Płonie ognisko I szumią knieje”




Pobierz 18.3 Kb.
NazwaPłonie ognisko I szumią knieje”
Data konwersji25.10.2012
Rozmiar18.3 Kb.
TypDokumentacja
 „Płonie ognisko i szumią knieje”

Pieśń tak popularna jak „Pierwsza Brygada”, „Czerwone maki na Monte Cassino” czy „Pałacyk Michla”… Tworząca kanon pieśni polskiej. Jak efekt każdego wysiłku artystycznego - zyskującego sobie coraz większy krąg odbiorców, słuchaczy i… wykonawców - żyjąca własnym życiem, w świadomości tych, którzy ją znają, często
w oderwaniu od swego twórcy – autora, kompozytora, w oderwaniu od czasów, w których powstała, od okoliczności, które zdeterminowały jej napisanie. To tak jak z dzieckiem, które - chronione i pielęgnowane przez rodziców – z czasem zostaje wprowadzone w świat, dorośleje i zaczyna żyć swoim życiem, któremu rodzice mogą jedynie przyglądać się
z oddalenia, nie mając większego wpływu na dalsze losy dziecka. Warto jednak czasem powrócić do korzeni, bo one wiele tłumaczą, pozwalają lepiej zrozumieć, inaczej przeżyć, pełniej poczuć.

Jerzy Braun, autor pieśni, to harcerz, poeta, publicysta, pisarz, kompozytor, filozof, polityk, mąż stanu, ostatni Delegat Rządu Polskiego na Kraj, uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień okresu stalinowskiego, ambasador kultury polskiej
na Zachodzie – można by jeszcze mnożyć różne określenia, oddające wielość zainteresowań tego człowieka, rozległość jego horyzontów myślowych, mnogość dziedzin życia, którymi się pasjonował i w których się spełniał… W mrocznych latach PRL-u takie jednostki jak on, gorący i bezkompromisowi patrioci, którzy swoje życie poświęcili walce o demokratyczną i suwerenną Polskę, byli przez ówczesne władze spychane na margines świadomości społecznej, do mrocznej krainy niepamięci. 1

Wybuduję pomnik trwalszy niż ze spiżu… – pisał Horacy. Wątpliwe, aby Jerzy Braun, tworząc swoją pieśń – powszechnie znaną, a z harcerskich chyba najpiękniejszą - myślał o tym, że zapewni mu ona – mimo starań wielu, aby tak nie było – nieśmiertelną sławę. Widać więc w niej samej tkwi taka moc, że informacja o jej twórcy zawsze czyniła autora postacią bliską, wyłaniającą się z krainy niebytu, uparcie powracającą, a aktualnie – dzięki wysiłkom wielu ludzi dobrej woli - tak bardzo obecną w świadomości tarnowian.

Jeśli zastanowić się nad jej genezą, szybko dochodzi się do wniosku, że ta pieśń musiała powstać. Jej napisanie, skomponowanie było historycznie i biograficznie zdeterminowane, było wypadkową wielu zdarzeń i wielu uwarunkowań.

Po pierwsze, Jerzy Braun był harcerzem. Kiedy ok. 1913 roku Braunowie przeprowadzili się z Dąbrowy Tarnowskiej do Tarnowa, Jerzy Braun, podobnie jak jego bracia, starszy Kazimierz i młodszy Juliusz, został uczniem II Gimnazjum im. Hetmana Jana Tarnowskiego. Był to kres bardzo prężnego rozwoju tarnowskiego harcerstwa, które wciągało w orbitę swoich wpływów najwartościowsze jednostki. Skauting stawał się prawdziwą szkołą charakterów, zaszczepiał młodzież ideami, które łączyły pragnienia narodowe z młodzieńczymi marzeniami, dając jednocześnie radość życia i możliwość wszechstronnego rozwoju. Jerzy został najpierw zastępowym zastępu „Lisów”, działającego w III Drużynie Harcerzy im. Michała Wołodyjowskiego, potem jej drużynowym, a w wieku 17 lat objął zaszczytną funkcję komendanta tarnowskiego hufca, którą pełnił przez rok. Po latach wspomina: Kompas, łopatka do okopywania namiotów, chorągiewka sygnalizacyjna, nóż w oprawie, sznurowany plecak, menażka i mapa u pasa - oto były nieodłączne przyjaciółki Harcerstwa. Uczyliśmy się wiązania węzłów, orientowania w terenie, podług Oriona i Gwiazdy Polarnej, rozbijania namiotów i budowania kuchni z cegieł, darni, z wesoło dymiącym kominem. Po ćwiczeniach polowych wybierano miejsce na obóz gdzieś w  zacisznym wąwozie, w pobliżu strumienia; wyrastały rzędy białych namiotów, robiono łóżka polowe z mchu i liści, warzono strawę w kotłach, a potem ustawiały się kipiące śmiechem i wrzawą kolejki z menażkami po knorr-zupkę lub czarną kawę. Płonęło ognisko, wiara zasiadała kołem, słuchając z lubością trzeszczenia smolnych gałęzi i pijąc jak haszysz rozkoszny zapach snującego się dymu…2

Dalszym ciągiem tych wspomnień jest ich poetycka wersja:

Płonie ognisko i szumią knieje, drużynowy siadł wśród nas,

opowiada starodawne dzieje, bohaterski wskrzesza czas…

i dalej

Już do powrotu głos trąbki wzywa, alarmując ze wszech stron,

staje wiara w ordynku szczęśliwa, serca biją w zgodny ton…

Będąc komendantem Hufca Harcerzy w Tarnowie, Jerzy Braun założył czasopismo, miesięcznik „Czuwaj”, noszący dumny podtytuł „Organ Harcerskiej Komendy Dzielnicowej w Tarnowie”, który był drugim pismem harcerskim na terenie byłej Galicji po lwowskim „Skaucie”. Redaktorem naczelnym pisma - od numeru 1 w kwietniu 1919 r. aż do wyjazdu na studia polonistyczne do Krakowa jesienią tegoż roku - był Jerzy; po nim wydawnictwo kontynuował jego młodszy brat, Juliusz, kolejny komendant Hufca Harcerzy w  Tarnowie.

Harcerstwo, w którym swobodnie wyżywała się bogata i  wrażliwa natura Jerzego, było pomostem łączącym dwa inne światy, obecne w życiu młodego człowieka. Pierwszym z nich, w istotny sposób wyjaśniającym powstanie pieśni i poniekąd tłumaczącym, że tak właśnie musiało być, był świat poezji Mickiewicza i Słowackiego, dramatów Wyspiańskiego i Ibsena, muzyki Griega, w którym Jerzy od wczesnej młodości był po prostu rozkochany. Nie bez znaczenia jest fakt, że dzieci Braunów od najmłodszych lat wychowywane były w świecie muzyki i literatury. Jerzy po latach wspominał swoją ukochaną matkę, absolwentkę konserwatorium muzycznego w Moskwie, najwierniejszą Muzę, która czytała dzieciom na dobranoc Trylogię Sienkiewicza, a grane przez nią mazurki, nokturny i elegie kołysały jej wrażliwego syna do snu.

Uczył się bardzo dobrze, był znakomicie oczytany w  polskiej literaturze, uwielbiał Mickiewicza, ale szczególnie umiłowanego poetę swego dzieciństwa - Słowackiego, którego całe strofy „Króla Ducha” znał na pamięć. Wzorując się na poezji swoich wielkich mistrzów, sam wcześnie zaczął pisać. W czwartej klasie gimnazjum, a więc w wieku 14 lat, miał już ustaloną renomę poety. W 15-tym roku życia napisał libretto i muzykę do opery opartej na motywach kozacko-tatarskich i rozpoczął obszerny epos „Jerozolima ginąca”. Wspomniane czasopismo harcerskie „Czuwaj” było więc tym, co dawało mu dodatkową szansę na rozwój talentu literackiego i dotarcie do szerszej rzeszy odbiorców. „Czuwaj” było dumą hufca tarnowskiego – pisał – Gród Spicymira i kasztelanów krakowskich urastał do rangi jednej ze stolic harcerstwa polskiego. 3 To właśnie na łamach tego pisma, w pierwszym numerze 1920 roku, w styczniu, ukazały się „Nasze harce”
ze szczególnie pięknym, a obecnie znanym jako odrębna pieśń, fragmentem: „Płonie ognisko i  szumią knieje…”

I wreszcie trzecia okoliczność, trzecia przyczyna, która zdeterminowała, równie mocno jak poprzednie – działalność harcerska i  twórczość poetycka – powstanie pieśni świętującej obecnie 90-lecie urodzin. Pieśń została bowiem napisana w historycznych dniach listopada 1918 roku. Okres I wojny światowej i odzyskanie przez Polskę niepodległości po 123 latach niebytu Polski na mapie Europy przeżył Jerzy Braun w Tarnowie.

Wybuch wojny przerwał sielankę młodości. Tarnów przemienił się w obóz wojenny. Miasto przeżywało patriotyczne emocje, a  ludzie zachłystywali się entuzjazmem, swobodą słowa, widokiem munduru legionowego i karabinu w polskich dłoniach. Życie upływało mi – wspomina Jerzy Braun – między Białym Domem a budynkiem „Sokoła”,
bo cały skauting tarnowski został zmobilizowany do akcji pomocniczej w zakwaterowaniu
i  wyżywieniu organizujących się kompanii marszowych
.4

Okres inwazji rosyjskiej – od listopada 1914 do maja 1915 roku – przetrwali Braunowie w Tarnowie, nie ulegając ogólnej panice. Przeżyli bombardowanie „grubej Berty” i stałe ostrzeliwanie artyleryjskie. Atmosfera wojny i niepokojące wieści o natarciach w Karpatach rozkołysały wyobraźnię młodego chłopca. Powstał wówczas wiersz „I szli w Karpaty…”, a  potem „Harfiarz.”

I wreszcie – stało się. Nemezis wyrównała swoje rachunkipisał Jerzy Braun we wspomnieniach - największa zbrodnia polityczna w historii Europy, jaką były rozbiory Polski, doczekała się zadośćuczynienia.5 Nie można więc się dziwić, że swoją radość
z powodu odzyskanej wolności wyraził Jerzy Braun w charakterystyczny dla swojej osobowości i wrażliwości sposób, przez słowo poetyckie i muzykę, w pieśni, pieśni potężnej jak dzwon.

Tak powstał utwór, dziś znany pod tytułem „Płonie ognisko i  szumią knieje”, który postać jej autora, Jerzego Brauna, czyni bliską i drogą wielu pokoleniom Polaków.


Opracowanie:

Krystyna Przybyło – nauczyciel języka polskiego w Gimnazjum nr 4 im. Jerzego Brauna w Tarnowie

1 Wiedzę na temat życia i twórczości Jerzego Brauna autorka czerpała m.in. z monografii dr Marii Żychowskiej: „Jerzy Braun (1901-1975). Harcerz, poeta, filozof, publicysta, mąż stanu” oraz „Jerzy Braun (1901-1975). Twórca kultury harcerskiej i Unionizmu, Tarnów 2003.

2 J.Braun, Czasy i ludzie [w:] Rocznik Tarnowski 1994, s.214.

3 tamże, s.239.

4 tamże, s. 221.

5 tamże, s.242.

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Płonie ognisko I szumią knieje” icon1. Płonie ognisko I szumią knieje Płonie ognisko I szumią knieje d A7 d

Płonie ognisko I szumią knieje” iconW świętych płonie ogień Boży. Święci realizują posłannictwo dane im

Płonie ognisko I szumią knieje” iconAgnieszka skatuła ognisko pracy pozaszkolnej mikołÓW

Płonie ognisko I szumią knieje” iconScenariusz uroczystości kulturalno-religijnej dla gimnazjum „Ognisko z Ojcem Świętym”

Płonie ognisko I szumią knieje” iconStosuje się liniowe lub punktowe ognisko anody (zależne od ustawienia lampy)

Płonie ognisko I szumią knieje” iconKonferencja dla lekarzy 24 marca 2012 r. Ból I cierpienie – ognisko światła I ciemności

Płonie ognisko I szumią knieje” iconOgnisko zachorowań wywołanych przez bakterie Escherichia coli wytwarzających toksynę Shiga (stec) na terenie Niemiec

Płonie ognisko I szumią knieje” iconJest cicho. Choinka płonie. Na szczycie cherubin fruwa. Na oknach pelargonie, blask świeczek złotem zasnuwa, a z kąta, z ust brata płynie kolęda na okarynie: Lulajże, Jezuniu

Płonie ognisko I szumią knieje” iconMyślę-jestem najlepszy, a moja drużyna niepokonana! Gdy strzelam- myślę-robię to doskonale, a kulka w locie płonie I niszczy wszystko co napotka! Z zamkniętymi

Płonie ognisko I szumią knieje” iconWstępna Ocena Ryzyka sporządzona przez ecdc ognisko zachorowań wywołanych przez bakterie

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom