Ks. Jan Twardowski




Pobierz 378.14 Kb.
NazwaKs. Jan Twardowski
strona12/31
Data konwersji04.09.2012
Rozmiar378.14 Kb.
TypDokumentacja
1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   ...   31

O jedzeniu



— Dajcie jej jeść — powiedział Pan Jezus. — Dajcie coś do zjedzenia córce pana Jaira, pannie Jairównie, która wróciła z tamtego świata, nie z tej ziemi.

Tę receptę Pana Jezusa zapisał święty Łukasz, pisząc książkę o Nim, albo inaczej Ewangelię. Jeden z moich uczniów skarżył się, że w Ewangelii świętej mówi się tylko o liliach polnych i aniołach na pewno bardzo chudych.

Tymczasem w Ewangelii często się mówi o jedzeniu. Czytamy nie tylko o niesmacznych rzeczach, jak szarańcza leśna, która smakuje podobno jak olej rycynowy, o pomyjach, które pił syn marnotrawny, kiedy uciekł od ojca, i może świnki chrząkały mówiąc do siebie: „Smacznego, smacznego, mamy tu gagatka — synka marnotrawnego”. Wiemy, że został świniopasem. Czytamy także o delikatesach, o figach, winogronach, winie, miodzie leśnym, o cielęcinie, którą się zajadał syn marnotrawny, kiedy przeprosił tatusia, o wołowinie, o jajkach, chlebie i o rybach.

Jak jest z naszym jedzeniem?

Czasami jesteśmy głodni, ale nie mamy apetytu. Pewna dziewczynka po grypie mówiła, że jest głodna, ale nie mogła nic jeść — kaprysiła, że wszystko pachnie kozą, starym serem lub starym masłem.

Nie czuła aromatu terpentyny, kamfory i pieprzu, nie czuła balsamicznego zapachu lilii, jaśminu, goździków i wanilii. Czasami odwrotnie: nie mamy apetytu, ale jesteśmy głodni jak koń. Jak często koń jest głodny, choć ma aksamitny pysk.

Znam chłopca, który mówił, że je tylko raz na dzień. Myślałem, że je tylko śniadanie, albo tylko obiad. Okazało się, że jadł przez cały dzień — bez przerwy — wobec czego jadł raz na dzień.

Nie miał apetytu, ale stale jadł.

Podobno, gdy ktoś nie je, nigdy nie wie, która godzina, bo jak kto nie je, to nie śpieszy się ani na godzinę 7.30, na śniadanie, ani na 14.00 na obiad, ani na 18.00 na kolację. Jak kto nie je kotletów, to i zegarek mu niepotrzebny.

Poza tym, jak kto nie je, to nie wie, co słodkie, a co gorzkie, co słone, a co kwaśne. Nie wie, że rosół zbyt słony w pierwszej chwili, wydaje się niezły, kiedy go się zaczyna jeść.

Nie wie, że jabłka są zawsze kwaśne, jeśli się je zjada po gruszkach. Nie wie, że spisy potraw są długie jak ścieżki mrówek. Nie wiadomo, dlaczego panny się często odchudzają, chociaż — jak tłumaczył znajomy chłopiec — magnatem nazywamy pana, który ma chudą żonę, bo ma gnat.

Poza tym, jak kto nie je, to nic mu nie pachnie. Nie tylko kapusta, grzyby, szpinak, wędzona kiełbasa ale nawet fiołek chłodny, wilgotny i kolorowy. Nie wie, że są gorące zapachy. Róża pachnie tak, że aż grzeje. Są także zapachy chłodne.

Czy czułeś kiedy chłodną woń mięty?

Jak mało wie o świecie ten, kto nie chce jeść, a przede wszystkim jak bardzo martwi mamusię.

Jak bardzo mało wie ten, co za dużo je. Ten, co za dużo je, nie zdaje sobie sprawy, że są na świecie jeszcze głodne dzieci, które chcą jeść, ale nie mają co, bo wszystko za drogie, i człowiek staje się krótkowzroczny jak owad.

Każdy święty musi wiedzieć przede wszystkim dużo o jedzeniu.

O opłatku



Jak wygląda wigilijny opłatek?

Cieniutki, cichy, biały jak śnieg.

Czasem pachnie choinką, ale nie zawsze. Kiedy się go połamie, zapach zostaje jeszcze na talerzyku, jak zapach suszonych kwiatów na bibule.

Pewna dziewczynka potrafiła odróżniać dwadzieścia tysięcy zapachów, umiała rozpoznać po zapachu olejek kamforowy i olejek goździkowy, wiedziała, że inaczej pachnie pomarańcza cała, a inaczej rozcięta, tłumaczyła, że trzeba poznać najpierw zapach bliskich kwiatów, żeby określić zapach dalekich. Otóż ta dziewczynka powiedziała kiedyś, że opłatek pachnie najprościej, jak chleb.

Nieraz na opłatku wytłoczone są święte obrazki, nieraz jest goły, ale przepasany wstążką z gwiazdą. W czasie Wigilii opłatek jest najważniejszy i zawsze pierwszy. Dopóki się nie podzielimy opłatkiem, nie można skosztować czerwonego barszczu z uszkami, czarnego maku, brązowych orzechów i srebrnych ryb. Nie wypada śpiewać nawet kolęd.

Jak wygląda chwila dzielenia się opłatkiem? Trudno to wszystko opowiedzieć. Nikt nie siedzi, nawet dziadek staje na baczność jak przed generałem.

Mamusia bierze z talerzyka opłatek, łamie i rozdaje. Boże kochany, co się dzieje. Co się zaczyna wyprawiać! Tak, jakby gwiazda najdalsza przyleciała i stanęła w oknie jak oswojony ptak.

Ciocia, która stale gniewała się na wujka i trzaskała przed nim drzwiami jak źrebak kopytami, bierze go w ramiona i całuje w policzek.

Ktoś się uśmiecha. Ktoś zaczyna beczeć jak osioł w stajni. Trochę się wstydzi, więc chowa twarz do kamizelki, płacze wprost na szelki.

Narzeczony miał powiedzieć: „kocham”, ale zaczął się jąkać ze wzruszenia i krzyczeć: — ko, ko, ko, ko —jakby chciał jajko znieść. Podobny do klarnetu, który spośród dętych instrumentów potrafi najlepiej spotęgować i uciszyć dźwięk.

Nawet owczarek szkocki, tak zwany collie, który wsadzał do lodówki swój pysk marzycielski i zarazem bystry, z właściwym sobie sposobem podnoszenia uszu — usiadł poważnie, jakby pozował do rodzinnego portretu.

Ktoś popatrzył komuś w niebieskie oczy, ktoś szepce do ucha: — Już nie będę gubił rękawiczek. Mamusia już nic nie mówi, tylko myśli: „Ten będzie inżynierem, tamta lekarką, a ja niech tylko dobrą zostanę”. Wszyscy płaczą i są szczęśliwi.

Bo jest zawsze taka mądra łza, która umie się pomieścić w szczęściu, nawet gorzka i zielona.

Po spożyciu połamanego opłatka zostaje talerzyk. Trochę na nim igieł wprost z choinki. Blask zimnego ognia.

I wszyscy, którzy szukali bardzo wysokiej gwiazdy na najwyższym niebie, nawet nie spostrzegli, że w świętym wzruszeniu spotkali się z łaską Pana Jezusa przy zwykłym stole, na którym tyle razy mamusia stawia zupę pomidorową.

Choćby śnieg padał na bakier z ciemnej chmury.
1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   ...   31

Powiązany:

Ks. Jan Twardowski iconKs. Jan Twardowski

Ks. Jan Twardowski iconKs. Jan Twardowski

Ks. Jan Twardowski iconJan Twardowski „Podziękowanie”

Ks. Jan Twardowski iconKs. Jan Twardowski Do moich uczniów

Ks. Jan Twardowski iconJan twardowski „dlaczego jest śWIĘto bożego

Ks. Jan Twardowski iconBeacon” centrum językowe wraz ”jbt” Jan Twardowski

Ks. Jan Twardowski iconTekst do tematu 4b jan Twardowski Myśli na Nowy Rok

Ks. Jan Twardowski iconKs. Jan Twardowski o Świętach Wielkiej Nocy Wielkanocny pacierz

Ks. Jan Twardowski iconŚpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” ks. Jan Twardowski Zasady Bi Kancelaria Prawna

Ks. Jan Twardowski icon…Odejść, by dłużej pamiętać ” Odejść ks. Jan Twardowski

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom