Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania




Pobierz 210.59 Kb.
NazwaSzkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania
strona1/5
Data konwersji26.10.2012
Rozmiar210.59 Kb.
TypDokumentacja
  1   2   3   4   5


Szkaplerz święty noś,

na różańcu proś!


Wybrane materiały z obchodów V Ogólnopolskiego Spotkania

Czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej

Czerna, 19 lipca 2003 r.





KURIA

KRAKOWSKIEJ PROWINCJI KARMELITÓW BOSYCH

KRAKÓW 2003

1. DOKUMENTY


List zwołujący Przełożonego Prowincjalnego


Kraków, 5 czerwca 2003 r.

Drodzy Bracia i Drogie Siostry,


Najświętsza Maryja Panna, która wiernie towarzyszy Kościołowi Chrystusa od jego narodzin w Wieczerniku, nigdy nie opuszcza go w trudnościach, przypominając często o swojej miłującej obecności. W tym niespokojnym czasie, tak bardzo naznaczonym brakiem pokoju i siłą panoszącego się zła, zwraca się do Jezusa, jak kiedyś na godach w Kanie Galilejskiej, mówiąc Mu o naszych problemach i prosząc nas, byśmy czynili to, co On nam powie (por. J 2,5).

Przynosząc słowa napomnienia i nadziei, Matka Chrystusa pragnie być słyszana. Nie przypadkowo więc wypowiada się przez nauczanie Ojca Świętego Jana Pawła II, którego cennym przejawem jest list apostolski Rosarium Virginis Mariae. Ustami Namiestnika swego Syna zachęca nas do ponownego odkrycia daru różańcowej modlitwy i wzięcia większej odpowiedzialności za losy ludzkości. „Różaniec zachowuje całą swą moc i pozostaje narzędziem nie do pominięcia pośród środków duszpasterskich każdego dobrego głosiciela Ewangelii” – czytamy we wspomnianym dokumencie (nr 17).

Jednym z cennych tematów papieskiego nauczania w szkole Maryi jest zachęta do osobistego przeżywania w różańcu tajemnicy człowieczeństwa Chrystusa, które skierowuje nas w przestrzeń osobistego uświęcenia. Drugim natomiast jest ukazanie przeobrażania się pod wpływem różańca naszej dotychczasowej służby Kościołowi, co uświadamia każdemu z nas osobistą odpowiedzialność za wszystkich ludzi, szczególnie w kwestii ich zbawienia.

Polski Karmel Terezjański, odnoszący się do Maryi jako swojej Patronki i Siostry, już od swoich początków odpowiada na Jej pełne troski zachęty i włącza się czynnie w dzieło ewangelizacji. Wymownym przejawem tego zaangażowania są Ogólnopolskie Spotkania Rodziny Szkaplerznej organizowane w Czernej przed tronem Matki Bożej Szkaplerznej. Dnia 19 lipca (sobota) br. spotkanie odbędzie się już po raz piąty. Jego centrum stanowić będzie uroczysta Eucharystia o godz. 11.00 pod przewodnictwem ks. bpa Kazimierza Górnego, ordynariusza rzeszowskiego. Wysłuchamy także dwóch konferencji poświęconych tematyce różańca świętego, wygłoszonych ustami przedstawicieli maryjnych zakonów, dominikanina –o. Jana Andrzeja Kłoczowskiego i karmelity bosego – o. Dominika Widera.

Serdecznie zapraszam na to spotkanie Kapłanów, Osoby Konsekrowane, Wiernych Świeckich i moich Współbraci w powołaniu karmelitańskim. W odpowiedzi na to zaproszenie zatroszczmy się, aby informacje o naszym spotkaniu – które znalazło już swoje stałe miejsce w życiu Prowincji – dotarły do szerokiego kręgu wiernych. Dołóżmy również starań, aby możliwe były grupowe przyjazdy do Czernej z naszych wspólnot.

Do zobaczenia przed obliczem Tej, która w szkaplerzu i różańcu towarzyszy nam na trudnych drogach wzrastania w miłowaniu Boga i siebie nawzajem.


o. dr Szczepan T. Praśkiewicz OCD

Prowincjał Krakowskiej Prowincji

Karmelitów Bosych


List z Sekretariatu Stanu


Watykan, 11 lipca 2003 r.

Czcigodny O. Szczepan T. Praśkiewicz OCD

Prowincjał Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych

ul. Glogera 5, 31-222 Kraków


Czcigodny Ojcze Prowincjale,


W imieniu Jego Świątobliwości Ojca Świętego Jana Pawła II serdecznie dziękuję za informację o mającym się odbyć w dniu 19 lipca V Ogólnopolskim Spotkaniu Szkaplerznym w Czernej, które każdego roku gromadzi w miejscowym Sanktuarium Maryjnym i św. Rafała Kalinowskiego noszących szkaplerz z całej Polski.

Ojciec Święty wyraża radość, że w nawiązaniu do Listu Apostolskiego Rosarium Virginis Mariae i do trwającego Roku Różańca świętego spotkanie upłynie pod znakiem rozważań o tym na wskroś ewangelicznym i ciągle aktualnym nabożeństwie maryjnym. Świadomy faktu, że spotkanie przypada także w dwudziestolecie beatyfikacji św. Rafała Kalinowskiego, Namiestnik Chrystusa przywołuje jego pobożność maryjną, która przejawiała się także w fakcie szerzenia na szeroką skalę nabożeństwa szkaplerznego i zachęcania do praktykowania modlitwy różańcowej (por. Kalinowski Józef [bł. Rafał od św. Józefa], Listy, t. 2, Kraków 1985-1986, nr 431, 442, 490, 501, 519, 1026).

Wszystkim przybyłym do Czernej na V Ogólnopolskie Spotkanie Szkaplerzne, a zwłaszcza stróżom czerneńskiego sanktuarium, ojcom i braciom karmelitom bosym, Ojciec Święty z serca udziela apostolskiego błogosławieństwa.

Zechce Ojciec Prowincjał przyjąć i przekazać zgromadzonym także wyrazy mojego oddania i eklezjalnej komunii


Arcybiskup Leonardo Sandri

Substytut Sekretariatu Stanu


Przesłanie N.O. Generała


Rzym, 7 lipca 2003

Przewielebny O. Szczepan T. Praśkiewicz

Prowincjał Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych

Kraków


Drogi Ojcze Prowincjale,


u progu mojej posługi Przełożonego Generalnego zwracam się z wielką radością do Uczestników V już Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej naszego Zakonu, które gromadzi w Czernej, w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej i św. Rafała Kalinowskiego, noszących szkaplerz z całej Polski. Zapoznałem się z materiałami z dotychczasowych spotkań, u genezy których stoi współpraca pomiędzy wszystkimi prawie jednostkami wielkiej Rodziny Karmelitańskiej w Polsce, i cieszę się, że spotkania te przyczyniają się do szerzenia odnowionej katechezy szkaplerznej i autentycznej pobożności maryjnej w Waszym kraju.

Wyrażam radość, że w bieżącym roku, w nawiązaniu do listu apostolskiego Rosarium Virginis Mariae, spotkanie przybiera także wymiar ekumenizmu międzyzakonnego (nie tylko karmelitańskiego), w wyniku którego zarówno nowennę szkaplerzną w Czernej, jak i konferencję podczas spotkania, wygłoszą dominikanie: o. Jan Nowacki i o. Jan Andrzej Kłoczowski.

W duchu eklezjalnej komunii zechce Ojciec Prowincjał pozdrowić ode mnie głównego celebransa czerneńskich uroczystości – ks. bpa Kazimierza Górnego z Rzeszowa, przyjaciela Karmelu, naszych współbraci zakonnych na czele z o. Albertem Wachem – przeorem czerneńskim, siostry w powołaniu zakonnym, członków i członkinie Świeckiego Zakonu, bractw szkaplerznych i stowarzyszeń karmelitańskich, a także wszystkich czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej zgromadzonych w Czernej.

Wszystkich obejmuję moją modlitwą, proszę o wzajemność i z serca błogosławię.

o. Alojzy Arostegui Gamboa OCD

Przełożony Generalny


2. PRZEMÓWIENIA WPROWADZAJĄCE


Wprowadzenie w liturgię Eucharystii

V Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej1


o. Albert Wach OCD

kustosz Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej


W tym roku przypada: 25 rocznica pontyfikatu Jana Pawła II, 20 rocznica beatyfikacji św. Rafała Kalinowskiego i 15 rocznica koronacji obrazu M. B. Szkaplerznej. Nadto warto odnotować 370 rocznicę istnienia tutejszego klasztoru... Wszystkie te rocznice zostały upamiętnione na specjalnie na tę okazję wykonanym z brązu i niedawno odsłoniętym reliefie znajdującym się na ścianie łączącej budynek klasztoru z cmentarzem przyklasztornym. Kompozycja przedstawia więź łączącą Ojca Świętego Jana Pawła II z Karmelem, szczególnie ze świętymi i błogosławionymi Karmelu, których w tak wielkiej liczbie wyniósł on na ołtarze za swojego pontyfikatu. Przedstawia również wyjątkowe miejsce samego klasztoru, który – będąc kiedyś eremem – wydał w ostatnich czasach wspaniałe owoce świętości, w osobach św. Rafała Kalinowskiego i bł. o. Alfonsa Marii Mazurka, a dzisiaj pełni jedyną w swoim rodzaju, zleconą mu przez Opatrzność, rolę formacyjną wobec całej Rodziny karmelitańskiej (szkaplerznej), żyjącej w naszej Ojczyźnie, a zrzeszonej pod maryjnym znakiem szkaplerza świętego.

„Uroczystości szkaplerzne” organizowane od 5 lat przy tutejszym klasztorze, a zwieńczone dzisiejszym spotkaniem, to nie same celebracje Bożych tajemnic objawionych w życiu Maryi, ale również wynikająca z nich formacja: formacja umysłu, woli, serca, sumienia w duchu charyzmatu karmelitańskiego przekazanego nam przez św. Teresę od Jezusa, św. Jana od Krzyża i innych Świętych Karmelu, którzy wpatrzeni w biblijne postacie proroka Eliasza i przede wszystkim Maryi, Dziewicy Karmelu, uczą nas kontemplacyjnego zapatrzenia się na Jezusa Chrystusa i ukochania Go całym sercem przez oddanie swego życia na Jego służbę.

Tegoroczne „uroczystości szkaplerzne”, z racji ogłoszonego przez Jana Pawła II Roku Różańca Świętego, przebiegają pod staropolskim hasłem-zawołaniem: „Szkaplerz noś – na różańcu proś”, łączącym te dwa najbardziej rozpowszechnione w Kościele nabożeństwa maryjne. Zechcieliśmy, aby naszym rozważaniom i modlitwom towarzyszyli w tym roku ojcowie dominikanie, zasłużeni w szerzeniu nabożeństwa różańcowego. I tak udało się, że naszym przygotowaniom do uroczystości przewodniczył o. Jan Nowacki OP z Warszawy, który wygłosił nowennę a następnie wszystkie kazania w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel, a dzisiaj, za chwilę, konferencję na temat: „Różaniec jako modlitwa kontemplacyjna” wygłosi do nas o. Jan Andrzej Kłoczowski OP z Krakowa. Jesteśmy wdzięczni ojcom dominikanom za podjęcie zaproszenia i zaangażowanie w swoisty „ekumenizm międzyzakonny” – jak go określił N.O. Generał.

Drugim, tym razem biblijnym hasłem tegorocznego spotkania czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej, jest zdanie zaczerpnięte z Dziejów Apostolskich: „Trwali na modlitwie z Maryją” – które widnieje wypisane na szczycie naszego polowego ołtarza. To zdanie wzywa nas wszystkich dzisiaj tutaj zebranych, abyśmy trwali na ustawicznej modlitwie – co jest specyficzną cechą duchowości Karmelu. Ale nie tylko to. Wzywa nas ono również do tworzenia wspólnoty, specyficznej wspólnoty, wspólnoty modlitewnej, opartej na charyzmacie Karmelu, zjednoczonej w duchu Maryi. Wydaje się, że po latach panowania w naszym kraju systemu komunistycznego, który doprowadził do zniszczenia wszelkiego rodzaju wspólnot, począwszy od tej najbardziej pierwotnej wspólnoty, jaką jest rodzina, a skończywszy na wspólnotach kościelnych (stowarzyszeniach, organizacjach, bractwach...), opartych na wierze, dzisiaj nadszedł czas odbudowywania tych wspólnot. Więcej, chodzi o budowanie nowych i to jeszcze mocniejszych wspólnot, które pomogą nam trwać przy Bogu w czasach wcale nie łatwiejszych niż te, które minęły. Zagrożeń bowiem, jakie czyhają dzisiaj na człowieka, jest równie wiele, a są one jedynie bardziej ukryte, zakamuflowane i trudne do rozszyfrowania dla pojedynczego człowieka, który łatwo może im ulec i stać się ich ofiarą. Dlatego gromadzimy się tutaj, aby budować wspólnotę, wspólnotę wiary i modlitwy, wspólnotę miłości i braterstwa, wspólnotę ukształtowaną w oparciu o Ewangelię i charyzmat Karmelu – wspólnotę braci i sióstr Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.


Przywitanie uczestników

V Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej2


o. Albert Wach OCD

kustosz Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej


Przez dziewięć dni nowenny przygotowaliśmy się do dzisiejszej uroczystości Matki Bożej z Góry Karmel. Dziewięć dni modlitwy i zasłuchania w słowo Boże. Kazania nowenny głosił o. Jan Nowacki, dominikanin z Warszawy, który również dzisiaj wygłosi do nas słowo Boże. Bardzo cieszymy się z jego obecności z tej racji, że obecny rok jest Rokiem Różańca Świętego. To są dwa wielkie nabożeństwa: nabożeństwo szkaplerza św. i nabożeństwo różańca św. – dwa wielkie nabożeństwa, które pomagają nam poznać i ukochać Maryję. Dzisiejszej uroczystości przewodniczy o. Włodzimierz Tochmański, radny prowincjalny i wizytator Świeckiego Zakonu Karmelitańskiego, którego w tym momencie bardzo serdecznie pragnę powitać – jego wraz ze wszystkim wspólnotami Świeckiego Zakonu rozproszonymi po całej Polsce i z uczestnikami IV Kongresu OSCD, który w tych dniach obradował tutaj, w naszym klasztorze, rozważając temat odnowionej nadziei, wezwań ku odnowionej nadziei. Serdecznie witam wszystkich pielgrzymów przybyłych na tę uroczystość. W pierwszej kolejności pragnę przywitać wszystkich kapłanów, zarówno z naszego dekanatu, jak i kapłanów przybyłych wraz z pielgrzymami z różnych okolicznych parafii i z całej Polski. Witam w sposób szczególny księży jubilatów: ks. kan. Mieczysława Mądrzyka i ks. kan. Kazimierza Kulkę, którzy w tym roku obchodzą 50-lecie święceń kapłańskich, również ks. Władysława Kuczaja... i wszystkich kapłanów uczestniczących w tej uroczystości. Witam pielgrzymów z parafii z Zabrza, z Pszczyny, z Rudy Śląskiej, z Paniowej, z Olkusza, z Kęt... (wraz z kapłanami).

Wszystkich Was, Siostry i Bracia, bardzo serdecznie witam i cieszę się z Waszej tak licznej dzisiaj obecności w tym Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej i św. Rafała Kalinowskiego. Pragniemy oddać należną cześć naszej Matce, która odziewa nas wszystkich swoim szkaplerzem św., płaszczem macierzyńskiej opieki. Powierzamy się dzisiaj Jej orędownictwu, licząc, że Ona zawsze troszczy się o swoje dzieci i spełnia wszystkie pragnienia serc ludzkich, jeżeli tylko są one zgodne z wolą Bożą.


3. HOMILIE


Homilia wygłoszona podczas sumy odpustowej w Czernej, 16 lipca 2003 r.


o. Jan Nowacki OP


„Szkaplerz noś i na różańcu proś” – takie jest zawołanie, takie jest hasło tegorocznych uroczystości szkaplerznych. Można to trochę rozwinąć w kilku zdaniach i powiedzieć: niech ci szkaplerz przypomina o wszechpotężnej, czułej, troskliwej opiece Maryi, a ty Ją nieustannie poznawaj, wpatruj się w Nią, kochaj Ją właśnie przez różaniec, kontemplując tajemnice różańcowe.

Kochani, nim zacznę mówić o różańcu, chciałbym przywołać nam wszystkim wspaniałą scenę z Ewangelii, kiedy to Pan Jezus wczesnym świtem odwiedził swoich uczniów łowiących ryby na jeziorze. Wiemy, że gdy Go zobaczyli, początkowo się przestraszyli, zaczęli krzyczeć, myśląc, że to zjawa. A Jezus zawołał: „To Ja jestem, nie bójcie się”. I wtedy Piotr, ten porywczy Piotr, powiedział: „Panie, jeśli to Ty jesteś, to każ mi iść do siebie po wodzie”. A Jezus rzekł: „Chodź”. I ciekawe, widzimy wszyscy tę barwną scenę: Piotr wyszedł i zaczął iść. Kiedy patrzył ufnie w oczy Chrystusa jak dziecko, nie myślał po ludzku, to szedł, szedł po wodzie, co jest niemożliwe. Tak, szedł po wodzie. Dopiero kiedy może owiał go zimny wiatr czy opryskała woda, zaczął myśleć bardziej trzeźwo: co ja robię, co się dzieje? Zaczął jakby skupiać się na sobie, a nie na swoim Mistrzu. I wtedy, jak wiemy, zaczął tonąć. „Panie, ratuj” – zawołał... Jezus zapytał: „Czemuś zwątpił, małej wiary?” Wyciągnął go i podniósł: „Piotrze, kiedy wierzyłeś, kiedy mi ufałeś, szedłeś po niemożliwym, szedłeś po wodzie”.

Kochani, ta scena jest wspaniałą sceną, ona nam wszystkim jakby wyjaśnia, że każdy z nas, że wszyscy chrześcijanie są szczególnie powołani do chodzenia po wodzie, czyli chodzenia po niemożliwym. A tym niemożliwym jest oczywiście jedno z podstawowych naszych powołań – miłość nieprzyjaciół, która jest niemożliwa po ludzku, miłość krzyża, poradzenie sobie z tymi potwornymi przeciwnościami, które dzisiaj spotykamy, z którymi się ściera świat chrześcijański, a o których sobie mówiliśmy, właśnie z racji Fatimy, tzn. z grzechem odrzucenia Boga. Ten grzech jest straszny… Matka Boża przyszła w 1917 r., żeby przestrzec świat przed tym właśnie grzechem: jeśli się ludzkość nie nawróci, to przyjdzie jedna, druga wojna i komunizm. A ponieważ to nawrócenie nie przyszło, sami na własnych barkach nieśliśmy tragedię – szczególnie II wojny światowej i okresu komunizmu.

I kochani, można by powiedzieć, że Fatima jest w sposób szczególny dziś aktualna, ponieważ nie zgasła, nie zmieniła się przyczyna, dla której przyszła Matka Boża. A więc można by powiedzieć, że grzech odrzucenia Boga wzmógł się jeszcze bardziej i jeszcze bardziej bezczelnie: powiedziałbym, że nie tylko przedstawiciele poszczególnych państw, ale całe parlamenty, na naszych oczach zmieniają Boże przykazania, ustanawiają prawa sami, tak jakby stawiając się na miejscu Boga.

I my nieraz po ludzku jesteśmy jakby bezradni… Pamiętamy może jeszcze jak przed pielgrzymką Ojca Świętego, rok temu, kiedy oddawał świat Miłosierdziu Bożemu, kard. Macharski powiedział takie słowa, bardzo wymowne słowa: „To zło na świecie posunęło się już tak daleko, że żaden polityk, żadna partia, żadna ludzka moc nie jest w stanie tego zła już zahamować”. I to widzimy, jesteśmy przerażeni jakby. I dalej kontynuował: „Tylko niezgłębione i wszechogarniające Boże Miłosierdzie – i to przez Maryję”. Tak, przez Maryję. Tutaj jest cała nasza nadzieja, tylko mocą Boga i Bożego Miłosierdzia, tylko przez Maryję może zostać zahamowane zło, które już tak bardzo się posunęło w świecie i w Polsce. Dlatego, Kochani, musimy z powrotem z całym sercem zwrócić się do Maryi, do Tej, która jest ideałem miłości stworzenia do Boga. Jak już sobie powiedzieliśmy – ideałem zrealizowanym. Zawsze do ideałów się dąży, ideały są jakby nie do zrealizowania. A tutaj mamy wyjątek – szczególny ideał, bo zrealizowany, miłości człowieka do Boga. I dlatego musimy się w Maryję wpatrywać, kontemplować Ją i razem z Nią Boga. I to właśnie przez różaniec… Ten różaniec zaczął się, jak to pięknie pisze Ojciec Święty w swoim liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae, już w samym Nazarecie, gdy Maryja spoglądała tak czule na oblicze swego Dziecka, Syna Bożego – najpierw oczywiście w Betlejem, a później w Nazarecie.

Ojciec Święty tak pięknie o tym pisze: „Nikt nie oddawał się tak równie pilnie kontemplowaniu Chrystusowego Oblicza jak Maryja. Oczy Jej serca skupiły się w jakiś sposób już w chwili zwiastowania, gdy Go poczęła za sprawą Ducha Świętego, a w następnych miesiącach zaczęła odczuwać Jego obecność i domyślać się Jego rysów. Kiedy wreszcie wydała Go na świat w Betlejem, również Jej oczy cielesne spoglądały jakże czule na Oblicze Syna. Odtąd Jej spojrzenie zawsze pełne adorującego zadziwienia już nigdy od Niego się nie odwróciło. Wspomnienia o Jezusie wyryte w Jej duszy towarzyszyły Jej w każdej okoliczności, sprawiając, że powracała myślą do różnych chwil swego życia obok Syna. To te wspomnienia stanowiły niejako różaniec, który Ona sama nieustannie odmawiała w dniach swego ziemskiego życia. Wspomnienia, czyli kontemplacja Oblicza, kontemplacja całej Osoby Jezusa. Maryja zawsze z największą wiarą – nie tak jak Piotr, który stracił tę wiarę i zaczął tonąć; Maryja nigdy tej wiary nie straciła – zawsze patrzyła czule na Oblicze swego Syna. I tam wziął początek różaniec. I można by powiedzieć, że nauka tego różańca zaczęła się w Wieczerniku jeszcze przed zesłaniem Ducha Świętego.

Dzieje Apostolskie piszą, że „wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa i Jego braćmi”. Trwali, a więc nie tylko odmawiali psalmy, można by powiedzieć, ale ten czas w oczekiwaniu na Zesłanie Ducha Świętego przeżywali bardzo twórczo. Bo przecież można by powiedzieć: Maryja pierwsza o wiele wcześniej przeżyła w pełni, jeszcze bardziej niż oni, zesłanie Ducha Świętego, przeżyła je w chwili Zwiastowania, bo właśnie wtedy za sprawą Ducha Świętego począł się Syn Boży. To, co przeżyła Maryja na sposób mistyczny, jest niewyobrażalne dla nas: jak bardzo była związana z Duchem Świętym. I też jak bardzo dzięki Niemu znała, rozumiała Boże tajemnice. I właśnie wtedy, w Wieczerniku, uczyła Apostołów tych tajemnic. Można by powiedzieć, jakby na nowo przebiegała wraz
z Apostołami wszystkie ścieżki Izraela. Wspominała moment, kiedy zwiastował jej anioł, kiedy została Matką Syna Bożego, jak było z Jego urodzinami, jak przeżyła Jego zagubienie w świątyni, jak cudownie wzrastał w nazaretańskim domu, co znaczyły wszystkie przypowieści
i tajemnice, o których później nauczał, wreszcie rozpamiętywała o swojej męce pod krzyżem, o mieczu boleści, który przeszył Jej Serce. To była, można by powiedzieć, pierwsza i najlepsza szkoła Maryi, szkoła różańca świętego. I my dzisiaj, Kochani, odmawiając różaniec czyż nie robimy tego samego, co czynili Apostołowie wraz z Maryją? Przecież na nowo każdego dnia odmawiając różaniec, przebiegamy w sercu wszystkie ścieżki Ziemi Świętej i tajemnice z życia Jezusa i Maryi. I tak słuchając i wędrując wraz z Maryją, coraz głębiej rozumiemy, a rozumiejąc, coraz bardziej kochamy i Jezusa, i Maryję, i wszystkich ludzi.

Tutaj widzimy istotę modlitwy różańcowej, tj. nie li tylko werbalne odmawianie „zdrowasiek”, ale kontemplacja najgłębsza, najbardziej intensywna Bożych tajemnic i to nie samotnie, ale przez Maryję, wraz z Maryją, niejako na Jej kolanach.

Papież, nasz Ojciec Święty, właśnie w tym duchu tak pięknie powiedział kiedyś: „Oto na kanwie Pozdrowienia Anielskiego przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa i Maryi. Układają się one w całokształt tajemnic radosnych, bolesnych, chwalebnych, jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez – można by powiedzieć – Serce Jego Matki.

Tutaj, Kochani, taki może dziwny przykład, ale bardzo mi się podoba, dlatego go przytaczam, choć jest trochę humorystyczny. Otóż niedawno czytałem taką zwykłą historyjkę w prasie, że jedna mama opowiadała swojemu synkowi zawsze bajki na dobranoc. Ale pewnego razu musiała na kilka tygodni wyjechać za granicę i dlatego te bajki nagrała mu na magnetofonie. Powiedziała: „Wiesz, jak mamy nie będzie, to będziesz mógł sobie posłuchać tych bajek i przypomnieć sobie mój głos”. I kiedy po kilku tygodniach wróciła, zapytała swego synka: „I jak ci się podobały te moje bajki?”; on stanął naburmuszony i rzucił zdawkowo: „W ogóle mi się nie podobały…”. „Dlaczego, przecież takie piękne?” – zdziwiła się. „W ogóle mi się nie podobały, bo magnetofon nie miał twoich kolan, na których mogłem siedzieć, nie miał twoich rąk, które mnie przytulały; nie było mi tak dobrze, jak z tobą” – wyjaśnił chłopiec.

Oczywiście, Kochani, to jest taka scenka z życia. To prawda, w różańcu nie chodzi o bajki, chodzi o najgłębsze tajemnice, ale mam na uwadze tutaj istotę rzeczy, czyli to, że w różańcu nie idziemy sami, ale próbujemy siedzieć na kolanach naszej Matki, bo wszyscy jesteśmy Jej dziećmi, i wpatrywać się w te najgłębsze Boże tajemnice niejako patrząc Jej oczyma, tak jak Ona czule i z wiarą, i z miłością patrzyła na swojego Syna, Boga-Człowieka. I dlatego można by powiedzieć, że jest to szkoła Maryi, bo nazwać trzeba ją szkołą; dla jednych jest może przedszkolem, dla drugich szkołą podstawową czy średnią, dla innych jeszcze uniwersytetem. Ale każdy może tam studiować: młody i starszy, przedszkolak i profesor uniwersytetu. Wstęp dla wszystkich jest wolny, bezpłatny, a co ważne, zawsze z nagrodą. A tą nagrodą jest duchowe światło, mądrość, pokój, radość, duchowa harmonia, która płynie z różańca. To są wartości, których świat dać nie może, bo to są wartości nadprzyrodzone, duchowe.

I tutaj znów przywołam taką pewną legendę, która jest nieraz przypisywana św. Dominikowi. Jest ona bardzo wymowna. Otóż, swego czasu przyszedł do św. Dominika, właśnie tego, który rozpowszechniał różaniec, jakiś młody człowiek, który się żalił, że ma problemy
z różańcem, że jest on dla niego nudny, że nie potrafi się tak modlić. I wtedy Dominik kazał mu iść do pobliskiej rzeki, wziąć kosz z warzyw, taki jeszcze brudny, i przynieść trochę wody. Dziwne było to polecenie, ale ponieważ mistrz kazał, to młodzieniec poszedł. Przyszedł z mokrym koszem, z którego coś kapało, a Dominik kazał mu iść jeszcze raz, i jeszcze raz, i tak kilkanaście razy. Wreszcie młodzieniec się zdenerwował i rzekł: „Co ty mi każesz, przecież jak ja mogę w koszu przynieść wody?” I wtedy Dominik miał powiedzieć: „Popatrz, a jednak przyniosłeś kilka kropel”. „Kilka kropel?...” – zdziwił się. I właśnie podobnie jest z różańcem. Odmawiając różaniec, rozważając jego tajemnice, będziesz kropla po kropli poznawał coraz więcej, rozumiał coraz więcej, a przede wszystkim kochał coraz więcej; kochał Jezusa i Maryję, a kochając, będziesz szczęśliwy, będziesz mocny w wierze, Twoje życie będzie pełne sensu, pełne radości. „A poza tym zobacz, nawet nie zauważyłeś, że twój kosz stał się czysty” – rozważając tajemnice różańcowe, poznając ich głębię i piękno, nawet nie spostrzeżesz się jak twoje myśli będą czyste, pragnienia szlachetne, czyny lepsze. Inaczej będziesz patrzył na ludzi, będziesz ich kochał, odkryjesz prawdziwy sens życia i wejdziesz na drogę zbawienia. To jest różaniec. Te tajemnice są tak wielkie, że my tylko kropla po kropli z nich czerpiemy, ale nawet tyle to jest bardzo wiele w stosunku do niezgłębionych wielkich Bożych tajemnic.

Ks. Stanisław Górski w swojej książce pt. Ona jest z nami na każdy czas tak pisze o różańcu: „Kto odmawia różaniec pobożnie i rozumnie, a więc świadomie medytując, powtarzając słowa i wnikając w treść tajemnic, tego ręce nie mogą zaraz czynić krzywdy drugiemu, nie mogą kraść, bić, wygrażać. Te usta nie mogą złorzeczyć nawet wrogowi, przeklinać, kłamać, mówić obłudnie. Serce takiego człowieka nie może nie kochać, nie może zamienić się w kamień”. Nie może! Kochani, tam, w tych rodzinach, gdzie się odmawia różaniec, tam jest przedziwna atmosfera. Ja się przyznam, że gdy nieraz wracam do stron rodzinnych, to moje pierwsze kroki kieruję nie do najbliższej rodziny, ale do mojej ciotki, która ze swoim synem, synową, wnuczkami, codziennie wszyscy razem odmawiają różaniec. Ja specjalnie do nich chodzę, żeby się z nimi pomodlić. Ale jaka tam jest piękna atmosfera, jaki szacunek jeden dla drugiego, jakie ciepło, jaka miłość. Żeby takich rodzin było więcej!

Dlatego kiedyś o. Pio powiedział o różańcu, że „różaniec jest potęgą”. Różaniec jest tak potężny jak miecz, który Maryja daje swoim dzieciom, aby bronić ich przed wszelkim złem. A jakże bardzo pięknie kiedyś o różańcu powiedział Pius IX. Nie wiem, czy znamy tą historię, ona jest dosyć znana, ale przytoczę, bo piękna. Otóż w 1854 r. Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP, a po jakimś czasie oprowadzał bardzo wybitnych pielgrzymów Watykanu – byli to premierzy państw. I wtedy zadawano mu wiele pytań. Jedno z nich brzmiało: „Wasza Świątobliwość, który ze wspaniałych skarbów Watykanu jest najcenniejszy?” Niektórzy z obecnych myśleli, że może Ojciec Święty wskaże tak wielkie i wspaniałe dzieła jak Pieta Michała Anioła albo może któreś z płócien Leonarda da Vinci, jakieś skarby. Tymczasem Papież sięgnął do kieszeni i wyciągnął różaniec, i trzymając go wysoko w górze pokazał im. I dodał: „To jest największy skarb Watykanu. Właśnie to”. I dlatego tak wiele razy nasz Ojciec Święty w tym duchu wołał do wszystkich ludzi, a szczególnie do Polaków: „Bądźcie wytrwali w odmawianiu różańca. Czy to w kościelnej wspólnocie czy w zaciszu waszych rodzin. Modlitwa ta w miarę powtarzanych wezwań połączy serca, rozgrzeje płomień domowego ogniska, umocni nadzieję oraz sprowadzi na wszystkich wielki pokój i radość Chrystusa. Dlatego właśnie w oficjalnych wystąpieniach, kiedy przyjmuje różnych wielkich mężów stanu, jak zauważyliśmy, rozdaje różańce. Nawet nasz Kwaśniewski, jego żona i premier Miller też dostali po różańcu. Nie wiadomo czy go odmawiają, ale może im on coś przypomina.

Chciałbym jeszcze takich kilka myśli czy cytatów podać, aby ożywić naszą nadzieję w obliczu tego zła, którego dzisiaj doświadczamy – zła odrzucenia Boga w sposób tak ewidentny, gdy tyle krzywdy ludzkiej, tyle przemocy, tyle pogardy dla człowieka i dla Boga, dla dobra. Ludzie chcą żyć tak, jak gdyby Boga nie było. I dlatego ludzie wierzący nieraz trwożą się, co to będzie, bo jeśli za tamte grzech odrzucenia przyszły dwie wojny i komunizm, to jeśli dzisiaj w sposób tak bezczelny się Boga odrzuca, to co może nam grozić? I tutaj chcę przytoczyć jakże prorocze słowa wypowiedziane do Polaków swego czasu przez kard. Hlonda, tego wielkiego poprzednika Prymasa Wyszyńskiego. Kiedy umierał i kiedy Polska była w okowach, kleszczach, kajdanach komunizmu, to powiedział te znane słowa, które nieraz były cytowane: „Walczcie i nie upadajcie na duchu, bo zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Maryi”. A wcześniej jeszcze bardziej proroczo powiedział – było to 1 lipca 1948 r., kiedy kard. Hlond przebywał na Kongresie Kółek Różańcowych w Krasnobrodzie – takie słowa: „Kiedy patrzę na was, którzyście tu przybyli, by wziąć udział w obradach różańcowych, to przypomina mi się jedna myśl, że «Matka Najświętsza oswobodzi nas z niewoli grzechu, gdyż to właśnie Ona zdeptała głowę szatana». Pamiętajmy, że Boga nikt nigdy nie dosięgnie, a więc nie zwycięży. Nie obawiajcie się złych mocy. Matka Najświętsza da zwycięstwo Kościołowi i nam zgotuje wielkie zwycięstwo, przyszłość wielką i Bożą”. Oby te słowa się spełniły jak najszybciej. Ja myślę, że one są dla nas wielką nadzieją i wielką otuchą.

I na koniec jeszcze jedno, drugie zdanie naszego Ojca Świętego, tak wielkiego miłośnika różańca i świadka różańca, Podczas jednej z wizyt Polaków u Ojca Świętego powiedział on: „Drodzy bracia i siostry, musimy się mocno związać z różańcem, aby nic z tego, co wielkie i sprawiedliwe w Polsce i w nas, nie zginęło. Musimy się bardzo związać tą modlitwą, ażeby człowiek, każdy człowiek, a wraz z człowiekiem cały naród, zachował swoją godność. I jeśli pragniecie choć przez kilka chwil być bliscy sercu Papieża, to łączcie się wszyscy w tej modlitwie różańcowej, w której polecam was wszystkich nieustannie Maryi Pannie. I pragnąłbym, byście wy również mnie polecali Jej w ten sposób”. Amen.

  1   2   3   4   5

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconMaryja zawsze I we wszystkim Wybrane materiały z obchodów IX ogólnopolskiego Spotkania

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconMaryjo, tyś naszą nadzieją Wybrane materiały z obchodów VIII ogólnopolskiego Spotkania

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconBóg nas wybrał, abyśmy byli święci I niepokalani Wybrane materiały z obchodów VI ogólnopolskiego

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconPobożności maryjnej I mariologii Wybrane materiały z II spotkania

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconŚwiadectwo męczennika materiały z Ogólnopolskiego dziękczynienia

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconWybrane materiały dla lutnikóW

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconWdzięczni za szkaplerzny dar Matki Wybrane materiały

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconWdzięczni za szkaplerzny dar Matki Wybrane materiały

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconMateriały dla uczestników spotkania informacyjnego na temat

Szkaplerz święty noś, na różańcu proś! Wybrane materiały z obchodów V ogólnopolskiego Spotkania iconMateriały dla uczestników spotkania informacyjnego na temat

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom