Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE




Pobierz 76.58 Kb.
NazwaBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE
Data konwersji01.11.2012
Rozmiar76.58 Kb.
TypBiuletyn

MINISTERSTWO SPRAW ZAGRANICZNYCH


DEPARTAMENT SYSTEMU INFORMACJI

Rok 3

Nr 96

21.05.2002 r.

R – UE /BIULETYN UNIA EUROPEJSKA/


I. INFORMACJE BIEŻĄCE




HELSINKI


1. Trybunał Wspólnot Europejskich o imporcie używanych aut

Importerzy samochodów osobowych przygotowują się do uruchomienia importu używanych aut z Niemiec. Oczekuje się, że wraz z decyzją Trybunału Wspólnot Europejskich dotyczącą stawek opodatkowania używanych samochodów w Finlandii, ich ceny spadną o około 5 %. Dealer mercedesów, VEHO, powołał już odrębną spółkę Vaihtoplus Oy, która specjalizować się będzie w dystrybucji używanych pojazdów. Minister finansów Sauli Niinistö powiedział, że rząd przygotowany jest do wprowadzenia stosownych zmian ustawodawczych, o ile postanowienie Trybunału będzie tego wymagało.


2. Poszerzenie UE nie zagrozi fińskiemu rolnictwu

Helsingin Sanomat, 19.5.2002, Fińska Agencja Informacyjna STT. Minister rolnictwa i leśnictwa Raimo Tammilehto uważa, że poszerzenie Unii Europejskiej nie będzie stanowić zagrożenia dla fińskiego rolnictwa. Tammilehto wyraził przekonanie, że Komisja Europejska zatroszczy się o to, aby przystąpienie nowych członków nie pogorszyło warunków produkcji rolnej w Finlandii. Minister powiedział ponadto, że zadowolony jest ze zdecydowanej linii jaką Komisja zajmuje w negocjacjach członkowskich z kandydatami.


3. Finlandia odrzuca propozycję powołania prokuratury UE

Helsingin Sanomat, 18.5.2002, Jouni Mölsä. Komitet Rady Ministrów ds. Unii Europejskiej na posiedzeniu w dniu 17.5.02 zajął negatywne stanowisko wobec projektu Komisji Europejskiej o powołaniu urzędu prokuratorskiego UE, który zajmowałaby się ściganiem przestępstw przeciwko wspólnocie. Komisja proponuje także opracowanie osobnego kodeksu karnego w zakresie tego typu przestępstw i przyjęcie stosownych procedur sądowych. Zdaniem Finlandii stworzenie nowej struktury wymiaru sprawiedliwości wymagałoby zmiany traktatów założycielskich UE, a harmonizacja nowego systemu z obowiązującymi obecnie uregulowaniami w poszczególnych państwach członkowskich byłaby procesem niezwykle skomplikowanym. Ponadto powstałoby ryzyko występowania sporów kompetencyjnych między unijną prokuraturą a narodowymi organami śledczymi i sądowymi. Komitet Rady Ministrów podważa też zasadność traktowania przestępstw przeciwko wspólnocie w sposób odbiegający od procedur stosowanych w przypadku innych czynów sprzecznych z prawem.

LONDYN


1. Krytyka “amerykańskiego protekcjonizmu”

Guy de Jonquieres , Financial Times (FT) z 17.05.02

Na pierwszej stronie FT znalazła się obszerna korespondencja z Paryża dot. wspólnego oświadczenia szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego H. Kohlera, dyrektora generalnego Światowej Organizacji Handlu M. Moore’a oraz prezesa Banku Światowego J. Wolfensohna, którzy w zdecydowany sposób potępili protekcjonizm, jako zjawisko hamujące wzrost gospodarczy i liberalizację rynku. Choć w oświadczeniu nie wymienia się USA, fakt, że zostało ono wydane w momencie największej fali krytyki USA za decyzje dot. zwiększenia subsydiów dla amerykańskiego rolnictwa oraz wprowadzenie ceł ochronnych na import stali wskazuje, iż należy je odczytywać jako ostrzeżenie dla administracji G.W. Busha. Oświadczenie stało się przedmiotem dyskusji na forum OECD podczas spotkania ministrów 16 maja br., podczas którego padały m.in. oskarżenia, iż protekcjonistyczne praktyki USA zagrażają nowej rundzie negocjacji WTO rozpoczętej w listopadzie 2001 w Doha (m.in. ze strony P. Pettigrew, Minister Handlu Kanady), zaś apel o odrzucenie protekcjonizmu znalazł się w komunikacie końcowym posiedzenia.


2. W. Brytania za silnym przewodniczącym rady UE

G. Parker, Financial Times, 16.05.02.

W. Brytania wsparła żądania Francji dot. utworzenia stanowiska silnego przewodniczącego Rady UE. T.Bair uważa, że osoba sprawująca to stanowisko powinna stanowić wiodącą siłę UE. Utworzenie nowego stanowiska miałoby na celu nadanie UE politycznego przywództwa w postaci przedstawiciela UE rozpoznawanego na arenie międzynarodowej, odgrywającego zasadniczą rolę w kształtowaniu polityki zagranicznej i obrony UE. Blair uważa, że nowy przewodniczący nadałby wyraźną tożsamość UE i dostarczyłby potrzebnego przywództwa politycznego i odpowiedzialności. Pomysł utworzenia stanowiska przewodniczącego Rady UE popierany jest przez W. Brytanię i Francję, do których prawdopodobnie przyłączy się wkrótce Hiszpania. Swoje poparcie dla tego pomysłu wyraża także V.Giscard D‘Estaing, przewodniczący Konwencji ws. przyszłości UE. Zdaniem autora potrzebne jest jeszcze uzyskanie poparcia Niemiec. Walcząca o zachowanie swoich wpływów Komisja Europejska, z pewnością przeciwstawi się tym planom. Decyzja w tej sprawie oznaczałaby osłabienie władzy niewybieralnej Komisji Europejskiej i jej przewodniczącego. Gdyby doszło do zatwierdzenia pomysłu, stanowisko mogłoby zostać utworzone w 2005 lub 2006 r., oferując T. Blairowi możliwość atrakcyjnej pracy, po zakończeniu jego funkcji szefa rządu brytyjskiego. Autor sugeruje jednak, że hiszpański premier J.M. Aznar jest także uznawany za mocnego kandydata na to stanowisko. Po raz pierwszy pomysł przewodniczącego Rady przedstawił francuski prezydent J.Chirac w swoim wystąpieniu w Strasburgu w dn. 7 marca br. Zgodnie z brytyjskimi propozycjami przewodniczący wyznaczany byłby na 5 lat przez przywódców państw UE. Brytyjski minister ds. Europy P.Hain poinformował Financial Times, że funkcję przewodniczącego sprawowałaby osoba, która pełniła w przeszłości funkcję szefa rządu. Nowa propozycja zastąpiłaby 6 miesięczny system rotacyjnej prezydencji, któremu zarzuca się brak przywództwa i kierunku politycznego. P.Hain stwierdził, że istnieje potrzeba dłuższej prezydencji, ponieważ obecny system nie zapewnia UE politycznej siły i wpływów. Przewodniczący Rady wziąłby na siebie odpowiedzialność za znaczną część spraw realizowanych obecnie przez przedstawiciela UE ds. WPZiB, J. Solanę i byłby unijnym odpowiednikiem amerykańskiego sekretarza stanu ds. zagranicznych. S. Murphy, lider grupy Partii Pracy w Parlamencie Europejskim, powiedział po spotkaniu z P. Hainem, że nazwisko T.Blaira wymieniane jest wśród kandydatów na nowe stanowisko, ale że T.Blair obecnie dobrze wykonuje swoją pracę jako szef rządu W. Brytanii. Jednak, zdaniem autora, T.Blair może nie zyskać poparcia swoich unijnych kolegów na objęcie tego stanowiska jeśli nie wprowadzi W. Brytanii do UGW. W Brukseli pojawiają się także głosy, że jeśli W. Brytania przystąpiłaby do UE, kandydatura T.Blaira na stanowisko przewodniczącego Rady UE będzie bezkonkurencyjna. W wywiadzie dla BBC T.Blair stwierdził, że chciałby przejść do historii jako premier, który wprowadził W. Brytanię do UGW oraz że zdradą byłoby zezwolenie na wejście polityki w drogę procesowi przyłączenia się WB do UGW, w sytuacji gdyby spełnione były warunki gospodarcze.

MIŃSK

Białoruski MSZ zarzuca UE wywieranie presji na Mińsk


“Respublika” (17.05.) pisze, iż MSZ RB określiło mianem “bezpośredniej presji wywieranej na białoruskie państwo ze strony UE” oświadczenie hiszpańskiego przewodnictwa tej organizacji z 08.05. br. ws. odmowy rozpatrzenia na posiedzeniu Stałej Rady OBWE postawionego przez stronę białoruską jeszcze w grudniu 2001 r. problemu dot. “roli, celów i zadań GOK OBWE w RB”. Zdaniem resortu świadczy to o “braku konstruktywnego i otwartego podejścia w kwestii oceny działalności wspomnianej grupy” oraz dążeniu szeregu krajów europejskich do postrzegania GOK OBWE jako elementu “polityczno - dyplomatycznej obecności UE w RB - w celu rozwiązania jej tylko znanych zadań”. MSZ RB wzywa hiszpańskie przewodnictwo by wykazało się polityczną mądrością i wolą oraz odnowiło pełną współpracę UE z RB”.

PRAGA

1. Stanowisko RCz ws. transformacji unijnych instytucji


“CzTK”, 16.05.2002r. Podczas dyskusji zorganizowanej przez senacką komisję ds. integracji europejskiej przedstawiciel Czech w Konwencie ds. reformy UE, minister sz RCz, J.Kavan, podkreślił konieczność reformy mechanizmów decyzyjnych Unii. Dodał, że nie chodzi tu o radykalną transformację instytucji unijnych, ale o uczynienie istniejącego sytemu efektywniejszym w warunkach zwiększonej liczby członków. Za jedną z podstawowych spraw określił kwestię zachowania prawa weta, którego nadużywanie może paraliżować działania Unii. Kavan opowiedział się także za poszerzeniem wachlarza zagadnień, o których przyjęciu decydować będzie większość głosów.

Z kolei przedstawiciel Senatu, J.Zieleniec, stwierdził, że polityka europejska jest obecnie wynikiem międzyrządowych negocjacji poszczególnych państw członkowskich. Wyraził nadzieję, że Konwent wypracuje dokument konstytucyjny, który stworzy ramy życia politycznego Europy. Chodzi o to, aby nie technokraci, czy reprezentanci rządów, ale obywatele mogli określać kluczowe kierunki rozwoju UE. Wg Zieleńca dopiero na tak wytworzonej podstawie będzie można zbudować system rozdzielenia kompetencji pomiędzy Unią i krajami członkowskimi.


2. Kandydat na kanclerza E. Stoiber: “Polska lepsza od RCz”

“Mlada fronta dnes”, 20.05.2002, zamieszcza wywiad Z.Senkovej z premierem Bawarii, E.Stoiberem. Fragmenty:

P: Czy unieważnienie dekretów Benesza stanowi dla pana warunek czeskiego członkostwa w UE?

O: Nie. Jednak zagadnienie to będzie w istotny sposób towarzyszyć procesowi rozszerzenia UE. Żądanie V.Klausa, aby dekrety stały się jakąś częścią nowego uregulowania europejskiego jest żądaniem osoby zupełnie nie rozumiejącej Europy.

P: Czy chcecie w jakiś sposób ograniczać RCz ?

O: Nie chcemy wprowadzać nowych ustaw dyskryminacyjnych do nowego porządku europejskiego. Chcemy z wami mieć kontakty podobne do niemiecko-polskich. Otóż Polacy w odróżnieniu od Czechów odnoszą się do przeszłości z większą pewnością siebie, bardziej suwerennie. Dlatego oficjalne stosunki pomiędzy wypędzonymi z Polski i Polakami są bardziej swobodne i nie tak napięte, jak czesko-niemieckie.

P: Jakiego partnera mogą oczekiwać Czesi, jeżeli Pana partia zwycięży w wyborach i Pan stanie się kanclerzem?

O: Partnera uczciwego w dialogu, który jest zagorzałym Europejczykiem walczącym o poszerzenie Unii na Wschód, który chciałby oczywiście, aby znalazła się w niej RCz. Jednak również partnera, który w zaufaniu powie Czechom, co jest możliwe z niemieckiego punktu widzenia, a co nie.


3. Rząd i opozycja Niemiec zgodnie żądają anulowania dekretów Benesza

“CzTK”, 19.05.2002. Podczas zgromadzenia ziomkostwa Niemców sudeckich w Norymberdze przedstawiciel rządu, O. Schily, i opozycji, E.Stoiber, opowiedzieli się za unieważnieniem dekretów Benesza. “Dekrety, które doprowadziły do wywłaszczenia i wysiedlenia Niemców są sprzeczne z wartościami europejskimi i są nie do zaakceptowania w UE”, powiedział Stoiber. “RCz winna w duchu Deklaracji Czesko-Niemieckiej zdecydować się na unieważnienie dekretów i tym samym zrobić za nimi grubą kreskę”, stwierdził minister SW, O. Schily. Obaj niemieccy przedstawiciele zasygnalizowali jednak, że zagadnienie te nie jest warunkiem członkostwa RCz w UE. “Tematyka ta nie jest dla mnie warunkiem czeskiego członkostwa w UE, jednak RCz winna wiedzieć, że jeśli nie uczyni wyraźnej grubej kreski, zagadnienie te może stać się europejskim”, poinformował Stoiber. W reakcji na wypowiedzi polityków niemieckich w Norymberdze, przedstawiciele czeskiej sceny politycznej powtórzyli zapewnienia, że o dekretach Benesza nie zamierzają dyskutować. Wg ministra SW RCz, S. Grossa jeżeli nowym kanclerzem Niemiec zostanie E.Stoiber, będzie to oznaczać dla Czech poważne naciski ze strony Niemiec. Szef ludowców, C. Svoboda, uważa jednak, że dla RCz wiążąca jest Deklaracja Czesko-Niemiecka.

TALLIN


Estonia broni w UE interesów rolników”

20.05.02 dziennik “Eesti Paevaleht” w artykule “Estonia broni w UE interesów rolników” pisze, że w ubiegłym tygodniu w 6 stolicach państw Unii ( Paryżu, Berlinie, Londynie, Wiedniu, Madrycie i Rzymie) przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa RE oraz eksperci wyjaśniali podstawowe kwestie dotyczące stanowiska Estonii na rozmowach z UE. Akcja ta związana jest z przygotowywanym przez Unię stanowiskiem w sprawach rolnictwa, którego założenia mają być przedstawione w czerwcu br. Wg danych MSZ RE, Estonia wnioskuje, między innymi o kwotę produkcji mleka w wysokości 900 tys. ton rocznie; dotacje dla owiec kotnych (142 tys. sztuk); dotacje dla krów cielnych (16 tys. sztuk); specjalne dotacje dla bydła rozpłodowego (70 tys. byków); dotacje dla gwarantowanej ilości zwierząt rzeźnych ( 115 tys. bydła i 30 tys. cieląt); kwotę produkcji mąki kartoflanej w wysokości 10 tys. ton rocznie; kwotę cukru 75 tys. ton rocznie; Po spotkaniu ministrów rolnictwa państw bałtyckich , Jaanus Marrandi, minister rolnictwa RE stwierdził, że proponowany przez KE pakiet jest dla rolnictwa niekorzystny. “Jeśli nie uzyskamy kwot, o które wnioskujemy, to jeszcze bardziej zwiększy się areał nieużytków (obecnie stanowi on 25-30% ziemi uprawnej), co doprowadzi do zwiększenia bezrobocia na wsi i związanych z tym napięć w sferze socjalnej. W takiej sytuacji nie będzie można wdrożyć i innych pakietów rozwiązań dotyczących rozwoju wsi.”

HAWANA

Stanowisko Kuby na Szczycie Madryckim UE-AŁ-Karaiby


Dziennik “Granma” w relacji z zakończenia obrad Szczytu Madryckiego przytacza 18 bm wypowiedzi dla prasy Carlosa Lage, wiceprzewodniczącego Rady Państwa. “Jesteśmy zwolennikami nie tyle wolnego handlu co sprawiedliwego, gdzie wszyscy działają na tych samych warunkach.” “ Bardziej logicznym wydaje się zawieranie przez UE porozumień regionalnych z krajami Mercosur, Paktu Andyjskiego, czy też Ameryki Centralnej nie ustalono jednak na Szczycie konkretnego kalendarza w tej kwestii”. C. Lage zwrócił też uwagę na fakt, że w pakiecie negocjacyjnym z krajami Ameryki Łacińskiej nie znalazły się takie aspekty współpracy jak wolny handel, wolny przepływ kadr, rozdział funduszy pomocowych, itp. Aspekty, które są zawsze szczegółowo opisywane w porozumieniach zawieranych wewnątrz UE”. “ C. Lage ocenił, że alians strategiczny wymagałby gotowości podjęcia wszystkich problemów w skali światowej, tudzież konfrontacji pozycji wynikających z polityki hegemonistycznej USA - coś czego zabrakło na tym szczycie”. “ Elementem pozytywnym obrad - dodał - była demonstracja zaniepokojenia protekcjonizmem stosowanym przez wysoko rozwinięte kraje i sytuacją wewnętrzną krajów uboższych”. C. Lage winszował sobie z powodu wielu wystąpień na Szczycie potępiających praktyki protekcjonistyczne ze strony USA np. odnośnie zwiększenia subwencji na produkty rolne czy eksport stali itp.


II. DOKUMENTACJA – ANALIZY - KOMENTARZE




PRAGA


Dania opowie się za przyjęciem do UE 10 państw

“Mlada fronta dnes”, 20.05.2002, zamieszcza wywiad J. Grohovej z sekretarzem stanu MSZ Danii, Friis Arne Petersenem.

P: Czechów i pozostałych kandydatów najbardziej interesuje jakie stanowisko wobec rozszerzenia Unii będzie prezentować Dania po objęciu prezydencji w UE?

O: Zrobimy wszystko, aby do Unii wstąpiło jednocześnie wszystkich 10 państw. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że obszary negocjacyjne pozostałe do zamknięcia należą do najtrudniejszych.

P: Jednak musicie liczyć się chociażby hipotetycznie z jakimś scenariuszem, w przypadku, gdyby któreś z państw nie spełniło wszystkich kryteriów.

O: Żadnego takiego scenariusza na razie nie przygotowujemy. Naprawdę nie chcę sygnalizować, że ten lub inny kandydat ma większe, czy mniejsze szanse. Co się tyczy Polski, w Komisji odnosimy wrażenie, że gabinet polski rzeczywiście zdecydowany jest zrobić wszystko, żeby Polska znalazła się wśród tych 10 państw.

P: Państwom kandydującym nie podoba się to, że ich farmerzy mieliby otrzymać 25% dotacji otrzymywanych przez obecnych członków UE. Jak zamierzacie wyjaśnić to obywatelom, aby nie zniechęcić ich do Unii?

O: Trudno z góry powiedzieć, jak zakończą się negocjacje w tej kwestii. Projekt KE będziemy szczegółowo omawiać w ramach państw członkowskich, później natomiast, mam nadzieję, że z efektem, z kandydatami. Musi to być na tyle korzystny kompromis, że nie wpłynie na referenda w krajach aspirujących do UE.

P: Obecnie w RCz komplikuje sytuację debata nt. dekretów Benesza, które stały się zagadnieniem europejskim. Czy będziecie zajmować się również tą tematyką?

O: Dekrety Benesza nie mają nic wspólnego z przyjmowaniem nowych członków. Stanowią część historii europejskiej i tego nie można zmienić. Stanowisko rządu duńskiego w tej kwestii jest całkowicie jasne i zgodne z tym co powiedział podczas niedawnej wizyty w Pradze premier Wielkiej Brytanii, T.Blair.

P: Jakie zajmiecie stanowisko wobec żądania ODS, aby UE udzieliła Czechom gwarancji nienaruszalności dekretów Benesza?

O: Będziemy musieli poczekać na rezultaty prezydencji Hiszpanii. Mam nadzieję, że 1 lipca, kiedy przejmiemy prezydencję, dekrety Benesza będą odgrywać mniejszą rolę. Nigdy nie były przedmiotem negocjacji i nie będą. Im mniej osób będzie z nich czynić problem polityczny 2002 roku i przyszłości Europy, tym lepiej.

HELSINKI

Czy poszerzenie UE jest sprawą dobrą czy złą?


Helsingin Sanomat, 19.5.2002, Artykuł eksperta problematyki UE Aleksandra Stubba opublikowany w cyklu “Dokąd podążasz UE?”, obszerne fragmenty. Poparcie dla poszerzenia UE wprawdzie się zwiększa, ale wystarczy i krytyków. Wątpliwości wzbudza zwłaszcza kalendarz poszerzenia. Według ostatniego sondażu opinii publicznej za poszerzeniem opowiada się 53 %, a przeciw 30 % obywateli obecnych państw członkowskich. Stosunkowo niski wskaźnik poparcia łatwo jest zrozumieć. Zmiana wzbudza obawy, ale czy są one uzasadnione? Czy poszerzenie UE jest sprawą dobrą czy złą? Przeciwnicy poszerzenia wytaczają dwa argumenty: pierwszy - otwarcie granic spowoduje zwiększenie napływu emigrantów, drugi - poszerzenie będzie kosztowne. Na te same argumenty powołują się przedstawiciele ugrupowań zarówno umiarkowanych jak i skrajnych. Istnieje oczywiście potrzeba przeanalizowania kosztów poszerzenia, chociaż nowi członkowie nigdy w historii nie byli przyjmowani wyłącznie w oparciu o przesłanki ekonomiczne. Fińskie Ministerstwo Finansów przedstawiło w kwietniu br. wstępne szacunki kosztów poszerzenia, z którego wynika, że w 2006 roku przyjęcie nowych członków zwiększy wydatki UE o 15-18 mld euro, a składki Finlandii wzrosną o 110-260 mln euro. Media po raz kolejny nagłaśniały, że poszerzenie będzie kosztowne. Kto jednak zauważył, że w analizie Ministerstwa podkreślono, iż konsekwencje budżetowe stanowią tylko jeden element ogółu ekonomicznych skutków poszerzenia. Te zaś będą, według licznych opracowań i badań, znacznie korzystniejsze tak dla Unii Europejskiej i Finlandii jak i kandydatów. Unia Europejska nie jest zamkniętym klubem bogatych państw członkowskich. W swojej historii Unia wielokrotnie przyjmowała nowych członków i, z wyjątkiem ostatniej fali poszerzenia w 1995 roku, były to państwa biedniejsze. Pomimo to wszyscy członkowie skorzystali na poszerzeniu. Poszerzenie nie jest też wyłącznie zapisem księgowym, na którego podstawie można wyliczyć ekonomiczny zysk lub stratę poszczególnych stron. Poszerzenie przyniesie wielowymiarowe korzyści obecnym i przyszłym krajom członkowskim. Przede wszystkim będzie największym w dziejach Europy przedsięwzięciem na rzecz demokracji i respektowania praw człowieka. Kopenhaskie kryteria członkostwa okazały się bardziej skuteczne niż rekomendacje Rady Europy. Po drugie, wcześniejsze fazy poszerzenia przysparzały obywatelom Europy nowych przywilejów, a przed europejskimi przedsiębiorstwami otwierały nowe możliwości. Po zakończeniu obecnego procesu poszerzenia obywatele UE będą mogli mieszkać, poruszać się i pracować na terenie rozciągającym się od Atlantyku po Morze Czarne. Po trzecie, proces poszerzenia już teraz przyniósł odczuwalne korzyści obydwu stronom. Przygotowując się do członkostwa państwa kandydujące otworzyły swoje rynki i przeprowadziły reformę struktur gospodarczych, czego efektem był dynamiczny wzrost gospodarczy. W wielu analizach powtarza się ocenę, że dzięki przystąpieniu do wspólnoty tempo przyrostu PKB w krajach kandydackich wzrośnie średnio o 2 %. Na terenie obecnej Piętnastki efektem poszerzenia będzie dodatkowe 0,7 % we wskaźnikach wzrostu gospodarczego. Po czwarte, poszerzenie ułatwi obecnym i przyszłym członkom walkę z przestępczością międzynarodową i nielegalną emigracją. Zorganizowana przestępczość stanowi zagrożenie dla całej Europy bez względu na to, czy Unia Europejska rozszerzy się czy nie. Przyjęcie nowych państw umożliwi intensyfikację działań zmierzających do wyplenienia międzynarodowej przestępczości. Na koniec poszerzenie podniesie również międzynarodowy prestiż Unii Europejskiej. Jest to o tyle istotne, że Stany Zjednoczone wydają się ukierunkowywać na unilateralizm w swojej polityce. Im więcej państw uda się pozyskać dla wspólnej, europejskiej polityki zagranicznej, tym silniejszą pozycję Unia zajmować będzie w skali globalnej. Na poszerzenie należy spojrzeć także przez pryzmat kandydatów, którzy stoją w obliczu niezwykle trudnej sytuacji. Z jednej strony muszą doprowadzić do sfinalizowania negocjacji członkowskich i ratyfikacji umów członkowskich. Z drugiej zaś muszą przeprowadzić dyskusję o przyszłości UE. Wszystko wskazuje na to, że wszyscy kandydaci zorganizują referenda w sprawie przystąpienia do wspólnoty. Ich termin zbiegać się będzie z zakończeniem prac Konwentu UE w lecie 2003 roku. Jeżeli Konwentowi nie uda się wyraźnie określić przyszłego kształtu Unii, poszerzenie może napotkać na trudności. Odłożenie poszerzenia pozostawiłoby trwałe urazy w państwach kandydackich i umocniło przekonanie o podzielonej Europie. Zaufanie obywateli do UE doznałoby poważnego uszczerbku. Podstawową ideą UE jest stworzenie stabilnej, bogatej i bezpiecznej Europy. Europejskość oznacza wspieranie regionów słabszych i wsłuchiwanie się w ich głos. Na przestrzeni lat na idei tej skorzystała tak południowa jak i północna Europa. Teram nadeszła kolej na Europę wschodnią. Podkreślanie wysokich kosztów poszerzenia jest polityką krótkowzroczną. Przywołać tu można mądre pytanie postawione przez prezydenta Republiki Czeskiej Wacława Havla: “Ile kosztuje minuta pokoju w Europie?” W taki chyba sposób powinniśmy odnosić się do poszerzenia.

LONDYN


Kandydat na kanclerza E. Stoiber przeciwny członkostwu Turcji w UE i dalszej imigracji do Niemiec

1. Quentin Peel i Anton Notz , “Financial Times” 17.05.2002 r. 2. Alex Blair, “Times” 17.05.2002 r.

ad 1. Komentatorzy FT poinformowali, że konserwatywny kandydat na Kanclerza Niemiec Edmund Stoiber (ES) ostrzegł 16 bm podczas swojej wizyty w ZK przed niebezpieczeństwem płynącym z “nadmiernego” poszerzania UE i wyraził ostry sprzeciw wobec ewentualnego członkostwa Turcji w UE. Podczas wystąpienia w Ambasadzie Niemiec w Londynie, w obecności “czołowych polityków, dyplomatów oraz biznesmenów”, ES ostrzegł, że nieustanne poszerzanie UE może zagrozić jej spójności. Komentatorzy FT przytaczają słowa ES: “Wierzę, że muszą istnieć geograficzne granice UE (. . . ). Turcja jest ważnym partnerem w NATO i powinna mieć szczególnie przyjazne stosunki z Niemcami. Ale to nie znaczy, że musi być członkiem UE (. . . ). UE nie może się kończyć na granicy turecko-irackiej”. Zdaniem komentatorów FT, jeszcze żaden przywódca polityczny w UE nie wypowiedział się tak ostro przeciwko możliwości przystąpienia Turcji do UE odkąd w grudniu 1999 roku Turcja została formalnie uznana za kraj kandydujący do UE. Komentatorzy FT informują, że ES, Premier Bawarii i przywódca CSU, będzie głównym rywalem socjaldemokratycznego Kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera (GS) podczas wrześniowych wyborów parlamentarnych w Niemczech. ES był w swoim kraju długo postrzegany jako polityk względnie eurosceptyczny, jednakże 16 bm powiedział, że bardziej zintegrowana UE jest jedyną odpowiedzią na wyzwania globalizacji i wezwał ZK, by odegrało do końca swoją rolę w procesie integracji europejskiej. Wezwał także do większej przejrzystości procesów decyzyjnych w UE. ES powiedział, że ZK - jako kraj, który “chce i powinien odegrać ważną rolę w Europie” - nie będzie mogło uniknąć przystąpienia do UGW. Przed wystąpieniem w Ambasadzie Niemiec w Londynie ES spotkał się z przywódcą Partii Konserwatywnej (PK) Iainem Duncanem Smithem. Komentatorzy FT przytaczają jednak słowa ES, że z punktu widzenia spraw dotyczących UE “mamy więcej wspólnego z Partią Pracy niż z PK”. ES wyraził opinię, że gdyby został Kanclerzem Niemiec, byłoby mu łatwo znaleźć wspólny język z Premierem ZK Tony Blairem (TB).

ad 2. Korespondent T. poinformował, że podczas wizyty w ZK ES wezwał do ograniczenia imigracji do Niemiec. Podkreślił, że Berlin jest obecnie “trzecim największym miastem tureckim po Stambule i Ankarze”. Wskazał, że “prawie połowa osób imigrujących do UE osiedla się w Niemczech” i że w Niemczech przybywa co roku od 500 do 600 tys. imigrantów - mniej więcej tylu, ilu mieszkańców liczy np. Dortmund. Korespondent T. przytacza słowa ES, że “mamy zbyt wielu cudzoziemców, którzy nie mówią naszym językiem”. Według ES 40 proc. dzieci tureckich w Niemczech nie kończy szkół. Korespondent T. przytacza słowa ES: “Musimy więc uczynić wysiłek na rzecz lepszego ich zintegrowania (ze społeczeństwem niemieckim)”. Podczas spotkania w Ambasadzie Niemiec w Londynie ES zgodził się, że imigracja będzie jednym z problemów poruszanych podczas kampanii przedwyborczej w Niemczech. Dodał jednak, że przed wyborami parlamentarnymi 22 września wyborców najbardziej będzie interesować gospodarka niemiecka. Korespondent T. informuje, że - mimo starzenia się społeczeństwa niemieckiego i prognoz, iż Niemcy będą wkrótce musiały przyjmować co roku przynajmniej 450 tys. imigrantów, by zapracowali na niemieckich emerytów - CDU i CSU nadal sprzeciwiają się uchwaleniu prawa zapewniającego przyciągnięcie wykwalifikowanych pracowników z zagranicy. Korespondent T. przytacza wypowiedziane podczas spotkania w Ambasadzie Niemiec w Londynie słowa ES, że “imigracja nie jest rozwiązaniem”. ES powiedział, że przybył do ZK po to, by porozmawiać z TB o “atmosferze niepewności”, która - zdaniem ES - zapanowała w UE po wydarzeniach 11 września ub. r. Korespondent T. informuje, że w Niemczech mieszka ponad 7 mln imigrantów, ok. 9 proc. całej populacji tego kraju. Korespondent T. informuje także, że w Niemczech popularność 60-letniego ES nadal ustępuje popularności GS. ES ma nadzieję, że wyborcy wezmą pod uwagę jego osiągnięcia jako Premiera Bawarii. Land ten ma obecnie 5-procentową stopę bezrobocia (dwa razy niższą niż w skali całych Niemiec) i jeden z najniższych wskaźników przestępczości wśród landów niemieckich. Korespondent T. informuje, że ES jest pierwszym “bawarskim przywódcą”, który ubiega się o stanowisko Kanclerza Niemiec, odkąd w 1980 r. Franz-Josef Strauss przegrał wybory z Helmutem Schmidtem.

BRASILIA

1. Wyniki spotkania przywódców Mercosur i UE


Głównym efektem rozmów przywódców państw Mercosur i UE, prowadzonych w trakcie odbywającego się w dn. 17-18 bm. w Madrycie II Szczytu UE-Ameryka Łacińska i Karaiby, była decyzja ws. zorganizowania w lipcu w Brasilii spotkania na szczeblu ministrów. Jednakże brazylijscy obserwatorzy są raczej rozczarowani wynikami rozmów. Według dziennika "Estado de Sao Paulo" (18.05.), skrajna ostrożność UE uniemożliwiła osiągnięcie postępu w rozmowach przywódców państw obu bloków. Na postawę przedstawicieli UE wpłynęły głownie obawy przed skutkami kryzysu argentyńskiego dla Marcosur i ostatnie protekcjonistyczne posunięcia USA, które handel światowy dopiero zaczyna odczuwać. Europejczycy nie zgodzili się nawet określić w końcowym komunikacie 2005 r. jako ostatecznego terminu zakończenia negocjacji, o co zabiegała Brazylia. Według UE, mogłoby to tylko stworzyć fałszywe nadzieje. Europejczycy po raz kolejny nie zgodzili się również użyć określenia "porozumienie o wolnym handlu" w odniesieniu do ostatecznego celu procesu zbliżenia między obu blokami. By złagodzić gorzki smak, negocjatorzy europejscy zapewniają, że od tej pory należy się spodziewać jedynie postępu w negocjacjach. "Po wielostronnej rundzie z Doha Mercosur jest głównym priorytetem UE" - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej, Anthony Gooch. Ale i sam Mercosur czyni wysiłki, by złagodzić wrażenie, iż poniósł porażkę w zabiegach o większe zaangażowanie Europy. "W trakcie tego spotkania nie były przewidziane negocjacje handlowe. To było forum polityczne, a nie negocjacyjne" - powiedział ambasador Brazylii przy UE, Jose Alfredo Graca Lima. Jego zdaniem, brak określenia ostatecznego terminu zakończenia negocjacji nie wyklucza możliwości zamknięcia ich nawet w ciągu dwóch lat, czyli przed 2005 r. Pełniący funkcje przewodniczącego UE premier Hiszpanii Jose Maria Aznar zapewnił prezydenta Fernando Henrique Cardoso, że UE chce przyśpieszyć proces integracji miedzy obu blokami. Jednakże przyznał on, że negocjacje nie będą łatwe. "Tematy sa trudne, ale okazujemy bardzo wyraźnie gotowość do podążania w tym kierunku". W tym kontekście podkreślił on, że podpisanie porozumienia miedzy Chile i UE "jest impulsem dla nas wszystkich". Według podsekretarza stanu ds. gospodarczych, handlu zagranicznego i integracji MSZ Brazylii, Clodoaldo Hugueneya Filho, komisarz UE ds. handlu, Pascal Lamy powiedział, że mające się odbyć w lipcu w Brasilii spotkanie ministerialne UE-Mercosur może nadąć negocjacjom impuls polityczny. Pełniący rolę głównego negocjatora Brazylii ds. Mercosur amb. Hugueney skomentował to: "impulsami politycznymi jesteśmy zmęczeni", lipcowe spotkanie musi być wypełnione przez Europejczyków konkretną treścią. Dla Mercosur sprawa kluczowa jest dostęp jego produktów rolnych na rynki europejskie. "Bez tego nie będzie porozumienia". Jego zdaniem, uczestnicy spotkania w Brasilii powinni opracować kalendarz dalszych prac, kalendarz kolejnych propozycji dotyczących taryf i dostępu do rynków (Mercosur powinien przedstawić swoja ofertę w okolicach lutego przyszłego roku) oraz kalendarz negocjacji ws. usług i inwestycji. Według Hugueneya, uzgodnienie ws. kontynuowania w Brasilii negocjacji na szczeblu ministerialnym, "to bardzo mało lub niemal nic wobec ogromu naszych oczekiwań i wagi spotkania szefów państw", ale "przynajmniej kanał negocjacyjny pozostaje otwarty".


  1. Szczyt UE - Ameryka Łacińska i Karaiby w Madrycie

Artykuł Michaela Reida, z "The Economist", opublikowany w "Valor Economico" z 15 bm..

Od czasu Szczytu Unia Europejska - Ameryka Łacińska i Karaiby (UE-ALK) w Rio de Janeiro w 1999 roku, słabnie tempo światowych procesów integracyjnych. Moment realizacji kolejnego spotkania w Madrycie należy do najmniej fortunnych. Klimat społeczno-polityczny w Europie obfituje w zawirowania. Nieoczekiwanie dobre wyniki Le Pena we Francji i zabójstwo Pima Fortuyna w Holandii skupiają uwagę na kwestiach rasowych i imigracji. Europa zapewne nie podda się skrajnej prawicy, lecz nawet tradycyjne ważniejsze partie polityczne już proponują zaostrzenie polityki imigracyjnej. Rośnie napięcie w relacjach handlowych miedzy UE a USA, zwłaszcza po decyzji Busha ws. dodatkowych cel na dostawy stali i poparcia "Farm Bill", zwiększającej subsydia dla rolnictwa. Nowe prawo ws. rolnictwa nie wpływa negatywnie jedynie na eksport rolny z krajów Mercosur czy negocjacje ws. Strefy Wolnego Handlu Obu Ameryk ALCA. Poprawka stawia pod znakiem zapytania perspektywy liberalizacji handlu produktami rolnymi na forum WTO, traktowanej priorytetowo, zgodnie z decyzjami z Doha. Perspektywy rozwojowe Ameryki Łacińskiej również nie podtrzymują na duchu. Z Argentyny do Wenezueli, przez Peru i Kolumbie rozciąga się "luk kryzysowy", jak trafnie określił Dennis MacShane, Sekretarz brytyjskiego MSZ. W tych okolicznościach, wielu Europejczyków zdaje się z rezerwą podchodzić do całego regionu. Zawirowania polityczne i gospodarcze w Argentynie wpłynęły negatywnie na rozmowy ws. handlowych miedzy UE a Mercosur. Rozmowy miedzy obu ugrupowaniami od początku zapowiadały się jako bardzo trudne, ze względu na rolnictwo. Teraz problemy Argentyny rozsądzają sam Mercosur i sprawiają, że nie może on być traktowany technicznie jako unia celna. Jakie mogą być rezultaty spotkania w Madrycie? Poza podpisaniem rozumienia UE - Chile, władze europejskie podkreśla zapewne znaczenie współpracy miedzy obu regionami. MacShane utrzymuje na przykład, że Europa może się podzielić z Mercosur umiejętnością łączenia suwerenności z mechanizmami integracji regionalnej w UE, a z Kolumbia - rozwiązywaniem konfliktów poprzez ich "umiędzynarodowienie", jak w przypadku Bałkanów i Irlandii. Unijne władze podkreślą zapewne wspólne stanowisko UE i AL ws. multilateralizmu w ważniejszych kwestiach międzynarodowych, tj. Protokół z Kioto czy Międzynarodowy Trybunał Karny. Mogą też naciskać na realizację spotkania ministrów ds. handlu UE i Mercosur, próbując nadąć nowy impuls stosunkom między obu ugrupowaniami. Pierwszym testem woli obu regionów umocnienia wzajemnych relacji będzie jednakże sprawdzenie ilu z 48 przywódców państw obu regionów pojawi się i pozostanie przez dwa dni w Madrycie.


Opr. J. Mąkosa

Dodaj dokument na swoim blogu lub stronie

Powiązany:

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Biuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE iconBiuletyn unia europejska/ I. Informacje bieżĄCE

Umieść przycisk na swojej stronie:
Rozprawki


Baza danych jest chroniona prawami autorskimi ©pldocs.org 2014
stosuje się do zarządzania
Rozprawki
Dom