, osłabiając nas i powodując zwiększoną podatność na choroby i wypadki. Jednostkowy przypadek krytyki nie spowoduje tragicznych skutków, ale nawyk krytykowania samego siebie - tak. W przeciwieństwie do samokrytyki, w stanie samozadowolenia rozluźniają się mięśnie, rozszerza świadomość, wzmacnia przepływ energii, zwiększa się nasza siła, otwiera pamięć różnych umiejętności, które posiadamy, a także polepsza się nasze samopoczucie.

Kiedy krytykujemy lub chwalimy jakikolwiek element świata wokół nas, zachodzą trzy rzeczy. Po pierwsze, zgodnie z drugą zasadą Huny, nasze ku nie odróżnia nas od naszych snów, a więc, niezależnie od tego, czy krytykujemy inną osobę, deszczowy dzień, swój samochód czy rząd, bierze ono wszystko do siebie osobiście i powoduje napinanie się mięśni; natomiast kiedy chwalimy te rzeczy, nasze ku w podzięce rozluźnia ciało. Po drugie, zgodnie z zasadą trzecią, cechy lub warunki, na których skupiamy uwagę, mają tendencję do wzmacniania się, a to właśnie z powodu zdolności każdego obiektu do reagowania na czynniki zewnętrzne. Jeżeli z jakiegokolwiek powodu krytykujemy kogoś, takie działanie, nawet jeżeli jego intencje są najczystsze, będzie powodowało wzmacnianie krytykowanych zachowań. Gdyby jednak zdarzyła się danej osobie zmiana na lepsze, stanie się to niezależnie od naszej krytyki, a nie za jej sprawą; natomiast w przypadku, kiedy taka osoba nic sobie nie robi z naszej opinii o niej, krytyka nie wywrze żadnego wpływu na nią, ale wywrze negatywny wpływ na nas. Podobnie jest z chwaleniem człowieka - pomaga ono wzmacniać dobre cechy, które nam się w nim podobają, niezależnie od tego, czy dany człowiek przejmuje się naszą opinią, czy nie, dlatego, że ku zawsze w jakiś sposób reaguje na miłość. Zasada ta odnosi się nie tylko do ludzi. Narzekając, na przykład, na deszcz, będziemy jedynie przedłużali jego padanie, czyli to, co nam się nie podoba; natomiast w wyniku częstych pochwał, spadnie on w takiej ilości, jaka jest wystarczająca. Jeżeli będziemy krytykowali nasz samochód, będzie on miał skłonność do coraz częstszego psucia się, a chwaląc go zwiększymy jego skłonność do lepszego działania (a nawet kiedy będzie musiał się zepsuć, to odbędzie się to bez większego kłopotu dla nas). Zwróć uwagę na taką rzecz: im częściej krytykowany jest rząd za swoje działania, tym większą ma tendencję do podejmowania błędnych decyzji, a częste chwalenie wzmacnia jego zdolność do dokonywania trafnych wyborów. Po trzecie, zgodnie z zasadą piątą, wszelka krytyka zwiększa oddzielenie od tego, co krytykujemy i zmniejsza naszą świadomość tej rzeczy, aż wreszcie przestajemy w ogóle reagować na stworzony przez nas jej wtórny obraz, który może już wcale nie mieć cech oryginału. Natomiast każda pochwała zbliża nas do chwalonego obiektu i wzmacnia świadomość tej rzeczy, co pod każdym względem pogłębia nasz rozwój.

Ważnym zagadnieniem jest umiejętność właściwego zachowania się, kiedy my sami jesteśmy krytykowani przez kogoś innego. Można tu dać wiele dobrych rad, ale przedstawię tylko jedną, która bezpośrednio wynika z omawianej zasady. Przykład, który podam, jest skrajny, ale jego wymowa będzie jasna.

Z powodu powszechnie panującego na Hawajach przekonania o sile działania słów, częsty był lęk przed przekleństwem, które jest niczym innym jak krytyką, wyrażoną w formie pogróżki. Z powodu tej samej wiary ludzie, mający możliwość skontaktowania się z jakimś szamanem, nie doświadczali takiego lęku. Zgodnie z naukami szamańskimi siłę przekleństwa można zneutralizować i usunąć poczynione przez nią szkody poprzez moc błogosławieństwa, które jest po prostu komplementem, wyrażonym w formie obietnicy. Tak więc, jeżeli jakiś rozwścieczony człowiek powie rolnikowi: „Niech twoje zboże zgnije!" rolnik powinien spojrzeć z miłością na pole i powiedzieć „Niech moje zboże rośnie wspaniale i wyda obfite plony". W ten sposób zneutralizowane zostanie przekleństwo, a rośliny otrzymają dodatkową dawkę energii. To samo można zastosować w odniesieniu do własnej osoby; zawsze, kiedy zostaniesz skrytykowany pochwal siebie głośno lub w myśli i jeżeli nie przejawisz lęku, krytyka nie będzie miała dla Ciebie żadnych negatywnych konsekwencji.


DOŚWIADCZ POTĘGI MIŁOŚCI

Poproszę Cię o zrobienie czegoś, czego, być może, nigdy dotąd nie robiłeś. Posiedź w spokoju z zamkniętymi oczami jedną pełną minutę, prawiąc sobie nieprzerwanie komplementy za każdą swoją dobrą cechę lub zachowanie, jakie przychodzą Ci do głowy. Gdyby było tego niewiele, możesz powtarzać już wymienione cechy. Kiedy popraktykujesz, będzie Ci łatwiej. Jeżeli spontanicznie pojawiają się negatywne reakcje lub słowa krytyki, nie przywiązuj do nich żadnej wagi i nadal skupiaj się na prawieniu sobie komplementów; ćwiczenie to można robić dłużej niż minutę. Kiedy skończysz, uświadom sobie aktualne odczucia. Prawie zawsze będziesz stwierdzał, że czujesz się lepiej. Następnie, siedząc przez pełną minutę z otwartymi oczami, chwal wszelkie dobre cechy wszystkiego, co dostrzegasz w swoim najbliższym otoczeniu. Również w tym przypadku nie zwracaj uwagi na spontanicznie pojawiające się krytyczne myśli i jeżeli chcesz, przedłuż czas wykonywania ćwiczenia. Czyż to nie wspaniałe uczucie?!


Zasada szósta: MANA - cała moc pochodzi z naszego wnętrza

Większość filozofów utrzymuje, że w zasadzie jesteśmy raczej istotami pozbawionymi mocy, że prawdziwa moc istnieje na zewnątrz nas w postaci jakiegoś bożka, oddzielonego od swojego stworzenia, w postaci bogów i bogiń, działających zgodnie z własnymi kaprysami, że moc zawarta jest w przeznaczeniu, w zdarzeniach z przeszłości lub w genach, które przekazali nam nasi przodkowie; tymi, którzy posiadają moc są: społeczeństwo (pod którym należy rozumieć innych ludzi), rząd (który również oznacza innych), rodzice, duchowa hierarchia oświeconych mistrzów, siły zła, siły Natury ... właściwie moc istnieje wszędzie, tylko nie w nas. Filozofia Huny uczy czegoś zupełnie przeciwnego, co może być dla niektórych ludzi szokujące, a mianowicie, że cała moc tworząca nasze doświadczenia życiowe, pochodzi z naszego ciała, umysłu i ducha. Rozpatrując sprawę z logicznego punktu widzenia - jeżeli nie istnieją żadne ograniczenia, to Wszechświat czy Źródło Życia jest nieskończone, a skoro tak, to cała jego moc jest dostępna w każdym punkcie, również w tym, który nazywamy sobą. Na poziomie praktycznym oznacza to, że nic nie dzieje nam się bez naszego udziału. Wszystko, co Ci się przydarza, przyciągasz do siebie w sposób twórczy dzięki swoim przekonaniom, pragnieniom, obawom i oczekiwaniom, a następnie reagujesz albo zgodnie ze swoimi przyzwyczajeniami, albo też w sposób świadomy. W tym miejscu ludzie zwykle zadają mi pytanie: „A jak to się ma do małych dzieci, które są niewinne?" Z duchowego punktu widzenia nie ma nic takiego, jak niewinne dziecko. Właściwie, bardzo często dzieci są mądrzejsze od swoich rodziców. Dziecko, wychowujące się w rodzinie patologicznej lub urodzone jako niesprawne mogło wybrać takie życie, traktując je jako wyzwanie (zasada, że nie istnieją żądne ograniczenia, zakłada życie zarówno przed przyjściem na świat, jak i po śmierci), a jeżeli dziecko popada w chorobę lub ulega wypadkom, może to odzwierciedlać nie przejawione konflikty rodzinne.

Kontynuując ten tok rozumowania należy stwierdzić, że nikt z zewnątrz nie czyni Cię nieszczęśliwym. Ty sam unieszczęśliwiasz siebie nie akceptując faktu, że inni nie robią tego, czego od nich oczekujesz lub tego, co uważasz, że powinni robić. Jeżeli ktoś wykorzystuje Cię lub krzywdzi, ważne jest, byś uświadomił sobie, że coś w Tobie samym ułatwia ludziom takie postępowanie wobec Ciebie. Nie oznacza to, że powinieneś czuć się winnym, ponieważ najprawdopodobniej nie jesteś w pełni świadom swoich przekonań, nastawień i oczekiwań, które uczestniczą w tym procesie. Nie oznacza to również, iż winna jest ta druga osoba, dlatego, że wszystko, co ludzie robią, wynika z ich własnych przekonań, postaw i oczekiwań, a także dlatego, że niezależnie w jakim stopniu czynienie krzywdy jest ich świadomym wyborem, podlegają oni również prawom, które rządzą społeczeństwem. Należy jednak uzmysłowić sobie swój udział w zdarzeniu, by móc zmienić w samym sobie to, co pomogło zaistnieć danej sytuacji. Skoro to my ją spowodowaliśmy, również my posiadamy zdolność jej zmiany.

Wniosek dodatkowy: Wszystko posiada moc

Kiedy niektórzy ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że sami tworzą swoje doświadczenia życiowe, często przychodzi im do głowy dziwny pomysł, że robią to bez żadnego związku z kimkolwiek innym. A więc z jednej skrajności, jaką jest mniemanie, że są bezsilni, popadają w drugą - że mogą wszystko. Tymczasem należy Pamiętać, że nie tylko my mamy zdolność tworzenia swoich doświadczeń. Każdy człowiek uczestniczący w danym zdarzeniu, posiadając taką samą moc, jak my, tworzy coś dla siebie, co nie pozostaje bez wpływu na daną sytuację. '

Wszystko obdarzone jest tą samą mocą. Wiatr, drzewa, kwiaty, gwiazdy, góry, morza, deszcz, chmury, a także wszystkie inne elementy i obiekty Natury i Wszechświata posiadają taką samą moc tworzenia swoich własnych doświadczeń. Dobrze wyszkolony szaman miejski nie będzie zdziwiony stwierdzeniem, że komputer wykorzystuje ludzi do tego, by zostać przez nich zmontowanym. Niezależnie od tego, jak odniesiemy się do tego pomysłu, najwspanialsze, najbardziej niezwykłe jest to, że nie mamy żadnego sposobu, by dowieść, że tak nie jest. Mój komputer, Jonathan, uważa, że to prawda. W każdym razie, przyjmując punkt widzenia, mówiący, że wszystko w Naturze posiada swoją własną moc, powinniśmy się uczyć pracować z różnymi energiami, raczej mając do nich pełny szacunek, niż próbując narzucić martwej naturze swoją wolę. A już w prawdziwie szamańskim stylu jest poznawanie mocy wszystkiego i wykorzystywanie jej na własny użytek. W społeczeństwach, przekazujących tradycję z pokolenia na pokolenie, szaman był obeznany z niewidzialną potęgą wiatru, mocą zawartą w ruchach jaguara, uzdrawiającą siłą drzew itp. W dzisiejszych czasach szamani również uczą się tego, lecz szaman miejski potrafi także poznać niewidzialną moc fal elektromagnetycznych, siłę napędową maszyn, jak również uzdrawiającą potęgę muzyki. Moc jest wszędzie i każdy jej rodzaj może być użyteczny.

Wniosek dodatkowy - Moc pochodzi od władzy

W psychologii istnieje pojęcie władzy zewnętrznej i władzy wewnętrznej. O władzy zewnętrznej mówi się wtedy, kiedy przekazujemy prawo podejmowania decyzji komu innemu, natomiast korzystanie z władzy wewnętrznej, uważanej zwykle za jej zdrowszą odmianę, ma miejsce wtedy, kiedy decyzje podejmujemy sami. Zagadnienie to staje się interesujące, kiedy dowiadujemy się, że jednym z podstawowych znaczeń słowa mana (moc) jest „władza". Jeszcze ciekawiej robi się wtedy, gdy stwierdzamy, że słowo władza (po ang. authority - przyp. tł.) utworzone zostało od słowa, oznaczającego „tworzenie" (nawiasem mówiąc, od niego też pochodzi słowo autor).

Mówienie nacechowane „władzą" oznacza mówienie z przekonaniem, że nasze słowa - takie jak na przykład: „Niech się stanie światłość" - spowodują stosowne rezultaty. W tym kryje się tajemnica mocy, zawartej w modlitwie, błogosławieństwie, czarach i afirmacjach. Mają one moc w takim stopniu, w jakim ich wypowiadaniu towarzyszy użycie naszej wewnętrznej władzy. Przeczytaj Psalm . Dwudziesty Trzeci lub Modlitwę Pańską, a stwierdzisz, że nie są one po prostu suchą prośbą o pomoc. Są to mocne słowa, które należy wymawiać z przekonaniem i władzą (lub - jeżeli wolisz - z wiarą i ufnością). Odrzuć wszelkie uprzedzenia i przejrzyj książkę dotyczącą czarów, a stwierdzisz, że są tam również pełne mocy słowa, które należy wypowiadać w sposób autorytatywny. Ani modlitwa, ani czary, ani afirmacje nie będą miały żadnego pozytywnego działania, jeżeli nie zostaną wypowiedziane z pełną zadumy nadzieją, lub z przekonaniem, że same słowa mają magiczną moc. Kluczem do świadomego tworzenia jest głębokie przekonanie, towarzyszące słowom, wizualizacji lub uczuciom.


DOŚWIADCZ POTĘGI WŁADZY

Aby wzbudzić w sobie uczycie głębokiego przekonania, rozejrzyj się dookoła i zacznij wydawać rzeczom i okolicznościom polecenia, by były dokładnie takie, jakie są. Powiedz krzesłom i stołom, by stały dokładnie w tym miejscu, gdzie się znajdują, rozkaż obrazom, by wisiały tam, gdzie zostały powieszone, poleć kwiatom i drzewom, by rosły tak, jak rosną, chmurom, by przesuwały się tak, jak właśnie to robią. Powiedz swojemu ciału, aby zachowywało się tak, jak się zachowuje, wydaj polecenie stanowi swojego rachunku bankowego, by wynosił tyle, ile wynosi, a warunkom na świecie, by pozostały takimi, jakimi są (zrób to, dokładając wszelkich starań, by uniknąć wątpliwości i krytycyzmu). Ćwiczenie to pomoże Ci w osiągnięciu stanu tak głębokiego przekonania, że kiedy autentycznie zarządzisz jakieś konkretne zmiany, zmiany te nastąpią.


Zasada siódma: PONO - Skuteczność jest miarą prawdy

Z tą zasadą wiele ludzi ma początkowo kłopoty, ponieważ na ogół sądzi się, iż oznacza ona, że cel uświęca środki. W rzeczywistości jednak ma ona całkowicie przeciwne znaczenie. Oznacza, że środki określają wynik końcowy. Zastosowanie agresywnych środków spowoduje agresywne rezultaty, natomiast środki pokojowe prowadzą do rezultatów pokojowych. Osiąganiu sukcesów drogą bezwzględności będzie towarzyszył stan, w którym sukces niejednokrotnie przejawi się w sposób bezwzględny w odniesieniu do nas samych, natomiast osiąganie sukcesów poprzez pomoc ludziom będzie procentowało pomocą udzielaną nam przez innych.

Zasada ta mówi także, że naprawdę ważne jest to, co działa. Szamani nie są ani teologami, ani teoretykami nauki. Są oni raczej doradcami i praktykami. Porzucili pojęcia Absolutnej Prawdy i Realnej Rzeczywistości ze względu na ich praktyczną bezużyteczność. Są takimi pragmatykami, że w sytuacji, kiedy ich specjalnością jest potęga umysłu, nie wahają się stosować narządzi czy procesów czysto fizycznych, które mogą być pomocne w uzdrawianiu, a nawet skłonni są zmienić cały system, jeżeli tylko mogłoby to przynieść pozytywne rezultaty. Bywało, że po to, by móc pracować z przekonaniami różnych ludzi, którym chciałem pomóc znaleźć sposób radzenia sobie we własnym zakresie, lawirowałem między Chrześcijaństwem, Bud-dyzmem, spirytualizmem, "voodoo, psychoanalizą i nauką. Zasadniczym celem naszych działań jest uzdrowienie i chodzi nam o ich skuteczność, a nie potwierdzenie konkretnego systemu czy metody.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   23

Powiązany:

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconDr Serge Kahili King Natychmiastowe uzdrawianie

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconKarol olgierd borchardt szaman Morski Narodziny Szamana Morskiego

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconBased on the Novel by Stephen King

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconThe Gulls by Myra King

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconStephen King Dallas `63

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconStephen King skazani na shawshank

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconAnioły Śmierci William King

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconPatriotyczny drag-king szoł

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconStephen king strefa śmierci

Szaman miejski Serge Kahili King wprowadzenie iconAl Faisaliah Complex for the King Faisal Foundation, Riyadh

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom