Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego)




Pobierz 295.59 Kb.
NazwaFragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego)
strona1/10
Data konwersji25.10.2012
Rozmiar295.59 Kb.
TypDokumentacja
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10
Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: „Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) znajduję jako w stu procentach prawidłowe, co więcej, w całkowitej zgodności z dziełami pani Conchita Cabrera de Armida (Wielebna Conception Carbera de Armida jest meksykańską mistyczką w drodze do kanonizacji) oraz z książką ojca Esteban (w j.włoskim Stefano) Gobbi, książek, na które mamy zgodę władz Kościoła.”


Szatan i jego działanie - Ks. prałat Ottavio Michelini

Tłum. z j.włoskiego – S. Salomea Tarasiewicz, klaryska kapucynka – Ostrów Wielkopolski, 1979.


Zamieszczony na stronie internetowej: http://www.polonica.net/Szatan_i_jego_dzialanie.htm wybór tekstów z czterech ksiąg w j. włoskim, wydanych pod wspólnym tytułem: „Confidenze di Gesu a un Sacerdote" - przesłań Pana Jezusa dla ks. prałata Ottavio Michelini’ego w okresie 5 maja 1975 – 2 stycznia 1979. W Polsce, w latach 1991 - 1999 ukazało się kilka wydań tych tekstów, m.inn. pod tytułem: „Szatan, największy wróg człowieka” oraz „Orędzia Pana Jezusa do kapłanów”. Zawierają one znacznie bogatszy wybór tekstów, niż tutaj zamieszczone.


Notatka biograficzna Ks. prałata Ottavio Micheliniego

Ks. prałat Ottavio Michelini urodził się 14 sierpnia 1906 w Mirandola (Prowincja Modena), Włochy, jako dziewiąte z pośród dziesięciorga dzieci państwa Antenore Michelini i Marii Teresy Malagodi. Został ochrzczony 21 października 1906 i bierzmowany 23 września 1916.

Mały Ottavio wstąpił do seminarium, lecz miał ogromne kłopoty z nauką z powodu wątłego zdrowia. Pomimo trudności otrzymał święcenia kapłańskie w dniu 12 marca 1932. W latach kapłańskiej posługi w diecezjach Modeny i Capri zasłużył sobie na pochwały swoich przełożonych dzięki wielkiej pobożności, gorliwości kapłańskiej i niewzruszonej lojalnej postawie wobec Kościoła.

W roku 1936 przygotował w swojej diecezji dwa Kongresy Eucharystyczne, znalazło to szeroki oddźwięk w całym kraju, o czym w dn. 4 października 1936 pisał dziennik „Osservatore Romano”. Zyskał sobie tym wielki rozgłos, zapraszany był na prelekcje przez licznych biskupów. Znany był na całym świecie.

15 maja 1967 został odznaczony przez Jego Świątobliwość Papieża Pawła VI, a 1 sierpnia 1970 otrzymał tytuł kanonika. Zmarł w opinii świętości w dn.15 października 1979 w Mantova i pochowany jest w Mirandola (Prowincja Modena).

Służąc w diecezji Capri był kapelanem Stowarzyszenia pomocy dla upośledzonych. W latach 70-tych stał się również współuczestnikiem dzieła ks. Stefano Gobbi – powstającego w tym czasie Maryjnego Ruchu Kapłanów.

W latach 1975 - 1979 ksiądz Ottavio Michelini otrzymywał wewnętrzne lokucje od Pana Jezus oraz od Przenajświętszej Maryji. Zawarte one zostały w czterech tomach pod wspólnym tytułem: „Confidenze di Gesu a un Sacerdote” (Zwierzenia Pana Jezusa do pewnego kapłana.) Stanowią one realistyczne wizje historii świata, zawierają informacje o sytuacji w całym Kościele, o istnieniu dramatycznej opozycji wewnątrz Kościoła, o sekularyzacji, o konieczności nasilenia modlitw o powołania, jak również o alarmującej dekadencji pośród kleru. Pan Jesus podał diagnozy i środki zaradcze, zapowiadał również nadchodzące Oczyszczenie. Ważną wskazówkę zawierają słowa Pana Jezusa nt. „Poematu” Marii Valtorty:

„Podyktowałem Marii Valtorcie, duszy ofiarnej, wspaniałe dzieło. Ja jestem autorem tego dzieła. Dobrze wiesz o tym, ze wielu kapłanów znajduje się opozycji do tego dzieła. To również potwierdza synu, że ten, kto nie odkrył w tym Poemacie Bożego Zbawiciela, powiewu czegoś nadzwyczajnego, ma duszę zaciemnioną i obciążoną. Ja nie mówię „czytaj”- -ale kontempluj, studiuj, a przyniesie to nieskończone dobro dla duszy. Jest to dzieło na nowe czasy, które pragnęła Mądrość i Boża Opatrzność. Jest to źródło żywej i czystej wody. To jestem Ja, Słowo Żywe i odwieczne, Który dałem ponownie Samego Siebie jako pożywienie dla dusz, które kocham. Ja, Ja Sam, jestem Światłem, a Światło nie może być niczym zagmatwane i przygaszone przez ciemność. Tam gdzie Ja jestem znajdywany, ciemność jest rozproszona, ażeby zrobić miejsce dla światła.”

http://www.apostolat.org/michelini/ , http://personal2.iddeo.es/jlto/Michelini.htm http://en.wikipedia.org/wiki/Maria_Valtorta

http://cc.msnscache.com/cache.aspx?q=8317210646781&lang=en-US&mkt=en-US&FORM=CVRE2

http://en.wikipedia.org/wiki/Poem_of_the_Man_God#Publication_Controversy , http:// profezie.blog.tiscali.it

27.VIII.1975 r.

Kiedy się modlisz, kiedy zapisujesz to, co ci mówię, szatan czyni wszystko, aby cię zniecierpliwić, a kiedy mu się to nie uda, wbić w pychę... Szatan z pychy zgrzeszył, trwa w niej i na wieki pozostanie. Zwalczać go trzeba cnotą przeciwną - pokorą. Jeśli dziś wieczór zamiast niecierpliwić się postanowisz w akcie pokory "milczeć, przyjąć, cierpieć, ofiarować się", szatana zwalczysz umartwieniem swego "ja". To „ja” jest pyszne, a szatan upokorzony i rozgniewany rzuci po jakimś czasie swą zdobycz. 

W tym przypadku zdobyczą byłeś ty, bo diabeł posługując się X-em miał na celu ciebie. Powiedziałem, że został „upokorzony”, bo nic nie odstrasza go tak, jak akt pokory. To, że człowiek od niego z natury niższy jego zwycięża, gniewa go i rani.


Jakże bardzo mylą się ci, którzy zmaterializowani, a więc zaślepieni w imię swej osobowości, czyli swego "ja" pełnego pychy, próżności i zarozumiałości, pozwalają tym namiętnościom wzrastać i tym wspomagają szatana w jego dziele ogołacania i opustoszania duszy. Książę kłamstwa jako moc podaje to, co w rzeczywistości jest słabością, słabość zaś nazywa mocą. Tym sposobem wiele dusz pociąga ku sobie.

Ty, mój synu, przekonać się możesz o swym lenistwie i ujrzeć głupotę tych, którzy tak łatwo dają się wciągnąć w pułapkę. A przecież Moich napomnień ani przykładów nie brakło, jak też napomnień Mojej i waszej Matki i przykładów świętych. Czyż wam nie powiedziałem „uczcie się ode Mnie, żem jest cichy i pokornego serc”? To kosztuje więcej i więcej sił wymaga do umartwienia swego "ja" niż do wykonania innych przedsięwzięć. Szatan zgrzeszył pychą i przez pychę doprowadza do grzechu człowieka, człowiek więc wtedy zwycięży, kiedy szatana pobije bronią skuteczną - pokorą.


Pokora jest cnotą podstawową, fundamentalną. Bez pokory nie ma postępu duchowego, bez niej budowanie Królestwa Bożego w duszach jest niemożliwe. Myśl, rozważaj, zastanawiaj się nad wielkością tej cnoty.


Szatan pokornych się boi, bo jest zawsze przez nich pobity. Mój synu, twój Jezus, ten Nieskończony Ocean Miłości spragniony jest miłości, lecz ludzie obciążeni materią, w której się pogrążają, nie są zdolni Mnie ujrzeć i zrozumieć, a tym bardziej ukochać. Więc ty Mnie kochaj synu, kochaj za wielu chrześcijan, którzy Mnie nie kochają i za tylu, tylu, kapłanów, którzy również Mnie nie kochają, bo są zmaterializowanymi fachowcami Mego Odkupienia.

Błogosławię cię!


Szatan – nienawiścią - 9.IX.1975 r.


Synu, kiedy ja jestem Miłością, która ze swej natury dąży do zjednoczenia, to diabeł jest nienawiścią, zrodzoną z pychy i niosącą rozdział. Z miłości płynie pokora, a z buntu Lucyfera rodzi się nienawiść.

Ludzkość po swym upadku poznała Miłość Bożą, która na nią się wylała.


Zarazem poznała także nienawiść szatana. Pierwszy zarażony tą nienawiścią był Kain, on był jej pierwszą ofiarą. Nienawiść została rzucona na ziemię jako źródło nieustającego niepokoju. Biada tym, którzy nie potrafią się od niej odwrócić.


Bóg zbawia ludzi dobrej woli swoją miłością, szatan zaś gubi ludzi nienawiścią i rozdzielaniem. Bóg człowieka przemienia, z dzikusa czyni go bardziej ludzkim, a potem przekształca go w chrześcijanina, czyli w syna Bożego, podnosząc go do udziału w Swej naturze. Lucyfer również usiłuje człowieka przemienić, ale w diabła pychy, nienawiści i buntu.


Drogocennymi owocami Miłości Bożej to wiara, nadzieja i miłość. Stąd płynie szacunek dla wolności osobistej i społecznej, szacunek dla sprawiedliwości, która łączy ludzi jak braci i sprawia, że ta ziemska pielgrzymka jest bardziej pogodna i upragniona.

Z pychy, nienawiści i podziałów rodzą się niesprawiedliwości osobiste i społeczne, a więc niewolnictwo, wyzysk i ucisk, które aż do rozpaczy oburzają dusze ludzi i narodów.


Owocami wiary, nadziei i miłości jest spokój sumienia, pokój w rodzinach i narodach. Ludzie sprawiedliwi, święci i dobrzy szerzą cywilizację i sprzyjają rozwojowi prawdziwej sztuki, sztuki dobrej, która nie gorszy, ale człowiekowi pomaga w dążeniu do zdobycia dobra, prawdy i piękna.

Owocami zaś pychy, nienawiści i podziału są gwałty, wojny, degradacja natury ludzkiej, zepsucie na wszystkich odcinkach życia, zdegenerowanie sztuki na pornografię i zmysłowość.

Błogosławię cię!


Brońcie się przed szatanem! 7.X.1975 r.


Mój synu, kiedy Ja wchodzę do duszy to wiara jest tam czynna, miłość gorejąca a nadzieja żywa. Lecz kiedy w duszy jest ktoś, co z zazdrości i nienawiści się gryzie, szuka zdradzieckich sposobów, by ten ogień miłości zalać wodą.

Jeśli miłość porównać można do palącego się ogniska, to wiesz jaki skutek wywołuje nań wylana woda - gasi ogień - zmniejsza żar i wzbija słup gęstej pary pozostawiając czarne węgle.


Tak dzieje się z duszą pałającą miłością, kiedy zabiera się do niej diabeł, a ona nie potrafi ustrzec się przed jego przewrotnym działaniem. Wtedy z tego palącego się w sercu ognia miłości, z żaru i światła już nic nie pozostaje, duszę otacza słup dymu i tylko czarne węgle zostają, bo dusza staje się czarna wskutek działania grzechów.


Mój synu, dzisiaj mało dusz zna niebezpieczne zasadzki i sztuczki szatana, bo nikt już w niego nie wierzy, dlatego też nie stara się przed nim bronić, za wyjątkiem niewielu. Tak więc diabeł zbiera bardzo liczne ofiary, nawet wśród kapłanów.


Nieświadomość tych, którzy nie wierzą, braki wiary, brak gorliwości w walce, brak doświadczenia, całkowite zaniedbanie obrony, pozwalają wrogowi na bardzo liczne zwycięstwa. Biedne, niedoświadczone dusze, a wśród nich wielu Moich kapłanów.


A przecież ci ostatni, na mocy swej godności, jaką otrzymali oraz autorytetu jaki podjęli, prowadzić powinni zastępy bojowe do wspaniałych zwycięstw nad szatanem i jego diabelskimi legionami.

Cóż więc czynić, aby się bronić? Wierzyć w istnienie nieprzyjaciela. Jeśli wielu w istnienie szatana nie wierzy, walki z nim być nie może. Znać moc i siłę złego ducha, ale także znać i własną moc i siłę. Jednocześnie zdawać sobie sprawę z własnych środków do walki i chcieć je użyć. Jest rzeczą pewną, że gdy się nie wie o zastawionym sidle, nie można się przed nim ustrzec ani obronić. Odwrotnie zaś, jeśli się o nim wie, wtedy można się tego wystrzegać i nie tylko przygotować obronę, ale nawet atak.


Szatan jest największym wrogiem.


Dzisiaj synu, większość chrześcijan nie zna największego wroga szatana i jego zastępów diabelskich. Tego nie znają, który chce ich wiecznej zguby.


Nie wiedzą o ogromie zła, jakie czart im czyni, wobec którego największe ludzkie nieszczęście jest niczym. Nie wiedzą, że tu rozchodzi się o jedną naprawdę w ich życiu rzecz najważniejszą - o zbawienie ich duszy. Wobec tak tragicznej sytuacji wielu Moich kapłanów okazuje obojętność, a czasem i niewiarę.


Wielu z nich nie ma świadomości swego głównego obowiązku, to jest nauczania wiernych, ostrzegania ich o niebezpieczeństwie tej strasznej walki trwającej od zarania ludzkości. Nie starają się pouczać wiernych o użyciu skutecznych środków obrony, tak w Moim Kościele licznych. Nawet wstydzą się mówić o tym, obawiają się uchodzić za zacofanych. Głównie chodzi im o wzgląd ludzki.


Cóż więc mówić o tym, co dzieje się w Moim Kościele, czyż nie jest to najstraszniejsza zdrada dusz pozostawić je tak w mocy wroga, który chce ich zguby?


Paweł VI powiedział niedawno, że teraz dzieją się w Kościele rzeczy, których nie da się wytłumaczyć po ludzku inaczej, jak tylko wpływem diabła. Synu, mówiłem ci o cieniach, które zaciemniają wspaniałość Mego Kościoła, teraz jest już więcej niż cień. Jeśli wróg jest dzisiaj coraz zuchwalszy i jak pan postępuje względem jednostek i rodzin, narodów i rządów, a dziwić się temu nie można, przecież ma przed sobą pole wolne i może bez przeszkód działać.


Jasne jest, żeby szatana zwalczyć trzeba starać się być świętym, by zaś skutecznie go pobić potrzeba pokuty, umartwienia i modlitwy.


Ale czy Ja tego wszystkiego nie nakazuję, zwłaszcza Mnie poświęconym? Dlaczego nie odmawia się prywatnie egzorcyzmów? Przecież do tego nie potrzeba żadnych pozwoleń. Nie, wielu Moich kapłanów nie zna ich wcale. Nie wiedzą co to jest i jak wielką moc posiada, ale za tą nieświadomość winni są i odpowiedzialni.


Kapłani ci są naprawdę, jak oficerowie wojska będącego w rozsypce, bez dyscypliny. Opuszczają swoje odpowiedzialne miejsca i wtedy stają się winni powstającemu chaosowi. Jakiż to wstyd wobec świadomości, że zwykli, uczciwi katolicy, wierzący i gorliwi, o wiele przewyższają wielu leniwych kapłanów, którzy na takie rzeczy nie mają czasu, nie uważają je po prostu za ważne, ale na inne rzeczy to czas mają...

Czasu nie mają na obronę własnej duszy i tylu dusz, za które kiedyś Bogu zdadzą rachunek, przed Którym nic się nie ukryje i Który sprawozdania zażąda nawet z jednego próżnego słowa. Dusze te, zawiedzione w oczekiwaniu, surowo oskarżą za opuszczone dobro, za poniesione porażki i popełnione zło, bo ci, którzy prowadzić ich mieli na drodze do zbawienia, zostawili ich na łup wroga.


Mocno podkreślam czynną obecność diabła w Kościele, w Zgromadzeniach i Klasztorach, w społeczeństwie, w partiach i narodach.


Szatan obecny jest wszędzie, gdzie tylko zgasić może wiarę, odebrać niewinność, popełnić występek, dokonać niesprawiedliwości, zaaranżować sprzeczkę, zaprowadzić podział, wzbudzić gwałty, wojny domowe i rewolucje.

To jest jego dzieło.


Pole działania szatana i jego wspólników jest wielkie jak cała ziemia. Napotykany opór, który dobrze prowadzony mógłby coś dać, jest słaby i nieproporcjonalny do sił wroga.


Za tak tragiczny stan rzeczy nie możecie odpowiedzialnością obarczać Boga, bo tylko wy sami za to odpowiadacie. Za te straszne rzeczywistości, za to, że dziś królestwo ciemności zaciemnia Królestwo Światłości, odpowiedzialni są wszyscy. Królestwo kłamstwa zdaje się brać górę nad Królestwem Prawdy i Sprawiedliwości, ale to długo nie będzie trwało. Boża Sprawiedliwość pomyśli o tym, by oczyścić ziemię i ludzkość zaciemnioną i zarażoną przez czarta.


Moja Święta Matka zgniecie znowu łeb szatana, ale nie sądźcie, by szatan wraz ze swymi zastępami i licznymi sprzymierzeńcami na świecie, wyrzekł się swego panowania bez reakcji i strasznych konwulsji?


To wszystko wam mówię, byście się nawrócili, przygotowali i starali się przysposobić swoje dusze modlitwą i pokutą. Rzeczy ziemskie przemijają, ale Słowa Moje trwają.


Jedno jest ważne - zbawić duszę. Błogosławię cię Mój synu, a wraz z tobą te osoby, za które się modlisz.


14.X.1975 r.


Jakaż strata czasu i środków na te zebrania i dyskusje, które w wielu przypadkach zamieniają się tylko w dysputy i podziały, a więc w niezgodę. Zbierają się często by jeść i dysputować, a rzadko, by się modlić. Szatana i moce zła zwycięża się tylko modlitwą i pokutą. Takie są wezwania Mojej Matki! Wezwania te stale się powtarzają, a wpadają w próżnię z powodu zbytniej przesadnej roztropności, która zamienia się na poważną nieroztropność.


Z większą uwagą i starannością oraz mniejszym uprzedzeniem i obawą przyjmować należy te przekazywania Moje i Mojej Matki.


Powracam do poważnego zaniedbania ze strony biskupów i wielu kapłanów, że nie powzięli odpowiednich środków, organizowanych z wiarą i mądrością, by moce zła zahamować, a nawet zniszczyć. Nie zajęto się głównym problemem - walką przeciw mocom zła.


Inaczej: szatan ze swymi zastępami miał sukcesy, bo znalazł się wobec przeciwnika bezbronnego duchowo.

Przecież mało kto się modli tak, jak należy i mało kto pokutuje. Konieczne jest umartwienie wewnętrzne i zewnętrzne, pokuta... lecz któż pociąga dzisiaj Moich bierzmowanych żołnierzy do walki? Jeśli brak nawet odwagi, by powiedzieć, że wróg istnieje, że jest najstraszniejszą rzeczywistością, że zwalczać go należy określoną bronią a zwłaszcza Różańcem Św.. Dzisiaj Różaniec trzymany jako tarcza jest straszną bronią.

Bardzo wielkim opuszczeniem ze strony biskupów i kapłanów jest to, że w porę nie postarali się nowymi skutecznymi formami zastąpić Bractwa Najświętszego Sakramentu, Bractwa Różańcowego i innych stowarzyszeń czynnych w dawnych latach, by ograniczyć w duszach niszczące dzieło szatana.


Na co się jeszcze czeka, by te braki uzupełnić modlitewnymi grupami i innymi inicjatywami, które nie omieszkałbym podać, gdyby się z tym do Mnie zwrócono, na przykład - Stowarzyszenie Przyjaciół Najświętszego Sakramentu.

Szatana zwalczyć można tylko tą bronią, jaką Ja używałem i jaką przekazałem apostołom.

  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconFakty historyczne zawarte w tej książce zostały oparte

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconMirosław Olszycki Tikal, Manhattan dżungli Fragment książki pt. Meksyk. Szlakiem Zdobywców

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconBiskupa Siedleckiego Zbigniewa Kiernikowskiego

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconBiskupa Siedleckiego Zbigniewa Kiernikowskiego

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconZaproszenie Biskupa Łowickiego do młodzieży

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconŻyciorys ks biskupa Andrzeja Suskiego

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconMisje biskupa Ottona z Bambergu na Pomorze

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconWKŁad biskupa teodora kubiny w duszpasterstwo polonijne

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconSynod biskupa macieja łubieńskiego 1627 1631

Fragment listu biskupa Mazatlan, Miguela Garcia Franco do biskupa z Leon, Meksyk, Anzelmo Zarza Barnaś: Wszystkie doktryny zawarte w tej książce (Micheliniego) iconList Pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2008

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom