Rabacja galicyjska [edytuj]




Pobierz 0.6 Mb.
NazwaRabacja galicyjska [edytuj]
strona2/3
Data konwersji04.09.2012
Rozmiar0.6 Mb.
TypDokumentacja
1   2   3

rabacja galicyjska 1846, rzeź galicyjska, największe na ziemiach pol. powstanie chłopów w XIX w. spowodowane m.in. wzrostem pańszczyzny; trwała II–III 1846; wykorzystana przez władze austr. przeciwko szlachcie (grabienie przez chłopów dworów i zabójstwa ich właścicieli, zginęło ok. 1,1 tys. osób), do sparaliżowania przygotowywanego przez demokratów szlacheckich trójzaborowego powstania nar.; objęła gł. Tarnowskie (J. Szela); stłumiona przez austr. wojska.


Rok 1846, przeszedł do historii naszej ojczyzny jako data nieudanego powstania krakowskiego oraz dramatycznego wystąpienia chłopstwa przeciwko rodowitej szlachcie, znanego pod nazwą rabacji galicyjskiej. Lata czterdzieste dziewiętnastego stulecia, nie były w Galicji latami obfitości. Nadmierne opady, nieurodzaje i zarazy spowodowały, że na wsi polskiej, znajdującej się pod zaborem austriackim panował wszechpotężny głód i bieda.

W tych jakże trudnych czasach, już od początku grudnia roku poprzedniego, Galicja stała się terenem intensywnej agitacji powstańczej. Związani z emigracyjnym Towarzystwem Demokratycznym Polskim, nasi emisariusze pragnęli pozyskać nie tylko miejscową szlachtę, ale i chłopów do długo oczekiwanego powstania, wymierzonego przeciwko naszym zaborcom. Większość chłopów uważała agitatorów za spiskowców wysłanych przez „panów”, czyli polskich szlachciców, którzy buntują się przeciwko „dobremu


mu cesarzowi”.


Dobry pan, co tańczy walca

Wiedeńskiego, gdzieś na palcach

Polski naród bije gnębi

Wyzwisk, bata mu nie szczędzi

On jest dobry…nie do wiary

On nie ujdzie boskiej kary…



W ich działalności, ludność chłopska widziała raczej zagrożenie dla własnego bytu niż szansę na polskie wyzwolenie spod jarzma niewoli. Poczucie przynależności narodowej na wsi galicyjskiej właściwie nie istniało. Chłopi czuli się przede wszystkim poddanymi: najpierw pana we dworze, a potem cesarza austriackiego. Ten drugi był wystarczająco daleko, co powodowało, że chłopi widzieli w nim dobrego i sprawiedliwego władcę. Właściciela ziemi, na której pracowali chłopi obciążano winą za ich ciężkie życie, pańszczyznę, a nawet za pobór do wojska i podatki. Poczucie polskości i patriotyzmu, było terminem obcym ówczesnemu chłopstwu.


Nie wie chłop, co polska ziemia

Krwią zdobyta oraz bólem

On nie pragnie już wolności

Bo za obcym patrzy królem

On zna, co to bunt niedola

Smaga batem brata z pola

Gzie te same rosną łany

Co je krzewią polskie pany…


Pierwsze walki chłopów z naszą szlachtą, miały już miejsce na przełomie grudnia 1845 roku i stycznia roku następnego. A problem pańszczyzny stał się zarzewiem straszliwej rzezi szlachty w lutym i marcu 1846 roku. Administracja austriacka w Galicji zdawała sobie sprawę z przygotowań do powstania. Urzędnicy rozpowszechniali po wsiach pogłoski, jakoby cesarz dążył do zniesienia pańszczyzny, na co nie godziła się szlachta polska, planująca w odwecie powstanie przeciwko Austrii i rzeź okolicznych chłopów. Na początku roku 1846, w Galicji zaczęto mówić o niepokojach wśród okolicznych chłopów i o planowanych napadach na dwory.

Kiedy Austriacy dowiedzieli się, że lada moment w Krakowie wybuchnie powstanie, nie aresztowali oni powstańców, ale nakazali chłopom wystawić we wsiach warty. Wystarczyło tak niewiele, aby przypadkowe spotkanie oddziału powstańczego z gromadą chłopów przerodziło się w groźną bitwę. Bojowo nastawieni i często pijani chłopi, uzbrojeni w kosy, cepy, siekiery i widły, napadali na okoliczne dwory, mordując właścicieli i ich rodziny, grabiąc i niszcząc ich mienie. Smarzowa jest malowniczą wsią w powiecie tarnowskim, leżącą nieopodal miasteczka Brzostek. Przed ponad 160 laty stała się widownią tragicznych zdarzeń, wywołanych przez urodzonego tu i gospodarzącego Jakuba Szelę.
 





Jakub Szela
Szela był cieślą u państwa Boguszów, właścicieli wspomnianej wioski. Od lat procesował się on z dworem o wysokość odrabianej pańszczyzny. Najpierw upominał się tylko o swoje racje, lecz szybko stał się on rzecznikiem całej wsi. Szukając sprawiedliwości, udawał się z petycjami do Tarnowa, a nawet do Lwowa, gdzie rezydowały odpowiednie władze. Sława Szeli wzrosła wtedy niepomiernie. Chłopi poczuli się silni, zobaczyli, że w nierównym sporze z dworem mają sojusznika, czyli administrację austriacką. Skrupulatni zazwyczaj urzędnicy wrogiej monarchii nie rozwiązali ani tej, ani żadnej innej spornej sprawy między dworem, a wsią. Podtrzymując konflikty chłopów ze szlachtą, pozostawili sobie możliwość rozstrzygania sporów i wygrywania ich na swą korzyść.

Tuż przed planowanym wybuchem powstania, Szela został wezwany do starostwa w Tarnowie. Spędził tam dwa dni, a jego powrót do Smarzowej zbiegł się z początkiem rabacji. W rodzinie Boguszów przechował się zapis słów Szeli: Byłem wezwany do cyrkułu na 3 tygodnie wprzód. Powiedział mi starosta: „Szela, daję ci nieograniczoną władzę robienia w tych wsiach, co ci się będzie zdawać, uważ, co ty znaczysz. Arcyksiążę Ferdynand jeden, a ty drugi w Galicji jesteś plenipotentem”.


Po pierwszych starciach oddziałów powstańczych ze zbierającymi się bandami chłopów, doszło do gwałtownych napadów na dwory. Hordy rozjuszonych poddanych rozpoczęły krwawe jatki w całej niemal Galicji. Gromada chłopstwa pod dowództwem Szeli, sprawowała rządy na terenie kilkunastu okolicznych gmin. Obliczono, że Jakub Szela brał bezpośredni udział w napadach na około 20 dworów. Albo sam zabijał właścicieli, albo działo się to z jego rozkazu i w jego obecności. W bestialski sposób wymordował on wiele polskich rodzin wraz z sąsiadami i towarzyszącymi im oficjalistami. Nie oszczędzał bezbronnych, starców, kobiet, dzieci, a nawet chorych, niedołężnych często umierających ludzi. Zdarzało się nawet, że mordowano przebranych w zrabowane ubrania chłopów, gdyż wzięto ich za panów. Rzeź trwała kilkanaście dni.

Dramatyczna historia tej rabacji, wplotła się w losy wielu polskich rodzin. Wielu spośród zabitych to polscy weterani napoleończycy i powstańcy z 1830 roku. Podczas „krwawych zapustów” zginął m.in. emerytowany dyrektor Ossolineum Konstanty Słotwiński.

W Broniszowie oprawcy zatłukli dziedzica Jana Olszewskiego, który porwał swego maleńkiego synka i uciekał z nim saniami przez wieś. Chłopi dopadli go jednak i zabili. Dziecko jego zaś, które wypadło z sań na zakręcie, kobiety wiejskie oddały później matce. Dzieckiem tym był Karol Olszewski, późniejszy wybitny fizyk i chemik, który pierwszy skroplił tlen.





Wincenty Pol

Inna historia związana jest z jednym z najbardziej znanych poetów tamtych czasów Wincentym Polem. Mieszkał on w podgorlickim Mariampolu, gdzie prowadził badania etnograficzne i geograficzne. Na wieść o zamieszkach spakował co cenniejsze rzeczy i rękopisy i udał się do Polanki koło Krosna, do swego znajomego Tytusa Trzecieskiego.

Tu został wraz z gospodarzem dotkliwie pobity, połamano mu żebra, związano i powleczono w stronę Jasła. Wszystkie jego rękopisy i mapy zniszczono. Na własnej skórze doświadczył on dobroci prostego ludu. Wincenty Pol we wszystkich swoich poezjach najwięcej opiewał cnotę i przymioty pospólstwa i kochanych kmiotków, jak napisał o nim Ksawery Prek.

Po wydarzeniach z 1846 roku, Szela był przez dwa lata internowany w Tarnowie. Łagodna forma izolacji z jednej strony ochroniła go przed odpowiedzialnością za rzeź, z drugiej zaś pozwalała trzymać pod kontrolą niewygodnego wtedy dla Austriaków rebelianta.

Sam Szela poczuł się na tyle ważny, że domagał się zniesienia pańszczyzny i namawiał chłopów do całkowitego zaniechania pracy na rzecz dworów. W lutym 1848 roku Austriacy postanowili pozbyć się go z Galicji.

W miejscowości Glitt na Bukowinie otrzymał 30-morgową zagrodę, gdzie mieszkał tam do śmierci. Jego syn Stanisław pozostał w Smarzowej, ale nie był mu pisany długi żywot. Zmarł po powrocie z jednej z pieszych wypraw do ojca. Okoliczni mieszkańcy wspominali, że jeszcze wnuk Szeli kazał się tytułować „królem polskim”, ale potomkowie tej rodziny nie zażywali już dawnego szacunku. Dziś nazwisko Szeli powraca jedynie jako jeden z upiorów przeszłości, głównie za sprawą Wesela Stanisława Wyspiańskiego.


O Panie, Panie! Ze zgrozą świata

Okropne dzieje przyniósł nam czas

Syn zabił matkę, brat zabił brata,

Mnóstwo Kainów jest pośród nas.

Ależ, o Panie, oni niewinni,

Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,

Inni szatani byli tam czynni:

Nie wiesz o Panie

Ja nie wiem też



Na okres Powstania Krakowskiego i Rabacji Galicyjskiej w 1846 roku, przypada szczególny okres przemian społeczno-politycznych na obszarze Europy. Krwawa, brutalna zawierucha w Galicji była ściśle uzależniona od ogólnej sytuacji na całym starym kontynencie. Jest to okres "Rozbiorów Polski", nieurodzaju i głodu w Galicji. Zauważalne są przemiany gospodarcze wywierane przez "rewolucję przemysłową". Nasilenie dążeń niepodległościowych zwiastuje nadejście "Wiosny Ludów".

Na XIX wiek i początek XX wieku przypada szczególny okres w dziejach Europy. Główny wpływ społeczno-ekonomiczny na ludność Europy centralnej i wschodniej wywierają trzy mocarstwa militarne - Austria, Rosja i Prusy. Prowadzą one intensywną politykę ekspansywną, mającą za zadanie zwiększenie obszaru wpływów na terenie Europy. Wyraźnie jest zauważalny postęp technologiczny, upowszechnia się ogólnie dostępna, stosunkowo szybka, międzynarodowa komunikacja. Gospodarka przemysłowa przechodzi z systemów manufaktur na duże zakłady przemysłowe w formie fabryk. W tym okresie zaczyna stanowić problem niekontrolowany wzrost populacji ludności w Europie. Czynniki ekonomiczne, polityczne i edukacyjne wywołują intensywną migrację na całym kontynencie. Wszystkie mocarstwa zmagają się z problemami wielonarodowości obszarów kontrolowanych. Upowszechnia się szybka wymiana informacji między regionalnej. Wzrastają koszty utrzymania standardu życia w Europie.

W tym burzliwym okresie urodził się Jakub Szela. Mieszkał i wychowywał się w Galicji (sztuczny, historyczny obszar przyłączony do Austrii z fragmentu Polski). Przynależał do najliczniejszej i najuboższej grupy społecznej, czyli chłopstwa. Utrzymywał się, jak większość sąsiadów z pracy na roli w tzw. systemie pańszczyźnianym. Niespotykane do tej pory przeludnienie obszaru Galicji, a zarazem wzrosty kosztów utrzymania właścicieli ziemskich (szlachty), coraz bardziej pogarszało warunki życia jego i rodziny. Prowadził bezskutecznie wieloletni spór z tamtejszymi właścicielami ziemskimi z rodziny Boguszów (prawdopodobnie o utratę ziemi). Stał się ich zagorzałym wrogiem.


Okoliczne społeczeństwo wytypowało Jakuba Szelę na reprezentanta interesów chłopskich w sporach sądowych z właścicielami ziemskimi. Większości przypadków były to rozprawy dotyczące wielkości odrabianej pańszczyzny. Z biegiem lat nasilało się ubóstwo, pogarszały się warunki życiowe Szeli i współziomków. Obwiniano o to polskich posiadaczy ziemskich. Między czasie władze austriackie szerzyły w Galicji skuteczną propagandę wizerunku Cesarza Austrii jako "dobrego władcy", a polskich posiadaczy ziemskich kreowano na wyzyskiwaczy chłopów.

Pod wpływem ogólnych przemian i reform w Europie, Jakub Szela zaczyna wysuwać postulaty wobec władz Galicji o uwłaszczenie chłopów i zniesienie bezpłatnej pańszczyzny. Wydawało by się, że Austriacy będą nieprzychylni takim dążeniom chłopów. Jednak nie reagowali w sposób negatywny wręcz przeciwnie, biernie przychylali się. Austriacy poglądy i roszczenia Szeli tolerowali, gdyż uderzały przede wszystkim w interesy polskiego ziemiaństwa, będącego źródłem ruchów niepodległościowych.

Do władz austriackich docierają informacje o planach wszczęcia kolejnego ogólnopolskiego powstania niepodległościowego. Austriacy wiedzieli, że przyszli powstańcy planowali sukces walk oparty o wykorzystanie w swoich szeregach liczebności i dążeń chłopstwa polskiego. Podobnie jak Jakub Szela głosili poglądy uwłaszczenia chłopów. Władze Galicji nie mogły pozwolić na złączenie ideologii Powstańców z ruchem chłopskim. Przez takie zjednoczenie powstał by wszech obecny przeciwnik, o dużej mobilności i trudny do zwalczenia. W Austrii zdawano sobie sprawę, że przedłużające się walki w Galicji i na terenie zaboru Prus i Rosji, mogły sprowokować podobne dążenia niepodległościowe także na pograniczu południowym Cesarstwa.

Planowanie Powstania Krakowskiego akurat na koniec lutego 1846 roku, nie było przypadkowy. Kończą się mrozy zimowe. Dla chłopów galicyjskich jest to okres przerwy - czekają na rozpoczęcie sezonu wiosennych prac polowych. Na wiosnę po zwycięstwie powstania mieliby rozpocząć pracę w nowym systemie jako uwłaszczeni.

Austriacy nie mogli dopuścić do zjednoczenia powstańców z chłopstwem. Nie czekając na zbliżające się w Krakowie wydarzenia, zaczynają szerzyć w Galicji propagandę, że możnowładcy ziemscy planują powstanie skierowane przeciwko chłopom polskim i władzy Cesarza.

Pod koniec lutego 1846 roku między Pilznem a Jasłem dochodzi do pierwszych wystąpień chłopskich. Staje na ich czele Jakub Szela (dobrze znany w regionie), wykorzystuje tą sytuacje do wszczęcia "prywatnej krucjaty" przeciwko wieloletniemu wrogowi - rodzinie Boguszów. Już 20 lutego w Kamienicy Dolnej zostaje pojmany Wiktor Bogusz - dziedzic Siedlisk, później na polecenie Szeli zabity przez chłopów. Następuje krwawa pacyfikacja pobliskich dworów w Gorzejowej i Siedliskach, giną kolejni członkowie rodziny Boguszów.

23 lutego 1846 roku w Krakowie zostaje ogłoszony Manifest Rządu Narodowego, a dzień później Jan Tyssowski został ogłoszony przywódcą powstania. Grupa powstańcza wyrusza z okolic Krakowa w głąb Galicji. 26 lutego dochodzi do pierwszej i jedynej bitwy pod Gdowem. Starcie kończy się całkowitą klęska powstańców. Oddziały armii austriackiej nadciągającej od Bochni otaczają przeciwnika w okolicach cmentarza. Wcześniej do Austriaków dołączają chłopi z okolicznych wsi i to oni wymordowali otoczonych kosynierów powstania. Pod Gdowem nie ocalał nikt z powstańców, zginęło 154 Polaków. Chłopi z Nieznanowic, Marszowic i Pierzchowa dołączyli do Austriaków, gdyż byli przekonani, że Powstanie Krakowskie jest skierowane przeciwko ich interesom, a sami powstańcy napadają na wsie grabiąc żywność i dobytek.

Władze Powstania Krakowskiego widzą, że ich zamierzenia wykorzystania chłopstwa w walce z Austriakami przybrały przeciwny skutek. Chcą przemówić do mieszkańców wsi Galicji i podjąć próbę zjednoczenia. Organizują desperacką manifestacje w formie procesji. Jeden z przywódców powstania Edward Dembowski 27 lutego wyrusza na jej czele.

1   2   3

Powiązany:

Rabacja galicyjska [edytuj] iconLekcja 97 Dział: Wiek XIX i początek wieku XX (historia Polski) Temat: Rabacja galicyjska I powstanie styczniowe

Rabacja galicyjska [edytuj] iconTemat. Rusyfikacja, germanizacja I walka z nimi. Autonomia galicyjska

Rabacja galicyjska [edytuj] icon[edytuj

Rabacja galicyjska [edytuj] icon[edytuj

Rabacja galicyjska [edytuj] icon[edytuj

Rabacja galicyjska [edytuj] iconBiografia [edytuj]

Rabacja galicyjska [edytuj] iconLeona Lewis [edytuj

Rabacja galicyjska [edytuj] iconPiotr Fronczewski [edytuj]

Rabacja galicyjska [edytuj] iconAvatar (film) [edytuj

Rabacja galicyjska [edytuj] iconKsiężyc w nowiu [edytuj

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom